sclavus
18.02.16, 16:33
Pisięta mają czarodziejskie różdżki...
... tym niemniej, zadziwiające są fakty:
Obaj Kaczyńscy, w 1990 roku, zaczęli promować Wałęsę na prezydenta RP - nikt wtedy o Bolku jeszcze nie wspominał... - fakt? Fakt!
Kiedy Wałęsa tym prezydentem został, obaj Kaczyńscy znaleźli się w prezydenckiej kancelarii, z taką oto nadzieją, że Wałęsa będzie chodził na ich smyczy!! (bo przecież to chłopek roztropek a oni doktorzy prawa i wiedzą lepiej... i to oni mu załatwili prezydenturę)...
Jak tylko Wałęsa przepędził ich z kancelarii, Jarek spalił jego kukłę przed Belwederem i ruszyła plotka o Bolku - resztę dopełniła "lista Macierewicza"!! - od tego momentu, Kaczyński zaczyna pisać nową historię Solidarności!!!
A Wałęsa jest Bolkiem!!!
Hejt dopełnia reszty...
***
Bardzo dziwnym zbiegiem okoliczności, kilka kartonów z teczkami odnajduje się u Kiszczaków (po dwudziestu latach od chęci jej przekazania) a jeszcze dziwniejszym jest podanie do wiadomości publicznej, ileż to tych teczek dotyczy Bolka i że wszystkie są autentyczne!!! 24 godziny po odnalezieniu!!!
***
Kaczyński, Jarosław, miał i ma dwóch głównych wrogów: Wałęsa za rok 1991 i Tusk za lata 2007 i 2010 - nigdy, żaden pokurcz nie zrezygnował z pognębienia swoich "śmiertelnych wrogów", to i Kaczyński nie zrezygnuje...
Pierwsza zemsta właśnie się zaczęła!!
... ale choćby nie wiem co, nikt i nigdy nie zaprosi Kaczyńskiego, żeby opowiadał o walce Solidarności w Polsce... i nigdy Lech Kaczyński nie dostanie Nobla! (choćby Jarosław dopiął swego: 1000 pomników na dziesięciolecie śmierci)
Raczej będzie musiał wyprowadzić się z Wawelu...