Jak nazwać "frankowiczów"?

12.06.16, 12:08
Naiwniakami, frajerami, czy zwykłymi łatwowiernymi desperatami?
Wczoraj przeszli ulicami Wa-wy z hasłami, "Jarosław, franka zbaw", co oni chcą od szeregowego p/osła, żeby zmusił bankowców do straty zysków?
Czy te cwaniaczki nie wiedzieli co podpisują, czy ktoś ich zmusił do zawierania kredytów we frankach? Pewnie podpisywali mając broń przystawioną do głowy. A teraz "rząd" i Szydłowa pospołu z Dudą, mają ich w wielkim poważaniu.

wyborcza.biz/biznes/1,147875,20224916,znow-protestuja-frankowicze-jaroslaw-franka-zbaw.html?disableRedirects=true#BoxBizLink
    • m.c.hrabia Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 12:12
      Naiwniakami, frajerami, czy zwykłymi łatwowiernymi desperatami?

      cwaniakami.
    • man_sapiens Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 12:25
      > Naiwniakami, frajerami, czy zwykłymi łatwowiernymi desperatami?

      Chciwymi a cienkimi kombinatorami, którym nie wyszła prymitywna spekulacja.

      Po to, żeby skutecznie spekulować, trzeba dużo wiedzieć i ciężko pracować, wtedy ma się szanse być jak Buffet, Soros, Mittal, Kulczyk czy Solorz.

      Pamiętacie w '90 podobnych cwaniaków, którzy kupowali akcje XYZ na giełdzie naśmiewając się z "frajerów", którzy mówili, że na pieniądze trzeba zapracować. A potem te ich akcje traciły wartość w n-tym tempie, na czym zarabiali profesjonalni spekulanci giełdowi - bo na grze giełdowej też trzeba się znać. Podobnie - ciency a chciwi kombinatorzy pakowali pieniądze w Amber Gold (co nie zmienia faktu, że to przestępcza firma o czym bez skutku alarmowało KNF) albo w SKOKi (znowu KNF bez skutku bije w dzwon alarmowy).

      Gdyby skuteczna spekulacja lub gra w pokera była prosta jak 2+2=4 to w świecie byliby tylko milionerzy i hippisi. Ale po to, żeby ktoś wygrał spekulując lub grając w pokera - ktoś musi przegrać i naiwnych frajerów jak widać nie brakuje. Ja nie umiem grać w pokera i nie umiem spekulować i trzymam się od tego z daleka. Pewnie dlatego nie jestem miliarderem, ale też nie grozi mi plajta.
      • inocom Mądry post. Pełna zgoda. 12.06.16, 12:34
        man_sapiens napisał:


        > Gdyby skuteczna spekulacja lub gra w pokera była prosta jak 2+2=4 to w świecie
        > byliby tylko milionerzy i hippisi. Ale po to, żeby ktoś wygrał spekulując lub g
        > rając w pokera - ktoś musi przegrać i naiwnych frajerów jak widać nie brakuje.
        > Ja nie umiem grać w pokera i nie umiem spekulować i trzymam się od tego z dalek
        > a. Pewnie dlatego nie jestem miliarderem, ale też nie grozi mi plajta.
        >
        • xystos Re: Mądry post. Pełna zgoda. 12.06.16, 12:51
          Frankowicze to spekulanci,ten najgłupszy sort spekulantów
          gdyż spekulowali tym co w rodzinie
          najwazńiejsze-wlasnym domem/mieszkaniem.

          Czy.nikt im niewytłumaczył;bierz kredyt w walucie w której dostajesz wypłatę?
          Jestem przeciwny by społeczeństwo
          dokładało do strat walutowych nieudacznych spekulantów.
      • savras Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 21:53
        pamiętam jak to pod artykułem o tym, że Amber jest na czarnej liście KNF, jeden się przechwalał, jaki to on robi interes, bo inwestuje w ZŁOTO (poprzez AmberGold), mimo że cena złota gdzieś od roku spadała.

        albo jak pewien gość, co komentował pod artykułami GW podpisując się z imienia i nazwiska, władował 100 kafli i przeżywał straszne wyparcie, jak wyszło, że AG to piramida i lada dzień będzie krach.
    • szwampuch58 Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 12:29
      To sa dramaty zyciowe naiwnych Polakow,swoja droga slyszalem wypowiedz jednego w telewizji,podobno splaca juz 10 lat regularnie a ma wiecej dlugu dzisiaj niz 10 lat temu,jakim trzeba byc sku...elem-bankowcem by takie gooooowno podsuwac komus do podpisania?
      • piq za naiwność się płaci w życiu,... 12.06.16, 13:23
        ...panienka, której ten fajny Igor albo Damian czy też Patryk na dyskotece dolewał słodkiego wina i wmawiał, że jest najpiękniejsza na świecie i że ją kocha, i żeby na dowód tego zdjęła dla niego majtki w toalecie, a potem wyjechał do Anglii i zostawił ją z dzieckiem - płaci za to do końca życia. Mogła tego nie robić, a zrobiła. Ale nie idzie na demonstracje, żeby jej państwo płaciło co miesiąc kupę szmalu, bo Patryk ją omamił.

        Tzw. bułgarskie oszustwo polega na tym samym - na wykorzystaniu ludzkiej chciwości.
        klasyczny bułgarski numer, czyli zachłanność wiedzie do zguby
        • taniarada Re: za naiwność się płaci w życiu,... 12.06.16, 14:01
          Ty już płacisz cwaniaczku.Sam tego jeszcze nie wiesz .Niewolniku tego forum .I ustroju zwanego wolnym internetem .Bo na żywo to byś dostał po pysku.spadaj .
          • piq nie boję się spotkać na żywo, ciociu,... 12.06.16, 15:35
            ...jeśli chcesz takiego spotkanka, napisz na priva, to chętnie ugoszczę cię w Kraku. Wy PiSie ciocie odważne jesteście tylko w necie.
    • inocom Cwaniakami 12.06.16, 12:32
      Wymogą prawo, iż kredyty będą przewalutowanie na zł z czasu ich brania, przy czym prowizja i oprocentowanie pozostaną takie jak dla kredytów walutowych.
      Zresztą sąd już tak raz zadecydował.
    • xystos Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 12:44

      .. są to ofiary molestowania bankowego,uwiedzeni i pożuceni

      zastanawiam się coby było
      gdyby rozwój na walutowym
      polu bitwy był o 180* inny ?
      czy frankowicze protestowali
      by mieć możliwość wplacenia
      do skarbu państwa nadwyżek
      na które nie liczyli w chwili zaciągania kredytu ?
    • zapijaczony_ryj A nie bierzesz po uwagę tego, że wzięli w frankach 12.06.16, 12:46
      ten kredyt, bo innej możliwości nie mieli?
      • xystos Re: A nie bierzesz po uwagę tego, że wzięli w fra 12.06.16, 12:53
        ..jeżeli nie mieli innej możliwości
        to sprawa dla prokuratorów i sądów.
      • matylda1001 Re: A nie bierzesz po uwagę tego, że wzięli w fra 12.06.16, 12:54
        Jak to nie mieli? Mieli wybór, mogli brać złotówkowe ale wydawało im się, że na frankowym wyjdą lepiej. Potwierdza się powiedzenie, że chytry dwa razy traci. To są ludzie pełnoletni i sami powinni odpowiadać za swoje poczynania. Dlaczego ja mam do nich dopłacać jako klientka tego, czy innego banku?
      • j-k Nie kompromituj sie, czlowieku. 12.06.16, 21:31
        zapijaczony_ryj napisał:
        > ten kredyt, bo innej możliwości nie mieli?


        branie kredytu w Polsce w Zlotowkach - nie jest (poki co)
        zabronione.

        A kto bral we Frankach - dzialal na wlasne ryzyko.

        Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
        ekonomista.
        • savras Re: Nie kompromituj sie, czlowieku. 12.06.16, 21:44
          pozwól, że wyjaśnię co poeta miał na myśli.

          'innej możliwości nie mieli' = nie mieli zdolności kredytowej w PLN, a mieli w CHF. jakkolwiek by się to wydawało absurdalne tak właśnie było.
          • j-k Tosz jasne. 12.06.16, 21:51
            ale to nie wina Panstwa Polskiego.
            i nie ma sie co do niego z pretensja zwracac

            J.K.
            ekonomista.
    • mariner4 To była gra na kursach walut 12.06.16, 12:53
      Jak w każdej grze, można wygrać i można przegrać. Przegrali.
      Bywa.
      W żadnej grze nie zwraca się stawki w razie przegranej.
      Kredyt jest wieloletni. Nikt nie jest w stanie przewidzieć kursu waluty za np 20 lat.
      M.
      • savras Re: To była gra na kursach walut 12.06.16, 21:56
        > Kredyt jest wieloletni

        i dlatego nie można mówić o przegranej jak się ma np. naście lat do spłaty.
        załóżmy hipotetycznie, że za parę lat CHF pójdzie ostro w dół i co wtedy zrobią ci, którym przewalutowano? zażądają kolejnego przewalutowania czy będą chcieli odszkodowanie?
    • taniarada Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 13:01
      Czan-dra coraz głupsze wypisujesz brednie .Kto kazał bogatym brać miliony we frankach .PIS ?.PIS tylko obiecał ,że coś z tym zrobi .I zrobi tylko trzeba czekać.A wiesz jak zrobi .Trzeba komuś coś zabrać by dać innym.Twoje Peło nic zrobiło.Ale kasiorkę członkowie tego nędznego rządu zarobili.Nieprawdaż ?
      • piq widać, Popłuczyno i Smrodzie, że twoja moralność.. 12.06.16, 13:40
        ...jest iście sowiecka. Chrześcijanin bierze na siebie skutki własnych czynów, a sowiet obwinia "bogatych", "wyzyskiwaczy" i "imperialistów". Jesteś żałosna cüpa, chłopczyku w sukience.
    • mariner4 Mnie ciekawi jedna sprawa. 12.06.16, 13:17
      Gdyby było odwrotnie i kurs franka mocno spadł, a te kredyty by znacznie potaniały. Czy Frankowicze oddali by bankom część swoich zysków?
      Zasady muszą działać w obie strony.
      M.
      • zapijaczony_ryj Re: Mnie ciekawi jedna sprawa. 12.06.16, 14:43
        Właściwie to masz rację, tylko, ze za tym wszystkim stoją ludzie, głównie młodzi, który tylko w ten sposób mogli sobie zapewnić upragnione mieszkanie.
        Ale jak widać dali ciała i muszą za to zapłacić.
        • xystos Re: Mnie ciekawi jedna sprawa. 12.06.16, 15:03

          wśród frankowiczów wyłącznie etniczni Polacy,kto ich tak strasznie
          w maliny wppuścił?i dlaczego?
          • man_sapiens Re: Mnie ciekawi jedna sprawa. 12.06.16, 16:05
            Jak kto, Szwajcarzy, bo to oni wzroście kursu franka najbardziej zyskali.
        • mariner4 Re: Mnie ciekawi jedna sprawa. 12.06.16, 17:46
          Ja w tej frankowej gorączce brałem spory kredyt. I wziąłem w PLN, zadając sobie proste pytanie. Jaki będzie kurs CHF za parę lat.
          I teraz mam płacić podatki na tych co chcieli sobie pograć na kursach????
          NIE!!!
          M.
      • inocom A dlaczego bankom mieliby oddawać? 12.06.16, 17:59
        mariner4 napisał:

        > Gdyby było odwrotnie i kurs franka mocno spadł, a te kredyty by znacznie potani
        > ały. Czy Frankowicze oddali by bankom część swoich zysków?
        > Zasady muszą działać w obie strony.

        Jeśli już to od zysków płaci się podatek, a oddawać coś mogliby społeczeństwu, a nie bankom.
    • uu1 Język polski zna różne określenia 12.06.16, 13:46
      btw - złota rybko - chcę żeby sąsiadowi krowa zdechła (bajeczka w wielkim skrócie)
      -----------------------------------------
    • taniarada Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 13:58
      Zwalać wszystkie niezawinione winy na PIS.Kto im kazał brać ? I nie oddawać ?Agitatorzy powtarzają za GW bzdety.Platforma Nieobywatelska nic nie zrobiła by pomóc" frankowiczom .Jak PIS chce naprawiać to GW jak zwykle judzi i jej redaktorki.A maszerować mi i banki rozwalać .
      • piq 'błogosławieni ubodzy w duchu",... 12.06.16, 15:41
        ...to oznacza "ci, którzy nie pożądają bogactw doczesnych i nie przywiązują się do nich i nie uzależniają się od nich". Powinieneś to znać, chłopczyku w sukience. Tymczasem chciwość zaćmiła rozum co poniektórym matołom - i dzisiaj w ich imieniu występuje partia dla matołów. Oraz ty, pseudochrześcijanin. Akurat to ma platfusom za plus, że nie pomagali cwaniakom. Jeśli takiś współczujący, to idź spłać jakiś kredycik frankowy zaciągnięty przez durnia. Jesteś potencjalnym rzezimieszkiem, bo to masz w mózgu. Won, swołocz.
        • xystos Re: 'błogosławieni ubodzy w duchu",... 12.06.16, 16:47

          uspokuj się bo mnie różaniec swędzi
          i ci tym różańcem tę głupią dupe wygarbuję
          • niegracz teraz na Tok FM. 12.06.16, 16:51


            jak bez wiedzy zadluzonego
            przejeto jego mieszkanie
            - zamieszany bank i komornik

            zglosili sprawe do prokuratury
            ale prokuratura umozyla sledztwo

            --
            w POlsce
            panstwie prawa
            mozna zabrac komus
            mieszkanie
            bzeprawnie

            banki sa w to zamieszane
      • x2468 Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 18:49
        Bo to jest wina pisiorstwa. W poprzedniej kadencji nauczyliście Polaków ze wszystko co złe to wina Tuska i rządu. Więc bierzcie wszystko na klatę i przestańcie skamlać i cieszcie się że nie piszemy o skakaniu Kaczynskiego po krzesłach tak jak wy to robiliście a co było widać na miesięcznicy.
    • ayran pozwolę sobie przypomnieć.... 12.06.16, 14:28
      ... ze jednym z najgłośniej gardłujących frankowiczów jest Maciej Pawlicki. Producent telewizyjny i filmowy. Jego ostatnie dzieło "in statu nascendi" to "Smoleńsk", którego jest nie tylko producentem, ale także współscenarzystą. Dzieło najprawdopodobniej nieudaczne, ale dzięki pracy nad nim, Pawlicki jest blisko ucha Jarosława Kaczyńskiego.
      Jakiś czas temu przydarzyło mi się usłyszeć rozmowę z udziałem Pawlickiego, który tłumaczył, że wziął był kredyt we frankach, bo nie czytał szczegółów umowy kredytowej. Nie czytał na tej samej zasadzie, wedle której nie czyta ulotek kupowanych przez siebie leków, uznając, że skoro są sprzedawane, to są OK.
    • erka-4 odpowiedź nie może być jednoznaczna... 12.06.16, 15:43
      ...z różnych powodów ludziska kredyty we frankach t.zw. brali.
      Wielu było cwaniaków uważających,że się łatwo wzbogacą,jednakże sądzę,że większość została przymuszona sytuacją.
      Ja tam szczęśliwie na kredyt nie żyję,ale mam znajomego,który w owych "frankowych"czasach o kredyt hipoteczny się starał,chciał złotówkowy,lecz dla niego był on nieosiągalny bo okazał się kredytobiorcą niewypłacalnym,ale o dziwo we frankach był całkowicie kredytobiorcą godnym uwagi.
      No i dziś praktycznie chłopak z Polski jest bankrutem szwajcarskim.
      • piq kredytobiorca niewypłacalny nie bierze kredytu,... 12.06.16, 16:10
        ...a pamiętam, że wówczas pod zastaw hipoteczny można było wziąć każdy kredyt, byle mieć 10% środków własnych. Przynosili go w zębach. Został bankrutem na własne życzenie, jeśli nie był wcześniej. Dzisiaj może skorzystać z możliwości bankructwa konsumenckiego, więc nie ma co nad nim płakać.
        • niegracz jak nazwać postępowanie banksterów? 12.06.16, 16:21
          przekręt, oszustwo,\naciaganie?
        • erka-4 Re: kredytobiorca niewypłacalny nie bierze kredyt 12.06.16, 16:33
          Tylko weź pod uwagę,że on załatwiał ten kredyt przy tej samej kasie.
          W złotówkach mu dać nie chcieli a we frakach obsłużyli go w "tri miga",przy okazaniu tej samej dokumentacji o dochodach.
          I jeszcze mu sami ten kredyt zaproponowali i bardzo do wzięcia zachęcali.

          Za złe kredyty odpowiedzialni są wzajemnie kredytodawcy z kredytobiorcami,zwłaszcza,że w przypadku kredytów frankowych widać wyraźnie,że była to jawna bankowa manipulacja.
    • buldog2 Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 15:57
      Najprawdopodobniej chodziło o obniżenie kursu franka na światowych giełdach.
      Znałem panią, która mówiła że nikt nie uprzedził jej, kurs franka wzrośnie i to nieuczciwość ze strony banku. Po drugie, gdyby brała kredyt w złotych, nie mogłaby sobie pozwolić na kupno tej nieruchomości.

      W końcu, jakieś instrumenty wpływu na banki PiS(b) ma:

    • adalberto3 Jak nazwać to państwo ? 12.06.16, 16:45
      Mamy do czynienia z państwem, do którego jeszcze nie dotarło, że jego ważnym zadaniem (może najważniejszym w okresie pokoju) jest ochrona konsumenta. Stąd "wolna amerykanka" banków w kontaktach z biorącymi kredyty. Najprostsze rozwiązanie to ułatwienia przy ogłaszaniu upadłości konsumenckiej. Polak nie musi być tym osobnikiem, który krwawi i honorowo płaci ! Wtedy i banki będą ostrożne przy udzielaniu kredytów.
      • x2468 Re: Jak nazwać to państwo ? 12.06.16, 19:02
        Mamy do czynienia z państwem wymarzonym przez ciemny lud i realizowanym przez pis. Przypomnij sobie pisie awantury kiedy PO chciało ograniczyć możliwość zaciągania kredytów w obcych walutach. Ja z kolei pamiętam ostrzeżenia niemal wszystkich nie pisich ekonomistów przed zaciąganiem kredytów w obcych walutach. Wy woleliście słuchać pisiego guru Rybińskiego.Dlaczego nie idziecie demonstrować pod jego i Kaczynskiego willami?
        • xystos Re: Jak nazwać to państwo ? 12.06.16, 19:35
          PO & Co. byli u władzy,oni są
          odpowiedzialni ..że nic nie zrobili.
          • x2468 Re: Jak nazwać to państwo ? 12.06.16, 20:54
            Słusznie. Czyli dzisiaj rządzący są winni biedzie frankowiczów i nic nie robią. Obiecali załatwić sprawę w 100 dni i nic, a pisi rząd powinien zająć się głodującymi z nędzy ich dziećmi. Kasjer zamiast zadłużać Polaków zaciągając kredyty na wycieczki po nieznanym mu świecie mógłby założyć fundację dla dzieci żyjących w nędzy a sam osobiście zając się pilnowaniem dopiero co odzyskanego niezwykle cennego dzieła pt "bydło na pastwisku".
      • erka-4 nikt nie mówił o rewolucji... 13.06.16, 06:24
        ...jedynie o dobrej zmianie.

        adalberto3 napisał:

        > Mamy do czynienia z państwem,

        - do obecnego państwa nie możesz mieć pretensji,bo ono zaczęło dopiero wprowadzać dobre zmiany,a zmiany to nie rewolucja i nie da się ich wprowadzić w pół roku zmiany,zwłaszcza jeśli coś się pieprzyło przez POnad ćwierć wieku.
        PO zatem weź pod uwagę opór materii,gdyby to była rewolucja zgniłą materię by się wycięło,czyli banksterów zamknęło do paki,a przy dobrej zmianie złodziei należy uczciwie osądzić i wydać orzeczenie i dopiero PO nim można zamknąć skazańca do paki,a to trwać może wieki.
        Bo tu jest problem,jak wiesz rączka rączkę myje,a władza obecna słaby,póki co,ma wpływ na tą rączkę prawniczą i najpierw z tą rączką należy zrobić dobrą zmianę.
      • zoil44elwer Re: Jak nazwać to państwo ? 13.06.16, 17:45
        Colta i gangstera o wrednej fizjonomii zastąpił nowy bankster:mgr kapitalistycznej ekonomii
    • j-k Pechowcami. 12.06.16, 20:41
      Kuzynka - pracownica znanego banku (i ekonomistka) rowniez wziela kredyt we Frankach.
      - a ignorantka ekonomiczna raczej nie jest, ale kursy walut maja to do siebie
      - ze sa nie do przewidzenia na dluzsza mete.

      Osobiscie kredytu we Frankach bym nie wzial - ale nie dlatego, ze jestem od niej madrzejszy
      - tylko nie lubie zbednego RYZYKA.

      J.K.
      (tesz) ekonomista.
      • x2468 Re: Pechowcami. 12.06.16, 20:56
        Nie słuchasz "świetnych" rad pisiego geniusz ekonomi Rybińskiego?
        natemat.pl/77187,to-koniec-legendy-prof-krzysztofa-rybinskiego-jego-eurogeddon-mial-zarabiac-na-kryzysie-a-sam-w-nim-jest
        • xystos Re: Pechowcami. 12.06.16, 21:11
          Nazwijmy ich Ostrzeżeniem dla kredytobiorców,by nauczka w Las
          nie poszła.
    • inocom Tak obiektywnie 12.06.16, 21:19
      Mogłem wziąć kredyt w walucie rodzimej rata 3500 zł klocka co miesiąc
      i w obcej - obecnie 2200 zł co miesiąc.

      I to jest przyczyna kredytów walutowych. Tak przy okazji walutowe są najbardziej spłacanymi. A są takie bo do dziś są tańsze o 1/3 od złotówkowych. Nawet przy padającym na pysk złotym.
      • x2468 Re: Tak obiektywnie 12.06.16, 21:24
        Dlatego frankowicze to margines nagłośniony do celów politycznych przez pis. Tak naprawdę problem ma kilkaset osób.
        • inocom To zależy na ile się zadłużyłeś. 12.06.16, 22:03
          x2468 napisał:

          > Dlatego frankowicze to margines nagłośniony do celów politycznych przez pis. Ta
          > k naprawdę problem ma kilkaset osób.

          Elita z Wilanowa jest zadłużona na ponad 100% dochodów. Ale to już problem banku.
          Kredyt nie służy zaspokajaniu potrzeb natychmiastowych - próżności. Kredyt służy zaspokajaniu potrzeb niezbędnych już teraz. Co mi po ciułaniu, jak po 10 latach bez dachu nad głową rodzina przestanie istnieć?
          • j-k Ale to Twoj problem. 12.06.16, 22:11
            Nie masz kasy, nie zadluzaj sie.
            I nie zakladaj rodziny, ew. emigruj - jesli masz dokad.
            A jak mimo to zakladasz rodzine - to Twoim problemem jest - by ja utrzymac.

            Panstwo moze pomoc - ale nie musi.
            - a czyni te tez w miare wlasnych mozliwosci

            J.K.
            ekonomista.
            • inocom To wie każdy normalny chłop 12.06.16, 22:24
              j-k napisał:

              > Nie masz kasy, nie zadluzaj sie.
              > I nie zakladaj rodziny, ew. emigruj - jesli masz dokad.
              > A jak mimo to zakladasz rodzine - to Twoim problemem jest - by ja utrzymac.
              >
              > Panstwo moze pomoc - ale nie musi.
              > - a czyni te tez w miare wlasnych mozliwosci

              Ale nie chłop sukcesu.
              • j-k Re: To wie każdy normalny chłop 13.06.16, 09:54
                inocom napisał:
                Ale nie chłop sukcesu.


                A kto niby nim jezd ?
                Ostanim byl Lech Walesa.

                - znasz innych ?
                • inocom Mieszkaniec domu z wierzyczkami. 13.06.16, 10:50
                  j-k napisał:

                  > inocom napisał:
                  > Ale nie chłop sukcesu.
                  >
                  >
                  > A kto niby nim jezd ?
                  > Ostanim byl Lech Walesa.
                  >
                  > - znasz innych ?

                  Mało to takich kiczowatych chałup na kredyt?
                  get-2.wpapi.wp.pl/?a=65495700&f=BIG_SIZE/0002bc88.jpg
                  static.panoramio.com/photos/original/59208821.jpg
                  cdn9.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/99522/Rezydencja_Rubika_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
                  d.polskatimes.pl/k/r/9/58/e0/4e36aac35cf33_p.jpg
                  Ta ostatnia Słonka Sudetów. Jego żona jest architektem, sama dziergała.

                  etc.
                  • j-k Nie obrazaj obywateli Rumunii 13.06.16, 10:57
                    inocom napisał:
                    Mało to takich kiczowatych chałup na kredyt?

                    Nie obrazaj obywateli Rumunii
                    nieslusznie politycznie nazywanych u nas CYGANAMI.
                    • inocom Re: Nie obrazaj obywateli Rumunii 13.06.16, 12:06
                      j-k napisał:

                      > inocom napisał:
                      > Mało to takich kiczowatych chałup na kredyt?
                      >
                      > Nie obrazaj obywateli Rumunii
                      > nieslusznie politycznie nazywanych u nas CYGANAMI.

                      Też stawiają chałupy z wieżyczkami na kredyt?
                      • xystos Re: Nie obrazaj obywateli Rumunii 13.06.16, 12:14

                        widzialem reportaz BBC o rumunskich romach,ich
                        wille ludziska w szwecji
                        nazywaja palacami.

                        srednia powierzchnia szwedzkiej
                        willi to okolo150m2,chatki z desek.
                        • inocom Re: Nie obrazaj obywateli Rumunii 13.06.16, 13:20
                          xystos napisał:

                          >
                          > widzialem reportaz BBC o rumunskich romach,ich
                          > wille ludziska w szwecji
                          > nazywaja palacami.
                          >
                          > srednia powierzchnia szwedzkiej
                          > willi to okolo150m2,chatki z desek.

                          Chodziło mi o baranie kredytu na postawienie kiczowatego paskudztwa zwanego pospolicie Gargamelem.

                          Cyganie mają swój styl. Ich chałupy nie straszą, podobnie jak grobowce rodzinne.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_Osobowicki#/media/File:Cmentarz.osobowicki-kapliceLakatoszow.blizej.jpg
                      • j-k nadal Nie obrazaj obywateli Rumunii 13.06.16, 16:53
                        inocom napisał:
                        Też stawiają chałupy z wieżyczkami na kredyt?
                        pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_Osobowicki#/media/File:Cmentarz.osobowicki-kapliceLakatoszow.blizej.jpg
                        nie sondze.
                        uwazam, ze to nie na kredyt, a za zywa gotowke.
                  • ayran wierzyczkami, powiadasz? 13.06.16, 11:15
                    I tower you = wierzę ci
                    • inocom Netykieta 13.06.16, 12:04
                      ayran napisał:

                      > I tower you = wierzę ci

                      Staraj się nie wytykać błędów. Nie zwracaj publicznie uwagi na literówki, błędy ortograficzne i stylistyczne. Postingi pisze się szybko, bez redaktorów i korektorów, a za żywiołowość w dyskusji płaci się często precyzją wypowiedzi. Tobie prędzej czy później zdarzy się to samo. Spróbuj wybaczyć innym ich potknięcia.
                      Przeciwnicy takiego podejścia argumentują, że sprostowanie publiczne jest konieczne, po to, by inni nie popełniali takich samych błędów. Racja, ale można to przecież uczynić w sposób ostrożny, bez personalnych komentarzy.
                      • xystos Re: Netykieta 13.06.16, 12:10

                        w tej materi mialem problem z
                        z Google klawiatura ktora poprawiala mnie w niewlasciwym kierunku,wychodzily klocki
                        teraz powrocilem do siermieznego
                        ustawienia Huawey,niejest dobrze
                        ale czytac sie da.

                        ja niemoge usiazdz przy biurku z
                        kompem,musze z pozycji horyzontalnej wiec z smartphona
                      • ayran Re: Netykieta 13.06.16, 12:20
                        Ja się bardzo staram, ale niektóre przypadki wymagają takiego wytknięcia. Od ludzi podających się za pracowników naukowych ze stopniem doktora nie można nie wymagać, by przynajmniej nie dołożyli odrobiny starań. Nawet niezależnie od tego, że to ich podawanie się, to zwyczajna mitomania.
    • gorszysort Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 12.06.16, 23:25
      pechowcami
    • buldog2 Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 00:50
      Cwaniakami, którym nie wyszło.

      --
      Sztandar PiS dumnie powiewa - xyz_xyz1.
    • opornik4 Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 04:49
      Szok frankowy. Wiedzieliście

      Franka najpierw pokochały polskie banki, dopiero później Polacy. - Mieliśmy pchać klientom kredyty we frankach za wszelką cenę. Takie wytyczne szły z zarządu, z tego byliśmy rozliczani - mówi Piotr, menedżer.

      Dla zarządów to było eldorado. Kredyt frankowy był produktem idealnym do szybkiego nakręcania wyników, zarabiało się na nim znacznie łatwiej niż na złotych. Źródłem większych zysków nie była ani marża (i tak prawie cała trafiała do pośrednika), ani stosunkowo niskie oprocentowanie, ani w ogóle nic, co klient mógłby wyczytać w swojej umowie. Kluczem był dość prymitywny, ale genialny w swojej prostocie trik - manipulacja spreadem. Różnica między kursem kupna i kursem sprzedaży waluty przy wyliczaniu rat (płaconych przez klientów w złotych) była wyznaczana przez każdy bank dowolnie. Sytuacja jak z marzeń, bo zarząd, zmieniając spread, mógł w jednej chwili powiększyć swój zysk, nie zawracając sobie głowy zapisami w umowach ani nawet nie informując klientów.

      Mieliśmy dość wysoki spread, na poziomie 6 proc., ale konkurencja była bardziej bezczelna. Kiedy doszli do 10 proc., zapytałem znajomego, który tam pracował, czy klienci się nie awanturują. "No co ty! Hołota nawet nie wie, co to spread. Meblują te swoje klitki na kredyt i są szczęśliwi".


      wyborcza.pl/magazyn/1,143016,17302190,Szok_frankowy__Wiedzieliscie.html?piano_d=1




      • opornik4 Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 04:52
        Zrobionymi w bambuko.
        Rządy w innych krajach już dawno się z tym problemem uporały, ale w Polsce banksterzy trzymają się mocno.

        To nie były kredyty we frankach, a tzw. toksyczne opcje walutowe.
        Banki zarabiały i nadal zarabiają głównie na spreadach.

        Info z lutego 2015 r.:

        "Spready były jednym z elementów pułapki zastawionej na frankowiczów. Nie, Szanowni Państwo ? to akurat nie ma nic wspólnego z tym, że kredytobiorcy sami się wystawili na ryzyko kursowe, a więc z ludową zasadą: ?widziały gały co brały? (jej sensowność to temat na inną rozmowę).

        Czym innym była rynkowa zmienność kursów waluty, a czym innym to, że banki same sobie te kursy ustalały. A skoro same mogły je ustalać i podług nich się z klientami rozliczać ? to się szybko zorientowały, że wyhodowały kurę znoszącą złote jaja. Nie trzeba chyba dodawać, że o tym, jak kura działa, klientów przy zawieraniu umów ?przypadkiem? nie informowano.
        "

        wiadomosci.onet.pl/opinie/spready-nozyczki-i-zlote-jaja-czyli-pozdrowienia-z-bankokracji/szznkf
        ***

        www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/ile-banki-zarabiaja-na-spreadach,290529.html?playlist_id=19839
        www.se.pl/wiadomosci/polska/tak-banki-zarabiaja-na-franku_195377.html
      • szlachcic Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 09:50
        opornik4, wziales kredyt we frankach i dorabiasz teraz fakty do swojej ideologii
        z Twojego postu wynika ze banki oszukiwaly frankowiczow na potege manipulujac spreadem
        a ja znam ludzi ktorzy byli/sa zadowoleni z tego kredytu
        Kredyt frankowy byl dobry jak kurs franka trzymal sie na pewnym poziomie, potem nastapilo rozchwianie jego i stad skutek
        A zelazna zasada bierz kredyt w walucie w ktorej zarabiasz jest znany od lat
        Banki maja wielka przygniatajaca pozycje w stosunku do klienta ale to klient podejmuje decyzje o ryzyku.
        Powiedz mi dlaczego brano kredyty we frankach i w zlotych. Dlaczego ci frankowicze nie brali kredytow w zlotych jak tak badzo banki ich oszukiwaly, dlaczego kupa ludzi nie odwazyla sie brac kredytow we frankach a weszlo wmniej korzystny finansowo ale stabilny kredyt w zlotych?

    • szlachcic Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 09:35
      no coz, kim sa frankowicze?
      nie da sie ukryc ze oplacalo sie kiedys brac kredyt we frankach
      Ale jak mowi stara prawda - bierz kredyt w walucie w jakiej zarabiasz - mozna ich nazwac glupcami, bo ta prawda jest znana od dawna
      I wlasnie ta prawda ostrzegala o tym co sie zdarzylo
      To ze oni żądaja teraz pomocy panstwa to jest po prostu skurw....... zwlaszcza dla tych co brali kredyty w zlotowkach, dla tych co zapierd..... po 18 godzin dziennie aby kredytow nie brac, czy dla zwyklego podatnika ktory bedzie musial skladac sie aby ulzyc kretynom
      • taniarada Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 10:19
        szlachcic napisał:

        > no coz, kim sa frankowicze?
        > nie da sie ukryc ze oplacalo sie kiedys brac kredyt we frankach
        > Ale jak mowi stara prawda - bierz kredyt w walucie w jakiej zarabiasz - mozna i
        > ch nazwac glupcami, bo ta prawda jest znana od dawna
        > I wlasnie ta prawda ostrzegala o tym co sie zdarzylo
        > To ze oni żądaja teraz pomocy panstwa to jest po prostu skurw....... zwlaszcza
        > dla tych co brali kredyty w zlotowkach, dla tych co zapierd..... po 18 godzin d
        > ziennie aby kredytow nie brac, czy dla zwyklego podatnika ktory bedzie musial s
        > kladac sie aby ulzyc kretynom
        Tam durnie pisięta tu kretyni ,idioci.Co za język miłosierdzia wyraża szlachcic.Może pora zmienić nick na coś bliżej ludzki.Coś takiego jak cham.
        • belphegor-pisu Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 10:56
          Ty to pewno szlachcic.
        • szlachcic Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 10:58
          to masz teraz wyobrazenie kim jest pisowiec ktory wzial kredyt we frankach

          jezyk milosierdzia jest zarezerwowany dla pisowcow wiec nie uzywam
    • tw_wielgus A co byś powiedział na termin "ofiary"? 13.06.16, 12:20
      Nie w sensie ofiary losu oczywiście....
      • tw_wielgus Re: A co byś powiedział na termin "ofiary"? 13.06.16, 15:08
        Ofiary pewnego bankowego szwindlu, który od początku zakładał że jakiś wskaźnik klientów zostanie zagoniony w pułapkę kredytową i banksterzy doskonale zdawali sobie sprawę z tego jaki będzie finał tego szwindlu.
        Pierwsze pytanie:
        - Czy banki udzielały kredytu w frankach czy w złotówkach? Jeżeli ktoś mi jest w stanie dowieść, że we frankach to nie ma dalszej dyskusji.
        • ayran Re: A co byś powiedział na termin "ofiary" 13.06.16, 15:27
          Istnieją dwa rodzaje kredytu walutowego - rzeczywisty i denominowany. Tzw. "frankowiczom" udzielano kredytu denominowanego. Najbardziej znani banksterzy, tacy jak prezez NBP Balcerowicz, czy ówczesny szef banku Pekao S.A Jan Krzysztof Bielecki, głosi i publicznie zniechęcali do brania takich kredytów, motywując to ryzykiem kursowym i mimo wszystko większą niepewnością co do wysokości kursów, mimo niższego od złotówkowego, oprocentowania waluty referencyjnej. Ale "frankowicze", zamiast słuchać banksterów, woleli słuchać polityków PiS. Oraz, oczywiście Ryszarda Petru, który był wtedy osobą powszechnie znaną i niesłychanie opiniotwórczą.
          • tw_wielgus Re: A co byś powiedział na termin "ofiary" 13.06.16, 16:08
            Nie o to prosiłem, nie prosiłem żebyś mi tłumaczył, który z guru finansów głośno optował za, a który przestrzegał przed braniem takich (frankowych) kredytów. To nie jest przedmiotem naszej dyskusji.

            Magiczne słowo "denominowany "nie niesie za sobą konieczności pożyczenia przez bank "franków" w którymś z szwajcarskich banków i sprzedaży, w kantorze na dworcu Centralnym, po korzystnym kursie żeby już w złotówkach wypłacić Kowalskiemu na zakup mieszkania?
            Czyli mamy do czynienia z pewnego rodzaju "instrumentem" finansowym. Czy do tej pory zgodzisz się ze mną?

            Ps. Tak gwoli ścisłości ( bo uprości to trochę potencjalne domysły) to ja nie mam żadnego kredytu. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wydawania większej ilości pieniędzy niż się zarabia.
            • tw_wielgus Re: A co byś powiedział na termin "ofiary" 13.06.16, 16:50
              Pociągnijmy temat dalej...
              Zatem obaliliśmy tezę o tym że banki udzielały kredytu we frankach ( do tego jeszcze będziemy musieli wrócić przy okazji omawiania zagadnienia spłaty), banki po prostu wymyśliły mechanizm który pomoże im obejść ograniczenia wynikające z przepisów i kagańca jakim była dla nich ustawa o KNF. Po prostu ogromna rzesza tych, którzy dostali kredyty we frankach nie posiadała zdolności kredytowej w złotówkach.
              Dlaczego to robiły? Dla dobra Polski, żeby rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej? Bankierzy wzruszyli się trudną sytuacją mieszkaniową Polaków i postanowili ulżyć niedoli ludności tubylczej?
              Żle skalkulowali ryzyko, mieli taką fantazję?
              Otóż nie, bankierami kierowała chęć zysku, w Polsce realizowany był dokładnie taki sam mechanizm jaki doprowadził Greków do bankructwa.
              Czy niespłacający swoich zobowiązań Kowalski może stracić mieszkanie? Może.
              Czy bankier który doskonale zdawał sobie sprawę z ryzyka jakie zafundował zdesperowanemu Kowalskiemu może nie dostać premii? Nie!
            • ayran to nie ma wielkiego znaczenia 13.06.16, 18:27
              tvn24bis.pl/blog-rafala-hirscha,94/rafal-hirsch-wyjasnia-na-czym-polega-kredyt-we-franku-szwajcarskim,508666.html
              Ten pan to bloger, ale opisał to prosto i przystępnie.
              • tw_wielgus Re: to nie ma wielkiego znaczenia 13.06.16, 18:43
                Absolutnie się nie zgadzam z tym panem i proponuję żebyśmy w naszej dyskusji odrzucili argumenty typu: "tamten pan tak twierdzi". Jeżeli będzie mnie interesowała opinia "tamtego pana" to po nią sięgnę. W tej chwili jestem zainteresowany Twoją opinią i jeżeli mógłbyś się odnieść do zarzutów, które sformułowałem powyżej, bo są to konkretne zarzuty:
                1) To nie był kredyt walutowy (potwierdzenie tego faktu jest kluczowe dla naszych dalszych rozważań)
                2) Przy użyciu tego narzędzia finansowego w kłopoty wciągnięto ogromną grupę ludzi, którzy nie posiadali zdolności kredytowej.
                Na razie omówmy te dwa punkty.
                • ayran Re: to nie ma wielkiego znaczenia 13.06.16, 18:50
                  1.) To był kredyt walutowy. Kredyt denominowany jest rodzajem kredytu walutowego.
                  2.) Z tego co wiem, liczba tych wciągniętych nie jest większa od liczby wciągniętych w kredyty złotowe. O braku zdolności kredytowej zwykle dowiadujemy się ex post. Nie mam podstaw by twierdzić, że udzielający kredytów frankowych wiedzieli, że konkretni kredytobiorcy utracą zdolność kredytową.
                  • inocom Rację ma Wielgus 13.06.16, 22:32
                    ayran napisał:

                    > 1.) To był kredyt walutowy. Kredyt denominowany jest rodzajem kredytu walutoweg
                    > o.

                    Delikwent dostał kwotę kredytu w zł. Banki celowo odmawiały wypłaty owych złotówek, jeśli w hipotekę nie szło zabezpieczenie we frankach. Przez ponad dekadę delikwent nie mógł spłacać kredytu "walutowego" w walucie. Inaczej bank by nie zarobił na spreed.

                    > 2.) Z tego co wiem, liczba tych wciągniętych nie jest większa od liczby wciągni
                    > ętych w kredyty złotowe. O braku zdolności kredytowej zwykle dowiadujemy się ex
                    > post. Nie mam podstaw by twierdzić, że udzielający kredytów frankowych wiedzie
                    > li, że konkretni kredytobiorcy utracą zdolność kredytową.

                    Ryzyko zawodowe. Zawsze można hipotekę zlicytować na wolnym rynku. Kto pierwszy ten lepszy, a potem dla innych banków pozostanie hipoteka śmieciowa. W wfekcie bank traci całe zabezpieczenie.
                    • tw_wielgus Re: Rację ma Wielgus 14.06.16, 13:08
                      Tak, delikwent dostawał kredyt w złotych, za który kupował mieszkanie wycenione w złotych, które w przypadku gdyby nie spłacił pożyczki było licytowane w złotych.
                      Co zatem kryje się pod magicznym słowem "denominacja". W mojej ocenie właściwszym, bardziej poprawnym, będzie użycie nazwy "kredyt złotówkowy opakowanym w instrumenty finansowe rynku spekulacyjnego", którego ryzyko jest skalkulowane w ten sposób, iż ryzyko ponosi tylko jedna ze stron umowy. Dlaczego tak uważam? Bowiem prosty model pozyczki bankowej wygląda następująco: pożyczam 100 zł na na okres x miesięcy.
                      Rata kredytowa wynosi 100 zł + mój zysk+ skalkulowane ryzyko (np. przewidywany wskaźnik inflacji) i to wszystko dzielę na ilość rat. Żeby zabezpieczyć się przed nieuczciwym pożyczkobiorcą korzystam z zabezpieczeń. I teraz wróćmy do okresu kieny frank był wart 1.4 - 1.8 złotego. Czy wtedy Bank źle kalkulował swoją marżę i warunki udzielania kredytów zagroziły stabilności sektora bankowego? Otóż rawdopodobnie nie. Bank udzielając pożyczkę przy tak złowrogim kursie doskonale skalkulował swoje zyski. No przecież nie możemy zakładać, że ktoś w banku przewidywał, że "odkują się" dopiero przy kursie 4 zł?

                      Zdolność kredytową bank bada przed udzieleniem kredytu. To o czym napisałeś dotyczy utraty zdolności kredytowej na skutek na ten przykład wyschnięcia źródeł utrzymania.
    • po.prawny_po.litycznie Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 16:59
      Ja tam nie brałem tego kredytu ale moja córka wzięła a więc nie wiem jak się mam zachować w tym temacie.
      Musiałbym się dowiedzieć co mówią na ten temat powszechnie uznawane autorytety jeśli chodzi o taki przypadek.
    • zoil44elwer Re: Jak nazwać "frankowiczów"? 13.06.16, 17:24
      FRANUSIE miglance wyrolowane przez banksterskie france.
Pełna wersja