porannakawa01
27.12.16, 18:20
Takie kłamstwo ma przecież krótkie nóźżki i łatwe do wykazania.
Po prostu Kaczyński i Kuchciński się nie dogadali.
Kaczyński powiedział Kuchcińskiemu "ściągnij do Sejmu posiłki" i miał na myśli siły policyjne żeby ewentualnie spałować opozycje i demonstrantów.
A idiota nawalony a dobroduszny Kuchciński zrozumiał po swojemu i zamówił dla każdego posła posiłek.
Dlatego Kaczyński nie wie skąd się wzięły kanapki i podejrzewa spisek, a Kuchciński boi się już cokolwiek wyjaśniać żeby po łbie od prezesa znowu nie dostać ....
I tak oto się narodził Spisek Kanapkowych Skrytożerców - pod tą nazwą ten pomysł Kaczyńskiego powinien przejść do historii.