kawusia_z_palacu
26.04.18, 13:30
Głos Prezesa - głosem narodu. Nie?
Przecież PiS został już wybrany do reprezentowania NARODU (czy, jak kto woli, SUWERENA).
To po co SUWERENOWI znów zawracać głowę? A co, jesli do głosu dorwie się "przypadkowe społeczeństwo" (drugi sort, zdradzieckie mordy, elementy animalne itp)? I nie zagłosuje jak Prezes powiedział? Czy wszędzie te PiS-owskie "komisje do ustalania wyników głosowania" dadzą radę "ustalić" zwycięstwo wybrańców Prezesa? Po co ryzykować? A co, jeśli gdzieś wybiorą nie tak jak należy? Może się zrobić bałagan. Unieważnianie wyborów. Nominowanie "komisarzy"...
Potrzebne to komuś?