Moja randka, moja sprawa

    • Gość: Andrzej Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.fiber.net.pl 24.09.04, 12:40
      Czytam to co powyżej zostało napisane i tak sobie myślę. Bywalcy tego forum
      (poza nielicznymi wyjątkami) to straszne prymitywy i zboczeńczy seksualni.
      • Gość: Królik Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 12:52
        A na jakiej podstawie? Przykłady?
    • Gość: Dyrektor w Minist. Re: Twoja randka, nie jest moja sprawa IP: *.wol.be.prserv.net 24.09.04, 12:44
      Super super BRAWA dla Burmistrza i tak kazdy Dyrektor muszy zrobic z ludzmy
      ktorzy w pracy bawia sie w Internecie. Niech to robia w domu i koniec !!!
      A bardzo dobrze ze ona stracila prace.
      • Gość: Kazek Re: Twoja randka, nie jest moja sprawa IP: *.p-s-inter.net 24.09.04, 12:58
        Dyrektor w Minist - albo kpisz, albo nie umiesz przeczytać artykułu. Gdzie niby
        wzmianka, że anons zamieściła uzywając służbowego komputera? Ty pewnie jestes
        znajomym owego burmistrza, bo argument sobie znalazłes rownie trafny.
        Przyłaczam się do wielu osób, które na tym forum pani teresie zycza powodzenia.
        Niech Pani w sądzie nie ustąpi o krok. Utrudnienie zycia tego rodzaju
        burmistrzowi będzie cennym wkładem w dobro społeczne dla nas wszystkich.

      • Gość: Królik Re: Twoja randka, nie jest moja sprawa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 12:59
        A szanowny Dyrektor to nie w godzinach pracy ? jeszcze nie ma trzynastej !!!!
        A kto powiedział, ze zrobiła to z pracy? A nawet jeżeli, aby tego dowieść
        trzeba zwrócic się do dostawcy. Ten zaś może udzielić informacji tylko na
        podstawie zgody sądu lub wniosku prokuratora. W przeciwnym wypadku jest to
        przestępstwo i grozi utratą licencji telekomunikacyjnej. Czy pan burmistrz
        zwracał sie do stosownych organów o dochodzenie?
        Swoją drogą jak w ministerstwach pracują tacy ludzie jak Pan, to nic dziwnego,
        że w tym kraju jest tak jak jest.
      • Gość: Andrewbh Re: Twoja randka, nie jest moja sprawa IP: 5.5R* / 193.188.97.* 24.09.04, 14:32
        Do Dyr. Min. Jakim prawem klikasz z pracy na to forum. Natychmiast nalezy
        zwolnic szanownego pana za korzystanie ze sluzbowego kompa w godz pracy, a
        dodatkowo za stawanie w obronie durnia. Coraz wiecej baranow na
        stanowiskachchyba troche za wysokich dla ich mozdzkow.
        Prosze administratora namietrzyc komap tego dyrektora i podac skad klikal w
        godz pracy. A moze to sam pan burmistrz podszywa soe pod niego.
    • Gość: les Na drzewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 12:46
      Nakłaniałbym Pana burmistrza do powrotu na drzewo, gdzie jest jego właściwe
      środowisko życiowe.
      • krzysztofplebs Re: Na drzewo 25.09.04, 00:11
        A na tym drzewie dobrze by było żeby imć Grzesiak przeczytał "ze zrozumieniem"
        swój list w sprawie proboszczunia Byrskiego, w którym czytamy m. inn.: "Finanse
        parafii pochodzą z ofiar wiernych i dzięki ich otwartości serca ksiądz Jan może
        prowadzić taką działalność. Zapewne Pan wie, że budżet państwa nie dotuje
        duszpasterskiej działalności, a jedynie samorządy współfinansują dzieła
        prowadzone przez poszczególne parafie, które nota bene są obowiązkowym zadaniem
        samorządów...Zamieszczonym przez Pan artykułem ( to było do redaktora
        naczelnego "Co słychać?" Zbigniewa Piątkowskiego) nie tylko znieważył Pan
        samego księdza Jana Byrskiego, ale także parafian, samorząd terytorialny miasta
        Mińska Mazowieckiego i mnie osobiscie...A jeżeli już ktoś naśmiewał się z
        księdza w wąskim gronie osób, to nie powód żeby Pan w wydawanym przez siebie
        tygodniku rozpowszechniał te obelżywe teksty...". Z tego drzewa jabłko raczej
        nie spadnie....
    • Gość: Kazek Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.p-s-inter.net 24.09.04, 12:47
      No cóż, w kraju w którym o sprawach stylu życia decyduje liga patologicznych
      rodzin takie idiotyczne sytuacje pewnie sie będą zdarzały. Kompromitacja
      burmistrza. On sie chyba Dulski nazywa?
      Ale jest jeszcze jeden aspekt. Burmistrz tego miasta to wredny typ, ale równie
      oburzające jest dla mnie postępowanie tego dziennikarzyny, który sprawę opisał.
      Publicznie opisał prywatną i intymną sprawę dorosłej osoby. Jest to wbrew
      jakiejkolwiek etyce dziennikarskiej a także zdrowemu rozsądkowi (co go to w
      ogóle interesuje?). Dziwię się, że tego aspektu "Gazeta" nie porusza -
      solidarnośc zawodowa?
    • Gość: - Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.Zabrze.Net.pl 24.09.04, 12:54
      Dlaczego dziennikarz "Gazety Wyborczej" Pan Bogdan Wróblewski nie spytał
      dziennikarza mińskiego tygodnika "Co słychać", z jakiego powodu ten dokonał
      takiej fałszywej interpretacji anonsu, gdzie On widzi tą dulszczyznę? Czy Pan
      Bogdan Wróblewski w zaistniałej sytuacji nie widzi problemu odpowiedzialności
      za słowa napisane przez dziennikarza mińskiego tygodnika "Co słychać"?
    • Gość: Gość Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 12:54
      W moim mieście pracownik samorzadowy jest żonaty,dzieciaty,ma kobitę ale jest
      kumplem burmistrza.
      • Gość: też urzędniczka Re: Moja randka, moja sprawa IP: 80.48.192.* 24.09.04, 19:18
        To jest chyba jedynym pracownikiem w urzędzie?
    • kicior99 Re: Moja randka, moja sprawa 24.09.04, 12:55
      on jest chory, to wszystko
    • Gość: zmm Pan burmistrz prosi o kilka cieplych slow...:)) IP: 81.144.240.* 24.09.04, 13:12
      Pomozmy mu zrozumiec jak wielkim jest pojebem
      burmistrz.minsk_mazowiecki.wm@gminypolskie.pl
      • Gość: nocny ptaszek Re: Pan burmistrz prosi o kilka cieplych slow...: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:05
        Oooo, z przyjemnością.
    • Gość: sekretarka zadzwon do mnie 759 53 11 IP: *.cable.ubr08.edin.blueyonder.co.uk 24.09.04, 13:32
      Niestety na stronie urzedu miasta: www.minsk-maz.pl/wladzemiasta/burmistrz.php, nie
      znalazlam adresu e-mail burmistrza ale za to sa numery telefonu, gdyby ktos chcial z
      nim porozmawiac na tematy etyczne. Jest rowniez urocze zdjecie pana szanownego burmistrza i
      obroncy moralnosci jako pszczelarza. Coz... niektorym wystarcza pszczoly, inni wola znalezc
      partnera.

      "Od 20 czerwca 1990 roku Burmistrzem Miasta Mińsk Mazowiecki jest Zbigniew Grzesiak.
      Obecnie pełni tę funkcję czwartą kadencję.
      Jest kierownikiem Urzędu Miasta.

      tel. 025 759 53 11, 759 53 00 "

      Pozdrawiam i zachecam do rozmowy z tym panem, to moze byc... interesujace.

      PS. Swoja droga, skoro pelni juz czwarta kadencje to moze sie juz wystarczajaco 'nachapal' i
      ktos powinien go wreszcie zastapic? Kochani wyborcy, wy o tym tecydujecie!

      • krzysztofplebs Re: zadzwon do mnie 759 53 11 25.09.04, 18:04
        A co on robi z pszczółkami?
    • Gość: ATU Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 13:35
      Polska to kraj niewyobrażalnego absurdu, kołtunerii i dulszczyzny!!!
      Myślę,że zacnego pana burmistrza powinno się również wyrzucić z pracy ponieważ
      posiada dzieci co dowodzi, że uprawia seks! A w mysl jego wypowiedzi i
      uzasadnień, to niegodne urzędnika państwowego tym bardziej, ze piastuje tak
      wysoki urząd!
    • Gość: Aaron Burmistrz miał rację, ale .... IP: *.k.mcnet.pl 24.09.04, 13:44
      Niestety osoba publiczna nie może publicznie prowadzic życia towarzyskiego i to
      z nuasnem erotycznym. Takie są standardy. Ale Polacy to zawsze szabelką,
      wolnością .... Życie instytucji opiera się bowiem na autorytecie. Ten autorytet
      jest po to by mali i głupi tego świata szanowali władzę. Póki oni będą, to
      będzie potrzeba autorytetu. Bo z jednej strony wszyscy niby jej współczują, a
      zdrugiej lokalni mieszańcy sobie dworują. Przesadą oczywiście jest usunięcie z
      urzędu, ale powinien zasugerowaćjej skasowanie wizerunku twarzy i informacji o
      miejscu pracy.
      • Gość: Królik Re: Burmistrz miał rację, ale .... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 14:08
        Urzędnik magistracki jest osobą publiczną? Absurd. Co do życia towarzyskiego,
        to pracodawcy wara. Jakoś nikt się nie rzuca, że prezydent RP i jego małżonka
        bronią (i słusznie !) swojego prawa do prywatności. Ciekawe skąd te standardy?
        Autorytet instytucji opiera się zaś na jej sprawnym działaniu i kompetencjach
        pracowników. Jak idę do magistratu, to mnie nie interesuje czy pani urzędniczka
        ma męża, kochanka czy też obu na raz. Interesuje mnie, aby kompetentnie i
        szybko załatwiła moja sprawę i tylko o tym z nią rozmawiam.
        Tak przy okacji - wizerunek twarzy jest wyłączna własnościa właściciela tejże -
        i to chronioną prawnie.
        • Gość: Aaron Re: Burmistrz miał rację, ale .... IP: *.k.mcnet.pl 24.09.04, 14:15
          Prezydent i życie prywatne? Skąd Ty pochodzisz? Z Laponii. A urzędnik jest
          osobą publiczną w tym rozumieniu, że reprezentuje urząd. Szczególnie w małej
          mieścinie.
          • Gość: Królik Re: Burmistrz miał rację, ale .... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 14:28
            O.K. Ile razy para prezydencka uprawiała seks w ciagu ostatniego roku?
            Pojęcie osoby publicznej nie implikuje osoby "nieprywatnej". Publiczność polega
            między innymi na tym, że prywatnie i publicznie ma sie te same poglądy, tę sama
            postawe etc. i to jest weryfikowane. Nie polega natomiast na zagladaniu komuś
            do łóżka. Jakoś nie ma wzmianki aby P. Teresa głosiła wszem i wobec pochwałę
            skromności, cnoty i dziewictwa, a prywtnie się puszczała. A tym
            reprezentowaniem urzędu proszę nie przeginać. Referentka księgowa też jest
            urzędnikiem.
            • yola13 Re: Burmistrz miał rację, ale .... 25.09.04, 20:35
              Dokładnie, po prostu każdy ma prawo do prywatności, nawet osoby publiczne, czy
              to takie dziwne? Dla niektórych pewnie tak. A swoją drogą to ciekawe jakie
              studia skończył ten cały burmistrz, ale napewno nie prawnicze, o ile w ogóle je
              skończył, w każdym razie kodeksu pracy napewno nie zna.
      • Gość: tg Re: Polowanie na czarownice IP: *.lauderhill-fl.gov 24.09.04, 14:26
        Czasami sie zastanawiam co oznacza w Polsce wyraz "normalnosc". Miec prawo do
        wlasnego zycia. Od czasu do czasu podejmuje dyskusje na roznego rodzaju forach
        i czym wiecej pisze tym bardziej przekonuje sie, ze mam do czynienia z
        patologia spoleczna. Polskie spoleczenstwo jest chore. Zastanawia mnie to
        dlaczego, ta Bogu ducha winna kobieta (czyt. wiedzma, lub w/g opinii "jego
        eminecji pana burmistrza", kobieta, ktora prowadzi rozwiazly tryb zycia) nie
        zostala spalona na stosie?
        Droga Pani "ladacznico", jezeli jest Pani jeszcze przy zdrowych zmyslach,
        jezeli to polskie, katolickie spoleczenstwo jeszcze Pani nie ukrzywdzilo to
        prosze odpowiedziec. Postaram sie Pani pomoc. Poza Polska jest jeszcze swiat
        ludzi normalnie myslacych. Gdzies za gorami, za lasami, za siedmioma morzami
        istnieje kraina normalnosci. Gdzie zwykli ludzie zyja swoimi zwyklymi sprawami.
        Maja swoje zwykle slabosci i zwykle chwile uniesienia. Bardzo Wam wspolczuje.
        Nawet teraz, kiedy oczekujemy czwartego huraganu w tym sezonie, twierdze, ze
        mimo wszystko jestem szczesciarzem, ze przyszlo mi zyc w normalnym kraju.
      • Gość: Tutu Re: Burmistrz miał rację, ale .... IP: 151.157.129.* 24.09.04, 14:29
        Wyjasnij mi zacny mentorze, ktore publiczne stanowiska podlegaja zaostrzonym
        kryteriom zycia towarzyskiego. Czy na przyklad nauczyciel panstwowej szkoly nie
        powinien szukac przygod internetowych a prywatnej moze? Osobami publicznymi sa
        rowniez ludzie slawni, przedstawiciele sztuki, w ekshibicjonistyczny
        niejednokrotnie sposob odslaniajacy swoje tajemnice. Nie sadzisz ze normy
        zachowan powinny zadosc czynic przepisom prawnym i byc identyczne dla
        wszystkich obywateli? Jesli ktos dobrowolnie przyjmuje bardzej rygorystyczne
        zasady niz te ,ktore mieszcza sie w ramach prawnych to jest to jego sprawa. Nie
        smieszy cie cala ta afera w momencie gdy osoby publiczne dopuszczaja sie
        powaznych przestepstw a przed odpowiedzilnoscia chroni je imunitet? Nie sadzisz
        ze sprowadzAMY przyzwoitosc na manowce utozsamiajac ja z brakiem seksu?
        Nazywam to wsadzeniem sobie moralnosci do d.py.
    • Gość: Ed Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 13:45
      Burmistrz Miasta Mińsk Mazowieckiego Zbigniew Grzesiak kupuje za pobory ludziz
      całym ich jestestwem a nie ich pracę. Pachnie mi to znaną ze swego uczulenia na
      specyficzną moralność opcją.
    • ceilidh Re: Moja randka, moja sprawa 24.09.04, 13:47
      Zadzwon do burmistrza i dowiedz sie wszystkiego na tematy etyczne:

      tel. 025 759 53 11, 759 53 00

      Zapraszam na strone: www.minsk-maz.pl/wladzemiasta/burmistrz.php gdzie mozna
      podziwiac szanownego obronce moralnosci jako pszczelarza. Coz... niektorym wystarcza
      pszczoly, mniej perwersyjni szukaja partnera.

      "Od 20 czerwca 1990 roku Burmistrzem Miasta Mińsk Mazowiecki jest Zbigniew Grzesiak.
      Obecnie pełni tę funkcję czwartą kadencję.
      Jest kierownikiem Urzędu Miasta.

      tel. 025 759 53 11, 759 53 00"
      • Gość: Łowca buców Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.danmax.pl 24.09.04, 13:57
        Stronie o Minsku: www.minskmaz.pl też się dostało od tego buca... a
        powiadają że prawdziwa cnota krytyki się nie boi...
    • Gość: mixer Kłamie, bo opuściła jeszcze anal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 13:51
      z tego co pamiętam na interii.
      • Gość: Królik Re: Kłamie, bo opuściła jeszcze anal IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 14:14
        Na wszelki wypadej sprawdź. Lepiej nie dowierzać swojej pamięci.
    • Gość: nocny ptaszek Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:11
      Pani Tereso, do sądu go! Jesteśmy z Panią!
    • Gość: ed Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.kghm.pl 24.09.04, 14:19
      Pan burmistrz powinie odpowiedzieć za dyskryminację z powodu innych poglądów
      niż uznane przaz "Jego Eminencję"
    • Gość: Krzemo Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:20
      Nie tylko średniowiecze ale to sieksistowski zatwardzialy impotent z tego
      faceta! W dodatku trzymany pod pantoflem parafii. Ale to wyście go wybali bo ja
      na niego nie głosowalem!!!
    • Gość: detektyw Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.simmtech.pl 24.09.04, 14:22
      może burmistrz jest geyem(biernym) i się tego wstydzi
    • Gość: gutek tak to k*& %a jest w tej wielkiej metropoli Mińsku IP: *.chello.pl 24.09.04, 14:46
      mazowieckim ze same buraki tam siedzą wude chlają i kurwy macaja po cyckach
      ale innych to trzeba zwolnic i zachowywac pozory...
      pewnie siez Jankowskim zadawał prostak jeden i chłopców na plebani gwałcił
      • Gość: też urzędniczka Re: tak to k*& %a jest w tej wielkiej metrop IP: 80.48.192.* 24.09.04, 19:27
        Spadaj gutek!
    • Gość: maniek Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskiego) IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 14:49
      Ażeby na taki temat dyskutować, trzeba samemu być burmistrzem. Dyskutanci tego
      forum to dyletanci, bo nie są w stanie ocenić tej sprawy ze stosownej -
      burmistrzowskiej - perspektywy. Jako burmistrz też tak postąpię, gdy zajdzie
      potrzeba. Skoro czwarta władza wskazała na tą Panią to znaczy, że jest ona -
      mówiąc dosadnie - wolna do odstrzału. Mogę Państwa zapewnić, że właściciel
      lokalnej prasy zbadał tę sprawę skrupulatnie. Jemu opiniom ufa Pan Burmistrz
      Mińska już czwartą kadencję. Ja też idę tą drogą i służę w ten sposób wiernie
      mojej lokalnej społeczności. Ta sprawa nie ma nic wspólnego z kościołem (jak to
      niektórzy autorzy twierdzą). Jest to oczywista kwestia zoztropności
      politycznej. Rozumiecie może teraz Panowie i Panie z tego forum, dlaczego nie
      jesteście i nie będziecie nigdy burmistrzami. To szczególna forma zbiorowej
      odpowiedzialności, na którą nie wszystkich stać.
      Bardzo ubolewam i obawiam się, że po tej nagonce waszej lewackiej "Gazety"
      żaden sędzia nie bądzie mógł już sądzić niezależnie w tej sprawie. Są sprawy,
      na które można sobie pozwolić zależnie od zajmowanej pozycji jako zwykły
      urzędnik, burmistrz, wojewoda, poseł, minister, premier lub prezydent. Jest
      oczywiste czego się nie robi. Czy np Pan Prezydent byłby kiedykolwiek w stanie
      wstawić taką ofertę w internecie, lub nie daj Boże nasza przeurocza Pani
      Prezydentowa. Ich cnota polityczna na to nie zezwala. Weźmy ich postawę jako
      przykład dla nas samych. Politycy wystawiają swoje oferty (wdzięki) publicznie
      w trakcie wyborów a zasadą każdego urzędnika musi być, że nie ma własnej woli,
      jest pokorny, usłużny, prowadzi godziwe życie. Gdzie takich znaleźć? Tak, to
      jest centralny problem naszej polskiej demokracji. I za to musiała ta Pani
      odejść. Dla zasady i dla dobra demokracji. Dobo wspólne jest dobrem nadrzędnym
      (res publika), dobra indywidualne (np prawo do pożycia) mogą być od nich
      jedynie zależne. Drogi Kolego Burmistrzu, w razie masakry w sądzie proszę nie
      tracić nadziei i przewałkować tę sprawę przez szystkie instancje. Pro publico
      bono.
      • Gość: Królik Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 14:56
        Zgrywus czy świr ?
        P.S.
        Pan Prezydent R.P. jest już (i jeszcze) żonaty. Podobnie jest z jego małżonką
        (ta jest dla odmiany meżatką). Kancelaria Prezydenta zaprzecza stanowczo
        pogłoskom jokoby ten stan miał sie zmienić.
      • neptus Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg 24.09.04, 15:10
        Kolejny kołtun burmistrzem...
        Proponuje pasy cnoty dla wszystkich urzędniczek - żeby sie donich burmistrze nie dobierali.
      • Gość: sprobuj i Ty Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 15:10
        Po pierwsze nie widze zwiazku miedzy czyims zyciem prywatnym (zwlaszcza spraw "lozkowych") a dobrem
        wspolnym. Nie widze tu zadnych dobr, ktore zostaja narazone przez zachowanie urzedniczki. Pieniadze
        samorzadu? sprawne funkcjonowanie administracji? Jedyne co zostalo tu naruszone do samopoczucie pana
        burmistrza. Z wypowiedzi na forum wynika, ze zaufania do urzedu nie podwazylo. Prosze wiec nie pisac
        o dobru wspolnym, bo takiego ty nie widac. Jesli jest to prosze wskazac jakie. Inna kwestia jest czy
        dobro wspolne jest wyzsze od jednostkowego. Moim zdaniem: raczej nie.

        Aha! Cnota polityczna nie pozwala pewnym osobom na niektore zachowania. Owszem. Wlasnie: PEWNYM
        OSOBOM, nie kazdemu. Sfera zycia prywatnego takiej urzedniczki jest juz jedynie jej PRYWATNA. Nie
        panstwowa. I nie ma zwiazku z jej czynnosciami sluzbowymi dopoki nie przeznacza na to panstwowych
        czyli "naszych" pieniedzy. Najlepszym dowodem na to sa poglady formumowiczow. A to opinia decyduje w
        demokracji co jest a co nie jest publiczne.
        • Gość: maniek Nie każdej ...ki przystają IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 15:30
          Dziękuję za potwierdzenie, że dobre samopoczucie burmistrza to ważna wartość
          publiczna. Nie chciałem tak wprost, ale skoro to już nazwano po imieniu...
          Proszę nie sprowadzać wszystkiego to wymiaru pecuniarnego. Cnoty politycznej
          nie da się wyrazić w złotówkach.
          Pan/Pani zna zapewne powiedzonko " co wolno wojewodzie ...". Np takiej Pani
          Poseł do twarzy z "kurwikami" ale przecież nie pani urzędnik z takiego Mińska.
          Proszę rozważyć, ile jest posłanek a ile podrzędnych urządniczek. Takie
          zatrzęsienie "kurwików" było by poważnym zagrożeniem dla demokracji. Coś
          takiego w dobie zagrożenia terroryzmem. To stanowczy brak odpowiedzialności
          obywatelskiej za ojczyznę.
          • Gość: sprobuj i Ty Re: Nie każdej ...ki przystają IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 15:46
            To "samopoczucie" bylo z lekka ironicznie. Problem w tym, ze innej istotnej wartosci nie naruszono.
            Nie przesadzalbym z ta odpowiedzialnoscia obywatelska. Ogloszenia w sieci, nawet o takiej tresci, nie
            maja z nia nic wspolnego jesli odbywa sie to poza godzinami pracy. Pani posel moze sobie robic w
            swoim lozku co sie jej podoba, podobnie urzedniczka. Byle ustawy byly dobre a decyzje wydawane
            sprawnie. A Wojewodzie to wlasnie wolno mniej, bo to on ma eksponowane stanowisko. Szeregowy
            urzednik, ktory tylko wydaje decyzje, postanowienia nie stanowi o urzedzie, chyba ze zrobi cos
            wybitnie niewlasciwego. Tu akurat opinia publiczna uwaza, za do tego nie doszlo. Pan burmistz
            powinien raczej przyznac sie do bledu, a nie isc w zaparte przez wszystkie instancje.




            • Gość: Andrewbh Re: Nie każdej ...ki przystają IP: 5.5R* / 193.188.97.* 24.09.04, 15:55
              Masz calkowicie racje. Co do tego ze pan burmistrz przyzna sie do bledu to w to
              nie wierze. Gdyby tak postapil okazaloby sie ze jest facetem, a nie troczkami
              od kaleson. To samo powinien zrobic ten pismak. Cos mi sie wydaje ze daleko im
              do bycia mezczyznami. Zreszta nie zdaja sobie obydwaj sprawy jak bardzo
              podniosloby to ich prestiz, ktory w tej chwili rowny jest zeru. Sa to typowe
              przyklady ludzi, ktorym woda sodowa uderzyla do glowy i mysla ze im wszystko
              wolno szelmujac slowem demokracja. Przez ostatnie lata w naszym kraju wiele
              zlego wyrzadzili wlasnie dziennikarze, o nie przepraszam pismaki.
          • krzywuj Re: Nie każdej ...ki przystają 25.09.04, 23:17
            Maniek, Twoja logika mnie poraża. Wiesz co? Mógłbyś wyjaśnić wiele zagadek, np.
            jak powstał stonehange? Odpowiedź Mańka: Stonehange powstał bo świeciło słońce a
            potem był deszcz a wwięc był potrzebny i trudny do zbudowania, ale powstał pro
            publico bono. Jeżeli rzeczywiście jesteś burmistrzem czegokolwiek to moje
            kondolencje dla tego czegoś. Jeśli natomiast tylko wydaje Ci się, że jesteś
            burmistrzem czegokolwiek to szczerze Ci współczuję i polecam wizytę w poradni
            zdrowia psychicznego.
      • Gość: Andrewbh Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: 5.5R* / 217.17.233.* 24.09.04, 15:32
        Drogi burmistrzu jezeli rzeczywiscie nim jestes. Tak glupich wypocin dawno nie
        czytalem i teraz rozumiem dlaczego w tak wielu miastach w naszym kochanym kraju
        tak jest zle. Nie masz zielonego pojecia o demokracji i mylisz proste sprawy.
        Wg mnie jestes nastepnym i to bardzo szybko, burmistrzem do odstrzalu dla dobra
        wspolnego. Po tym co napisales nigdy nie powinnes byc burmistrzem i spokojnie
        znajdzie sie wielu takich, ktorzy znacznie lepiej beda wykonywali te obowiazki.
        Smutne ale wlasnie ty jestes typowym przykladem zadufanego w sobie dyletanta
        patrzacego ze swojego punktu widzenia (jaki wygodny fotel i ja jestem
        najmadrzejszy). Jezeli w podobnym przypadku jako burmistrz postapisz tak samo,
        zajmiesz miejsce dokladnie to samo co kochany burmistrz Minska i mysle ze w
        sumie swietnie staloby sie dla dobra twego miasta. Wlasciciel lokalnej prasy
        (pewnie u szanownego burmistrza tez sa tacy bo bez nich jestescie slepi)
        powinien zostac pozbawiony praw pisania wlasnie z powodu lamania zasad
        demokracji - a szpiclowanie na polecenie burmistrza maluczkich to jest rola
        szefa miasta - rozumiem. Kosciol niestety jest w naszym kraju druga wladza jak
        slusznie zauwazaja forumowicze. Jezeli szanowny burmistrz tego nie widzi to
        nastepny minus. Moge szanownego pana zapewnic ze wielu bioracych udzial w tym
        forum ma szanse na burmistrza wbrew temu co sznowny pan sadzi (typowe
        zarozumialstwo i bucowatosc dla facetow piastujacych jakis urzad - aaa to ta
        panska demokracja). Znowu blad - nie ma odpowiedzialnosci zbiorowej- jest
        panska odpowiedzialnosc szanowny strusiu chowajacy glowe w piasek kiedy ktos
        atakuje. Podane przyklady przez szanownego pana to przyslowiowa kula w plot.
        Nie mowimy o stanowiskach typu prezydent, minister tylko o urzedniku. Zreszta
        najlepszym dowodem na to jacy sa to ludzie to panska wypowiedz i przyklady
        lepperow, ministra sprawiedliwosci chowajacego sie za immunitet itd. Zapewniam
        szanownego pana ze obecny burmistrz nie przezyje masakry w sadzie i nawet tak
        dufna w siebie osoba jak pan mu nie pomoze, a jedynie pojdzie w jego slady.
        Widze ze myslenie nie jest mocna strona burmistrzow.
        Lepiej buloby jednak dlugo pomyslec zanim sie cos powie publicznie bo to na
        panskim stanowisku jest bardzo waznym,a widac to slaba strona szanownego pana.
        Radze jednak zapisac sie na jakies kursy lub skonczyc bardziej renomowana
        szkole, ktora czegos uczy. Uczy zycia, stosunkow miedzy ludzmi, myslenia i
        umiejetnosci kompromisu, ktorego w wielu przypadkach naszych urzednikow nie ma
        zupelnie. Jest natomiast kompletny brak odpowiedzialnosci, chowania sie za
        zbiorowa odpowiedzialnosc co szanowny pan podkresla i pewnie z niej korzystal.
        Wszystko to, reasumujac kompletnie utwierdza mnie w przekonaniu, ze panskie
        umiejetnosci nie predystynuja pana na stanowisko wyzsze niz stroza nocnego.
        • Gość: Królik Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 15:38
          Komuś, kto tak myśli nie wolno powierzyć pilnowania nawet pustej butelki po
          wodzie mineralnej.
          Swoją drogą to podejrzewam, ze "burmistrz" to ktoś, komu zebrało sie na czarny
          humor. Taka mała prowokacja.
          • Gość: sprobuj i Ty Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 15:52
            tez tak mysle, sadzac po argumentacji, ktora sie w sensowna nie za bardzo uklada.
      • Gość: JoeT mylisz prezydenta z przeorem zakonu IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 24.09.04, 15:34
        Gość portalu: maniek napisał(a):
        > ... oczywiste czego się nie robi. Czy np Pan Prezydent byłby kiedykolwiek w
        > stanie wstawić taką ofertę w internecie ...

        W zakonach katolickich ich szefowie maja obowiazek pilnowac aby zakonnicy i
        zakonnice przestrzegaly celibatu. W urzedach panstwowych kodeks pracy nie
        reguluje seksualnego zycia pracownikow z wyjatkiem zakazu molestowania innych
        pracownikow. Mankowi pomylil sie ratusz z kosciolem.

        • Gość: Królik Re: mylisz prezydenta z przeorem zakonu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 15:40
          Dodajmy jeszcze, że zainteresowani zakonnicy świadomie i dobrowolnie na to
          przystają, a zatem wszystko jest O.K.
      • Gość: ana F Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: 212.54.40.* 24.09.04, 15:53
        Drogi Burmistrzu na wyjezdzie!
        Wam juz wszystkim odbija. Tym oczywiscie ktorzy dorwia sie do wladzy obojetnie
        jakiej. Burmistrz tak pieknie brzmi co nie? A uwierz mi jestes normalnym
        czlowiekiem i napewno nie prezydentem i nie krolem ktory reprezentuje kraj
        wobec innych panstw. Zastanow sie IDIOTO tylko jestes burmistrzem nie Bogiem
        • Gość: maniek Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 16:02
          Nawet gdyby Szanowna Respondentka Ana F miała rację, to czy nie obnarza ją ton
          jej wypowiedzi?
          Ponieważ powstały insynuacje, co do mojej osoby lub też co do rzekomej
          prowokacji, więc pragnę wyjaśnić, że na tym forum każda wypowiedź jest
          prowokacją. Czyżby ton Państwa wypowiedzi był tonem normalnej rozmowy w Państwa
          otoczeniu. Ja dbam o to, by w moim otoczeniu kultura słowa brzmiała pełną
          piersią. Wspiera mnie w tym lokalna prasa (niestety ta krajowa już nie).
          • Gość: Andrewbh Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: 5.5R* / 217.17.233.* 24.09.04, 16:18
            Ha ha szanowny pan burmistrz odezwal sie i zaatakowal kobiete, ktora nie
            wytrzymala i dolozyla mu moze troche za ostro. Znowu blad w mysleniu - nie
            kazda wypowiedz na tym forum to prowokacja. Co do kultury slowa ktora brzmi
            pelna piersia - co to znaczy ha ha - aaa to znowu ta burmistrzowska gornolotna
            wypowiedz o niczym. Dobre to dla sluchaczy radyja moze oni to zrozumieja.
            Milo slyszec ze prasa krajowa poznala sie na szanownym panu bo juz zaczalem
            watpic w jej zdrowe spojrzenie. Co do lokalnej rozumiem, ze ma pan ja w swojej
            kieszeni albo reku. Do czasu szanowny panie do czasu. Na ogol sami sie
            dobieracie potem do siebie.
            • Gość: maniek Dulszczyzna to my! IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 17:28
              Tak to już jest: zaszczycisz kobietę swą uwagą, i już maż całą armię obrońców.

              Ale tak na poważnie Panowie: wyobraźcie sobie, że role były by odwrócone - Pani
              Burmistrz Miasta Mińska złapała na tym samym precederze jednego ze swych
              podwładnych panów np referenta do spraw oświaty. Jak przebiegała by ta dyskusja?
              Kto by go wtedy bronił?

              Przyznajmy: podoba się nam, że takim Paniom się chce. Fantazje działają.
              A co nam się (jeszcze?) chce? Gdyby to co tej Pani z Mińska, to znalazła by i
              na miejscu. Ale może kobieta zdana była na ratowanie resztek nadziei, że gdzieś
              są jeszcze Panowie na stownym poziomie.

              Wątek z burmistrzem (czy postąpił właściwie) to temat zastąpczy. On wcale nie
              musi być taki burak. Zastanawim się nad oczywistością tych wypowiedzi na forum.
              Dostrzegam w tym więcej obłudy niż w może też nieodpowiednim zachowniu
              burmistrza.

              Dulszczyzna to my! Też w Mińsku i też w Warszawie i gdziekolwiek.
              • Gość: sprobuj i Ty Re: Dulszczyzna to my! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 17:36
                Ja bronilbym takze faceta, bo tu nie o plec chodzi ale o ogolna regule tzn. czy za takie zachowania
                nalezy wywalic z pracy. A skad twierdzenia o obludzie? Uprzejmie prosze o wskazanie przeslanek, z
                ktorych wyciagnal Pan taki wniosek.
              • Gość: Andrewbh Re: Dulszczyzna to my! IP: 5.5R* / 193.188.97.* 24.09.04, 18:27
                Masz racje panie burmistrzu ze tak mysla faceci twego pokroju. Roznica bylaby
                zadna i rownie wiele osob znalazloby sie w obronie faceta potraktowanego w taki
                sposob przez kobiete. Jest tylko mala roznica - na ogol kobiety nie sa tak
                glupie jak faceci wlasnie w takich sprawach. Zastanawiam sie po co piszesz na
                tym forum bo tobie nie chodzi ani o wyrazenie swojej opinii na temat
                zaistnialej sytuacji ani o pomoc kobiecie czy temu burmistrzowi. Klepiesz cos
                bez sensu i ladu. Znajdz sobie lepsze zajecie bo jak zbierasz materialy do
                jakiejs swojej pracy to zmien jej temat - zle co idzie. Tutaj zasadniczym
                tematem, a nie zastepczym jest wlasnie postepek burmistrza i nalezy zrobic
                wszystko zeby takich pajacow usuwac z urzedu. Jestes typowym przykladem
                kretacza ktory na sile zmienia temat zeby odwrocic uwage od sedna sprawy. Chyba
                jestes za tego za kogo sie podajesz i nalezaloby jak najszybciej zajac sie
                twoja szanowna osoba, ktora wierzy w swoja nieomylnosc.
              • Gość: Królik Re: Dulszczyzna to my! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:27
                Rozwiń facet temat, bo na razie to wygłaszasz dyrdymały bez uzasadnienia.
                Jeżeli piszesz to co myślisz (?) to przemyśl to jeszcze raz (jeżeli potrafisz).
                Jeżeli piszesz pierdoły, żeby drażnić innych, to znajdź sobie inne miejsce do
                zabawy. I nie odwracaj kota ogonem. My tu właśnie gawędzimy o tym co zrobił
                burmistrz. Jak masz jakis inny temat do omówienia to sobie znajdx towarzystoe
                do jego omówienia.
              • Gość: tygru Re: Dulszczyzna to my! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 22:49
                na jakim PROCEDERZE???? ciemniaku
              • Gość: wredna Głąb piątkowski ze szmatławca mińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 23:01
                dzieki niemu ta sprawa zobaczyla swiatlo dzienne,wiec teraz znajdz zwolnionej
                kobiecie prace,zboczeńcu na jakie strony ty włazisz?na te ze zwierzetami tez?co
                na to zona?
      • Gość: Kazek Re: Burmistrz na wyjeździe (z miasta partnerskieg IP: *.p-s-inter.net 24.09.04, 20:39
        Maniek - jeżeli jestes faktycznie burmistrzem, to po prostu wstyd.
        piszesz: Mogę Państwa zapewnić, że właściciel
        lokalnej prasy zbadał tę sprawę skrupulatnie" - i tu własnie wychodzi cale
        niezrozumienie przez Ciebie senda sprawy. W społeczeństwie otwartym nie jest
        wazne, czy ów dziennikarzyna zbadał sprawę otwarcie, czy tez nie. Chodzi o to,
        że to nie jest jego interes! życie prywatne innej osoby to nie jego sprawa. No
        chyba, że tęsknisz nie do społeczenstwa otwartego, tylko do dyktatury.
        Tak, praca urzednika to służba. Dlatego od urzedniczki oczekuję, aby była
        kompetentna, miła i pracowita. Ale co robi w swoim prywatnym zyciu interesuje
        mnie jak snieg sprzed 10 lat.
    • Gość: q. Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.centertel.pl 24.09.04, 15:00
      Zazdrosci dziewczynie, a sam flustrat onanizuje sie w gabinecie...
    • Gość: TheL Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:24
      Gazeta co slychac zawsze wpie... sie tam gdzie nie tzreba szukajac sensacji, wg
      mnie ta uzedniczka o ktorej to bylo mogla sobie robic co chciala i nikt nie
      powinien sie tym interesowac, jest ona normalnym czlowiekiem jak kazdy inny. A
      pozatym powinna podac do sadu co slychac za znieslawienie i straty finansowe
      spowodowane utrata pracy, napewno jakby trafila na madrego sedziego to by
      wygrala. wku... mnie to ... ciekawe czy Pan Piatkowski wlasciciel co slychac
      nie umieszcza sobie gdzies takich ogloszen ...
      • Gość: ojedrek Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 01:06
        Czytałem artykuł w 'Co słychać'. Uważam, że pod pozorem reportażu o stronach randkowych red. Piątkowski dokonał celowej napaści na tę urzędniczkę zamieszczajac nawet jej zdjęcie, które choć lekko rozmyte w obrębie twarzy (wybieg dziennikarzy zapewniajacy powierzchowną zgodność z prawem, ale celowo(!) nie utrudniający identyfikacji osoby), jednoznacznie pokazywalo o którą urzędniczkę chodzi. Tekst jest wyłącznie o tej jednej jedynej osobie!

        Artykuł red. Piątkowskiego jest wyjątkowo tendencyjny i sprawia wrażenie pisanego na zamówienie lub, a jesli nie to, co gorsza, świadczy o wyjątkowym chamstwie i panoszeniu się tego dziennikarza.

        Niestety redaktor z 'Gazety' w ramach solidarności zawodowej nie wspomina o tym fakcie, a przecież to red. Piątkowski sprawę rozdmuchał.

        A burmistrz - jak to zwykle bywa u osób wysoko postawionych - inteligencją i mądrością nie grzeszy i chciałby i Panu Bogu świeczkę, i diabłu ogarek, aby tylko dobrze wypaść, tylko nie ma jasności przed kim...

        Sporo krytyki zebrał burmistrz. Prawdziwym winowajcą jest jednak redaktor 'Co słychac', ale - jak już pisałem - przez solidarność zawodową redaktor gazety o nim nie wspomina.
        • krzysztofplebs Re: Inny autor 28.09.04, 22:09
          Oczywiście za gazetę odpowiada jej wydawca i redaktor naczelny, ale akurat
          autorem artykułu on nie był, tylko Marcin Pietraszek.
    • Gość: andy Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.netcologne.de 24.09.04, 15:24
      falsz,obluda, dyskriminacja dziewczyno nos do gory!
    • Gość: kot Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 15:33
      To skandal. Nie mozna czegos takiego tolerowac. Zwolnic burmistrza albo obciac
      mu ch*ja z przyleglosciami.
      • Gość: Królik Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 15:42
        I co potem zrobić z tak pozyskanym organem ;-)
        Wyrzycić szkoda, a pożytek żaden.
      • krzysztofplebs Re: Moja randka, moja sprawa 02.10.04, 01:46
        jeżeli ma...
    • Gość: p.l Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:39
      Pewno pan burmistrz siedzi w domu przed telewizorem i ogląda filmy "dla
      dorosłych"onanizujac się.to przez zazdrość bo żadna go nie chce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja