Awanse na bruk

    • askold Re: Awanse na bruk 30.09.04, 11:03
      Typowy oświatowy burdel o którym tonący w kwietyźmie twórcy rzekomej reformy (
      tzw.autorytety) oczywiście pojęcia nie mają ( a z nimi ministerstwo i to
      niezależnie od tego czy jest obsadzone przez wyleniałe lwy lewicy czy dawnych
      bojowników). Takich kwiatków w oświacie jest coraz więcej,nie tylko zresztą w
      tej dziedzinie, a narastają lawinowo. Przypomnę, iż awanse zawodowe wprowadziła
      rzekoma reforma wraz ze wszystkimi ich absurdami i konsekwencjami tych absurdów.
      Awanse te miały być m.in rozwiązaniem problemów z podnoszeniem wynagrodzenia w
      tym skandalicznie nisko opłacanymn zawodzie. Z wypowiedzi pani wezwanej jako
      autorytet dyżurny wynika, że skoro nauczyciele stażyści są nie gorsi od
      dyplomowanych to ;A) oszczędności są uprawnione B) nauczyciel zawsze powinien
      kontentować się pensją 1100 złotych brutto. Pięknie to się komponuje z
      niegdysiejszą wypowiedzią pani wiceminister (autorytetu) mianowicie taką, iż
      nauczyciel nie potrzebuje rodziny bo jego rodziną jest szkoła ( tak to się z
      własnych ułomności robi cnotę). Jest dobrze więc i byle tak dalej ! Osobiście
      jestem zdania, iż cały system oświaty niedługo żałośnie runie, a wtedy na
      wszystko będzie za późno (podobnie jak służba zdrowia, nie można ciągle
      pocieszać się opinią :jakoś to będzie. Nie będzie).
      Nauczyciel dyplomowany (całe szczęście ze szkoły niepublicznej).
      • Gość: postronny Re: Awanse na bruk IP: 62.233.188.* 30.09.04, 11:10
        Niestety, masz rację. Takie dyskusje toczą się też w szkolnictwie wyższym,
        służbie zdrowia. Tylko jakoś te "autorytety" nie wyciągają właściwych wniosków,
        a poziom szkolnictwa wszystkich szczebli nie jest ważny. Można wyciągnąć
        wniosek, iż nie jest nie tylko priorytetem, wydaje się zbędne...
    • Gość: abba Re: Awanse na bruk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:03
      począwszy od chybionej reformy szkolnictwa - masowa produkcja
      ćwierćinteligentów - byle z maturą, poprzez ćwierćinteligentną kadrę
      pedagogiczną (bo i studia dzisiaj już nie te i awans zawodowy, stos papierów i
      na działanie brak czasu)dążymy do nieustannego "rozwoju" w stylu naszych
      zachodnich lub zamorskich wzorców.
    • Gość: .... Re: Awanse na bruk IP: 193.24.207.* 30.09.04, 11:08
      Jestem nauczycielem od 5 lat. Jestem nauczycielem mianowanym, który już ma
      jeden rok stażu na dyplomowanego. "Awanse na bruk" - walka o papierki, ale
      myślę, że prawdziwemu nauczycielowi nie będzie chodziło o papierki. Jasne, że
      je często tworzymy. Szczerze mówiąc, ja dyplomuję się żeby więcej zarabiać.
      Cieszę się, że przy okazji "zdobywania" papierków pogłębiam swoją wiedzę,
      doswiadczenie. Wkurza mnie, jak niektórzy chcą idealizować zawód nauczyciela.
      Żyjemy w świecie, który rządzi się pieniędzmi i bez nich nic nie można kupić,
      nawet nowych kwalifikacji. A co do wakacji nauczycieli. Niech ci, którzy
      twierdzą, że nauczyciele mają za dobrze, to niech pracyją przez 10 miesięcy z
      głośną, często źle wychowaną i niebezpieczną młodzieżą. Dla mnie wakacje to
      zasłużony wypoczynek i naładowanie akumulatorów.
      Jeszcze jedno: nie wierzcie mediom, które krzyczą, że np. nauczyciel mianowany
      zarabia netto prawie 2500 złotych (tak napisał niedawno Dziennik Zachodni). Ja
      zarabiam ok 1100 netto. Mógłbym wynając mieszkanko za 250 złotych, ale nie stac
      mnie, nawet na tak tanie mieszkanie. Pozdrawiam tych, którzy są
      niewykształceni, a zarabiają kilka razy więcej ode mnie.
    • m-p Re: GW nie powinna sie tym tematem zajmowac 30.09.04, 11:14
      to naprawdę przekracza możliwości intelektualne pt. Redaktorów Pacewicza, Pendla, et consortes.
      Można by punktować idiotyzmy tego artykułu, tylko po co?

      A samorządowcom, skądinąd na krótką metę zachowującym się ekonomicznie racjonalnie według zasady "po nas choćby i potop", zaleciłbym założenie samorządowych agencji handlu żywym towarem, burdeli (przepraszam "agencji towarzyskich"), wytwórni narkotyków itp. To bardzo, bardzo lukratywna działalność, rozwiązująca skutecznie problem bezrobocia wśród młodzieży.

      Komentarz do komentarza Pani Profesór: ( Hunderd Professoren und die Vaterland ist verloren", jak mawiał nieoceniony dr Gebbels).
      Jeśli nauczyciele zdobywają papierki to widać muszą. Sami za to płacą. Właśnie takim 'humanistom" jak Pani Profesor. Może lepiej więc milczeć, niż rżnąć gałąź, na której się siedzi? Albo podnieść poziom zajęć dla nauczycieli?

    • Gość: tuk Re: Awanse na bruk IP: *.238.81.49.adsl.inetia.pl 30.09.04, 11:18
      "Prof. Elżbieta Putkiewicz, pedagog z Uniwersytetu Warszawskiego "-po co pani
      profesor robiła publikacje?(Żeby zostać profesorem?) Przecież to niemoralne
      niech na studiach wykładają magistrzy( "wcale nie musi być gorszy od profesora
      kolegi")a jakie oszczędności!!
      • Gość: Jan Re: Awanse na bruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 12:01
        Fakt, idiotka wrecz koncertowa. Nie jest to jednak jej pierwszy, publiczny
        popis kompromiutujacy szacowny Uniwersytet Warszawski i wydzial na ktorym jest
        zatrudniona. Jest jednak nieszczesna zasada,ze do zakladow dydaktyki zsylane
        sa "na przetrwanie" do emerytury osoby - eufemizmu uzywajac - niezbyt
        rozgarniete i uzdolnione. Czego dowodem publikacje i wypowiedzi owego
        indywiduum.
    • feliks-50 Te "awanse" to jeden wielki kit ! 30.09.04, 11:38
      Ale kolejne swiete krowy zalatwily sobie kolejne przywileje. Zdobycie "awansu"
      to zaden problem dla wielu cwaniczakow a potem jest kasa za nic.
    • Gość: inż. Mamoń Stażyści są dużo tańsi i wcale nie gorsi? IP: *.jablonowo.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 11:41
      za takie zdanie wyrzuciłbym panią dyrektor z Rady Rejsu
    • Gość: gazeciarz Re: Awanse na bruk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:46
      TO ZUPEŁNIE TAK JAK W GAZECIE WYBORCZEJ I AKCJI GRASZ O STAŻ
    • Gość: Dlugi Re: Awanse na bruk IP: 134.32.166.* 30.09.04, 11:46
      Pani Profesor chyba cos plecie .czy one jest przykladem osoby ktora pogonial za
      papierkiem czy tez ona jest jedynym wyjatkiem ? Szkoda ze w Polsce nie mozna
      podac jej do sadu bo poczulem ze obrazono moja siostre ktora tyra po 14 godzin
      jest chyab niezlym nauczycielem i zrobiala wszystkie papiery ,,
    • cls Re: Awanse na bruk 30.09.04, 11:53
      No to ładnie. Jeżeli młody nauczyciel trafia do szkoły to MUSI rozpocząć staż.
      Czyli, idąć do szkoły wie, że za 3-4 lata zostanie zwolniony. Obojetnie co by
      zrobił. Jeżeli nie podejmie stażu - zostanie zwolniony. Jeżeli podejmie -
      również go zwolnią bo będzie chciał za dużo zarabiać. Chore to jest. Tak myślę.
    • Gość: Tomasz Flakiewicz Re: Awanse na bruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:54
      To po jaką choleręMinistrestwo wprowadza takie możliwości skoro okazuje się, że
      awans jest "niemoralny", za drogi, itd. To po co nauczyciele wydają kupę
      pieniędzy na doszkalanie, jeżdżą na kursy, inwestują w siebie niemałe pieniądze
      w granicach kilku tysięcy złotych? Żeby później wywalono go na bruk bo jest
      zbyt "mądry"? Ludzie opanujcie się. Przecież to jakiś obłęd.
    • Gość: Janusz Re: Awanse na bruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:55
      Moja córka skończyła staż po pedagogice specjlanej. Miała umowę na czas
      określony. Pracuje w Ośrodku szkolno-Wychowawczym z młodziażą z rodzin
      patologicznych. Dopiero kiedy nie zgłosił się nikt na staż (bo to trudna i
      odpowiedziala praca) zatrudniono ją na następny rok. A co dalej nie wiadomo.
      Jako ekonomista winą obarczam Państwo (rząd, sejm, inne). Przecież jako państwo
      powinniśmy dbać przede wwzystkim o zdrowie i rozwój społeczeństwa. A idziemy w
      odwrotnym kierunku
    • Gość: kakofoniks my udajemy ze placimy oni udaja ze pracuja IP: *.retsat1.com.pl 30.09.04, 12:03
      to pokazuje miedzy innymi dlaczego polskie uczelnie sa na koncu rankingu uczelni (polityka).

      w temacie cyatt jednego z ministrow na temat plac nauczycieli
    • Gość: gosc Do pani Prof. Elżbiety Putkiewicz, pedagoga z UW IP: *.proxy.lucent.com 30.09.04, 12:08
      Co Pani za bzdury wypisuje...
      A myśli Pani, że po co nauczyciele biegają za kwitami ?
      Bo tak wlasnie USTALILISCIE w tej reformie.
      Gdzie Pani byla, jak te przepisy byly ustalane ?
      Skoro zeby zostac nauczycielem dyplomowanym TRZEBA za kwitkami biegac, bo nie ma
      innego sposobu, to tak wlasnie nauczyciele robia. I co, to źle, że tak robią ?
      A Pani to w jaki sposob zostala proferosem ? No i wogole po co ? Nie trzeba bylo
      spelniac biurokratycznych wymogow ?
      Kto jak kto, ale pani powinna wiedziec, ze problem nie w tym, ze nauczyciele
      robia to do czego sie ich zmusza. Chodzi o zrodlo problemu czyli GLUPIE ZASADY
      AWANSU ZAWODOWEGO. Niech Pani zrobi cos w TEJ sprawie! A skoro Pani tego nie
      rozumie (sadzac po wypowiedzi), to znaczy ze ta profesura to chyba tylko tez
      "dla kwitka"...

      • Gość: do putkiewicz Re: Do pani Prof. Elżbiety Putkiewicz, pedagoga z IP: *.crowley.pl 30.09.04, 12:28
        A moralne było zbieranie przez pania kwitów aby zostać profesorem?Nawiasem
        mówiac okazały sie niezbyt przydatne bo pani UW znalazł sie poza 400
        najlepszymi uczelniami swiata.
        Nawiasem mówiac jestem za ograniczeniem dotacji państwa dla uczelni i
        instytutów poniewaz jest to stracony grosz.
    • Gość: gosc Do pani Prof. Elżbiety Putkiewicz, pedagoga z UW IP: *.proxy.lucent.com 30.09.04, 12:10
      Co Pani za bzdury wypisuje...
      A myśli Pani, że po co nauczyciele biegają za kwitami ?
      Bo tak wlasnie USTALILISCIE w tej reformie.
      Gdzie Pani byla, jak te przepisy byly ustalane ?
      Skoro zeby zostac nauczycielem dyplomowanym TRZEBA za kwitkami biegac, bo nie ma
      innego sposobu, to tak wlasnie nauczyciele robia. I co, to źle, że tak robią ?
      A Pani to w jaki sposob zostala proferosem ? No i wogole po co ? Nie trzeba bylo
      spelniac biurokratycznych wymogow ?
      Kto jak kto, ale pani powinna wiedziec, ze problem nie w tym, ze nauczyciele
      robia to do czego sie ich zmusza. Chodzi o zrodlo problemu czyli GLUPIE ZASADY
      AWANSU ZAWODOWEGO. Niech Pani zrobi cos w TEJ sprawie! A skoro Pani tego nie
      rozumie (sadzac po wypowiedzi), to znaczy ze ta profesura to chyba tylko tez
      "dla kwitka"...

    • rom50 Re: Awanse na bruk 30.09.04, 12:17
      Jestem nauczycielem dyplomowanym i opisane wyżej sytuacje nie są mi znane.
      Nie mniej jednak dziwi mnie postawa dyrektora, który aby się przypodobać władzy
      zwalnia dobrego nauczyciela. Przecież dyrektor nie płaci, to zadanie
      gminy.Gminy chcą oczywiście oszczędzać , najlepiej na dzieciach. (Pewien
      prezydent z Poznania też wpadł na durny pomysł oszczędzania na dzieciach w
      dodatku upośledzonych).Takie patrzenie jest krótkowzroczne, "takie bowiem będą
      społeczeństwa jakie ich młodzieży chowanie".Cytowany w artykule dyrektor
      wydziału oświaty manipuluje dyrektorami, sugerując zatrudnianie stażystów w
      zamian za doświadczonych nauczycieli. Dyrektor chcąc się przypodobać oczywiście
      to zrobi ze szkodą dla dzieci ale co tam, to nie jego dzieci. Włazidupstwo w
      oświacie osiąga niewiarygodne rozmiary. Dyrektorzy! otrząśnijcie się. Dyrektor
      z MENiS-u, który twierdzi, że stażysta może być równie dobrym nauczycielem,
      sądzi widocznie w oparciu o jakieś swoje kiepskie doświadczenia. Pracowała, czy
      pracował widocznie w kiepskiej szkole. Gdybym był członkiej komisji
      przyznającej stopnie awansu oddałbym owego dyrektora do sądu o podważanie mojej
      pracy.No jak można porównywać kandydata na nauczyciela do nauczyciela z
      doświadczeniem? Autor takiego porównania wystawił sobie jaknajgorsze świadectwo.
      Opinia pani prof Putkiewicz zwala wprost z nóg.Czy Pani nie wstyd?
    • Gość: gaga Re: Awanse na bruk IP: *.crowley.pl 30.09.04, 12:22
      Alez jest to powszechna praktyka nie tylko w zawodzie nauczycielskim.Efekt jest
      sprawdzalny natychmiast : w szkole coraz słabsi metodycznie "pedagodzy" a w
      firmach coraz głupsze długonogie istotki od których klient nie dowie sie nic.
      Jesli chcecie to sprawdzić to zatelefonujcie do sekretariatu jakiejkolwiek
      firmy i spróbujcie ustalic np spotkanie z kierownikiem lub inna kwestie.A jak
      wam sie nie chce to jest taki program w radiu Z pana Janusza Weisa i
      posłuchajcie jego rozmów z "waznymi" instytucjami czy przedsiebiorstwami.
    • Gość: Nie_nauczyciel Re: Awanse na bruk IP: *.defbank.com.pl 30.09.04, 12:25
      Gartuluję Pani
      Prof. Elżbiecie Putkiewicz, pedagog z Uniwersytetu Warszawskiego
      "za samoocenę", ocenę reformy ,swoich przełżonych i własnego dorobku
      pedagogicznego. Być może reforma miała na celu wpompowania pieniędzy na
      dokształcanie ze skromnych nauczyceilckich pensji w wydział , który sama
      reperentuje.
      Pozdrawiam Wszystkich

    • Gość: plan To skandal zawdzięczany jeszcze Łybackiej. IP: *.idzik.pl / 62.111.185.* 30.09.04, 12:35
      Latanie z papierami do mianowania to tresura w aportowaniu patyków. Demoralizujaca i nic nie przynosząca. Nauczyciele muszą się wygłupiać, udawać że się dokształcaja i za te pseudodokształcanie płacić prawdziwymi pieniędzmi. To wszystko jest chore.
      • Gość: Jan Re: To skandal zawdzięczany jeszcze Łybackiej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 12:53
        Kolega jak widze ma krotka pamiec.
        Kto zaprojektowal i wdrozyl reforme szkolnictwa, w tym zasady awansu
        nauczycieli? Lybacka? Nie kolego - Handke i Radziwill za rzadow AWS.
        Kto zaprojektowal i wdrozyl reforme samorzadowa, w tym zasady finansowania
        szkolnictwa? Lybacka? Nie kolego - AWS.
        Lybacka nie jest hohaterka mojej ulubionej bajki.Wrecz przeciwnie. Klamstw
        jednak nie znosze.
        • Gość: Plan Zasady zasadami a diabeł tkwi w szczególach. Cała IP: *.idzik.pl / 62.111.185.* 30.09.04, 16:35
          ta reforma oczywiście o kant stołu ale pomysły szczegółowe to Łybacka. Chociaż, przepraszam: tak naprawde o praktyce nie tylko w szkolnictwie decydują urzędasy sredniego szczebla podstawiające pod nos ministerialnym ignorantom swoje pomysły, a to ile dostarczać papierzysków, zeby roboty nie zabrakło a to ile wersji programów drukowac, żeby kolesie miały co pisać.
        • Gość: mama Re: To skandal zawdzięczany jeszcze Łybackiej. IP: *.tpnets.com 01.10.04, 00:04
          Niestety - racja. Głupią reformę przygotowali oderwani od życia ideolodzy:
          swawolny Dyzio Handke et consortes (gdyby jeszcze istniał honor, strzeliłby
          sobie w łeb). Każdy, kto ma trochę oleju w głowie i widzi świat, a nie tylko
          wydumane teorie, wie,że jedynym gwarantem jakości kształcenia jest zapewnienie
          nauczycielom poczucia stabilizacji i niezależności od lokalnych układów.
          Dlatego my, pięćdziesięciolatkowie uczeni w latach 60-70 jesteśmy (co już
          zauważyły np. moje dzieci)lepiej wykształceni od dzisiejszych absolwentów, choć
          wielu z naszych nauczycieli nie miało uniwersyteckiego cenzusu. Dziś nauczyciel
          jest małpą na sznurku, zachowa pracę i awansuje, jeżeli będzie podlizywał się
          dyrektorowi, ten z kolei musi poddać się gminnym układom. Szkoła po prostu
          powinna być państwowa, a nie lokalna i nauczyciel, po odbyciu odpowiedniej
          procedury, trudno usuwalnym pracownikiem państwowym.
          Nasi niedouczeni reformatorzy-ideolodzy skopiowali najgorszy możliwy,
          anglosaski system oświaty (wiem co mówię, miałam dziecko w 2 brytyjskich
          szkołach) i z przerażeniem oczekiwałam reformy, która objęła niestety młodzse
          dziecko, bo już wiedziałam, czego się spodziewać. NIestety, sprawdziło się co
          do joty.
          Korzystając z Forum chcę powiedzieć, że dzięki temu,że w moich latach szkolnych
          nauczyciel cieszył się statusem pracownika pańswowego, los dał mi się zetknąć z
          cudownymi pedagogami, których nie mogła zbyt łatwo wygnać ze szkoły dyrektorka,
          zajadła komuszyca. Jeśli jest na Forum ktoś, kto zna Panią Profesor Tomaszewską
          z Pabianic, nauczycielkę polskiego z I LO to proszę jej przekazać
          najpiękniejsze ukłony. Ona mogła pracować w tej szkole, bo nawet tamten system
          nie zmieniał nauczyciela w serwilistę. Jest mi tym bardziej przykro,że reforma,
          zniewalająca nauczycieli i odbierająca temu zawodowi godność, wyszła ze
          środowiska Solidarności, czyli tego, które na swych sztandarach miało walkę o
          godność i utrwalenie w duszach młodzieży najwyższych wartści. Szanowni
          Nauczyciele - każde z moich dzieci chodziło w Polsce do 4 szkół. Poznałam więc
          środowisko ich wychowawców. Uważam po tym stażu rodzicielskim nauczycieli za
          najwyżej wykształcone, najbardziej altruistczne i etyczne środowisko w Polsce.
          Dziękuję - trzymajcie się i walczcie o zmianę bzdurnego stausu
          PS. Nie jestem nauczycielką szkolną
    • Gość: Jacek Przeciez ktoś to wymyślił? IP: *.dolsat.pl 30.09.04, 12:37
      Zbieranie kwitów, stażysta lepszy od dyplomowanego... bla bla bla!!! Co za
      kocoboły wypisujecie? To niby według madrej pani "Ekspert" wina nauczycieli że
      biora udział w tej fikcji? Przecież im to NARZUCONO!!! Często przy sprzeciwie
      ich środowiska!!! Obiecano im że będą zarabiać więcej jeśli uzyskaja odpowiedni
      stopień kwalifikacji - ale sami sobie tych stopni nie przyznają!!! Czyli za
      burdel wprowadzany przez rzad i ministerstwo teraz maja odpowiadać nauczyciele
      którzy podporządkowali się systemowi? Już i tak wielu z nich zabrano pięniadze
      z tytułu pracu przy maturach (nomen omen bandytyzm godzien kapitalizmu rodem z
      poczatków XX wieku). Z kim Jaśnie Oświecona Rzeczpospolita chce budować
      edukację w tym kraju? Z nieudacznikami którzy nie znaleźli nigdzie więcej pracy
      więc chwycą się byle gównianej roboty w szkole za 1000 zł brutto?
      Jako ojciec mam wiele pretensji do polskiej szkoły i nauczycieli którzy tam
      pracują ale takie odwracanie kota ogonem i próba jeszcze wiekszego spodlenia
      tego środowiska naprawdę przyprawia mnie o wściekłość!!! Może by wreszcie raz
      jakiegos ministrialnego dupka pociagnać do odpowiedzialności konstytucyjnej za
      gnój którego narobił pod hasłem kolejnej 'reformy"?
      • Gość: leon Re: Przeciez ktoś to wymyślił? IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 12:54
        Pani Profesor myślę,że powinna pani sobie powiesić tą maksymę na ścianie w
        swoim gabinecie:
        "Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać
        wszelkie wątpliwości."
    • mikefromwarsaw Re: Awanse na bruk 30.09.04, 12:47
      1. Delegalizacja ZNP
      2. Zniesienie Karty Nauczyciela
      3. Regularne dyktanda i testy kontrolne z arytmetyki dla nauczycieli.
      4. Statutowa płca minimalna dla wszystkich nauczycielek nauczania początkowego.
      • Gość: gosc Re: mikefromwarsaw IP: *.proxy.lucent.com 30.09.04, 12:55
        > 4. Statutowa płca minimalna dla wszystkich nauczycielek nauczania początkowego.

        Nie wiem jak Ty, ale jak wolalbym zeby moje dziecko w przedszkolu czy w klasach
        1-3 bylo pod opieka profesjonalisty. Wnioskuje, ze nie masz raczej pojecia o
        pracy nauczyciela w przedszkolu lub nauczania poczatkowego (mam oczywiscie na
        mysli dobrych nauczycieli), lub masz zle doswiadczenia. Od tych poczatkow
        nauczania wiele zalezy. Ja na szczescie spotkalem sie z dobrymi nauczycielami
        mojego dziecka (w przedszkolu) i widzac ich prace i efekty uwazam, ze zasluguja
        na b.dobre wynagrodzenie.
      • werty126 Re: Awanse na bruk 30.09.04, 15:29
        Wyjaśnij, proszę, dlaczegóż to wyróżniłbyś nauczycielki nauczania początkowego
        (teraz jest kształcenie zintegrowane) minimalną płacą podstawową? Pytam, bo nią
        jestem i , co śmieszniejsze, lubię nią być. Lubię, chociaż poza tym, czego
        uczę, to jeszcze wykonuję wiele czynności opiekuńczych. Teraz objęłam
        wychowawstwo w pierwszej klasie. I co? To właśnie ja oswajam dzieci ze szkołą,
        uczę podstaw, aby następnie nauczyciel w klasie czwartej miał "ułożone" i
        przygotowane do nauki dzieci. To właśnie ja CODZIENNIE rozmawiam z większością
        rodziców, którzy do dzisiaj np. nie zdążyli opłacić ubezpieczenia czy
        dostarczyć karty zdrowia. To ja CODZIENNIE sprawdzam zeszyty, aby dziecko nie
        utrwalało błędów.To ode mnie zależy, czy dziecko będzie lubiło szkołę, czy od
        razu na starcie zostanie zniechęcone i zestresowane. Ponadto : za własne
        pieniądze kupuję zapasowe zeszyty, drobne nagrody na klasowe konkursy, ołówki,
        kredki, temperówki (wbrew pozorom rodzice nie zawsze pamiętają o podstawowym
        wyposażeniu), papier ksero, tusz do drukarki własnej (kilka razy w tygodniu
        drukuję i wklejam dzieciom do zeszytu ważne informacje dla rodziców, zadanie
        pracy domowej...).I nie domagam się za to ekwiwalentu, to jest sprawą między
        mną a dziećmi.
        Nisko oceniasz naszą pracę. Sądzę, ze miałeś bardzo nijakiego nauczyciela w I-
        III. No i jeszcze jedno. Jako nauczyciel dyplomowany zarabiam ok. 1600 zł
        netto. I , wyobraź sobie, tez mam rodzinę. Ale generalnie nie narzekam, tylko
        robi mi się przykro, gdy o mojej pracy chce decydować ktoś, kto o niej nie ma
        pojęcia.
        PS. na temat awansu wypowiedziałam się wcześniej
    • Gość: Magdalena Re: Awanse na bruk IP: *.k1.isko.net.pl 30.09.04, 12:47
      To prawda. Zostalo mi 9 miesiecy do konca stazu na stopien nauczyciela
      mianowanego i pod koniec sierpnia dowiedzialam sie, ze dyrektor mnie nie
      zatrudni. W kuratorium mi powiedziano, ze ma do tego prawo, a ja zostalam na
      bruku...
    • Gość: Darek. święta prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 12:52
      Może niech ktoś spróbuje poszukać zatrudnienia w szkole, podając się za
      nauczyciela dyplomowanego - niemalże niewykonalne!!! Nikt takich nauczycieli
      nie chce zatrudniać. Niestety, awans może czasem być porażką - więc o co
      chodziło w tej reformie? A poza tym znam osoby które zrobiły awans, bo ktoś
      trzeci teczki im poukładał, pomógł zebrać trochę papierków a same się niewiele
      wysiliły. Czy o to chodziło ???
    • Gość: tychy34 Re: Awanse na bruk IP: *.tsi.tychy.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 12:57
      BRAWO TYLKO TEN MŁODY NAUCZYCIEL PODZIELI LOSY TEGO STARSZEGO ZA PARE LAT
      GRATULACJE AHA MOZE SIE NIE DOKSZTAŁCAĆ!
    • Gość: Po prostu człowiek Re: Awanse na bruk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 12:59
      Jeżeli 41 letni nauczyciel (aktywny - podnoszący swoje kawlifikacje, dążący do
      awansu) uważany jest za "zasiedziałego" dlatego, że trzeba zatrudnić na jego
      miejscu stażystę to pytam:
      - Gdzie i kto przyjmie do pracy tegoż nauczyciela, jeżeli go zwolnią?
      - A jak będzie wyglądał nauczyciel 60 letni biegający po sali z gwizdkiem na
      szyi?
      Pewnie to już będzie nauczyciel "zleżały" bo co go czeka za 20 lat? Nerwica,
      nerwica, lęk o to, czy nie przekroczył granicy wykształcenia.
      Pewnie, lepiej zużyć póki młody, ładny i zdrowy. Potem niech śpi na tych swoich
      dyplomach i płacze, że chciało mu się uczyć.
      Może jednak jest to specyficzny zawód, w którym nie da się pracować na równi
      60letniemu dyplomowanemu z 25letnim stażystą?
      Nie lepiej wysłać już mało "wydajnego" nauczyciela dyplomowanego na zasłużoną
      emeryturę np. po 35latach pracy i w ten sposób zwolnić miejsce młodym, aktywnym
      nauczycielom? Oni(obecni stsżyści) też kiedyś będą nosić miano "zasiedziałych",
      znerwicowanych, pełni żalu nauczycieli. Żalu, że się kształcili, aby być
      najlepszym.
Pełna wersja