Awanse na bruk

    • Gość: mgr Awanse to jedna wielka fikcja! IP: *.sp114.edu.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:00
      Nauczyciele robiąc "awans" płodzą niewyobrażalną ilość,przeważnie fikcyjnch,
      papierów i dokumentów swojej pracy, że aż śmiech ogarnia człowieka. I dostają
      za to podwyżki. Trzeba inaczej awansować nauczycieli, za ich rzeczywistą pracę,
      a nie za to, co wypiszą w swojej teczce z dokumentami do awansu.
    • Gość: stażysta Awanse na bruk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:05
      Zgadzam się z tym, iż dyrektorom chodzi wyłącznie o sprawy ekonomiczne. Byłam
      zatrudnona przez rok w szkole, zdobyłam awans i co... jestem na zasiłku,
      ponioeważ znowu przyjęto stażystę na moje miejsce!
    • Gość: Sławek Re: Awanse na bruk IP: *.mofnet.gov.pl 30.09.04, 13:09
      Dyrektor który twierdzi, że starzysta jest czesto niegorszy od zasiedziałych
      starych nauczycieli w jego szkole jest podwójnie niekompententny.
      Po pierwsze już nawet laik wie, że doświadczenie /niezależnie od profesji/ jest
      potrzebne dla poprawnego wykonywania pracy. Praca w szkole jest zajeciem

      złożonym, wymagającym dużo energii, wyobraźni, zaangażowania i właśnie
      doświadczenia.
      Po drugie jeśli w jego szkole starzy nauczyciele są jak to mówi zasiedziali to
      przecież pod jego "czujnym" okiem zgnuśnieli. To on ma bezpośredni wpływ na to

      by działo się w tej szkole dobrze. Inaczej ci nowi za niedługi czas będą jak ci
      starzy. Panie dyrektorze czas znaleźć sobie inną pracę.

      Awans - to biurokracja.
      Ta teza jest prawdziwa. Rzeczywiście by osiągać kolejne stopnie awansu należy
      mocno dokumentować swoje osiągnięcia. Niekiedy nauczyciel właśnie wtedy

      odkrywa, że przecież on tak duzo robi i dużo umie. Nauczyciele realizując staż
      są niekiedy zniechęceni właśnie tą biurokracją. Ci, których ona przerasta mogą

      powiedzieć, że to niemoralne. Tak naprawdę jednak jest normą w świecie
      zarządzanym jakością - biurokracja, biurokracja, .... Czy można z niej
      zrezygnować?

      Pewnie tak, ale co zamiast? Uznaniowość, a może losowość w przydziealniu
      awansów?

      Nauczyciele z wyższym stopniem awansu więcej kosztują.
      To akurat jest norma w świecie wolnej konkurencji. Towar czy usługa lepsza ma
      zwykle wyższą cenę.
      Co na to rynek?
      Tu jest największa bieda. Rynek ich nie chce. Gdyby to była pietrusza to nie
      byłoby problemu ale my mówimy o jakości nauczania naszych dzieci. Decydentom

      /tym w gminach i kuratoriach/ przydałoby się więcej wiedzy o mechanizmach
      funkcjonowania współczesnego świata. Inwestując w wiedzę naszych dzieci
      budujemy

      autostradę do przyszłości(patrz kraje skandynawskie na przestrzeni ostatnich 30
      tal). Każdemy chciałby, by żyło się nam jak w świecie rowiniętym. Wchodząc do

      UE wierzyliśmy w rychłą poprawę naszej doli. Ziści się to jedynie za sprawą nas
      samych. Ciężka praca nasza a w przyszłości naszych dzieci to nie wszystko.

      Musimy być konkurencyjni, musimy być mądrzejsi. Tego wszystkiego może na
      przykład dokonać samorodek, polski Bill Gates - ale ilu takich może się nam

      przytrafić w ciągu najbliższych 10 lat. Dużo bezpieczniej budować plany na
      przyszłość w oparciu o to co przewidywalne, np. dobrze wyszkolone kadry, mądre

      inwestycje, aktywność polityczną w szczególności na szczeblu "szeregowego
      obywatela".

      Temat, który poruszyliście nie jest jedynie banalną informacją o tym, że kogoś
      tam zwolniono z pracy bo jest droższy niż inni. Piszecie o ty, że bomba, która

      sprawic ma, że nasze społeczeństwo będzie nadal a może jeszcze bardziej niż
      dotychczas pariasem Europy włąsnie zaczęła tykać.
      Tik, tak, tik, tak, tik, tak .....

      Dobranoc...
    • Gość: tg Re: Awanse na bruk IP: *.lauderhill-fl.gov 30.09.04, 13:09
      Proponuje zwalniac dyrektorow a na ich miejsce zatrudniac stazystow! Sa nie
      gorsi a poza tym wywiaza sie ze swoich obowiazkow i to za mnniejsze pieniadze.
    • Gość: pedagog Re: Awanse na bruk IP: 213.227.107.* 30.09.04, 13:14
      Takie traktowanie dokształacania nauczycieli, jest szkodliwe i chore.
      Dyrektorzy i kuratorzy, którzy każą nauczycieli za chęć dokształacania, powinni
      odejść z funkcji. Stanowisko Dyrektora w naszej rzeczywistosci powinno być
      odnawiane konkuresm co 5 lat.
    • Gość: Tymoteusz Szkoła to bagno IP: 195.205.39.* 30.09.04, 13:19
      Moja dziewczyna własnie dostała pracę jako nauczyciel. Nie wiem jak ona
      moblizuje się do pracy gdy wie, że za rok ją zwolnią bez względu na to jak
      dobrze będzie uczyć - to nie zdrowe.

      Ja też chciałbym uczyć (jeszcze studiuję), to moje marzenie, nie widzę się w
      innej pracy, ale zewsząd słyszę jakie to bagno... z resztą teraz sam widzę...
      jak tu myśleć o jakiejś stabilizacji, gdy młodzi nauczyciele tułaja się co rok
      po innej szkole (jak mają szczęście i ktoś ich zatrudni)...


      Rozmawiałem z nauczycielką która na prawdę lubi uczyć i prezentuje niezły
      poziom i mówiła, że jakby miała teraz zadecydować czy wejśc na tą drogę
      (nauczania) to by tego nie zrobiła, a to właśnie ze względu jakie szkolnictwo
      jest teraz chore...
    • Gość: Piotr Re: Awanse na bruk IP: *.aster.pl 30.09.04, 13:24
      Z głupoty wypowiedzi Pani Profesor jednoznacznie wynika, że dawno powinien ją
      zastąpić jakiś tańszy i mądrzejszy asystent.
    • Gość: Mysz Re: TA profesor od komentarza jest niezła IP: *.espol.com.pl 30.09.04, 13:26
      "Ale znam też takich, którzy z awansu zrezygnowali, bo zbieranie papierków było
      dla nich niemoralne." - Mam pół rodziny klepiących biedę nauczycieli i nie
      widzę w tym nic NIEMORALNEGO, że zbierają te różne, bzdurne często papiery,
      żeby choć trochę poprawić byt rodziny. Ale Pani Prof. Elżbieta Putkiewicz jest
      pewnie zatrudniona na co najmniej 2 uczelniach i swoje zarabia!!!

    • Gość: j Re: Awanse na bruk IP: *.tarnowiec.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 13:29
      "Prof. Elżbieta Putkiewicz, pedagog z Uniwersytetu Warszawskiego

      - Nauczyciel stażysta wcale nie musi być gorszy od swego dyplomowanego kolegi."

      a profesor wcale nie musi być lepszy od asystenta. Ile by zaoszczędziły
      uczelnie zwalniając bardzo drogich profesorów, w tym prof. Putkiewicz i na ich
      miejsce przyjmując znacznie tańszych magistrów. Przypuszczam, że w światowych
      rankingach nie spadły by wiele, a kto wie młodzi z wizją może by nawet
      doprowadzili do wzrostu znaczenia polskich uczelni.
    • Gość: anonim Re: Awanse na bruk IP: 217.153.209.* 30.09.04, 13:36
      a gdzie maja pracować ci stazysci, jesli w szkolach trzyma sie emerytow??? sama
      jestem juz 2 lata po studiach i proponowano mi 5 godz tyg w szkole podstawowej
      za 230 zl/ miesiąc?? kto by chcial za cos takiego pracowac za caly miesiac??
      ZENADA
    • Gość: garp Belfry brońcie się! IP: *.238.84.17.adsl.inetia.pl 30.09.04, 13:36
      Jeśli jakiś debilny dyrektor zwalnia was podając jako oficjalny, półoficjalny
      albo nieoficjalny powód "oszczędności" musicie tylko mieć na to dowód
      (dokument, świadka, cokolwiek przekonującego)bo TO W POLSCE JEST NIELEGALNE.
      Pracodawca może przeprowadzić reorganizację i zlikwidować stanowisko pracy ale
      nie może pracownika droższego po prostu zastąpić tańszym. Te ćwoki są z reguły
      za głupie, żeby sprytnie zamaskować taki manewr - w sądzie pracy zesrają się
      jak nic! Powodzenia!
      • Gość: Zenon Re: Belfry brońcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 18:17
        Mialbys racje, gdyby z nauczycielami podpisywano umowy o prace na czas
        nieokreslony. Wtedy podana przyczyna zwolnienia bylaby nieprawdziwa i
        nauczyciel "w cuglach" wygralby sprawe w Sadzie Pracy. Rzecz jednak w tym,ze
        najczesciej podpisuje sie z nimi umowy na czas okreslony (rok szkolny), po
        wygasnieciu ktorej dyrektor szkoly ma wolna reke - moze nie podpisac kolejnej
        umowy.
    • Gość: Dyplomowany Re: Awanse na bruk IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.04, 13:37
      Witam! Jestem nauczycielem dyplomowanym od stycznia 2002 r. Odbywałam staż
      skrócony tzw. 9-miesięczny. Pracuję w zawodzie 23 lata. Zanim komuś na górze
      odbiło i wymyślił awans zawodowy, my z koleżankami pracowałyśmy na rzecz szkoły
      jak osły! Nikt nie liczył prywatnego czasu poswięcanego szkole, weekendy
      majowe, soboty, robota po zajęciach nieraz do późnych godzin wieczornych. Bo
      tak trzeba było i tak było zawsze! Poświęcałyśmy czas uczniom kosztem domów i
      własnych dzieci. Ale nikt nie narzekał - dlatego jestem nauczycielką a nie
      stróżem (z całym szacunkiem). Dokumentowanie dorobku (czytaj "przygotowanie
      załączników, opisanie zadań itp.")zajęło mi ok. 6 miesięcy. Nie było żadnych
      wzorów, pomocy, nic kompletnie! Wszystko intuicyjnie zrobiłyśmy we dwie z
      koleżanką, która też była w awansie. Byłyśmy wyśmiewane w szkole i najbliższym
      oświatowym otoczeniu, krytyka dotykała do żywego. I co dalej? Po uzyskaniu
      akceptacji komisji i zainkasowaniu dodatku zaczął się wyścig szczurów. W nowym
      roku szkolnym 3/4 nauczycieli rzuciło się do awansu. Niektórzy żałośnie starają
      się pokazać na lewo i prawo! Organizują cuda i zbierają kwitki. Są też tacy,
      którzy zawsze pracowali sumiennie i z pełnym oddaniem. I dla Nich słowa uznania
      i podziękowania.
    • ickis Re: Awanse na bruk 30.09.04, 13:38
      No ja juz widzialem tych poczatkujacych nauczycieli. Tragedia. Kto dzisiaj
      zostaje nauczycielem? Najwiekszy kretyn roku, bo nie mial innej pracy i to nawet
      nie w swojej specjalnosci...
      Bo lepiej byc nauczycielem niz kasjerka w supermarkecie. Nalezyloby obciac
      dotacje do kretynow, robic im testy, a szkoly, ktore sa pierdolnikami pozamykac,
      bo ksztalca kolejnych idiotow. Polski system i tak nie wylawia geniuszy, sami
      sie realizuja, a jak nie umieja to wyjezdzaja, albo gnija...
      Nie generalizuje. Znalem tez kilkor fajnych ludzi, ktorzy ucza, ale po pewnym
      czasie kazdy prawie sie stacza.
    • askold Re: Awanse na bruk 30.09.04, 13:43
      Postanowiłem odezwać się po raz drugi. Koledzy nauczyciele ! Biegacie za
      papierkami, więc jesteście do dupy, gdybyście nie biegali też bylibyście do
      dupy, paragraf 22 się kłania. Przecież ktoś musi być winien tych absurdów.
      System oświaty sypie się błyskawicznym tempie. Ktoś musi za to odpowiadać !
      I wy drodzy (i ja) właśnie jesteśmy powołani do tej odpowiedzialności. Bo, któż
      inny może ponosić winę ? Autorytet Anna Radziwiłł ? (Jako student hospitowałem
      jej lekcje - gorszego wykonania pod względem metodycznym w życiu nie ogłądałem).
      Stara stalinówka Zawisza ? (Jakim cudem ona jeszcze pracuje w ministerstwie ?)
      Twórcy reformy ;Putkiewicz z Konarzewskim ? ( Jak się okazuje pod względem
      publikacji światowych z pedagogiki wyprzedzamy jedynie Zimbadwe - odsyłam do
      wywiadu z profesorem K. Wróblewskim). Nie, oni przecież odpowiadać nie mogą.
      Kochani, nie dajcie się zwieść 14 X kiedy miodouści będą was zapewniać o waszym
      powołaniu, po to aby parę miesięcy później powiedzieć, że to nie powołanie, a
      rynek i zwolnią was boście za mądrzy i za dużo chcecie. Młodzi ! Jeśli naprawdę
      nie uważacie, że jesteście gotowi uczyć bez względu na wyrzeczenia i absurdy -
      zwiewajcie od tego zawodu ! Lepiej sprzedawać pietruszkę, w tym fachu nigdy wam
      nie zarzucą tego, że rozwalacie system, możecie szkodzić jedynie samym sobie.
      Kiedy przychodziłem do pracy w 1989 roku mówiono mi, że stara kadra jest do
      niczego i skomunizowana. Nie minęło w końcu tak wiele lat i oto ja (my) jestem
      do niczego, a autorytety trzymają się dzielnie.
      Nauczyciel dyplomowany (cała szczęście ze szkoły niepublicznej).
    • Gość: nie nauczyciel DO DYREKTORA Mariana Sajny (to ten z artykulu) IP: *.proxy.lucent.com 30.09.04, 13:47
      Panie Dyrektorze Marianie Sajny.
      Ze tak zapytam: a ile czasu juz jest pan dyrektorem ?
      Czy przypadkiem nie za dlugo ???
      Moze juz czas poszukac na pana miejsce mlodszego, ambitniejszego, z olejem w
      glowie dyrektora-stazysty! Bedzie tez na pewno zarabial mniej! Nie sie pan
      zwolni w imię Pańskich zasad!!!
      I jeszcze jedno do Pana:
      "Czasami lepiej milczeć i sprawiać wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać
      wszelkie wątpliwości."
    • Gość: k Re:popieram prof. Elżbietę Putkiewicz IP: 62.233.181.* 30.09.04, 14:13
      Te stopnie awansu to tylko kwestia papierków. Egzaminy to wielka lipa...
      Tylko w MEN można było wymysleć takie dożywotnie dyplomowanie. Potem nauczyciel
      może nic nie robić, a i tak ma parę stów więcej od kolegów z pracy.
    • Gość: Skibo Re: Awanse na bruk IP: *.lubsko.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 14:22
      Z tego wynika,e najlepiej być nauczycielem mało ambitnym i leniwym. Najlepiej
      tak robić,zeby nic nie robic w szkole.
      Po co się wysilać?
      Jaki ma sens staranie się w pracy, skoro dyrektor i tak wybierze
      nauczyciela "tańszego".
      Nie wspominam juz oczywiście o jakości kształcenia w takiej placówce.
    • Gość: man Re: Awanse na bruk IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 14:35
      Zgadzam sie kompletnie z p. Putkiewicz. Ten tak zwany awans to tylko
      biurokratyczne zawracanie gitary, promowanie pozoranctwa i ma sie nijak do
      prawdziwego podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w zaden sposób nie jest sie
      przez to lepszym nauczycielem merytorycznie, a jesli juz to tylko promocja
      kombinatorstwa. Po co komu taki awans jesli ma sie przez to tracic robote.
      • Gość: Jan Re: Awanse na bruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 18:27
        Slicznie, tyle ze to wlasnie Putkiewicz byla jedna z wspolautorek reformy
        szkolnictwa, w tym zasad awansu nauczycieli. To m.in. ona zafundowala im chory
        system "kariery" zawodowej. To m.in. ona opracowywala podstawy programowe,
        ktore teraz tak zapalczywie z Konarzewskim krytykuje. To m.in. ona zarabia
        kolosalne pieniadze na podyplomowym doksztalcaniu nauczycieli w zwiazku z
        wprowadzeniem reformy i sciezka kariery.
        W srodowisku metodykow uniwersyteckich trudno spotkac bardziej obrzydliwa
        postac.
    • Gość: aga Re: Awanse na bruk IP: *.du.simnet.is 30.09.04, 14:38
      A czy ktos pomyslal o dzieciach??? Mialam co roku nowego nauczyciela z
      jezyka angielskiego i musze powiedziec, ze ani mnie ani moim kolezankom i
      kolegom, nie wyszlo to na dobre!!! Teraz jestem za granica i moj chlopak
      (obcokrajowiec) uczy mnie poprawnego angielskiego.
      WZYWAM WSZYSTKICH DO MYSLENIA!! POMYSLCIE O DZIECIACH W TYCH SZKOLACH!!
    • Gość: j@ku8 Prof. Putkiewicz proponuje wrocic do mgr IP: *.crowley.pl 30.09.04, 14:41
      Nie ma jak oszczedzac na ludziach,
      zatrudniajac tanszych.
      Nie administracja + rzad doprowadza
      do upadku szkolnictwa oraz sluzby zdrowia.


      mgr inz nie nauczyciel
    • Gość: feliks roman j. Re: Awanse na bruk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:42
      gadanie,że stażysta może byc rownie dobry, jak doświadczony nauczyciel, jest
      oczywiście prawdziwe, tylko skąd można wiadzieć,że dobry? wiadomo tylko,że
      tańszy. Czepianie sie nauczycieli,że staraja sie formalny awans, które władze
      same wymysliły i zmusiły do takich działań nauczycieli. jeszcze nie tak dawno
      wykrzykiwano frazesy, o konieczności doksztalacania, w co część uwierzyła i za
      swoje pieniądze, stracila kilka lat zycia, ozazuje sie,że nie tylko
      niepotrzebnie, ale nawet zalożyla sobie w ten sposób pętle na szyje.Prymitywne
      opinie aż żenuja. Pojdźmy dalej tym sposobem i np. powyrzucajmy lekarzy
      specjsalistów,- być może stażyści moga okazać się równie dobrzy, co oczywiście
      okaże się za kilka lat-, profesorów z klinik i szpitali, przecież stażysta jest
      tańszy. no nie, popierać takie numery może tylko ostatni debil, bo co mu tam.
    • Gość: Adam Re: Awanse na bruk IP: *.client.comcast.net 30.09.04, 14:48
      o tak, zaczalem pracowac jako nauczyciel w Polsce w 1996 r., zarabialem
      znacznie mniej niz podczas studiow, kiedy dorabialem tu i owdzie - obecnie
      mieszkam w USA, gdzie licencjonowany nauczyciel zarabia ok 40 tys dol. rocznie;
      ucze syna polskiego i obserwuje z oddalenia perypetie polskiej oswiaty,
      coz "takie beda Rzeczypospolite jakie ich mlodziezy chowanie"; przyszlosc
      Polski: rynek zbytu, rynek taniej sily roboczej; komu potrzebny jest
      wyedukowany Polak - od lat 60-tych kazda wladza polska gnoi nauczycieli; carat
      wiedzial co robi...
    • Gość: armat Re: Awanse na bruk IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.09.04, 14:56
      I tak, po raz kolejny szczytne ideały upadły. Króluje miernota.Pani prof.
      Putkiewicz wydaje się, że sloganami o nie moralności zbierania "papierków"
      załatwia sprawę. Jednocześnie wszyscy na uczelniach walczą o pieniądze. Jakiś
      czas temu skończyłem tzw. renomowaną uczelnię. I napatrzyłem się na "naukowców"
      Żałosne jest to, że ministerstwo umywa ręce.
    • sandowal Re: Awanse na bruk 30.09.04, 15:14
      Poczytałem sobie wypowiedzi i ludkowie ! Litości !!! Jakoś w tym wszystkim
      sensu nie widzę, jedni chcą "weryfikować" nauczyciela ilością olimpiad, inni
      ilością "poprawionych" uczniów, etc. etc.
      A tak naprawdę nikt nie wieży w prestiż społeczny tego zawodu, wykółcanie się o
      kasę różnymi mianowaniami itp. jest chore i żle wpływa na wizerunek
      nauczyciela. Kiedyś było to proste - przed wizytą komuny w tym kraju - był
      nauczyciel dobry, to uczył w szkole i zarabiał, chciał go dyrektor lepszej
      szkoły, kusił podwyżką, i działało...
      Ale NIEWIELU Panów Dyrektorów miało do wydania Państwowe, czyli nie swoje
      pieniądze, z których znajomy Pan Urzędnik w gminie rozliczył, albo i nie.
      Ale to i ludzie byli inni, nie chcieli dyplomu na uczelni kupić, tylko zrobić,
      rodzice bardziej jakoś tak zaangażowani w to co dziecko robiło...
      Ech, to se ne wrati, Pane Hawranku...
    • Gość: dyplomowany do pani profesor IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 30.09.04, 15:16
      Czy Pani wie co mówi?Jeżeli nauczyciel zbiera papierki to jest niemoralne a do
      awansu zbiera się dowody swej ponadprogramowej pracy.Czy do profesury nie
      musiała pani udokumentować swego dorobku.Musiała.Ach jakie to niemoralne!
Pełna wersja