Dodaj do ulubionych

Polscy rodzice to debilni analfabeci?

22.06.18, 09:10
W cywilizowanym świecie o zdrowie dzieci - leczenie i profilaktykę - dbają lekarze w swoich gabinetach. Rodzice odwiedzają z dzieckiem pediatrę, stomatologa, czasami dodatkowo lekarza ogólnego i specjalistów - jeżeli zostaną tam skierowani. w cywilizowanych krajach dba się o to, żeby dostęp do pediatrów czy stomatologów był łatwy, zapewnia się dla dzieci bezpłatną opiekę medyczną na dobrym poziomie - także gdy rodzice dzieci nie są ubezpieczeni. Lekarz a czasami urząd napomina rodziców jeżeli dziecko nie chodzi w rozsądnych odstępach czasu badanie.

A w Polsce? Lekarzy pediatrów brak jeszcze bardziej niż innych specjalności. Jeżeli ktoś idzie do stomatologa "na NFZ", bez płacenia za wizytę, to jest niespełna rozumu. Itd., itp..
Jaką na to radę ma polski rząd? Najwyraźniej ma polskich rodziców za przygłupich analfabetów, którzy nie wiedza, że trzeba z dzieckiem chodzić regularnie do pediatry, żeby sprawdził, czy rozwija się prawidłowo, czy np. nie ma wad postawy, nadwagi itp. Obiecuje tworzyć gabinety lekarskie w szkołach (oczywiście, jak przystało na pisiewiczów, partaczy to). Jak za komuny - wiadomo, powrót PRLowskiego państwa to marzenie pisiewiczów. Nie tworzy się zachęt dla lekarzy do specjalizowania się w pediatrii (i w ogóle zachęt, żeby więcej Polaków podejmowało pracę w medycznych zawodach). Nie dba o to, żeby lekarz rodzinny przypominał rodzicom np. listem, że dziecko powinno odwiedzić profilaktycznie lekarza czy dentystę.

Jeżeli tak - to dlaczego tylko w szkołach? A co z gabinetami lekarskimi w piekarniach? Przecież poziom zdrowia piekarzy i stan ich zębów jest straszny. Kiedy będą gabinety lekarskie na plebaniach i w klasztorach, wszak musimy także dbać o zdrowie księży i zakonnic. Pracownikom stacji benzynowych też się coś należy, żądamy gabinetu dentystycznego na każdej stacji!
Obserwuj wątek
        • j-k tfoje Czepialstwo. 22.06.18, 09:40
          nalezy postulowac zwiekszanie nakladow na Sluzbe Zdrowia w PKB
          (chocby do poziomu sasiednich Czech)
          a jej formy organizacyjne - to jest sprawa wtorna.
          wschodnik.pl/swiat/item/10197-w-unii-europejskiej-najwiecej-na-sluzbe-zdrowia-wydaja-szwecja-i-francja.html
          • man_sapiens Re: tfoje Czepialstwo. 22.06.18, 13:49
            > nalezy postulowac zwiekszanie nakladow na Sluzbe Zdrowia w PKB
            > (chocby do poziomu sasiednich Czech)
            > a jej formy organizacyjne - to jest sprawa wtorna

            Formy organizacyjne są bardzo ważne, zwłaszcza gdy jest mało pieniędzy. Wtedy wyrzucanie ich w błoto - np. zakup dentobusów czy płacenie bez związku z efektami funkcjonowania szpitali czy przychodni i lekarzy (jak teraz) - jest szczególnie szkodliwe. Tak samo wywalanie pieniędzy na gabinety w szkołach.

            Samo podniesienie wydatków na ochronę zdrowia nie pomoże, jeżeli nie zostaną stworzone sensowniejsze formy organizacyjne. SLD rozwaliło nieźle zapowiadający się system regionalnych kas, PO obiecywało istotne zmiany i nie zrobiło nic, PiS obiecał wielkie zmiany i też nie zrobił nic, no może poza likwidacją resztek konkurencji pomiędzy placówkami finansowanymi z NFZ.
            Co nie zmienia faktu, że masz 1100% racji - podniesienie wydatków na ochronę zdrowia do sensownego poziomu jest niezbędnie potrzebne i to zaraz (no i tego domagali się strajkujący rezydenci, bez wielkiego powodzenia - niewielki wzrost ma być jutro w grudniu po południu).

            Przy okazji: świadomie nie używam terminu "służba zdrowia" ukutego w czasach rządów bolszewików. Wtedy lekarze i pielęgniarki zarabiali grosze i taka nazwa miała ich mobilizować do służby idei a więc za satysfakcję a nie za pieniądze (niedawno kontynuował to Karczewski apelując do rezydentów, żeby pracowali dla idei, tylko dla idei, nie dla pieniędzy). Dalej słyszy się głosy, że lekarze i pielęgniarki zarabiają dużo i za dużo - tylko czemu ich tak mało?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka