Gość: Jan
IP: *.all-milwaukee.org
09.10.04, 18:42
W Polsce najwybitniejszym chyba znawcą problemu zanikania religii jest prof.
dr hab. Tadeusz Margul, znany religioznawca, który poświęcił temu problemowi
trochę swoich prac [_1_]. Europejskie chrześcijaństwo jest już na etapie
zanikania. Momentem przełomowym było Odrodzenie, które oznaczało nie tylko
wielkie wewnętrzne pęknięcie, ale i początek zewnętrznej kontestacji z
pozycji humanistycznych. Od tego czasu proces ten jest postępujący, z
niewielkimi tylko wyhamowaniami (np. kontrreformacja). Jednak żaden z tych
kompromisów Kościoła z nowoczesnością nie zahamował tendencji upadkowej.
Gdyby nie jezuickie rozpuszczenie chrześcijaństwa Kościół raczej nie
przetrwałby tak długo, ale i ich taktyka okazała się w końcu
niewystarczająca. Nie pomogło też otwarcie się na problemy ludu, czyli nowa
doktryna społeczna kościoła zapoczątkowana w XIX w. Nie pomogło otwarcie się
na demokrację i kapitalizm. I wreszcie: sukcesywnego spadku znaczenia
chrześcijaństwa w Europie nie powstrzymał też Sobór Watykański II. Każda z
tych "pierestrojek" kościelnych nie odwraca niekorzystnych dla
chrześcijaństwa tendencji.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3661