pieluchy-i-sliniaczki
15.04.17, 11:49
Jeden z nielicznych w Polsce dziennikarzy o nieposzlakowanej wiarygodności, Andrzej Stankiewicz, dotarł do członków komisji Millera, oficerów Wojska Polskiego, którzy dostali od bladzisyna Macierewicza propozycje nie do odrzucenia: mają odciąć się od ustaleń oficjalnych i przejść w szeregi sowieckiej jaczejki ds. łgarstwa smoleńskiego pod kierownictwem szui Berczyńskiego.
Oficerowie odrzucili ofertę; jeden z nich, pilot, złożył raport o odejście z wojska tego samego dnia, gdy odmówił czekiście Macierewiczowi. Został za to upokorzony i zesłany na ostatnie dni służby do jednostki zmechanizowanej w Bartoszycach. Drugiego najpierw przesunięto do "rezerwy kadrowej", a potem wypchnięto z wojska.
Szczegóły:
Agent GRU Macierewicz próbuje przewerbować polskich oficerów z komisji Millera ds. wypadku w Smoleńsku
Taka szmata jak zdrajca Anton nie powinna dotykać swoimi robaczywymi odnóżami polskiej ziemi. Takie jest moje jedynie słuszne zdanie. To swołocz, rozmowy z oficerami przeprowadzał żywcem według wzorców czekistowskich.