szlachcic
06.06.17, 21:16
Za Gateta Pomorska
"W toruńskiej agencji reklamowej czekają na przelew za kampanię wyborczą.
To jest spór o zapłatę za kampanię reklamową, którą w 2015 roku prowadziła Krzysztofowi Czabańskiemu, kandydatowi PiS do Sejmu, toruńska Agencja Nowa. Firma do dzisiaj nie może doprosić się pieniędzy od parlamentarzysty.
- Pan Krzysztof Czabański wybrał ciekawą drogę tłumaczenia. Twierdzi, że on nigdy od nas faktury nie dostał; że ona po prostu nie istnieje - mówi Roman Czerwiński, szef reklamowej: - Żaden przedsiębiorca by tak nie zrobił. Ale przecież pana posła takie rzeczy nie interesują. On nie uznaje faktów ekonomicznych, gospodarczych. Wszystko traktuje w kategoriach dyskusji politycznej. Jest przekonany, że chroni go immunitet i że stoi za nim autorytet partii."
Pislamista mowi ze faktury nie dostal
Firma mu o tym przypomina
a pislamista ociaga sie w placeniu nadal - a to jest juz dowod na to ze to nie mialo znaczenia czy faktura byla czy nie, zapodziala sie czy nie
Pislamista nie chce placic i tyle