Dodaj do ulubionych

Na marmurowych skałach, Polska

09.03.16, 22:14
Polecam to, oraz pozostałe opowiadania Ernsta Jungera, w których pod postacią Nadleśniczego występuje sam Prezes PiS.
Jego metoda na wprowadzanie rządów bezprawia i zła, tam (w Wiedniu) i wtedy (przed II wojną światową) polegała na wprowadzaniu pomiędzy chrześcijan zatrutych kwiatów zła. Zawłaszczania instytucji publicznych, opanowywania sądów, aparatu ścigania, wprowadzania do nich agentów, przekupnych stróżów prawa i hodowanych sprzedajnych kurtyzan w otoczenie królów, książąt i najwyższych urzędników państwowych. Czyli na tym samym, co PiS(b) robił za Stalina i co robi tu i teraz.

Wielka jest siła Nadleśniczego, wielka i przemożna jest potęga Prezesa.
Już teraz wyprowadza nas z kręgu cywilizacji europejskiej, śródziemnomorskiej, w bezkresne stepy Azji, spod panowania prawa rzymskiego pod władzę obdarzonych jarłykami namiestników jego Pana, Putina.

Jeszcze czeka nas najciemniejsza noc pod jego panowaniem. Unieważnienie sądów, delegalizacja opozycji, podeptanie prawa i sprawiedliwości, a jeszcze bardziej, zdeprawowanie - poczucia przyzwoitości.

To wszystko przynosi nam Prezes i to ma wypisane na sztandarach:
Ojczyzną wolską racz nam dać Panie Putin!

Z hołotą tego rodzaju rozprawiano się dawniej jak z opryszkami, lecz wzrost jej sił wskazywał na głębokie zmiany w systemie porządku, zdrowia, a nawet bezpieczeństwa narodu. Tu właśnie należało rozpocząć dzieło, dlatego wpierw potrzebni byli ludzie prawa i nowi teologowie, którzy widzą zło wyraźnie – od wierzchołka aż po najdelikatniejsze korzenie; a dopiero później cios konsekrowanym mieczem, który jak błyskawica przenika mroki.

Jakby w jasnowidzeniu sennym słyszałem śmiech małego, który stał wśród nich na udeptanej glinie podwórza kuchni. Na wpół wyprostowane zwierzęta igrały wokół głowy chłopca, kołysząc szybkim wahadłowym ruchem ciężkimi, trójkątnymi głowami ponad jego czupryną. Stałem w altanie i nie odważyłem się krzyknąć na mojego Eria, jakby to był ktoś, kto śniąc wędruje po stromej kalenicy. Lecz w tym momencie spostrzegłem pod skalną kuchnią Lampusę — stała z założonymi rękami uśmiechając się, a mnie ogarmęło wspaniałe poczucie bezpieczeństwa wśród płomieniejącego zagrożenia.

Ernst Jünger - Na marmurowych skałach.

Panie, daj mi cierpliwość, abym umiał znieść to czego zmienić nie mogę; daj mi odwagę, abym umiał konsekwentnie i wytrwale dążyć do zmiany tego, co zmienić mogę, i daj mi mądrość, abym umiał odróżnić jedno od drugiego.
Marek Aureliusz.

Póki co, musimy trwać gromadząc siły. Dzień krótki, ale już trochę dłuższy. Potęga Prezesa ogromna, ale na czarnej skale już są rysy.

--
PiS(b) jak ВКП(б).
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka