pieluchy-i-sliniaczki
02.02.17, 19:45
...prezentowane przez Putina od początku konfliktu ukraińskiego:
"Niegospodarczych problemów nie można rozwiązywać za pomocą środków gospodarczych" - na wspólnej konferencji prasowej z Putinem w Budapeszcie.
Tekst linka
W ten sposób w Budapeszcie jest Warszawa, to w Polsce albowiem najbardziej uwidacznia się wpływ rosyjskich agentów na politykę zagraniczną, zwłaszcza w kwestii sankcji na Rosję oraz rozbijania lub przynajmniej pomniejszania polityczno-wojskowego przeciwrosyjskiego sojuszu państw okołobałtyckich.
PiSowskie półgłówki z tego forum, jak również ich cyniczni liderzy, zdrajcy Rzeczpospolitej, kierują atak dokładnie w ten sam cel, co Putin i przekupiony przez niego Orban: w Niemcy i kanclerz Merkel, na których stoi cała struktura sankcji na Rosję. W tej chwili w Europie tylko Merkel bezwarunkowo twierdzi, że sankcje na Rosję powinny być utrzymywane.
Tymczasem Poputczycy i Sprzedawczycy bardzo dużo czasu i energii poświęcają na antagonizowanie Niemiec i Polski. Warto pomyśleć: dla Niemiec zniesienie sankcji i przywrócenie dialogu oraz interesów z Rosją byłoby bardzo korzystne, Merkel prezentuje tutaj postawę Reagana, który po prostu wyszedł z założeń moralnych w swojej polityce. Merkel z pewnością otrzymałaby za to bonus wyborczy w postaci wyższego poparcia. Ale może się zdarzyć tak, że skoro putinowskie łajki z PiSu szczekają na Merkel, może ona w końcu odstąpić od swojego uporu, postawiona w sytuacji, gdy niemiecka opinia publiczna zacznie się domagać porzucenia Polski. W końcu to my jako państwo jesteśmy beneficjentem niemieckiej polityki wobec Rosji.
Coraz lepiej widać, kto w Polsce jest naprawdę agentem rosyjskim. Warto zwrócić na publikacje "niezależnych", którzy usiłują przemilczeć lub zbagatelizować to ważne spotkanie. Zarówno skokowsko-karnowska wpotylicę, jak i saliewkiewiczowska swołocz z niezalezna.prl wyraźnie wykonują maskirowkę dla tego niewąpliwego sukcesu rosyjskich wpływów na samym środku PiSowskiego "międzymorza".