warka_strong
29.09.04, 09:35
więc komisji mądre głowy,
jęły szukać Pacanowa,
tam jest sekret Orlenowy.
ledwo rozpoczęły śledztwo,
już na Basię się nadziały,
pani sędzia popis dała,
aż im skronie posiwiały.
potem przygód co niemiara
z księgą dżungli przeżyć mieli,
Tarzan ryknął, pałac zadrżał,
wnet im z księgą przybieżeli.
tu spoczynek planowali,
by plan drogi obrać składny,
lecz ich Tarzan znów miał pomysł,
niekoniecznie mądry, ładny
jął on krzyczeć wniebogłosy,
że fundacja, że pieniądze
wnet się na bariery nadział,
nieco padły jego żądze
lecz tu nagle, gwałtu, rety
Tarzan znowy ma pomysły,
prokurator tu potrzebny,
ten Olejnik wolnoskrzydły
prokurator pędem leci
na komisji zawołanie,
a nasz Tarzan dowcip rzuca
trza nań zrobić polowanie!
Morał taki z tej powiastki,
czyś jest mały jest, czy też duży,
trenuj gardło niczym Tarzan
czasem krzyk do czegoś służy...