Dodaj do ulubionych

zyski z VAT: Morawiecki i Ziobro produkują Kluski

09.04.17, 15:02
Poputczycy i Sprzedawczycy weszli w buty sukinsynów z SLD za jego najwredniejszych czasów. Zajęli się produkcją Klusek.
Zbrodnia skarbowa PiSu: MGM zgłasza wniosek o upadłość

Sytuacja łudząco przypomina to, jak SLD załatwiło przedsiębiorstwa Kluskę oraz Reya. Zadziwiające, że z tej samej branży. Skarbówka dostała zlecenie na zabicie firmy MGM i to zrobiła. Widać komuś z PiSich komuchów podpadła lub przeszkadzała. MGM był w pierwszej dwusetce największych polskich eksporterów.

To okręg wołomiński. Niegdysiejsze królestwo Sasina, za czasów którego niegdysiejszy kochaś Jarosława por. WSI Piotr Polaszczyk z kolegami ukradł pieniądze SKOKu oraz okradziono miejscowy bank spółdzielczy. W sumie na 4 mld zł.

Przy Poputczykach i Sprzedawczykach złodzieje z PO to drobni kieszonkowcy.
Obserwuj wątek
      • inocom A to wina rządu że Chińczycy nie wystawiają faktur 10.04.17, 08:54
        wsk175 napisał:

        > Wyborcy pisu mogą być z siebie dumni.

        Typowy zakup w Chinach, deklaracja celna to albo gift albo zaniżona wartość, nawet na całkiem inny towar.

        Szczęście jak dostawa przyjdzie do oclenia na terytorium Polski. Tu się jeszcze idzie dogadać z urzędnikami pokazując im np. wartość przelewów bankowych.

        Ale co jeśli kontener z prezentem "papieru toaletowego" odprawił francuski celnik?
        A Unia każe by wszystko w papierach było OK i klarowne. 27:1 :)
          • inocom Re: A to wina rządu że Chińczycy nie wystawiają f 10.04.17, 09:08
            sverir napisał:

            > A to wina MGM, że nie robili interesów z Chinami, tylko eksportowali towar do k
            > rajów UE? Chociaż plątanie tu Kluski, legalnie działającego cwaniaka, jest prze
            > sadą.

            Dostawali np. "kontenery z makulaturą", a eksportowali sprzęt elektroniczny, to się jakiś Niemiec czy Francuz wkurzył.
            Niewinna firma zagryziona przez unijnych urzędników.
            Wytłumacz Francuzowi, że ten papier toaletowy to faktycznie karta graficzna. Nawet jakbyś chiał to nie ma szans na opłacenie podatków i ceł.

            Firmy zachodnie, jak np. Siemens, co zaorał Elwro, mają jakąś produkcje w Europie i mają zakłady w Azji. Mają więc przykrywkę dla urzędników UE.

            Co więcej, jaki jest sens tolerowania polskiego pośrednika, przez urzędnika UE, który gdy kończy urząd staje się przykładnym Hesem czy Szwabem, myjącym, jak inni sąsiedzi auto co piątek.
            W UE trwa wojna handlowa.

            www.euractiv.pl/section/rolnictwowpr/news/francja-i-hiszpania-wojna-o-wino/
            • sverir Re: A to wina rządu że Chińczycy nie wystawiają f 10.04.17, 09:23
              "Wytłumacz Francuzowi, że ten papier toaletowy to faktycznie karta graficzna. Nawet jakbyś chiał to nie ma szans na opłacenie podatków i ceł"

              Po pierwsze, cła - jeśli już - płaci importer, nie ostateczny nabywca.
              Po drugie, Francuzowi czy Niemcowi podatkowo i fakturowo zwisa, czy towar z Chin został sprowadzony jako makulatura, czy jako cokolwiek innego.
              Po trzecie, jeśli rzeczywiście chodzi o karuzelę podatkową, to z całą pewnością Francuz czy Niemiec nie dostawał faktury na papier toaletowy.
              • inocom Re: A to wina rządu że Chińczycy nie wystawiają f 10.04.17, 11:05
                sverir napisał:

                > "Wytłumacz Francuzowi, że ten papier toaletowy to faktycznie karta graficzna. N
                > awet jakbyś chiał to nie ma szans na opłacenie podatków i ceł"
                >
                > Po pierwsze, cła - jeśli już - płaci importer, nie ostateczny nabywca.

                Tak się składa, że kupuję coś co jakiś czas u Chińczyków, bo np. tylko oni są producentami, a pośrednicy mają mały narzut sięgający 80 000 %. Produkty zgłaszane przez Chińczyków w deklaracji celnej są kompletnie oderwane od tego co znajduje się w przesyłce.

                > Po drugie, Francuzowi czy Niemcowi podatkowo i fakturowo zwisa, czy towar z Chi
                > n został sprowadzony jako makulatura, czy jako cokolwiek innego.

                Wytłumacz urzędnikowi skąd bierzesz monitory czy komputery, skoro kupujesz makulaturę?

                > Po trzecie, jeśli rzeczywiście chodzi o karuzelę podatkową, to z całą pewnością
                > Francuz czy Niemiec nie dostawał faktury na papier toaletowy.

                Jeśli. A jeśli nie?
                • sverir Re: A to wina rządu że Chińczycy nie wystawiają f 10.04.17, 11:22
                  "Tak się składa, że kupuję coś co jakiś czas u Chińczyków, bo np. tylko oni są producentami, a pośrednicy mają mały narzut sięgający 80 000 %"

                  Tak się składa, że Ty kupujesz, a nie Francuz.

                  "Wytłumacz urzędnikowi skąd bierzesz monitory czy komputery, skoro kupujesz makulaturę? "

                  A po co się z tego tłumaczyć, skoro to nie jest źródłem problemu?

                  " Jeśli. A jeśli nie?"

                  To nie ma tzw. karuzeli VAT i nie ma powodów, żeby wstrzymywać zwrot kasy.
                      • inocom Re: A to wina rządu że Chińczycy nie wystawiają f 10.04.17, 12:51
                        dystans4 napisał:

                        > A z tych chińskich części w Polsce produkuje się wielokrotnie droższe urządzeni
                        > a. Np. lasery, masery itd.
                        > Opowiadasz głupstwa. Kompletne.

                        Na małą skalę to może i tak, jakieś pojedyncze sztuki na własny użytek.
                        Na większą skalę taniej kupić gotowy element złożony przez Chińczyka. A wziąć kasę za pośrednictwo.

                        Nawet Zelmer to obecnie made in China. Nikt w Polsce nie skręca części do kupy. Gotowe Zelmery płyną statkami.
                      • inocom To ty chciałeś udowodnić jakieś wały 10.04.17, 12:56
                        sverir napisał:

                        > Gonisz w piętkę. Chciałeś udowodnić, że MGM robił jakiś wał z VAT, a rozmowa ze
                        > szła już na Twoje kanty z importem towaru z Chin.

                        Dałem Ci tylko przykład, że handel jest ciężki w czasach unijnej biurokracji.
                        Tak samo było za Tuska, tak samo jest za PiS.

                        Dodatkowo jesteś chamski, bo nie są to żadne moje kanty.
                        • sverir Re: To ty chciałeś udowodnić jakieś wały 10.04.17, 13:57
                          Ja nie chciałem udowadniać żadnych wałów, to nie ja przecież zacząłem od pisania o papierach toaletowych.

                          " Dodatkowo jesteś chamski, bo nie są to żadne moje kanty"

                          O MGM można pisać, że sprowadzają papier toaletowy i sprzedają sprzęt, ale o Tobie to już nie, bo to chamskie?
                          • inocom Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem 10.04.17, 19:46
                            sverir napisał:

                            > Ja nie chciałem udowadniać żadnych wałów, to nie ja przecież zacząłem od pisani
                            > a o papierach toaletowych.
                            >
                            > " Dodatkowo jesteś chamski, bo nie są to żadne moje kanty"
                            >
                            > O MGM można pisać, że sprowadzają papier toaletowy i sprzedają sprzęt, ale o To
                            > bie to już nie, bo to chamskie?

                            1. Taryfy celne i podatki na co dałem przykłady są w UE skoplikowane i bez interpretacji UC praktycznie nierozwiązywalne. Nie potrzeba tu złej woli przedsiębiorcy. Bez notorycznych zapytań do UC, doświadczonej księgowej (w kraju gdzie nie nie obowiązuje prawo precedensowe więc każda interpretacja jest inna) nie da się prowadzić działalności handlowej.

                            2. Chińczycy piszą co chcą (papier jest pojemny). To ale polski przedsiębiorca ma jednak problem, bo to jego ścigają unijni urzędnicy, że handluje komputerami, a faktury i zgłoszenia celne są na "papier makulaturowy". A czy winą sklepikarza czy hurtownika, jest likwidacja całego przemysłu przez wyznawców wolnej ręki rynku? Nie ma wyboru, musisz obecnie kupić u Chińczyka.
                            Przyjeżdża do Ciebie Chińczyk i zwyczajowo chcesz mu coś kupić jako suwenir. Coś trwałego. Znajdź coś co nie jest made i China? Powodzenia Ci życzę.

                            3. W CK również była radosna twórczość urzędnicza, skończyło się to rozpadem na państewka członkowskie.

                            4. W UE organ jest wstanie zapytać, kto kierował autem na lawecie i żądać przyznania się do tego czynu zabronionego, albo wskazania osoby kierującej autem na lawecie.

                            5. Nic się nie zmieniło czy to na Zydlu zasiada SLD, PO czy PiS. Dalej osobą winną z założenia jest przedsiębiorca, a urzędnik za nic nie odpowiada.

                            6. VAT się po prostu nie sprawdza. Życie pokazuje, że jakoś można żyć bez tego podatku. Ale blokuje go UE.
                            • sverir Re: Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem 11.04.17, 07:51
                              Gdybym potrafił czytać ze zrozumieniem, to pewnie bym zrozumiał, co Twoje uwagi mają wspólnego ze sprawą. Piszesz coś o cłach, chociaż chodzi o handel wewnątrzwspólnotowy, z natury nieobciążony żadnymi cłami. Piszesz coś o Chińczykach, a przecież skarbówka - zgodnie z oświadczeniem spółki - zakwestionowała sprzedaż, a nie zakup. Zatem ze smutkiem przyznaję, że nie umiem czytać ze zrozumieniem i cieszę się, że wyjaśniłeś mi, że wszystko to wina Chińczyków i polskiej skarbówki.
                              • inocom Re: Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem 11.04.17, 08:03
                                sverir napisał:

                                > Gdybym potrafił czytać ze zrozumieniem, to pewnie bym zrozumiał, co Twoje uwagi
                                > mają wspólnego ze sprawą. Piszesz coś o cłach, chociaż chodzi o handel wewnątr
                                > zwspólnotowy, z natury nieobciążony żadnymi cłami.

                                Ale żaden towar nie bierze się znikąd. Za to każdy ma swój specyficzny, unikatowy numerek i taryfikator podatkowy.

                                Piszesz coś o Chińczykach, a
                                > przecież skarbówka - zgodnie z oświadczeniem spółki - zakwestionowała sprzedaż
                                > , a nie zakup.

                                By ktoś mógł sprzedać, ktoś musi kupić :)
                                To są naczynia połączone.

                                Na mój gust ktoś "cwańszy" pozbył się konkurencji rękoma urzędników celno-skarbowych UE.
                                Nie może być tak, że ktoś z Chin sprowadza makulaturę, a sprzedaje Niemcom czy innym innostrańcom komputery.
                                W tej branży marża to zaledwie kilka procent (często dwa-trzy). Przerwanie choćby na chwilę płynności to śmierć konkurenta. Amen.
                                          • inocom Najbardziej to sobie listonosz używa 11.04.17, 17:00
                                            religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                            > Czyli dobrze myślą. Nie myślą głupio tak jak ty hummer, że jeśli nikt nie siedz
                                            > i za kierownicą to samochód nie jest używany. Inaczej byloby głupkami takimi ja
                                            > k ty, hummer.

                                            Jak religijnych uczuć obraza nada pocztówkę z wakacji. Co sobie poużywa to jego.
                                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 11.04.17, 18:30
                                              I uważasz że nikt nie będzie miał prawa się zapytać czy to ja powierzyłem poczcie tę picztówkę?
                                              Opowiem ci hummer pewną historię, co prawda nie tak znyśloną jak te twoje, lecz zupelnie prawdziwą. Otóż wyobraź sobie hummer że moja znajoma dostała ostatnio korespondencję ze straży miejskiej a tam prośba o określenie kto użytkował tego a tego dnia o tej a o tej godzinie należący do niej pojazd: czy była to ona czy też ktoś komu go powierzyła czy też ktoś używał go wbrew jej woli. Dlaczegóż się jej o to pytano? Bo strażnicy zobaczyli że samochód jest zaparkowany na zakazie zatrzymywania się, a ponieważ długi czas nikt nie pojawiał się przy aucie spisali numery, ustalili właściciela i wystosowali stosowne wezwanie. Głupki, gdyby pogadali z tobą, hummer, toby wiedzieli że nie mogą tego robić, bo samochód nie był przez nikogo użytkowany i pytanie się właściciela o takie rzeczy jest absurdem.
                                              • inocom Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 11.04.17, 18:38
                                                religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                > I uważasz że nikt nie będzie miał prawa się zapytać czy to ja powierzyłem poczc
                                                > ie tę picztówkę?
                                                > Opowiem ci hummer pewną historię, co prawda nie tak znyśloną jak te twoje, lecz
                                                > zupelnie prawdziwą. Otóż wyobraź sobie hummer że moja znajoma dostała ostatnio
                                                > korespondencję ze straży miejskiej a tam prośba o określenie kto użytkował te
                                                > go a tego dnia o tej a o tej godzinie należący do niej pojazd: czy była to ona
                                                > czy też ktoś komu go powierzyła czy też ktoś używał go wbrew jej woli. Dlaczegó
                                                > ż się jej o to pytano? Bo strażnicy zobaczyli że samochód jest zaparkowany na z
                                                > akazie zatrzymywania się, a ponieważ długi czas nikt nie pojawiał się przy auci
                                                > e spisali numery, ustalili właściciela i wystosowali stosowne wezwanie. Głupki,
                                                > gdyby pogadali z tobą, hummer, toby wiedzieli że nie mogą tego robić, bo samoc
                                                > hód nie był przez nikogo użytkowany i pytanie się właściciela o takie rzeczy je
                                                > st absurdem.

                                                A też znajdowało się na lawecie?

                                                To nie autem na lawecie złamano prawo. Gdyby na tym zakazie zatrzymywania auto znajdowało się na lawecie, pytanie strażnika byłoby równie idiotyczne. B-36 nie dotyczy towaru, przesyłki itp.
                                                  • inocom Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 11.04.17, 22:23
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Nie, ale też nie było w używaniu w twoim pojęciu. Jak więc można się było pytać
                                                    > kto je używał?

                                                    Wijesz się, jak ryba bez wody.
                                                    Użycie to nic innego, jak posłużenie się czymś/kimś.
                                                    Dlatego nie można mówić o użyciu przesyłki przez kuriera, a taką jest auto na lawecie, czy nadany list, paczka, pakunek, worek kartofli, etc.

                                                    Jak jedziesz gdzieś pociągiem, to maszynista Ciebie używa? :)
                                                  • inocom Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 11.04.17, 23:06
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Zadadnicze bowiem jest to, iż kłamliwie twierdziłeś że pytano kto kierował aute
                                                    > m na lawecie choć nikt o to nie pytał.

                                                    Jak wygląda zapytanie ze standardowego druczku Straży Gminnej?
                                                    Możesz przytoczyć?
                                                  • inocom Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 11.04.17, 23:53
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Pytano komu powierzono pojazd do kierowania lub używania. Tak jest na druku. Ni
                                                    > e było tam pytania kto kierował autem na lawecie.

                                                    A teraz do czego używa się pojazdu i na czym polega kierowanie pojazdem?
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 12.04.17, 08:02
                                                    Pojazdu używa się do jeżdżenia. A jak się popsuje to się go przewozi na lawecie. Jeśli może posłużyć do ustalenia sprawcy wykroczenia (kierowcy lawety) to nie ma powodu by nie pytać właściciela pojazdu komu go powierzył. Wymiar sprawiedliwości wyczerpuje wszystkie możliwości by ustalić sprawcę, tak jest w cywilizowanych państwach. Może w bantustanie, którego istnienie postulujesz, powinno być inaczej...
                                                  • inocom Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 12.04.17, 08:05
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Pojazdu używa się do jeżdżenia. A jak się popsuje to się go przewozi na lawecie
                                                    > . Jeśli może posłużyć do ustalenia sprawcy wykroczenia (kierowcy lawety) to nie
                                                    > ma powodu by nie pytać właściciela pojazdu komu go powierzył. Wymiar sprawiedl
                                                    > iwości wyczerpuje wszystkie możliwości by ustalić sprawcę, tak jest w cywilizow
                                                    > anych państwach. Może w bantustanie, którego istnienie postulujesz, powinno być
                                                    > inaczej...

                                                    To laweta nie ma własnych numerów rejestracyjnych?
                                                  • sverir Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 12.04.17, 08:54
                                                    "To laweta nie ma własnych numerów rejestracyjnych?"

                                                    Jak to jest, panie kolego, że policjant - wg społeczeństwa - powinien móc strzelać bez ostrzeżenia, ale nie może zapytać właściciela pojazdu, kto przewoził jego samochód na lawecie?
                                                  • inocom Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 12.04.17, 15:59
                                                    sverir napisał:

                                                    > "To laweta nie ma własnych numerów rejestracyjnych?"
                                                    >
                                                    > Jak to jest, panie kolego, że policjant - wg społeczeństwa - powinien móc strze
                                                    > lać bez ostrzeżenia, ale nie może zapytać właściciela pojazdu, kto przewoził je
                                                    > go samochód na lawecie?

                                                    W charakterze podejrzanego? :)
                                                    Gdyby organ pomyślał, to nie wysłałby tego pisma na druczku standardowym do ścigania podejrzanych. I tak dobrze, że organu nie oskarżono o bezpodstawne nękanie.
                                                  • sverir Re: Najbardziej to sobie listonosz używa 13.04.17, 08:03
                                                    "W charakterze podejrzanego? :)"

                                                    W jakimkolwiek charakterze. Nie ogarniam tego - gdyby policja chciała torturować właściciela samochodu, podejrzewając go o podkładanie bomb, to słowem niektórzy by się o sprawie nie zająknęli, może jedynie w charakterze poparcia dla działań policji. Ale ponieważ pytano gościa o lawetę? No, to zbrodnia!
                                                  • inocom Dalej Ci powiem jak na poczcie. 13.04.17, 09:54
                                                    sverir napisał:

                                                    > "W charakterze podejrzanego? :)"
                                                    >
                                                    > W jakimkolwiek charakterze. Nie ogarniam tego - gdyby policja chciała torturowa
                                                    > ć właściciela samochodu, podejrzewając go o podkładanie bomb, to słowem niektór
                                                    > zy by się o sprawie nie zająknęli, może jedynie w charakterze poparcia dla dzia
                                                    > łań policji. Ale ponieważ pytano gościa o lawetę? No, to zbrodnia!

                                                    Nadajesz list. List tak niefortunnie wystaje z Twoim adresem, że zostaje sfotografowany gdy auto pocztowe przekroczyło prędkość. Dostajesz rutynową formułkę z zapytaniem i groźbami - wybór nalezy do Ciebie.

                                                    Komu powierzył pan do kierowania lub używania list tego a tego dnia o tej i o tej godzinie i masz tylko trzy możliwości odpowiedzi, bo na formularzu jest, że innych nie ma.
                                                    1. A ) Listem kierowałem osobiście - pokuta a) + punkty.
                                                    2. B) Listem kierowała osoba X (której nie znasz bo skąd masz to wiedzieć) - pokuta b dla tej osoby + punkty dla tej osoby, z numerów rejestracyjnych furgonetki, wynika iż auto jest zarejestrowane na numerach duńskich.
                                                    3. C) Nie powiem - pokuta c dla Ciebie - najwyższa.

                                                    Ja się pytam, gdzie tu jest państwo prawa?

                                                    Wątpię by ktoś próbował nie pomoc organom, gdyby te zapytały się otwarcie.
                                                    Mamy fotkę furgonetki, na duńskich numerach, ale po informatyzacji Boniego system jest do bani i nie jesteśmy w stanie dojść jako organ, do tego kto kierował furgonetką z listem z pana adresem. Być może posiada pan dane osobowe kierowcy. Jeśli tak, to prosimy o ich przesłanie, w imię Ustawy o Ochronie Danych Osobowych.

                                                    Bo jak wiadomo, posiadasz pisemne upoważnienie listonosza, do przekazywania jego danych osobowych innym.

                                                    PS
                                                    Obowiązkiem obywatela nie jest wyręczanie organów, które nie są stanie dojść.
                                                    Nawet gdyby obywatel chciał pomóc organom, to blokuje go prawo polskie i unijne, gdzie dane osobowe są prawnie strzeżone.
                                                  • inocom KK 190 i 190a 13.04.17, 00:32
                                                    sverir napisał:

                                                    > "To laweta nie ma własnych numerów rejestracyjnych?"
                                                    >
                                                    > Jak to jest, panie kolego, że policjant - wg społeczeństwa - powinien móc strze
                                                    > lać bez ostrzeżenia, ale nie może zapytać właściciela pojazdu, kto przewoził je
                                                    > go samochód na lawecie?

                                                    Poprzez nękanie

                                                    Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę
                                                    lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną
                                                    obawę, że będzie spełniona,
                                                    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
                                                    lat 2.

                                                    Art. 190a. § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej
                                                    najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub
                                                    istotnie narusza jej prywatność,
                                                    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                                                    Fajny ten policjant :) Szkoda, że nie zna KK.
                                                    I już się nie nauczy. Jego organ zlikwidowano.
                                                  • inocom Re: KK 190 i 190a 13.04.17, 10:00
                                                    sverir napisał:

                                                    > Przeczytaj zanim wkleisz. "Uporczywe nękanie" to nie jest wysłanie jednego, a n
                                                    > awet dwóch druków:)

                                                    Od organu wystarczy jeden :)
                                                  • inocom W tym przypadku organ stracił już 250 mln $ 14.04.17, 01:45
                                                    sverir napisał:

                                                    > Przeczytaj zanim wkleisz. "Uporczywe nękanie" to nie jest wysłanie jednego, a n
                                                    > awet dwóch druków:)

                                                    tvn24bis.pl/ze-swiata,75/wyrzucili-go-z-samolotu-david-dao-pozwie-linie-united,731913.html
                                                    A to dopiero początek.
                                                    Na przyszłość radze uważać czy jeśli organ czepia się dresiarza, to nie jest on ukrytym Kazimierzem Wielkim.

                                                    PS
                                                    Taniej by wyszło jakby podstawili tylko dla tego lekarza samolot.
                                                  • inocom Re: W tym przypadku organ stracił już 250 mln $ 14.04.17, 12:27
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Jaki znów organ? Wylosowałeś hummer tego linka żeby znów popisać się swoją głup
                                                    > otą?

                                                    Ci w dresach co pobili lekarza policja.
                                                    Lekarz pozwał już linie lotnicze (dostanie odszkodowanie) miliony dolarów.
                                                    Linie lotniczą pozwą policję, też dostaną odszkodowanie (kilkaset mln dolarów).

                                                    Za organy myślące nie tym organem się płaci.
                                                    W Czersku organ zapłacił amputacją, od zdrowej tkanki gminnej.
    • buldog2 Re: zyski z VAT: Morawiecki i Ziobro produkują Kl 09.04.17, 16:27
      No, zaczyna się wariant hard, tak jak pod rządami SLD. Jest duża szansa na to, że i zakończenie wybierze sobie ten sam wariant.
      W odróżnieniu od końcówki SLD, kiedy to dziura Bauca mogła liczyć sobie 100 miliardów, a dziura JARa i Morawieckiego praktycznie już je ma.
      • piq moim zdaniem to jakieś PiSie złodziejstwo... 09.04.17, 18:41
        ...lub dintojra. Choć znane są przypadki mniejszych firm, które skarbówka wykańczała w ramach ćwiczeń. Kluska się nie podniósł i Rey też się nie podniósł. Obydwaj byli zbyt uczciwi. Być może chłopcy nie chcieli dać haraczu na pomnik smoleński, miesięcznicę, nadepnęli na interesy jakiegoś Sasina albo nie dali kasy na to "narodowe" cośtam rozwoju, które ma pół miliarda złotych tylko w tym roku od firm z udziałem skarbu państwa i jedyne co zrobili, to strona internetowa.

        PiS to agenci, zdrajcy i złodzieje.
    • taniarada Takie coś wyszukałem 10.04.17, 09:29
      stanislawczeczko 14 godz. temu -1
      Zamiast obrzucać się różnymi epitetami wykopowicze powinni starać się poszukać informacji co i jak
      Spółka MGM S.A. powstała zgodnie z danymi KRS w 2005 www.krs-online.com.pl/msig-2344-169487.html we wpisie znalazłem informację że pierwszy adres był taki :
      ulica TRYLOGII nr domu 32 kod pocztowy 01-982 poczta WARSZAWA ...maps/uT8D6Ss6PAy taki mały niepozorny domek
      kapitał zakładowy 500k zł. > W każdym razie wysokości kapitału zakładowego, wynikającego z Krajowego Rejestru Sądowego, nie można traktować jako miernika wypłacalności spółki. Może się bowiem okazać, że faktyczny majątek spółki jest niewielki w porównaniu z informacją wynikającą z KRS.
      W 2009 roku zmieniono adres na
      AL. M. J. PIŁSUDSKIEGO nr domu 119 kod pocztowy 05-270 poczta MARKI ...maps/UpgUbrKkB1s urząd pocztowy znajduje się tam i kilka firm jakoś nie widzę tam magazynu sprzętu komputerowego (no chyba że mają magazyny gdzie indziej)
      W 2016 wskazano nowy i zarazem ostatni adres na
      UL. OKÓLNA nr domu 48 kod pocztowy 05-270 poczta MARKI ...maps/6XpGUEW6ei72
      na zdjęciach googlowych z 2013 roku znajdowały się tam krzaki i kilka firm
      Jak ktoś jest z marek niech podjedzie zobaczy jak to wygląda w rzeczywistości a może i dowie się czegoś ciekawego na ich temat od sąsiadów.
      Sama spółka na swojej stronie według mnie ma zbyt lakoniczne informacje aby cokolwiek z nich wywnioskować. Niby mają nawiązane współprace jednak żadnych cenników katalogów czy innych pierdułek nie zobaczyłem. Chociaż może w firmach zajmujących się rynkiem hurtowym to norma... może.:/ Jak sama się przyznaję w dziale nagrody ...zajeła 34 miejsce w kategorii "Firmy o największym udziale eksportu w sprzedaży".
      Z informacji które posiadam wiem tyle że eksport materiałów komputerowych stanowi obok paliw i złomu jedną z metod wyłudzeń VATu. Firmy takie działają już kilkanaście lat. Znam nawet takie gdzie lewe firmy przechodzą z jednego członka rodziny na drugiego. Urzędy kontroli coś tam niby robią ale tak naprawdę to te firmy rosną jak grzyby po deszczu.
      Jak ktoś szybko chce się dorobić to też może spróbować zakłada się kilka spółek które niby sprzedają sprzęt dla jeszcze kilku innych spółek, towar później trafia do innego kraju w europie a w polsce spółka zgłasza zwrot vatu, a sam towar ginie. Sądzę że tak naprawdę to nawet niczego nie wożą tylko obracają fakturami. A papier wiadomo wszystko przyjmie. Sama spółka może obok tego prowadzić też faktyczną legalną sprzedaż tym samym zatrudniać pracowników którzy nic nie wiedzą. Dzięki temu wszystko ładnie wygląda.
      A co do MGM S.A. to sam nie wiem, według mnie coś tu śmierdzi a według was jak jest.
      • wkkr Re: Takie coś wyszukałem 10.04.17, 11:50
        Piszesz kilku akapitowy post w którym niczego niema... nawet poszlak.
        Jedyny konkret to to że "coś ci śmierdzi" może czas zmienić majtki?
        ===
        Na drugi raz zanim coś napiszesz to się zastanów czy to m sens. Na razie fakty są takie że US oskarża firmę o wyłudzenia ale nie przedstawia żadnych dowodów.
        I na tej podstawie, swoimi działaniami doprowadza firmę do upadku.
        To jest skandal!
        Nawet jeśli rzeczywiście w w firmie tej dokonywano przekrętów to nie jest to powód do doprowadzania jej do upadłości.
        Za cos takiego wszyscy pracownicy US zaangażowani w tę sprawę powinni stracić pracę.
        US są od dojenia firm a nie od ich zarzynania!
        Państwo nie ma żadnego pożytki z zarzniętej firmy a upadła rodzi same kłopoty.
        No chyba że jest ktoś kto taką "upadło" firmę tanio kupi a wraz ze zmiana właściciel US w cudowny sposób zmieni swoje postępowanie....
        • sverir Re: Takie coś wyszukałem 10.04.17, 12:33
          " Za cos takiego wszyscy pracownicy US zaangażowani w tę sprawę powinni stracić pracę"

          Jasne, po pisowski - skseruje urzędnik papier, to powinien ponieść konsekwencje, bo na jego skserowaniu skorzystało państwo.
      • piq towarzyszu szujo i kłamco, MGM było około... 10.04.17, 23:48
        ...150 miejsca wśród polskich eksporterów. Tyle, towarzyszu, w temacie. W swoim pełnym góvvna wPiSie nie przytoczyliście ŻADNYCH argumentów. Na podobnej zasadzie załatwiono Kluskę, towarzyszu szujo - "według mnie coś tu śmierdzi". Jesteście tacy sami jak eseldowcy, tylko jawniej bezczelni. Kop w dupę to najlepsza odpowiedź Polaka dla Wolaka. Siema
    • man_sapiens Re: zyski z VAT: Morawiecki i Ziobro produkują Kl 11.04.17, 08:03
      Łgarstwo to podstawowy proces biochemiczny w przemianie materii Morawieckiego.
      Tutaj mała lista jego propagandowych kłamstw.
      szef resortu finansów i rozwoju nagina rzeczywistość. - Zaczyna zdanie od deficytu budżetowego, a potem wplata dane dotyczące deficytu finansów publicznych. Dwa różne pojęcia. Świetny sposób, by używając prawdziwych liczb dowieść nieprawdziwej tezy
        • f.a.q Re: zyski z VAT: Morawiecki i Ziobro produkują Kl 11.04.17, 11:28
          "zgodnie z którym zamierza jeszcze ostrzej ścigać oszustów" jesteś zwolennikiem złagodzenia kar dla oszustów..?!
          Na Boga, to chyba dobrze, że stara się uprościć ten gąszcz przepisów, w którym gubią się kancelarie podatkowe i jednocześnie surowiej karać tych, którzy w sposób oszukańczy korzystają z luk w systemie?
          • sverir Re: zyski z VAT: Morawiecki i Ziobro produkują Kl 11.04.17, 12:02
            "Na Boga, to chyba dobrze, że stara się uprościć ten gąszcz przepisów, w którym gubią się kancelarie podatkowe i jednocześnie surowiej karać tych, którzy w sposób oszukańczy korzystają z luk w systemie?"

            Na Boga, to bardzo dobrze! Jest tylko jeden problem z tymi staraniami. To wizerunek medialny pana ministra, który łyknęli naiwni (z tego powodu nazywaniu "pelikanami"). W praktyce pan minister wcale za gąszcz przepisów się nie zabrał i nie on odpowiada za surowość kar (nie bez przyczyny pisałem o "ostrzejszym ściganiu", a nie o "surowszym karaniu"). Sam fakt nazywania oszustami tych, którzy wykorzystują "luki w systemie", dowodzi tego, że ta łaskawość dla przedsiębiorców jest nieledwie otoczką dla wprowadzenia mniej przyjemnych rozwiązań, będących zasadniczym celem reform.
            • f.a.q Re: zyski z VAT: Morawiecki i Ziobro produkują Kl 11.04.17, 17:08
              Skoro już jesteśmy w okolicach Boga. "Po owocach ich poznacie" nic nie łyknąłem ale pozytywnie określam kierunek założonych zmian. Co z niego wyjdzie? - Zobaczymy, ale niech pan da szansę "śledzikowi lisnera"....
              Luki w systemie nie powstały bez udziału organów kompetentnie współpracujących z grupami lobbystycznymi. Nie wierzę w to, że mamy aż tak niekompetentnych ekonomistów i prawników przygotowujących rozwiązania ustawowe. Wierzę natomiast bezwzględnie w ludzką chciwość, ona jest wieczna jak idee Lenina.
              • sverir Re: zyski z VAT: Morawiecki i Ziobro produkują Kl 12.04.17, 08:39
                "Luki w systemie nie powstały bez udziału organów kompetentnie współpracujących z grupami lobbystycznymi. Nie wierzę w to, że mamy aż tak niekompetentnych ekonomistów i prawników przygotowujących rozwiązania ustawowe"

                Słusznie, że nie wierzysz, ale za nisko szukasz. Rozwiązania ustawowe są przygotowywane pod kątem dyrektywy VAT, zatem grup lobbingowych trzeba szukać na poziomie ministrów państw członkowskich raczej, a nie naszych parlamentarzystów. A w takim razie raczej lobbingują duzi gracze, a nie firemki mające milion euro obrotu.
    • f.a.q Re: zyski z VAT: Morawiecki i Ziobro produkują Kl 11.04.17, 11:23
      Dzięki inżynierii vatowskiej stosowanej przez podobne do MGM podmioty staliśmy się jednym z największych eksporterów kakao ( "zielona wyspa, jak wulkan gorąca"?).
      I tyle w tym temacie. Chociaż nie... Jeszcze drobne zastrzeżenie, jeżeli zobaczę chociaż jeden przedmiot wyprodukowany przez MGM, którego nie pakowały w pudełko "żółte" i nie doglądały skośne chińskie oczka rączki to zmienię zdanie, obiecuję.
      • inocom A wystarczy tylko wprowadzić obrotowy 11.04.17, 23:12
        taniarada napisał(a):

        > Normalnie łapy opadają .Tak jakby w trzech gadali .Man ,Buldog , i Piq. A to ec
        > ho grało bo obraza zamulił wątek .Jaka nie sprawiedliwość Urzędu Skarbowego .Ja
        > nek Wiśniewski padł .

        I takich problemów nie ma :)
        Rzecz dziwna żadnemu na zydlach nie zależy na przywróceniu tego podatku.
        Wolą VAT na na wacie można kręcić. Co jakiś czas złapią żuczka. Jak w aferze mięsnej.

        Co więcej liberałowie są za obrotowym, więc nic nie stai na przeszkodzie, by zamienić VAT na obrotowy.
          • inocom Re: A wystarczy tylko wprowadzić obrotowy 12.04.17, 16:04
            sverir napisał:

            > " Co więcej liberałowie są za obrotowym, więc nic nie stai na przeszkodzie, by
            > zamienić VAT na obrotowy"
            >
            > Nic z wyjątkiem dwóch kwestii. Po pierwsze, jesteśmy w UE.

            A gdzie jeszcze w Europie masz podatek od niektórych kopalin? Dla chcącego nic trudnego.

            Po drugie, u władzy
            > jest socjalista. Nie będzie obrotowego.

            No to będzie dalej polowanie na czerwone październiki, choć to podatek z PRL

            Za komuny (do 1993 r.) takie firmy jak takie firmy jak ta upadła płaciły liniowo 1% od obrotu i miały gdzieś komu sprzedają, czy towar wróci czy nie wróci na terytorium Polski.
            • sverir Re: A wystarczy tylko wprowadzić obrotowy 13.04.17, 07:59
              "A gdzie jeszcze w Europie masz podatek od niektórych kopalin? Dla chcącego nic trudnego"

              Nie chodzi o to, gdzie tak jest, tylko gdzie tak nie ma. VAT wynika obecnie z przepisów unijnych. Podatek obrotowy można wprowadzić obok, nie zamiast VAT.

              "No to będzie dalej polowanie na czerwone październiki, choć to podatek z PRL"

              Elektryfikacja wsi też jest z PRL, co z tego? Skoro podatek obrotowy jest lansowany przez liberałów, to nie można się spodziewać, że wprowadzi go socjalista.
              • inocom Re: A wystarczy tylko wprowadzić obrotowy 13.04.17, 10:13
                sverir napisał:

                > "A gdzie jeszcze w Europie masz podatek od niektórych kopalin? Dla chcącego nic
                > trudnego"
                >
                > Nie chodzi o to, gdzie tak jest, tylko gdzie tak nie ma. VAT wynika obecnie z p
                > rzepisów unijnych. Podatek obrotowy można wprowadzić obok, nie zamiast VAT.

                Stawka 0% VAT. VAT jest. Nie mów mi, że Unia nakazuje jakąś stawkę VAT. Do pewnego czasu tak uważano - np. max 25% - do czasu jak Węgrzy nie wprowadzili 27% czy jakoś tak. Wtedy się okazało, że to tylko zalecenie, a nie przymus.

                Węgrzy mogli wprowadzić 27%, to Polska może wprowadzić 0% + obrotowy, jak sam zauważyłeś.

                > "No to będzie dalej polowanie na czerwone październiki, choć to podatek z PRL"
                >
                > Elektryfikacja wsi też jest z PRL, co z tego? Skoro podatek obrotowy jest lanso
                > wany przez liberałów, to nie można się spodziewać, że wprowadzi go socjalista.

                Socjaliści lubią kombinacje przy podatkach. W końcu mają co dzielić.
                • sverir Re: A wystarczy tylko wprowadzić obrotowy 13.04.17, 10:47
                  "Stawka 0% VAT. VAT jest"

                  Właśnie - nadal VAT jest, a zdaje się mówiliśmy o jego zniesieniu.

                  "Do pewnego czasu tak uważano - np. max 25% - do czasu jak Węgrzy nie wprowadzili 27% czy jakoś tak. Wtedy się okazało, że to tylko zalecenie, a nie przymus"

                  Nie wiem, kto tak uważał - stawek maksymalnych dyrektywy przecież nie określają.

                  " Węgrzy mogli wprowadzić 27%, to Polska może wprowadzić 0% + obrotowy, jak sam zauważyłeś"

                  Nie określają maksymalnych, ale minimalne tak. Stąd błędne jest założenie, że jeżeli Węgry mogły wprowadzić stawkę podstawową 27%, to Polska na tej samej zasadzie może wprowadzić 0%. Może by się dało, ale nie bez kombinacji. A my jesteśmy przecież wrogiem kombinacji i wspieramy skarbówkę w walce z MGM i tego typu przedsięwzięciami.
                  • inocom Re: A wystarczy tylko wprowadzić obrotowy 13.04.17, 11:34
                    sverir napisał:

                    > "Stawka 0% VAT. VAT jest"
                    >
                    > Właśnie - nadal VAT jest, a zdaje się mówiliśmy o jego zniesieniu.

                    0% jako stawka podstawowa, 8/23 z 0% jako stawka zredukowana :)

                    > "Do pewnego czasu tak uważano - np. max 25% - do czasu jak Węgrzy nie wprowadzi
                    > li 27% czy jakoś tak. Wtedy się okazało, że to tylko zalecenie, a nie przymus"
                    >
                    > Nie wiem, kto tak uważał - stawek maksymalnych dyrektywy przecież nie określają
                    > .
                    >
                    > " Węgrzy mogli wprowadzić 27%, to Polska może wprowadzić 0% + obrotowy, jak sam
                    > zauważyłeś"
                    >
                    > Nie określają maksymalnych, ale minimalne tak. Stąd błędne jest założenie, że j
                    > eżeli Węgry mogły wprowadzić stawkę podstawową 27%, to Polska na tej samej zasa
                    > dzie może wprowadzić 0%. Może by się dało, ale nie bez kombinacji. A my jesteśm
                    > y przecież wrogiem kombinacji i wspieramy skarbówkę w walce z MGM i tego typu p
                    > rzedsięwzięciami.

                    Daj linka.
                  • inocom Re: A wystarczy tylko wprowadzić obrotowy 13.04.17, 11:46
                    sverir napisał:

                    > Dla obrotów z działalności w zakresie handlu. Początkowo stawki wynosiły od 1%
                    > (działalność wydawnicza) do 30% (rozrywka i sport), w 1983 ujednolicono rodzaje
                    > działalności do wytwórczej, handlowej i usługowej.

                    OK. Końcowa stawka czy stawki to już sprawa dla ekonomistów i specjalistów of Fiskusa, by wpływy pozostały takie same, a obywatele tego nie odczuli jako dodatkowego obciążenia.

                    Od podatków nie uciekniemy i nic innego nie wymyślono odkąd człowiek zszedł z drzewa. Nawet mrówki mają podatki na strażników i królową :)

                    Podatki można natomiast zrobić user-friendly. VAT takim nie jest. Co więcej dzięki oszustwom, obywatele muszą płacić więcej podatków, by pokryć straty.
              • inocom Teraz też będzie 16.04.17, 01:50
                sverir napisał:

                > "Za komuny (do 1993 r.) takie firmy jak takie firmy jak ta upadła płaciły linio
                > wo 1% od obrotu"
                >
                > A tak props - 3,5%, do 1983, potem 5%.

                www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/reforma-podatkow-podwyzki,221,0,2300893.html
                  • inocom Re: Teraz też będzie 18.04.17, 18:08
                    sverir napisał:

                    > Pomysł jednolitego podatku już ten rząd przerabiał, ale się poddał. Widać mocno
                    > zalazły im za skórę sondaże, skoro znów do tego wracają.

                    To akurat nie jest takie głupie. Redukcja VAT, który i tak nie jest płacony przez korpo i wprowadzenie w to miejsce obrotowego.

                    Dla mały sklepikarzy jest obojętne czy zapłacą 23% PTU czy 15% + obrotowy.
                    • sverir Re: Teraz też będzie 19.04.17, 09:23
                      "To akurat nie jest takie głupie"

                      Ja nie mówię, że jest, tylko że raz już PiS się z tego projektu wycofał. Nie z powodu komplikacji w konstrukcji, tylko z powodu zakładanych niższych wpływów do budżetu.

                      " Dla mały sklepikarzy jest obojętne czy zapłacą 23% PTU czy 15% + obrotowy"

                      Dla tych, co potrafią na palcach liczyć, to podstawa opodatkowania obojętna nie jest.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka