emerytka.z.rzeszowa
02.10.04, 00:45
W nawiązaniu do wątku nt. działalności IPN (wywiad red. Smoleńskiego z Leonem
Kieresem)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=16312332
Pozwolę sobie podywagować na temat ewentualnego następcy prof. Kieresa.
Zapraszam również do dyskusji aktywistów, a nawet członków zwyczajnych tego
forum!
Jak zapowiedział sekretarz Janik, wybory do parlamentu nastąpią w ostatnią
niedzielę maja, ew. na początku czerwca br. Z praktyki konstytucyjnej RP
wynika, że nowy sejm zbierze się najwcześniej na początku lipca. Kadencja
Kieresa upływa na początku miesiąca czerwca. Tak więc zaszczyt wyboru nowego
szefa IPN przypadnie lewicy.
Z racji, iż wyboru prezesa IPN dokonuje sejm większością 3/5 głosów wynika,
że do współpracy należy zaprosić partie opozycyjne. Pytanie – jakie?
Wariant nr 1
Wybór prezesa następuje głosami lewicy (SLD, UP, SdPl, FKP) oraz PSL i
Samoobrony. W takim wariancie proponowałabym kandydatury prof. J. J .Wiatra,
Mieczysława F. Rakowskiego lub Janusza Reykowskiego. Na niekorzyść tego
ostatniego przemawia fakt, że brak mu wykształcenia historycznego, ale nad
tym można popracować. Można też dyskutować nad nominacją np. prof. Aleksandra
Łuczaka z PSL.
Wariant 2
Wyboru prezesa dokonuje koalicja lewicy (j.w.) wraz z PO i SKL. Tutaj
zasadnie byłoby rozważyć kandydaturę przedstawiciela centrum tzn. Tomasza
Nałęcza (przy okazji puszczając mu w niepamięć wybryki w komisji śledczej),
ew. prof. Romanowskiego z Krakowa. Do dyskusji jest ponowny wybór Kieresa na
stanowisko, ale przy znacznym okrojeniu jego kompetencji (funkcje o
charakterze symbolicznym, reprezentacyjnym itp.). Najważniejsze decyzje
podejmuje wtedy Kolegium IPN, do którego wprowadza się wreszcie
przedstawicieli lewicy.
Wariant 3
Najmniej korzystny. Zawiązuje się koalicja całej opozycji wraz z SdPl i UP,
wybierając na szefa IPN np. Macierewicza lub Chrzanowskiego. Koszmar.
Wariant 4
Szef IPN nie zostaje wybrany, wybór nowego przechodzi na sejm XV kadencji.
Również bardzo niekorzystny.
Zatem dla lewicy najbardziej rozsądnie przedstawiają się pomysły pierwszy i
drugi. Broń Boże nie przeciągać procedury i procedować jak najszybciej w
sejmie i senacie, by zdążyć przed lipcem.