qqazz
07.12.17, 21:46
Najpierw swobodnie odpiera wściekły i absurdalny atak swoich wrogów. Później, jak gdyby nigdy nic, suwerennie podaje się do dymisji. Podaje się bynajmniej nie tak ad hoc, tylko najpierw odpowiedzialnie ustala na odpowiednim szczeblu sprawy sukcesji, tak aby zachować ciągłość rządów.
Dymisja niewątpliwie spodziewana, 2 lata świetnych rządów po których gabinet premiera zwyczajne zaczął się robić zbyt ciasny. Potencjał i jakość które pokazała pokazuje że pora na zajęcie poważniejszego stanowiska, tym bardziej ze pod jej skrzydłami pojawili się godni i przygotowani następcy, którym już pora dać szansę na rozwiniecie skrzydeł.
pozdrawiam