Gość: Hihihi
IP: 195.175.37.*
07.10.04, 14:41
zaledwie 66 proc. deklaruje wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa (niewiara w tę
podstawową prawdę chrześcijaństwa automatycznie wyklucza z Kościoła!); 67
proc. opowiada się za otwieraniem wszelkich sklepów w „dzień święty”.
Większość katolików (ochrzczonych za młodu) nie życzy sobie, aby Krk był ich
przewodnikiem w życiu codziennym. Zdaniem 85 proc., Kościół nie powinien
mówić wiernym, jak mają głosować – w Europie pod tym względem wyższy wskaźnik
ma tylko Francja (86 proc.)! Tylko 17 proc. Polaków katolików oczekuje takich
podpowiedzi, natomiast 50 proc. nie życzy sobie absolutnie żadnych
kościelnych pouczeń, co jest już absolutnym europejskim rekordem. Polacy obok
Francuzów są najbardziej w Europie krytyczni wobec Kościoła rzymskiego – 58
proc. uważa, że Krk jest zbyt bogaty (21 proc., że trzyma tylko z bogatymi),
32 proc., że interesuje go wyłącznie władza doczesna. W Katolandzie 5 proc.
katolików należy do organizacji kościelnych, a 4 proc. w nich działa. Lepsi
(tak, lepsi!) są znów tylko Francuzi, a także Czesi, Estończycy i Duńczycy
(po 3 proc.). Ale np. w laickich Czechach jest 7 proc., we Włoszech
– 10 proc., na Węgrzech – 13 proc., w Słowacji – 17 proc., w Irlandii – 19
proc., a w Austrii aż 25 proc. zrzeszonych katolików. Co do norm seksualnych
propagowanych przez Krk, ogromna większość Polaków potępia... swój Kościół za
tak niedorzeczne wymogi, a tylko 25 proc. jest za niestosowaniem sztucznych
metod antykoncepcji. Wbrew pozorom, Katoland kuleje również pod względem
katolickiej prasy, która osiąga łączny nakład 1,5 mln egzemplarzy, co stanowi
około 2 proc. całego nakładu prasy w Polsce (w 1936 roku było to odpowiednio
2,4 mln egz. i 27 proc.).
www.faktyimity.pl/kom_naczel.html