Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji.

29.09.04, 13:47
Piszę do Was trochę w sprawach osobistych, przekładają się one jednak wiernie
na obecną sytuację społeczeństwa, a ta najbardziej leży mi na sercu (nawet
bardziej niż własna, wychowana jestem wszak na Żeromskim). A mianowicie:
emerytury i renty. Przez ostatnie trzy lata lewicowa koalicja zajęta była
wciskaniem Polski do Unii Europejskiej, zakupywaniem F-16 i mydleniem Polakom
oczu ofsetem (tak to się pisze?) itd itp. To wszyscy dobrze rozumiemy, nie o
tym więc będę pisać: przedstawię po prostu egzegezę swojej sytuacji
materialnej jako emeryta w III RP, posłuży ona jako podkład do ogólniejszych
refleksji nad kondycją emerytów:

na rękę otrzymuję od państwa co miesiąc 1521 zł. Niby to dużo (najniższa
emerytura wynosi w Polsce 1022 zł, za 'Trybuna' 23/2003, potw. 'Przegląd'
49/2002), ale porównując chociażby ze średnią pensją (2200 zł w lutym 2004,
2100 w lutym 2003: tu dane mogą się trochę nie zgadzać, ale idzie o
tendencję) to zdecydowanie mało. Nie będe już pisać ile zarabiają
menadżerowie albo żołnierze w Iraku, bo to się już w głowie nie mieści...

Jeśli chodzi o dodatki to nie otrzymuję jakichś wyjątkowych apanaży, dostając
tylko 313 zł od Wojska Polskiego (co też idzie zresztą przez budżet).

Tak więc mój dochód rozporządzalny wynosi: 1834 zł [to jest duże uproszczenie
na użytek tego artykułu]

Nadal mało? Sytuuje sie on pomiędzy najniższą w Polsce emeryturą (1022 zł) a
średnią pensją (2200 zł) i najwyższą emeryturą (12 678 zł) - do kogo należy
ta ostatnia, nie powiem, domyślcie sie sami, zresztą to tylko informacje
jednej z gaet - jak jest naprawdę, nie wiem.

Moje wydatki w ciągu miesiąca (szacunkowe, bo to się zmienia w zależności od
tego czy jest wiosna, zima czy jesień).

opłaty mieszkaniowe (do tego prąd, energia itp.) - 573 zł
telefony - 231 zł (stacjonarny) + 206 zł (komórkowy) razem - 437 zł

opłaty sztywne wynoszą zatem 1010 zł (55% zarobków).

Na życie zostaje więc 824 zł

Do tego można by doliczyć kieszonkowe dla wnuka (100 zł miesięcznie) i
składki na stowarzyszenia (150 zł) = 250 zł

Zostaje 574 zł.

Te pieniądze idą więc na wyżywienie (ok. 60%), bilety PKP i PKS (miejskimi
autobusami jeżdżę za "darmochę"). Od czasu do czasu trzeba sobie kupić jakieś
ubranie i sprzęt do mieszkania, co też jest wydatkiem sporym.

Ja te dane przytaczam nie dlatego, żem ekshibicjonistka, ale żeby wspólnie
zastanowić się z wami, jak w dzisiejszym czasach emeryt w ogóle może
funkcjonować, szczególnie taki, który zarabia np. 1000 zł? Przecież to prawie
niemożliwe.

Mnie pomaga córka pracująca w firmie prywatnej, ale gdyby nie jej pomoc to
chyba bym nie wyżyła. A trzeba przecież pojechać gdzieś na wakacje albo do
sanatorium. Sam zeszłoroczny wyjazd na Kubę z oferty 'ostatniej minuty'
kosztował mnie ca. 4000 zł (zbierałam na to ze trzy miesiące). No,
przynajmniej zobaczyłam marzenie mego życia, ale wnuczek przez miesiąc nie
miał kieszonkowego i nie wiem kiedy następny taki wyjazd (w tym roku wakacje
spędzałam w Polsce). Syn z kolei jest od lutego na bezrobociu i nie wiadomo,
kiedy znajdzie pracę, mimo że mieszka w Krakowie, a tam podobno najniższy
procent ludzi bez pracy w całej III RP. Całe szczęście, że już ma coś
odłożone w banku (wcześniej harował po 10 godzin dziennie!), utrzymuje dzięki
temu dzieci. Dosyć jednak już spraw osobistych.

Wniosek: Czy Suchocka jak zamrażała nam wypłaty w 1993 roku, wzięła pod uwagę
złą sytuację materialną 90% społeczeństwa? A może miała już tylko w głowie
podpisywanie ważnych umów międzynarodowych? Zaiste, nie wiem, ale bardzo
chciałabym się dowiedzieć od pani premier. Chyba napiszę list elektroniczny
do Watykanu.

Zapraszam do dyskusji.
---
za zgodność z oryginałem -
emerytka z Rzeszowa
    • warka_strong Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. 29.09.04, 13:52
      Szanowna Pani, zapraszam do lektury artykułu, który przytoczyłem w tym wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16222399
      • emerytka.z.rzeszowa Dziękuję za odnośnik do Gazety! 29.09.04, 14:14
        warka_strong napisał:

        > Szanowna Pani, zapraszam do lektury artykułu, który przytoczyłem w tym wątku:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16222399
        >

        Po-ra-ża-ją-ce!

        Na pocieszenie powiem, że w czasach rządów solidarnościowych wydatki na
        prowadzenie sejmu były dwukrotnie wyższe. W niczym nie usprawiedliwia to jednak
        obecnej większości parlamentarnej. Tę skłonność do luksusu i zbytku dostrzegam
        także, niestety, rownież i w rzeszowskim SLD. Mam nadzieję, że ofensywa
        Zdrojewskiego zmieni coś w tej dziedzinie, naprawdę potrzeba nam większej dawki
        lewicowości. Jeśli nie, przepisuje się do APP Racja lub Unii Pracy (tylko czy w
        Rzeszowie jest Unia Pracy? Działając w Sojuszu prawie tego nie zauważyłam:)
        ---
        za zgodność z oryginałem -
        emerytka z Rzeszowa
        • warka_strong Re: Dziękuję za odnośnik do Gazety! 29.09.04, 14:19
          Szanowna pani!

          Jacek Zdrojewski, którego osobiście bardzo cenię, ma bardzo zdrowy pogląd
          zarówno na to, czym lewica jest jak również, czym powinna być. Zwrócił na to
          uwagę w swoim artykule w "Trybunie".

          Niemniej jednak ma on pewną wadę. Mianowicie: rerezentuje "warszawkę", ta zaś po
          zawirowaniach wokół Jana Wieteski nie jest szczególnie popularna w innych regionach.
      • Gość: stary byk Re: Banał Lenina IP: *.imgw.pl 29.09.04, 14:15
        i nie warto go cytować, bo z niego nic nie wynika.
        Bo co to znaczy 'prawda abstrakcyjna'?
        Jedyną prawdą sowietów, był dziennik Prawda, w którym było mnóstwo konkretnej
        nieprawdy.
        • warka_strong Re: Banał Lenina 29.09.04, 14:22
          Całe niemal nasze życie składa się z banałów.

          Banalnie zarabiamy; banalnie żyjemy... Banlanie dostajemy w dupę od rządzących.
          Jednego tylko nie robimy banalnie. Niebanalnie pędzimy, niczym stado baranów, do
          urn wyborczych, by poprawić los garstki egoistów.
    • Gość: stary byk Re: Co mają zrobić inni? IP: *.imgw.pl 29.09.04, 14:12
      Jestem też emerytem. Nie mogę być zadowolony z wysokości emerytury, ale
      popatrzmy na nie-emerytów szczególnie na młode dzietne rodziny nawet pracujące,
      albo na bezrobotnych! Oni są w znacznie gorszej sytuacji.
      Nil desperandum!
      Jeśli chodzi o przyszłość narodu, to spoczywa ona na barkach młodzieży, nie
      staruchów.
      Polska jest krajem biednym i na wszystko nie wystarcza. Każdy więc dodatkowy
      zarobek państwa powinien być przeznaczony na poprawę edukacji i wychowania
      młodzieży, a w żadnym razie na dodatki dla emerytów.
      My starcy już swoje przeżyliśmy i najlepiej jeśli spokojnie umrzemy.
      Bo i co to za radość życia, kiedy ani jeść, ani pić, ani seksu, a jeszcze
      zawsze coś boli.
      Tak więc narzekania emerytów traktuję jako zawracanie głowy.
      • Gość: Cynik Re: Co mają zrobić inni? IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 29.09.04, 22:33
        I tu masz racje.Zakaz eutanazji jest pseudohumanitarnym dyktatem ze strony
        tych,ktorzy dzieki niemmu chca sie czuc lepsi. Zdarzylo mi sie rozmawiaj z
        kolkoma osobami po siedemdziesiatce. Ci ludzie autentycznie nie chca juz zyc.
        Boja sie upokorzenia zwiazanego z koniecznoscia zdania sie na laske i nielaske
        rodzin,czy zorganizowanej opieki publicznej czy koscielnej. Oni na to
        zwyczajnie rzygaja i boja sie jak ognia. Prosza Boga o rychla smierc,bo
        faktycznie w tym wieku zycie przestaje byc przyjemnoscia,a staje sie udreka nie
        tylko dla nich ale i dla ich rodzin. Eutanazja na zyczenie bylaby wiec bardzo
        humanitarnym rozwiazaniem. Kto ma zasiusianych,nieszczesliwych staruszkow w
        rodzinie, doskonale to rozumie.
        • Gość: r2d2 nie dajcie się podpuszczać IP: *.aster.pl 29.09.04, 22:39
          tak zwanej emerytce. Po co karmić trolla? Redakrorek chce mieć łatwo materiały
          do publikacji a wy mu ułatwiacie jego pujście na łatwiznę. Szkoda kazde jedne
          słowo i kazde nastepne tez.
          "Emerytko" - daj se siana.
          • Gość: Cynik Re: nie dajcie się podpuszczać IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 29.09.04, 23:00
            Czy myslisz,ze on az tak cierpi na brak materialow ?
      • Gość: qwerty Zależy jakich emerytów..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 16:42
        sa w Polsce rodziny które zyja z 500 złotowej emerytury babci lub dziadka
        jezeli jeszcze zyje. Babcia odmawia sobie podstawowych leków na które wydac by
        musiała minimum 100 zł m-cznie, wiec długo juz nie pociągnie. Co bedzie z tymi
        których musi utrzymywać ?
    • Gość: Piort Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.com.pl 29.09.04, 14:29
      Szanowna Pani,jestem w podobnej sytuacji. Po 47 latach pracy przy przyzwoitych
      zarobkach szykuje mi się emerytura 1500 zł. A przez ostatnie kilkanaście lat
      miałem przyzwoitą pensję ok 3000 zł. na rękę + dodatki za samochód i premie.
      Prywatny pracodawca, gdy nadchodził przedemerytalny okres ochronny,
      zaproponował mi pracę za połowę wynagrodzenia lub wymówienie. Wiem że moje
      najbliższe lata, aż do śmierci, będą głodne i chłodne. Na dzieci raczej nie
      mogę liczyć, bo same cienko przędą. Ale patrzę na emerytury globalnie -
      niezależnie od formy organizacyjnej - na ludzi nieprodukcyjnych (emerytów,
      rencistów), pracują zatrudnieni i na każdego z nich przypada coraz większa
      liczba osób do utrzymania. Cała administracja niczego nie produkuje, ani nie
      świadczy potrzebnych ludziom usług, a też chce żyć i to lepiej niż średnio.
      Pani syn prawdopodobnie pobiera zasiłek, choć ma oszczędności, a takich ludzi
      jest, niestety bardzo wielu. Gdyby socjalistyczny rząd przestał rozdawać nasze
      zapracowane pieniądze anonimowym "biednym", gdyby każdy kto korzysta z pomocy
      społecznej był znany, jak żebrak, bo takimi są, to wystarczyłoby na nasze
      emerytury. Samotne matki żądają pieniędzy, różni nieprzystosowani i nie chcący
      pracować, narkomani, alkoholicy, syfilitycy i AIDS-owcy mają zagwarantowaną
      pomoc z naszych pieniędzy. Jeżeli nie zlkwidujemy socjalizmu, to czarno widzę
      naszą przyszłość
      • Gość: PODPUCHAredaktorka Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.aster.pl 29.09.04, 22:44
        nie dajcie się podpuszczać
        Autor: Gość: r2d2 IP: *.aster.pl
        Data: 29.09.2004 22:39 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        --------------------------------------------------------------------------------
        tak zwanej emerytce. Po co karmić trolla? Redakrorek chce mieć łatwo materiały
        do publikacji a wy mu ułatwiacie jego pujście na łatwiznę. Szkoda kazde jedne
        słowo i kazde nastepne tez.
        "Emerytko" - daj se siana.


      • Gość: Rachmistrz Rola panstwa IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 29.09.04, 22:50
        Panstwo Polskie to ogolny balagan, niegospodarnosc, rozrzutnosc.Jest na FK
        artykul o barbarzynskiej rozrzutnosci Sejmu i jego horrendalnych kosztach.
        Poslowie,ktorzy sa slepi na bagno panujace wokol nich i ciagnacy z tego bagna
        maksymalne zyski sa zwyklymi kanaliami i glupcami niezdolnymi do
        reprezentowania interesu Polakow. Poslowie nie domagaja sie od panstwa
        szczegolowych rozliczen wydatkow budzetowych. Polowa z nich pozostaje nieznana
        zarowno dla nich jak i dla podatnikow.Finansowanie tzw. nierobow -
        bezrobotnych,nieprzystosowanych itd. Nieudolne panstwo nie potrafi sobie z tym
        poradzic szkolenia, pomoc psychologiczna, przyciaganie inwestycji
        zagranicznych. Poprawilo sie tylko w dziedzinie popierania aktywnosci
        gospodarczej tych,ktorzy potrafia sami sie zorganizowac. To duzo ale nie
        wszystko. W RP na emeryture szlo sie dotad po 20,25, czy 30 latach pracy. Zadne
        bogate panstwo nie wytrzymaloby takiego obciazenia. Nie mowie o 3 mln
        rencistow, w ponad polowie przypadkow falszywych, za lapowki. Niektorzy z
        nich,zlodzieje panstwowych pieniedzy, pobieraja wrecz kosmiczne zasilki. Ten
        kraj to jeden wielki smietnik gospodarczy i nie widac niestety zadnych
        sensownych propozycji jego uporzadkowania. Politycy,ktorym udaje sie przebywac
        na wierzchu nie sa do tego oczywiscie zdolnii. To odmozdzeni demagodzy
        kochajacy wladze za wszelka cene.
    • Gość: Rachmistrz gadu-gadu przez telefon jako wydatek sztywny IP: *.capecodchips.com / *.capecodchips.com 29.09.04, 14:50
      Emerytko kochana,czy ty nie przesadzasz ? Wydajesz na telefony (po co ci
      komorka ?)sporo. Mieszkasz tez chyba niezle,bo czynsz mi wyglada na dosc spory
      w rzeszowskim mieszkaniu kwaterunkowym (spoldzielczym). Byc moze to mieszkanie
      nabylas prawie za darmo dzieki twojej pracy w komunistycznym wojsku.Nie wiem
      jaka tam sprawowalas funkcje i czy zasluguje ona na honorowanie jej przez wolna
      Polske.Gdybys zechciala porownac sie np. do nauczycieli szkol srednich, z
      wyzszym wyksztalceniem,oczywiscie, strartujacych z 900 zl, czyli polowy twojej
      emerytury miesiecznie po 30 latach pracy, czy tez lekarzy startujacych z
      niewiele wyzszym "odszkodowaniem", bo tak te smieszne pieniadze mozna nazwac ?
      Nie ma absolutnie powodu plakac nad twoim losem. Jestes w zupelnie niezlej
      sytuacji ale chcesz o wiele za duzo.
      • emerytka.z.rzeszowa Re: gadu-gadu przez telefon jako wydatek sztywny 29.09.04, 20:08
        Gość portalu: Rachmistrz napisał(a):

        > Emerytko kochana,czy ty nie przesadzasz ? Wydajesz na telefony (po co ci
        > komorka ?)sporo. Mieszkasz tez chyba niezle,bo czynsz mi wyglada na dosc
        spory
        > w rzeszowskim mieszkaniu kwaterunkowym (spoldzielczym). Byc moze to
        mieszkanie
        > nabylas prawie za darmo dzieki twojej pracy w komunistycznym wojsku.Nie wiem
        > jaka tam sprawowalas funkcje i czy zasluguje ona na honorowanie jej przez
        wolna
        >
        > Polske.Gdybys zechciala porownac sie np. do nauczycieli szkol srednich, z
        > wyzszym wyksztalceniem,oczywiscie, strartujacych z 900 zl, czyli polowy
        twojej
        > emerytury miesiecznie po 30 latach pracy, czy tez lekarzy startujacych z
        > niewiele wyzszym "odszkodowaniem", bo tak te smieszne pieniadze mozna nazwac ?
        > Nie ma absolutnie powodu plakac nad twoim losem. Jestes w zupelnie niezlej
        > sytuacji ale chcesz o wiele za duzo.

        Jak Pan z moich artykułów z pewnością zauważył, prowadzę działalność
        ideologiczną (członkostwo w jednej partii i trzech stowarzyszeniach), więc
        trudno się dziwić wysokim rachunkom za telefon. Trochę temu winna jest
        Telekomunikacja Polska, nadniszczona prywatyzacyjnymi eksperymentami ministrów
        Zdrojewskiego i Srebro, nie zmienia to jednak faktu, że w mojej sytuacji te
        wydatki są po prostu niezbędne. Nie ograniczę ich, bo stracę zatrudnienie.

        PS. Skąd Pan wziął liczbę 900 zł? Czy nie pomylę się, jeśli przypomnę, że to
        środowisko nauczycieli licealnych i akademickich było w latach osiemdziesiątych
        fanatycznie opozycyjne?
        • Gość: Rachmistrz Re: gadu-gadu przez telefon jako wydatek sztywny IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 29.09.04, 20:38
          Co tu maja do rzeczy czyjes poglady ideologoiczne i to w dodatku z lat
          osiemdzieciatych. Wyobrazam sobie emerytko,ze za twoje,proPRLowskie, zostalas i
          tak sowicie wynagrodzona. Zbyt sowicie w porownaniu z tamtymi ludzmi,ktorzy
          oprocz tego,ze pracowali uczciowie i ciezko na wlasne utrzymanie, to jeszcze w
          wielu przypadkach angazowali sie w walke o wolna Polske. Prawdopodobnie
          jestesmy po dwoch stronach barykady pod tym wzgledem. ja nienawidzilem komuny i
          walczylem z nia zawsze,podobnie jak moi starsi przyjaciele,dzisiaj juz
          niektorzy na emeryturze,ktorych postkomunistyczne panstwo dalej dyskryminuje w
          porownaniu np. z toba.Prowadzisz dzialalnosc ideologiczna. Ok. Twoja sprawa,bez
          wzgledu jaki onba ma charakter i jak faktycznie sluzy polskim interesom. Poza
          tym mowisz,ze gdyby nie telefony,stracilabyc zatrudnienie,czyli dorabiasz sobie
          na niej dodatkowo. W sumie ustawilas sie wiec niezle. Nie masz powodow do
          narzekan.
    • major.major.major Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. 29.09.04, 15:16
      Ech ty sowizdrzałko, toż mówił ja tobie, mam rubelków parę
      i emeryturkę jak się patrzy, byś się sprowadziła do mnie,
      to byłaby i korzyść materialna, i seksualna czasem też.
      • Gość: xxx Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.greenville.lib.sc.us / 207.232.186.* 29.09.04, 18:00
        • Gość: PABLO Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 20:35
          Droga emerytko ponieważ jesteśmy już w UE wkrótce bęedziemy musieli wdrożyć
          wszelkie unijne normy w tym także te dotyczące emerytów. Jak widzę po twoim
          poście twój stan psychiczny oscyluje wokół stanu depresyjnego z poważną obsesją
          na punkcie spisku kleru i szeroko rozumianej prawicy. Twój kontkat z
          rzeczywistością poprzez Trybunę i Przegląd wskazuje na zaburzenia postrzegania
          i kojarzenia. Aby ulzyć Twej cięzkiej sytuacji nowa lewica (europejska)
          przygotuje projekt ustawy o eutanazji. To rozwiąże za jednym zamachem twoje
          problemy oraz problemy budżetu państwa. Niestety interwencja w Iraku kosztuje a
          jeszcze droższe są F-16 o czym zresztą wiesz bo pisała o tym Trybuna. Tańsze
          byłyby kukuruźniki ale skorupmowani politycy idący na pasku watykanu i usa wolą
          nabijać kabzę koncernowi Martin Lokheed.
          • Gość: stąd Jestem za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 10:11
            Jestem za wybiórczą eutanazją. Powinna ona jednak dotyczyć wyłącznie "emerytki
            z Rzeszowa"
            Mój wniosek opieram na fakcie, że opinie i postulaty emerytki.z.rzeszowa są
            zupełnie "niestrawne". Mentalnie nasza emerytka jest opóźniona co najmniej o 50
            lat. W tamtych latach niewątpliwie czuła się jak ryba w wodzie. A teraz
            zrzędzi, narzeka, mając cichą nadzieję, że te "dobre czasy" jescze wrócą.
            Niedoczekanie wasze.
            ;)
            • basia.basia Jestem za a nawet przeciw:) 01.10.04, 20:17
              Gość portalu: stąd napisał(a):

              > Jestem za wybiórczą eutanazją. Powinna ona jednak dotyczyć
              wyłącznie "emerytki
              > z Rzeszowa"
              > Mój wniosek opieram na fakcie, że opinie i postulaty emerytki.z.rzeszowa są
              > zupełnie "niestrawne". Mentalnie nasza emerytka jest opóźniona co najmniej o
              50
              >
              > lat. W tamtych latach niewątpliwie czuła się jak ryba w wodzie. A teraz
              > zrzędzi, narzeka, mając cichą nadzieję, że te "dobre czasy" jescze wrócą.
              > Niedoczekanie wasze.
              > ;)

              Poczytaj sobie ten stary wątek:)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10011038&a=10015037
              • Gość: stąd Nie jestem dziś w formie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 23:44
                basia.basia napisała:

                > Poczytaj sobie ten stary wątek:)
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10011038&a=10015037

                Poczytałem. I poddaję się.
                Nie wiem dlaczego jesteś (nawet) przeciwko (mnie).
                Biorę to karb zbyt wielu zajęć. A jestem takim typem, który nie wyróżnia się
                podzielnością uwagi.
                • basia.basia Re: Nie jestem dziś w formie 02.10.04, 00:07
                  Gość portalu: stąd napisał(a):

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > Poczytaj sobie ten stary wątek:)
                  > >
                  > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10011038&a=10015037
                  >
                  > Poczytałem. I poddaję się.
                  > Nie wiem dlaczego jesteś (nawet) przeciwko (mnie).

                  To emerytka jest za a nawet przeciw:)
                  Bo ta emerytka robi sobie tzw. ... a niektórzy myślą, że to na poważnie:)
                  I to nie żadna emerytka tylko jeden taki, co woli sobie te ... robić pod
                  takim pseudo, bo wzmacnia efekt:)
                  • Gość: stąd Niech to emerytka potwierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 00:17
                    Albo ja jestem nie-kumaty, albo emerytka przegina.
                    Niech się ostatecznie opowie, po której jest stronie.
                    Takimi działaniami można więcej złego niż dobrego...

                    Jeśli emerytka faktycznie robi sobie tzw... to musi uwzględnić fakt, że nie
                    wszyscy mają takie wysokie IQ jak ona.
    • Gość: Mariner Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.04, 22:23
      Wysokości emerytur nie da się oderwać od ogólnej sytuacji kraju. Twoja
      emerytura jest i tak niezła w porównaniu z innymi. Stanowi większy procent
      przeciętnych zarobków, niz to bywa rozwiniętych krajach. Nie oznacza to, że
      jest wystarczająca, choć wyżyć można. Trzeba powiedzieć, że młodzi ludzie mają
      wyższe wydatki, bo się dorabiają. Starzy ludzie nie muszą juz tyle inwestować.
      Sam jestem już bliżej niz dalej i nie jest to nasza wina, że żyliśmy w kraju,
      któremu pół wieku wyrwano z życiorysu.
      Jest mnóstwo ludzi, którzy są w znacznie gorszej sytuacji niż Ty, dla których
      wycieczka zagraniczna to bajka o żelaznym wilku.
      Pozdrwiam
      M.
    • Gość: Zgorzkniały emeryt Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:37
      Za komentarz niech posłuży stary żart:
      Do rzecznika prasowego peerelowskiego rządu z czasu stanu wojennego (niejakiego
      Jerzego Urbana) zwraca się ubogi emeryt uskarżjący się, że nie jest w stanie z
      nędznej emerytury się utrzymać i kończy dramatycznym pytaniem: "JAK MAM ŻYĆ?!"
      Odpwiedź rzecznika: "KRÓTKO!"
      • Gość: Cynik Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 29.09.04, 22:57
        Czy nie ma racji ? Lepiej jest zyc dobrze i krotko niz zle i dlugo. Nie
        przypuszczam,zeby Urban marzyl,mimo calego swojego szmalu,o dlugim zyciu.
        Szmal nie chroni ani przed starczym zidioceniem ani przed upokarzajacymi
        problemami fizjologicznymi.On to doskonale wie i dlatego pewnie tak
        odpowiedzial.
    • Gość: jac Jak to co?? wszystkich po 30-ce DOBIĆ IP: 213.17.204.* 29.09.04, 23:15
      Jak to co?? wszystkich po 30-ce DOBIĆ
    • Gość: Piort Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.com.pl 30.09.04, 07:49
      Ale tak na poważnie, emerytura powinna pozwolić na utrzymanie osiągniętego
      poziomu życia. Jeżeli ktoś zarabiał mało, ale długo i dorobił się samochodu, to
      głupio postawić go na kołki gdy przechodzi na emeryturę, podobnie inny, który
      przez krótszy okres zarabiał dużo - też się dorobił, kupił mieszkanie i teraz
      ma się wyprowadzić do klitki, bo nie stać go na czynsz? Gdyby podsumować
      składki, jakie wpłaciłem do ZUS-u, to wyszłaby niezła sumka i z samych
      procentów mógłbym żyć nieźle. System, w którym ZUS rozdaje moje pieniądze nie
      jest sprawiedliwy.
    • Gość: camel nie dzwon tyle. IP: 62.53.163.* 30.09.04, 09:12
      opłaty mieszkaniowe (do tego prąd, energia itp.) - 573 zł
      > telefony - 231 zł (stacjonarny) + 206 zł (komórkowy) razem - 437 zł


      proponuje mniej dzwonic ... tylko prosze nie mowic, ze rozmowy takie drogie.

      >100 zł miesięcznie) i

      to ile ten wnuk ma lat?? 100 pLN, to troche wysokie kieszonkowe. Skladki na
      stowarzyszenie tez mozesz sobe odpuscic.

      > Mnie pomaga córka pracująca w firmie prywatnej, ale gdyby nie jej pomoc to
      > chyba bym nie wyżyła.

      Przesadzasz.
      • emerytka.z.rzeszowa 100 zł dla młodzieńca to nie jest wcale dużo 01.10.04, 00:25
        Gość portalu: camel napisał(a):

        Droga Pani Camal!

        O telefonach już pisałam.

        > to ile ten wnuk ma lat?? 100 pLN, to troche wysokie kieszonkowe. Skladki na
        > stowarzyszenie tez mozesz sobe odpuscic.

        Wnuk (rocznik 1984) jest studentem i potrzebuje od czasu do czasu pójść do
        teatru, muzeum lub kina (ok. 9-12 zł za jeden seans), ostatnio był
        na 'Ferenheit 997' i 'Zabawach z bronią', i wrócił spłukany po tym 'festiwalu
        filmowym". Ponadto chłopak prowadzi już własny wóz, którym podwozi czasem
        babcię (czyli mnie) do Krakowa albo W-wy, jak trzeba coś załatwić, benzyna
        kosztuje dziś sporo, pociąg jeszce więcej. Po trzecie Karol zaprasza od czasu
        do czasu koleżanki na kawę i ciastka (kawa w Rzeszowie w dobrej kawiarni - ca.
        5-6 zł, ciastko 3-4 zł, drink, bo nie wylewa za kołnierz, - 10 zł). Wnuk
        prowadzi ponadto własne życie erotyczne (antykoncepcja!!! - ca. 8 zł za
        paczkę), kupuje czasopisma (Trybuna - ca. 2 zł, Przegląd ca. 3 zł, NIE ca. 3
        zł, piszę 'około', nie wiem dokładnie, sama mam prenumeratę, a i nie pożyczam
        mu numerów, bo gubi strony albo rozdaje kolegom co fajniejsze kawałki).

        Ponadto: wyjazdy, wyjazdy, wyjazdy. Wnuk piekielnie uwielbia podróżować: w
        zeszłym roku zwiedzał Francję i Belgię, w tym roku pokusił się o poznanie
        naszych krajów sąsiedzkich: Słowacji i Węgier. Bilet na pociąg w jedną stronę -
        ca. 80-100 zł, wynajem pokoiku w pensjonacie - 50-80 zł, jedzenie dziennie -
        kolejne 80 zł).

        Tak się mówi i mówi, że to niskie opłaty, ale przysłowie mówi: ziarnko do
        ziarnka, a zbierze się miarka. Ostatnio córka powiedziała mi, że 100 zł
        kieszonkowego to stanowczo za mało. Ja postanowiłam potraktować Karolka jak
        Miller jego babcię i rzekłam: hola, hola - na podwyżkę musisz poczekać,
        bo "budżet ma kłopoty". Czy dobrze zrobiłam?

        Pozdrawiam i szanujcie własne wnuki!
        • emerytka.z.rzeszowa Re: 100 zł dla młodzieńca to nie jest wcale dużo 01.10.04, 00:29
          Miało być: Fahrenheit 9/11.

          Za błąd zecerski przepraszam!
          • emerytka.z.rzeszowa Na marginesie... 01.10.04, 00:36
            ... do tego dochodzi jeszcze comiesięczna bombonierka w dziekanacie (ca. 20
            zł), przejazdy komunikacyjne wnuka na prywatki do Krakowa i Lublina (ca. 70 zł,
            bilet abonamentowy) i zainteresowanie sportem (pływalnia, siłownia). Za te trzy
            pozycje płaci zresztą matka chłopca, a moja corka Jadwiga.

            Więcej pozycji wymieniac już nie będę, gdyż chodzi mi tylko o pokazanie pewnego
            trendu, nie zaś epatowanie czyteliników szczegółami życia mojego wnuka. Mam
            bowiem świadomość, że są w polsce babcie i dziadkowie, którzy mogą przeznaczyć
            na kieszonkowe dla swych wnuków jedynie 40-50 zł miesięcznie. I to boli:(
    • danek4 Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. 30.09.04, 10:25
      emerytka.z.rzeszowa napisała:

      > Ja te dane przytaczam nie dlatego, żem ekshibicjonistka, ale żeby wspólnie
      > zastanowić się z wami, jak w dzisiejszym czasach emeryt w ogóle może
      > funkcjonować, szczególnie taki, który zarabia np. 1000 zł? Przecież to prawie
      > niemożliwe.
      >

      emerytko dajmy na to że z Rzeszowa czy z jakiejś innej branży

      jak ekshibicjonizm to do pełna
      jak ja 30 lat temu zaczynałam pracę w...to moje dochody wynosiły 4 krotną
      najniższą wtedy pensję a i tak były kilkakrotnie mniejsze od tych najlepiej
      zarabiających w [..] i wtedy w jakiejs tam rozmowie przy okazji o czymś tam
      usłyszałam, że " za młodość się płaci" czyli ...co ja więcej zrobię to dla
      starszego bo on jest pokrzywdzony, że już nie jest młody. no to tak skrótowo
      bardzo.za te moje 4xwięcej od najnizszej płacy to ja i tak jako młódka nie za
      bardzo mogłam się dorabiać wszystkiego od przysłowiowej łyżki, że o cegle na do
      nie wspomnę, bo wtedy już była akcja państwowa nie na cegły a na płyty wielkie
      a kolejki jeszcze większe.no, ale ja nie wiedziałam wtedy jeszcze co
      te "jajakobyły" mi szykują na przyszłość.a wyszykowały, że po 30 latach to moja
      praca jest warta 2 najnizsze pensje (brutto oczywiście) a jaka będzie z tego
      emerytura to ja wolę nawet nie liczyć. cóż więc mi pozostaje? dać teraz młodym
      te 4x i więcej i niech teraz oni mi powiedzą, że "starość też kosztuje" :)
      • clarence Re: Co zrobić z emerytami? A co z pracującymi??? 01.10.04, 01:38
        Szanowna Emerytko,jesteś krezuską :)
        Tak wytęskniony zagraniczny kapitał,już inwestuje w Polsce.
        Włoski koncern w którym pracuję, zatrudnił w ostatnich latach ok. 100 -150 osób
        W wieku 25-35 lat,w większości mężczyzn.55 % z nich to osoby mające jedno lub
        dwójkę dzieci. Po stazach,szkoleniach i podwyzkach:),otrzymują za pracę na
        pełnym etacie 750-850 ZŁOTYCH POLSKICH na rękę.
        Moja żona po 3 latach pracy w sieci "Albert",za 206 przepracowanych godzin w
        miesiącu sierpniu (3/4 etatu!!!),otrzymała netto 814 złotych.
        To nie są u nas wyjątki,to reguła.
        Masz jakąś sensowną radę dla pracujących,jak przeżyć miesiąc za takie
        pieniądze ??? Wielu z nich egzystuje tylko dzięki rodzicom -emerytom.
        Jeśli uda Ci się znależć odpowiedź na wątkowe pytanie,to spróbuj poszukać jej
        także dla tych kilku milionów pracujących. Nie mówiąc już o
        BEZROBOTNYCH,próbujących jakoś przetrwać.
        Mam nadzieję,że nie tylko emigracja będzie alternatywą.
        pozdrawiam
    • paranormalny Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. 01.10.04, 03:16
      emerytka.z.rzeszowa napisała:
      .....Zostaje 574 zł. ......
      ... Sam zeszłoroczny wyjazd na Kubę z oferty 'ostatniej minuty' kosztował mnie
      ca. 4000 zł (zbierałam na to ze trzy miesiące)....

      Bajdurzysz emerytko, a forumowiczów uznajesz za naiwniaków nie potrafiących
      liczyć i myśleć. 3x574,-<4000,- !!!
      Zapraszasz do dyskusji? No to ukierunkuj ją, a nie czekaj na opisy nędznego
      bytowania!! Czego oczekujesz po takiej dyskusji? Zbiorowego szlochu?
      Powtórzę za innymi: daj se siana i ...termoforu:(
      • danek4 Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. 01.10.04, 10:40
        paranormalny napisał:

        > emerytka.z.rzeszowa napisała:
        > .....Zostaje 574 zł. ......
        > ... Sam zeszłoroczny wyjazd na Kubę z oferty 'ostatniej minuty' kosztował
        mnie
        > ca. 4000 zł (zbierałam na to ze trzy miesiące)....
        >
        > Bajdurzysz emerytko, a forumowiczów uznajesz za naiwniaków nie potrafiących
        > liczyć i myśleć. 3x574,-<4000,- !!!
        > Zapraszasz do dyskusji? No to ukierunkuj ją, a nie czekaj na opisy nędznego
        > bytowania!! Czego oczekujesz po takiej dyskusji? Zbiorowego szlochu?
        > Powtórzę za innymi: daj se siana i ...termoforu:(
        >

        czego ta emerytka oczekuje?
        alez to proste!
        przecież w UE emeryci nic innego nie robią tylko się wczasują opływając świat
        no i oczywiście we wszelkie dostatki na co dzień.
        ileż ja już takich porównań słyszałam
        czyż nasi bonzowie od polityki i gospodarki też tego nie czynią?
        nie przeliczają swoich dochodów do poziomu unijnego?
        jeśli oni mogą to czemu nie nasza emerytka?
        tym naszym przodownikom unijnym też powiedz "dajcie sobie siana" i wypchajcie
        nim sienniki tam gdzie jeszcze ponoć sienników się używa
        a nie śnijcie o kokosach z unii
        • Gość: Hihihi Re: Co zrobić z emerytami? Zapraszam do dyskusji. IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 01.10.04, 17:02
          Emerytka z Rzesziwa,czyli eksfunkcjonarjuszka komunistycznego aparatu ucisku.
          Pracowala przypuszczalnie w Wojsku w dziale politycznej propagandy. Praca
          lekka,latwa i dobrze platna plus wszelkie przywileje funkcjonarjuszy
          politycznego aparatu. Oczywiscie,jej dochody w przeliczeniu na euro sa nizsze
          niz emerytow z krajow dawnej UE ale nie wyobrazaj sobie, ze przecietny
          tamtejszy emeryt zyje lepiej niz ona.Wielu zyje z pewnoscia gorzej, bo nie
          dostali darmo wygodnego mieszkania,za ktore placa zaledwie 100 euro czynszu.
          Za 100 euro nie mozna tam nawet mieszkac w piwnicy razem ze szczurami.
          Dawni aparatczycy partyjjni,dzisiaj u wladzy, stworzyli sobie super luksusowe
          warunki egzystencji zabierajac z kasy panstwowej ogromne pieniadze na oplacanie
          wlasnej nieudolnosci. Czytalem,ze najwyzsza pensja w RP wynosi 400 tys. zl.
          Porownujac ja z najnizsza 849zl dostajemy bialej goraczki. Takich kominow
          placowych nie ma w zadnym kraju bylej UE. Niszczyciele tego kraju zadbali o
          siebie jak arabscy kacykowie.
    • Gość: Mimikra Ty burżujko- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:03
      - ja bym napisał co zrobić z emerytkami które mają klapki na oczach, ale sądzę
      że to by nie przeszło. 1800 na miesiąc i Ty śmiesz skamleć?
      • Gość: jasio Re: Ty burżujko- IP: *.aster.pl 01.10.04, 20:30
        Taka z niej emerytka jak ze mnie działacz SLD niejaki Ciesielski, spec od
        podatków, hehehehehe!!!!!
        • Gość: Polak to jest emerytka-komunistka dlatego skamle IP: 195.175.37.* 01.10.04, 20:39
    • Gość: Emeryt Re: Ujrzywdzon posądzeniami, oczyszczon został!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.04, 01:01
      W sprawie odszkodowań dla robotników wywiezionych na przymusowe roboty sąd
      wydał wyrok, w którym nie dopatruje się winy zarządu fundacji POjednanie, że
      zamieniła pierwsza transzę odszkodowań wypłaconą przez stronę niemiecka w
      markach na złotówki jednorazowo i po najniższym kursie.
      Wyrok ten jednoznacznie potwierdza słuszność wypłacenia sobie przez pana Janka
      Parysa premii za sprawne i mądre zarządzanie środkami finansowymi fundacji.
      Niestabilność gospodarcza jaka panowała w kraju mogłaby spowodować, że kurs
      złotówki do marki mógłby być jeszcze niższy, a odszkodowania niższe.
      A piszę o tym dlatego, że pan Janek Parys ma teraz moralne prawo do
      uwzględnienia premii do wyliczenia bazy do emerytury.
      • Gość: ARS Re: Ujrzywdzon posądzeniami, oczyszczon został!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 21:40
        Mentalnie nasza emerytka jest opóźniona co najmniej o
        50
        >
        > lat. W tamtych latach niewątpliwie czuła się jak ryba w wodzie. A teraz
        > zrzędzi, narzeka, mając cichą nadzieję, że te "dobre czasy" jescze wrócą.
        > Niedoczekanie wasze.
        > ;)

        Poczytaj sobie ten stary wątek:)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10011038&a=10015037

        Basia! Ale ją zakapowałaś!! Ty masz tak od małego czy to po prostu nawyk z
        czasów PRL?

Pełna wersja