Dodaj do ulubionych

PiS znów wraca do kretyńskiego projektu

22.05.16, 07:50
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/polska-przekopie-mierzeje-wislana-choc-zgody-brukseli-wciaz-brak/w7bptc
Powtórzę jeszcze raz

Niemcy planowali ten przekop na przełomie 19 i 20 wieku. Odstąpili od tego projektu z powodu zagrożenia przerwania Mierzei Wiślanej i wymieszania wód Bałtyku i Zalewu.
Dawno temu wychodził fachowy periodyk "Technika i Gospodarka Morska", który tą sprawę wałkował dosyć długo, ale czytali to tylko ludzie z branży. O co chodzi?
wzdłuż naszego wybrzeża płynie prąd morski z zachodu na wschód. Prąd ten niesie rumowisko. W niektórych miejscach zabiera ląd w innych usypuje. Kościół którego szczątki stoją nad klifem, był wybudowany w średniowieczu około 3.5 km od brzegu. To ilustruje siły przyrody. Prąd ten usypuje mierzeje.
Dzisiejsze jeziora Jamno, Gardno i Łebsko, to dawne zatoki morskie. Prąd usypał mierzeje, które coraz masywniejsze zamknęły te zatoki, które stały się jeziorami. Tak stało się też z zalewem wiślanym a proces ten jest w trakcie w Zatoce Gdańskiej. Tyle że tam Wisła powoduje inne procesy.
Aby wykonać przekop i go użytkować potrzebne są 2 falochrony - ostrogi wychodzące w morze. Inaczej kanał zostałby szybko zasypany. Po zachodniej stronie takiego kanału, prąd usypywałby ląd na falochronie, a po wschodniej zawirowanie tego prądu wypłukiwałoby mierzeję doprowadzając mierzeję do katastrofalnego przerwania. Tak dzieje się z półwyspem helskim w okolicach Chałup. Półwysep bywał już przerwany..
Uczeni mężowie obmyślali wiele projektów ratowania helskiej blizy i w końcu doszli do wniosku, że jedynym trwałym sposobem jest rozebranie portu w Władysławowie, który jest przyczyną problemu. Port ten wybudowano wtedy, kiedy Gdynię. Nie bardzo zdawano sobie sprawę z tych procesów, a poza tym mieliśmy tylko skrawek wybrzeża i w sumie niewielki wybór. Wobec stanu rybołówstwa i raczej skromnych perspektyw, prędzej czy później musi zapaść decyzja rozbiórki falochronów. Inaczej pożegnamy się w końcu z Półwyspem Helskim. Koszty utrzymania przekopu Mierzei Wiślanej będą ogromne.
Port morski musi mieć duże zaplecze towarowe. A jakie może mieć Elbląg? Zaplecze przemysłowe żadne. Może przyjąć tylko kabotażowce, o niewielkim zanurzeniu. Jak tylko się da, odchodzi się od portów śródlądowych, które nie mają szansy konkurować z portami otwartego morza, ze względu na koszty.
Elbląg leży w rejonie ostrych zim i utrzymanie żeglowności zimą to ogromne koszty. Pogłębianie kanałów to kosztowne operacje. Wie to dobrze Szczecin. Nie ma szans na opłacalność tej inwestycji. Sprawa ma wymiar polityczny i nic więcej.
Pan Kaczyński ba blade pojęcie o tych sprawach, zresztą nie dożyłby katastrofy ekologicznej.
Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

M.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka