Moja randka, moja sprawa

    • Gość: dorian Re: Moja randka, moja sprawa IP: 213.199.195.* 24.09.04, 15:39
      ten burmistrz to jakis dewot bez krztyny rozumu ale coz to sie zdarza najgorsze
      jest to ze ma wladze i upowszechnia swoj obludny moralnie poglad na swiat
      dulszczyzna pelna geba ale na najbardziej prymitywnym poziomie szkoda gadac
    • daysleeper Re: Moja randka, moja sprawa 24.09.04, 15:41
      Bardzo dobrze, ze kobita postanowiła pozwać skurczybyka do sądu. Niech sie
      kobita broni! Nie dośc ze wypowiedzenie jest bezzasadne, to jeszcze kwalifikuje
      sie jako dyskryminacji płciowa - seksizm. Jeżeli ktokolwiek powinien stracić
      tam pracę, to jest to pan burmistrz Zbigniew Grzesiak.
    • Gość: SOS zaskarżyć dziennikarza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.04, 15:53
      za naruszenie dóbr osobistych a burmistrza za bezzasadne wyrzucenie z pracy.
      • Gość: ixy4005 Re: zaskarżyć dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 17:48
        jakie naruszenie dóbr, skoro dziennikarz ujawnił to, co ta pani ujawniła
        najpierw sama? a burmistrza - jasne, ze do sądu z nim.
        • Gość: Królik Re: zaskarżyć dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:34
          Po pierwsze nie prosiła go o to. (A nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu - jak
          twierdzą niektórzy). Po drugie przybrał rzecz w (nie)stosowny kontekst - a to
          już jego inicjaywa, za którą jest odpowiedzialny.
          • Gość: ojedrek Re: zaskarżyć dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:47
            Poczytajcie sami ten artykuł: www.co-slychac.home.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=1321 i osądźcie. Moim zdaniem tego Piątkowskiego trzeba by skrócić o coś.
    • Gość: wienek PALANT !!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:58
      skąd tacy idioci się biorą !!!!
      szczere wyrazy wspólczucie dla Tej Pani, że tez z takimi dupkami musi się
      zadawać !!!!
    • Gość: Jerzy Jej randka, jej sprawą a nie burmistrza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 16:21
      Jak tacy ludzie mogą być wybierani na burmistrzów ? Przecież to on ośmiesza
      urząd burmistrza. Ja bym go zwolnił lub pożegnał na zawsze bez podania łapy.

      Obywatele ! Myślcie i sprawdzajcie kim jest ten kogo wybieracie. Przecież to
      wstyd dla wyborców.
      • Gość: polonus Re: Jej randka, jej sprawą a nie burmistrza IP: *.proxy.aol.com 26.09.04, 15:50
        Podajcie tego burmistrza Minska Mazowieckiego ZBIGNIEWA GRZESIAKA jako
        kandydata na PAJACA MIESIACA w tygodniku "NIE". Z cala pewnoscia zostanie
        laureatem!
    • Gość: happy Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.twcny.rr.com 24.09.04, 16:36
      pan burmistrz to burak, ale pani Teresa tez za duzo rozsadku nie wykazala.
      Umieszczanie anonsu ze swoim zdjeciem, opisujac tak dokladnie swoje upodobania
      seksualne, zajmujac eksponowane stanowisko w malym miasteczku, to samobojstwo
      na zyczenie. Nie chodzi tutaj tylko o relacje z szefem, ale rowniez z ludzmi,
      ktorych problemy mialaby pani rozwiazywac. Nie bylo dobrze, zeby jakis drobny
      pijaczek w czasie sluzbowej romowy zacytowal w miejscowym slangu fragment pani
      anonsu, badz poszedl z tym na posiedznie Rady. Predzej czy pozniej caly ten
      anons stalby sie publiczna tajemnica. Nie pisze tego przez zlosliwosc, znam
      dobrze realia malych miasteczek - sama pracowalam w takim, w samorzadzie przez
      kilka lat, podobnie jak bohaterka artykulu szukalam kogos bliskiego przez
      interenet. Na szczescie mnie sie udalo - jestem szczesliwa zona i mama. Czego i
      Pani zycze. A redaktorowi gazety tez bym sprawe wytoczyla - moze za naruszenie
      dobr osobistych , a po wygraniu sprawy proponuje zmienic miejsce zamieszkania,
      bo Minsk pani do konca zycia tego nie zapomni
      Pozdrawiam
      • joly.roger Re: Moja randka, moja sprawa 24.09.04, 16:45
        Gość portalu: happy napisał(a):

        > A redaktorowi gazety tez bym sprawe wytoczyla - moze za naruszenie
        > dobr osobistych

        Z opinia o malych miasteczkach sie zgadzam, ale sory - procesu takiego sie nie
        da wygrac. Ta Pani sama upublicznila swoja wizytowke w ogolnodostepnym medium,
        wiec dziennikarz nie zdradzil zadnej tajemnicy. Nie mozna kogos oskarzyc o
        ujawnienie czegos co juz jest jawne.
        • Gość: óżendolka Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.enformatic.pl 24.09.04, 17:54
          Panie BURRRR - mistrzu, a co to Pana obchodzi? obowiązki służbowe? czy nie za
          daleko Pan se wchodzi?
        • Gość: Królik Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:37
          Ale o interpretację - i owszem.
    • joly.roger Nie ma sie co grzac 24.09.04, 16:42
      Nie ma sie co grzac, bo sprawe w Sadzie Pracy to ta Pani ma wygrana z gory.
      dostanie pieniadze za czas kiedy nie pracowala, zostanie przywrocona do pracy,
      a jak dobrze pokombinuje to jeszcze odszkodowanie w Sadzie Cywilnym dostanie.
      Oczywiscie z pieniedzy podatnikow, nie pana burmistrza, ktory podstaw Prawa
      Pracy nie zna.
      Cala notatka prasowa ma co najwyzej wartosc ciekawostki obyczajowej ukazujacej
      koltunstwo i zasciankowosc czesci naszych 'elit politycznych', rowniez na
      poziomie lokalnym.
      • ukos Proces karny 24.09.04, 17:48
        Może jednak dałoby się wygrać z palantem proces karny, żeby spadł ze stołka.
    • Gość: bum Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 16:46
      Mam nadzieję, że ta urzędniczka wygra proces! Do czego to podobne, żeby kontrolować co kto robi po pracy?! Podobno RP to kraj demokratyczny, z wolnością słowa itd. ale czsami jak popatrzeć na takie małomiasteczkowe zachowanie burmistrza, staje się to wątpliwe.
    • Gość: Franek Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 16:47
      Ten burmistrz to skończony idiota. Jak większość władzy w Polsce. Bierze ile
      może pod stołem a innych chce uczyć moralności. A temu dziennikarzynie
      wytoczyłbym proces o zniesławienie.
    • Gość: Homer J Burmistrz to BURAK i ZACOFANIEC IP: 208.247.54.* 24.09.04, 17:33
      Jak mozna ingerowac w czyjes osobiste zycie, niech kobieta robi co jej sie
      podoba, w koncu nie robi tego w robocie.

    • Gość: TK Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 24.09.04, 17:41
      KOLEJNY BURAK NA STANOWISKU
    • Gość: normalny Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 17:55
      Burmistrz to kołtun,obłudny i zakłamany.
      Ma usta pełne cytatów i frazezów,a w rzeczywistości jest małym zakłamanym
      człowieczkiem.Wstydzę się takiego burmistrza Jużź na niego nie zagłosuję.Mały
      zakompleksiony faciu
    • Gość: zocha Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 18:14
      Wstydzę się! Jeste mieszkanką Mińska i jest mi ogromnie wstyd za p.
      redaktora "Co słychać?", który poszukując nowych sensacji nie uszanuje nikogo
      ani niczego. Może kiedyś odważy się zebrać materiały na własny temat i usłyszy
      co o nim myślą mieszkańcy Mińska. Zamiast czytać swoje wypociny niech uważniej
      słucha. Panie Burmistrzu nieładnie. Zawiódł mnie Pan bardzo jako człowiek i
      jako urzędnik.
      • Gość: jazon Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 18:53
        Co tutaj się dzieje?
        Mam wrażenie,że portal opanowało stado wariatów.
        Nie dziwię sie obcym, ale przecież mińszczanie wiedzą o co chodzi.
        "Obywatela RP" i "thela" znam, więc ich bzdury od razu wrzucam do szamba, bo
        tam ich miejsce.
        Pani "Zosi" nakazuję zaś szybką spowiedź. Może przypomni sobie coś, czego
        powinna się wstydzić.
        A prawda jest taka, że artykuł był perfekcyjny tj. odkrywa mińską kołtunerię.
        Ale czy można karać "Co słychać?" i autora za to, że pokazał prawdę?
        Natomiast burmistrz popełnił błąd zwalniając panią Elizę P. (to prawdziwe imię
        tej urzędniczki - zresztą jednej z lepszych w Mińsku). Może powinien ją
        przenieść na mniej eksponowane stanowisko... Ja w każdym razie nie
        zatrudniałbym kogoś, kto afiszuje się w publicznie ze swoimi potrzebami
        seksualnymi. Czy każdy musi wiedzieć, że bardziej lubię sex naturalny od
        francuskiego lub oralnego?
        Ciąg dalszy nastąpi i może oznaczać koniec kariery burmistrza Grzesiaka lub (o,
        ironio) jej wielki początek już w Sejmie (jako poseł LPR), czego mu życzę...
        Wreszcie Mińsk będzie miął prawdziwego obrońcę moralności w stolicy!!!!!
        Pozdrawiam wszystkich myślących
        Jazon z Mińska
        • Gość: Andrewbh Re: Moja randka, moja sprawa IP: 5.5R* / 217.17.233.* 24.09.04, 19:07
          To juz wszystko jasne LPR hi hi. Obronca moralnosci sie znalazl. Jezeli w ten
          sposob z tymi argumentami bronisz to sie wkopales. Zreszta wystarczy popatrzec
          na waszego leadera LPR i wszystko jest wiadomym. Autor pokazal prawde? Autor
          wszedl z kopytami do lozka co pewnie LPR chcialoby zrobic. Same koltuny naleza
          do tej partii jak i do Samoobrony. Nie wiele sie roznicie. Kto sie publicznie
          afiszuje ze swoimi sprawami seksualnymi?? Czy wiesz co mowisz? Czy kazdy
          zaglada na str randek i matrymonialne czy towarzyskie? Zaglada ten kto chce i
          czegos tam szuka. Ale LPR chce miec kontrole w obronie moralnosci czy czasem
          ktos (nawet nie ich czlonek) nie mysli inaczej. Jestescie zbieranina tepych
          koldunow, ktorych na nieszczescie dla tego kraju jest jeszcze sporo. Jedyna
          nadzieja w mlodych wyksztalconych i tolerancyjnych ludziach. Takich ludzi jak
          wasz burmistrz powinno sie wyslac na emeryture i jak najdalej odsunac od
          funkcji publicznych. Tak myslacych jak ty mysle ze nie jest wielu co widac po
          tym forum i to jest budujace. Ciagle obroncy burmistrza odwracaja temat kota
          ogonem. Sedno sprawy lezy nie w preferencjach seksualnych tej pani tylko w
          bezpodstawnymn jej zwolnieniu z pracy. Tacy jak burmistrz i twoja LPR chca
          kontrolowac ludzi wg wlasnych kryteriow - a to jest wasza demokracja. Jestescie
          juz wystarczajaco skompromitowani a tym glosem dolozyles jeszcze swojej partii.
          To sie nazywa zdrowe myslenie czlonkow LPR.
          • Gość: jazon Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:30
            Nie jestem z LPR a z inteligencji konserwatywnej!!!
            A pan, drogi Andrzeju, był pewnie pacjentem psychiatry Andrzeja S.
            Identycznie wyzwolony, identyczny pedzio. Cha...Cha
            Jazon
            • Gość: Andrewbh Re: Moja randka, moja sprawa IP: 5.5R* / 217.17.233.* 24.09.04, 19:48
              To dobre inteligencja konserwatywna tak pisze? Na jakiej podstawie takie
              wnioski? Pedzio, wyzwolony z czego? Usmialem sie setnie z tej inteligentnej
              odpowiedzi czlonka inteligencji konserwatywnej. Widac trafilem bo zabolalo, bo
              mnie odpowiedz twoja ubawila.
              Po stylu pisania zaliczylbym szanownego pana do pseudo inteligencji super
              konserwatywnej hi hi.
            • Gość: Kazek Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.p-s-inter.net 24.09.04, 20:50
              Niestety, drogi panie, ale pana język pokazuje najlepiej, czym
              jest "inteligencja konserwatywna"?
              Tak, bohaterka artykułu powinna awamsować (w ramach zadośćuczynienia).
              Niestety, jestes kolejnym, który nie rozumie prostej sprawy - niewazne, czy ten
              artykuł pokazał prawdę czy nie. Pokazał bowiem prawdę, która jest prywatną
              sprawa osoby mieszkającej podobno w wolnym (mam watpliwości biorąc pod uwage
              znaczenie lpr) kraju. Nikt ani Tobie, ani temu dziennikrazowi nie nakazuje
              zaglądac na takie, a nie inne strony internetowe. Jesli to się robi, i
              publikuje wiadomości, które się tam znalazło jest się:
              1. człowiekiem bez honoru
              2. obrzydliwym podglądaczem;
              3. gadzinowym dziennikarzem
              4. ale na pewno nie przedstawicielem inteligencji (w tym konserwatywnej)
              • Gość: Królik Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:52
                Z ust mi to wyjąłeś. Tak trzymać.
            • Gość: Królik Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:51
              Ciekawa formacja intelektualna. Inteligencja konserwatywna. Wygląda na bardzo
              konserwtywną - tak gdzieś z ostatniej epoki lodowcowej. Czy poza inwektywami
              potrafisz człowieku przemówić z sensem. Marny pismak robi aferę z rzeczy
              powszechne i populanej, a pan burgmajster "pokazuje władzę". Jeżeli p.
              burmistrz zrobi karierę w LPR to postaramy się przypomieć tą sprawę publicznie.
              Zresztą jest szansa, że na jakiś czas sprawa jest załatwiona, bo facet
              przerabie w Sązie Pracy w try miga. Na szczęscie SP nie patyczkują się z takimi
              bucami.
              P.S.
              Radzę rozejrzeć się za jakąś encyklopedia i wysilić się na zrozumienie dwóch
              haseł: inteligencja i konserwatyzm.
        • Gość: Jarek ze Stojadeł Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:11
          jeśli kogoś znasz, to od razu wrzucasz do szamba? to chyba najlepiej świadczy o
          Twojej inteligencji...
        • Gość: Homer J Re: Moja randka, moja sprawa IP: 208.247.54.* 24.09.04, 19:46
          ja tez jestem konserwatywna osoba, ale ciemnogrod (pan burmistrz) i
          konserwatyzm to dwie inne rzeczy.
          Ta kobieta ma prawo do prywatnosci, i jezeli robi to poza praca podczas swojego
          prywatnego czasu to jest jej wolno a burmistrzowi H.. do tego.

          Burmistrz to Buraczyna jakich malo !!!!
    • Gość: zocha Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 18:18
      Jeste całym sercem z Panią! Proszę walczyć o siebie do końca. Wierzę,że prawo
      opowie się po Pani stronie. Proszę nie martwić się tym co powiedzą ludzie
      niedługo znajdą sobie nowy temat. Życzę powodzenia!
    • Gość: Burmistrz Re: Moja randka, moja sprawa IP: 129.109.63.* 24.09.04, 18:21
      Tak, pewnie nie przespala sie z panem burmistrzem i w tym problem.
    • Gość: zdziwiony Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.09.04, 18:23
      a o co tu wlasciwie kurna chodzi?
      kosciol w tym urzedzie, czy co?
      panna ma urzedowy nakaz wstrzywyania sie od uprawiania seksu i obowiazek celibatu?
      chyba kogos pogielo!!!
    • Gość: NFZ Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:26
      Ten artykul to zupelnie tak jakby napisano o mnie (tylko z innym zakonczeniem).

      Mnie pracodawca wprost oskarzyl o... meska prostytucje!
      A ja po prostu mam depresje bo jestem sam no i szukalem partnerki. To wszystko!
      Grozil mi nawet wyrzuceniem z pracy.

      Sklamalem, ze to nie ja umiescilem, a moja fotografie ktos mi ukradl. Cale
      szczescie wykorzystalem ta sama co w legitymacji sluzbowej, wiec fotografia
      mogla wycieknac z kazdego zrodla: od fotografa, albo od informatykow, x firmy
      (ktorzy ja mieli by wykonac legitymacje).

      Tyle krzywdy mi zrobiono... a moja jedyna wina bylo to, ze nie chce byc cale
      zycie sam.
      • Gość: xxx Re: Moja randka, moja sprawa IP: 80.48.192.* 24.09.04, 19:36
        mogłbys napisac cos wiecej o swojej historii
        • Gość: NFZ Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:49
          A co tu wiecej mozna napisac?
          Napisalem jasno i zwiezle... .
          • Gość: DO NFZ Re: Moja randka, moja sprawa IP: 80.48.192.* 24.09.04, 19:56
            a czy zechciałbys o tym opowiedziec prasie oczywiscie anonimowo
            • Gość: NFZ Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:05
              I bym chcial i boje sie.
              Ale mysle, ze nie bedzie problemu.
          • Gość: do NFZ Re: Moja randka, moja sprawa IP: 80.48.192.* 24.09.04, 20:03
            gdybyś się zdecydował na opowiedzenie swojej historii anonimowo! podkreslam .
            to czekam na e- maila. ursszo@wp.pl
      • Gość: Homer J Re: Moja randka, moja sprawa IP: 208.247.54.* 24.09.04, 19:49
        nie wiem czemu jakis burak sie do Ciebie przyczepil. W stanach internet dating
        jest bardzo popularny i "normalny", te swinia poprostu do tego jeszcze nie
        dorosla.

        Trzymaj sie i nie daj sie skur....m zacofancom.
        • Gość: NFZ Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:55
          Gdyby tylko on, ktos z pracownikow znalazl moj anons. Rozglosil to w calej
          firmie no i ktos inny doniosl do szefa.

          Problem w tym, ze o calej aferze dowiedzialem sie po paru dniach od szefa.
          Dopiero po jakims czasie zrozumialem co znaczyly glupie usmiechy kolezanek i
          kolegow... .

          Tak wiec widzisz, ze burak to nie (tylko) moj szef, ale i pracownicy... .
          • Gość: Homer J Re: Moja randka, moja sprawa IP: 208.247.54.* 24.09.04, 20:10
            Niestety ludzie jeszcze do tego typu rzeczy w Polsce nie dorosli. W czasach
            kiedy ludzie nie maja czasu na szukanie partnera internet jest bardzo dobra
            alternatywa. Napewno z czasem to sie zmieni. Dobrze ze miales odwage zeby to
            zrobic a twoi wspolpracownicy to cepy i buraki, powiedz im ze Homer J tak
            powiedzial ;)
            • Gość: NFZ Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 13:06
              Nie wiem czy jest to bardzo dobry sposob na szukanie partnera. Na pewno jesto
              jeden ze sposobow, ale nie powiedzialbym ze najlepszy (a napewno nie
              najbezpieczniejszy).
              Ja do internetu zajrzalem w ostatecznosci, kiedy juz wszystkie inne sposoby
              zawiodly.

              Swoj wpis umiescilem bez wiekszego przekonania, ze ta droga znajde swoja druga
              polowe, ale i jednoczesnie nie zdajac sobie sprawy jaki bedzie to mialo
              wydzwiek, gdy ktos ze znajomych to zobaczy.

              Niestety - pomylilem sie i teraz sam osobiscie uwazam, ze sposoby szukania
              drugiej polowy za pomoca internetowych randek sa chyba najgorszymi z mozliwych.
              Uciekaja sie do nich ludzie zmeczeni brakiem efektow poszukiwania partnera w
              zyciu realnym i jednoczesnie zdeterminowani by szukac go dalej na wszelkie
              mozliwe sposoby.
    • Gość: zbulwersowana Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.torun.mm.pl 24.09.04, 19:49
      Coś mi się zdaje że ta panienka nie za randkowanie została zwolniona lecz za
      kilkumiesięczną absencję w pracy, ja też bym nie chciała takiego pracownika co
      w wieku 30 lat a więc w najbardziej twórczym okresie życia zawodowego z byle
      powodu wpada w depresję ,która kończy się kilkumiesięczną absencją, bardzo
      dziwi tylko , dlaczego autor tego artykułu minimalizuje ten fakt, gdzie? przy
      szalejącym bezrobociu można sobie pozwolić na kilkumiesięczną absencję
      chorobową i nie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji chyba tylko jeszcze
      na państwowych posadach, a nagłaśninie rzekomego prześladowania z powodu
      umieszczenia swego anonsu wydaje mi się kompletną bzdurą.Czesto osoby zwalniane
      szukają innego wytłumaczenia powodów dla których zostały zwolnione, a tak
      naprawdę wiele znam młodych ludzi i nie tylko młodych którzy w pracy zwłaszcza
      na urzędniczych stanowiskach i za pieniądze podatników świetnie się bawią,
      zamiast zająć się pracą korzystając z darmowego dostępu do internetu.To smutne
      że taka szanująca się gazeta niczym brukowiec zajmuje się rozważaniem jak to
      biedna spragniona uciech erotycznych panienka doznaje szykan w pracy z
      powodu,nie kilkumiesięcznej absencji,lecz umieszczenia swego ogłoszwenia w
      internetowym serwisie randkowym. Kompletna bzdura, a jeszcze większa poświęczć
      temu zagadnieniu całą stronę z wielkim wytłuszczonym drukiem w szanującej się
      gazecie czy aby?? sznujacej? Jeśli ktoś się ogłasza w internecie to musi się
      liczyć z tym że może tam spotkać i dewianta seksualnego i mordercę i kołtuna i
      kolege z pracy,i sasiada to tak jak by wywiesić swoje zdjęcie z ogłoszeniem na
      słupie, dziwne że taka madra a taka głupia,że ktoś w internecie napisał
      kąśliwy akapit a co można napisać pod taką propozycją? sredniowiecze?
      nie,gdzie ona ten Instytut Psychologii kończyła?
      • Gość: Andrewbh Re: Moja randka, moja sprawa IP: 5.5R* / 217.17.233.* 24.09.04, 20:14
        Mila zbulwersowana osobko. Z uwaga przeczytalem pani wypowiedz (mysle ze jestes
        dama). Na jakiej podstawie twierdzenie, a to juz jest oskarzeniem mowi pani ze
        z byle powodu pani ta wpadla w depresje? Zna ja pani, pracowala z nia pani???
        Skad informacja ze osoba ta korzystala z komputera w pracy do napisania anonsu?
        Skad wiadomosc o kilkumiesiecznej absencji w pracy? Czy pani pracuje w
        prokuraturze, policji czy jest prywatnym detektywem? Ciekawe ze burmistrz w
        wywiadzie tego nie powiedzial, a przeciez byloby to na jego obrone. Cos mi tu
        brzydko pachnie. Normalny czlowiek (mysle o burmistrzu) gdyby dziennikarz
        zaczal robic z nim wywiad w tej sprawie od razu powiedzialby w czym rzecz, a on
        tego nie zrobil. Robi to natomiast pani osoba jak widze klikajaca z Torunia!
        Dziwne i zastanawiajace. Na czym polegaja wg pani zabawy ludzi mlodych i
        nietylko mlodych w pracy na korzystaniu z darmowego internetu? Pracodawca
        bardzo latwo moze zablokowac (robia to) pewne strony i po prostu sprawdzac po
        jakich stronach pracownicy wedruja. Znowu odwracanie kota ogonem i do tego
        pisanie nie na temat. Nastepne stwierdzenie to juz obraza - spragniona uciech
        erotycznych panienka - czuje ze pisze to sfrustrowana dama - oj brzydko,
        brzydko przypinac tak komus latke. To nie w internecie jej odpowiedziano tylko
        na lamach lokalnego brukowca moja pani. Prosze czytac dokladnie i nie naginac
        faktow. Swoja droga na miejscu poszkodowanej juz wzialbym sie za pania o
        rozpowszechnianie takich informacji na forum publicznym. Sa pewne sprawy,o
        ktorych mozna mowic pod pewnymi warunkami, a jak widac pani nie robi to
        roznicy. Miloby bylo pani gdyby ktos teraz na forum powiedzial cos podobnego o
        pani? Miala pani depresje bez powodu i szukala erotycznych wrazen ? A fe bardzo
        nieladnie
    • Gość: Ob. Serwator Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:50
      Bohaterka artykułu stała się przedmiotem werbalnego obmacywania w zakamarkach
      jej duszy. Respondenci nie wnikają w jej prawdziwą psychikę i powody, dla
      których kilka lat temu zdobyła się na internetową ofertę, być może z
      matrymonialnym zamiarem?
      Pytam wszystkich oburzonych jej zachowaniem: - Co zdrożnego zrobiła? Które z
      przykazń, jako katoliczka, naruszyła?
      Petenci, których sprawy załatwiała, darzyli ją sympatią i mówili o niej z
      szacunkiem. Znajomi wiedzieli, że ma duszę poetycką, a swoje pragnienia
      skrywała. Dlatego przypinanie jej wizerunku erotomanki jest nie na miejscu.
      Konsekwencje artykułu są dwojakie. Pierwsza - to precedensowe potraktowanie
      dziewczyny przez pracodawcę. Druga, co jest budujące - to powszechna dyskusja o
      dulszczyźnie.
      Tak się składa,że właśnie w Mińsku Mazowieckim 40 lat temu harcerski
      kabaret "Kaktus" prezentował "Podróż Bulwiecia do Ciemnogrodu". Do napisania
      dramatu Gałczyński wzorzec brał prosto z tego miasta, w którym zatrzymywał się
      w drodze do mazurskiego Prania. "Tropiciel dulszczyzny" okazał się mimowolnym
      odkrywcą tego, co dawno zauważył poeta i chwała im za to. Nareszcie Mińsk stał
      się przedmiotem krajowej dyskusji. Podobne problemy dotyczą miast satelitanych
      i prowincjonalnych nie tylko w kraju, ale na całym świecie.
      Cenię wypowiedź, w której klęska huraganu mniej groźna od burzy nad cudzą
      d...
    • Gość: Zorro Re: Moja żona, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:10
      Moja żona (z zawodu [policjant) też zamieściła taki anons w tym samym portalu i
      od tej chwili stała się PUBLICZNĄ POLICJANTKĄ.
      • Gość: Królik Re: Moja żona, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:04
        A co konkretnie chcesz przez to powiedzieć ?
        • Gość: Zorro Re: Moja żona, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 21:38
          To że to wtedy BYŁA moja żona i że się ku...ła . To zła kobieta była :((
          • Gość: Królik Re: Moja żona, moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 22:21
            Współczuję, ale post to jest nie na temat.
    • Gość: leo ale w starachowicach urzędnicy IP: *.kosnet.pl / 195.136.50.* 24.09.04, 20:13
      mogą spać spokojnie, co tam ochrona mafii nie narusza dobrego imienia urzędu,
      ba nawet zwiększa prestiż,
    • Gość: maxi Re: mobbing w czystej postaci!!!Burmistrzu-zagalop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:38
      owales sie!!!To żenujące!Jestem katoliczką-ale co to ma wspólnego?czy burmistrz
      kontroluje intymne życie wszystkich pracowników?Może jego najbliższy
      współpracownik bije żonę,moze pani "Ważna" terroryzuje dzieci?itp itd!!
      człowieku-kompromitacja!
      Pani bardzo współczuję-pozdrawiam!I niech go Pani w sądzie zgniecie-a najlepiej
      urwie mu jaja!A może ich nie ma?
      Sprawe w sądzie ma pani wygraną!!!
    • chyba_normalny Re: Moja randka, moja sprawa 24.09.04, 21:17
      Drogi panie "Andrewbh" marna jest nadzieja na to , że na publicznych stołkach (
      burmistrz, wojewoda , prezydent miasta lub im podobne ) zasiądą ludzie
      kompetentni . W większości przypadków są to osobnicy powiązani finansowo ,
      wyznaniowo lub koleżeńsko z wyższymi od siebie i w ramach przysługi lub byłych
      zasług zasiadają na tych stołkach ( dlatego nie można mówić o fachowości).
      I żadne wybory tu nie pomogą ( lub referenda na ich odwołanie - patrz Szczecin-
      sprawa M.Jurczyka).A co do moralności katolickiej to podziękujmy p.Suchockiej
      za konkordat i jego skutki .
      Dlatego też życzę pani Teresie wszystkiego najlepszego i tego aby sędziowie nie
      byli kumplami burmistrza od kielicha lub gorliwymi parafianami księdza prałata
    • Gość: zdziwiony Re: Moja randka, moja sprawa IP: 217.153.210.* 24.09.04, 22:49
      Przeczytałem uważnie artykuł i jestem zdziwiony, zaskoczony. Nie mogę nadziwić się, że burmistrz
      podjął się definiowania granic godności. Wg mnie to jest forma dyskryminacji. Też poznałem
      dziewcznynę przez portal i .... nie naruszyłem godności. Przykro jest, kiedy czyta się kolejny absurd w
      wydaniu burmistrza. Ktoś napisał artykuł, ale jakoś nie widać, aby pofatygował się zweryfikować tezy z
      osobą zainteresowaną!!!! Panią skrzywdzono i należy jej to wynagrodzić.
    • Gość: obywatel Re: Moja randka, moja sprawa IP: *.dialsprint.net 24.09.04, 23:08
      Nie chcemy takiego .....syna za burmistrza!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja