ryj_zapijaczony.sponiewierany
17.02.16, 09:36
Nawet bardzo kótka-można powiedzić, a ostatnie nominacje świadczą wręcz o patAlogii w tej materii.
W czasach tzw IVRP było podobnie (sprawa Kaczmarka), więc niby dlaczego teraz miałoby być inaczej.
Weźmy np ostatnią nominację na komendanta policji nijakiego płk Maja.
Ta nominacja świadczy o tym, ze to Blaszczak zrobił sobie z nas jaja.
Ale po kolei.
Jeden z najbardziej zaufanych współpracowników głowy państwa , nijakiego Kaczyńskiego powołuje na stanowisko komendanta Policji (najwyższe stanowisko w tek s_użbie) jednego z wice komendantów wojewódzkich (dobrze, że nie powiatowych) pana płk Maja.
No i teraz zaczyna się dziać!!!
Ano od czego zaczyna nowy komendant? A od próby ośmieszenia swojego poprzednika wytykając mu Bizancjum, czyli wg niego przepych na który to składała się normalna łazienka z ceramicznym sraczem, luksus niebywały jak na szefa tej służby, bo wg niego komendantowi winna wystarczyć drewniana sławojka.
Następnie nabija się z poprzednika, ze ten miał gabinet chroniony przed podsłuchami tzw kratką Faradaja ,a to też w tego typu służbach rzecz niebywała.
Po tej błazenadzie przed kamerami nowy komendant zaczyna natychmiast działać.
Pierwsze co robi to zwalnia ze stanowisk operacyjnych wszystkich co mieli cokolwiek wspólnego ze śledztwem w jego sprawie. Funkcjonariusze ci zostaną przeniesieni na ulice, gdzie będą szlifować krawężniki!!!
Ale to nie koniec, następnym co czyni nowy komendant jest wymiana wszystkich komendantów wojewódzkich, a to oznacza, ze ci nominowani prawem domina wymienią całą resztę do dołu.
No a teraz samo sedno, taka perełka dla kompetentnego ministra Błaszczaka.
Pan płk Maj okazał się być ubabranym w śmierdzące sprawy kryminalne.
I co teraz panie ministrze, czy taki kogiel mogiel da się teraz odkręcić?
Wątpię, ale Pan nadal jest kompetentnym ministrem.