Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora?

09.07.18, 08:58
"Dla mnie postać prezesa Kaczyńskiego jest odpychająca i w tym, co mówi, nie widzę niczego specjalnie mądrego. Jego wizje "układu", "sieci", które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził. Natomiast to odbywa się w innej przestrzeni psychologicznej. Niektórzy powiadają, że Kaczyński przyciąga do siebie wszystkich niezadowolonych, sfrustrowanych, skrzywdzonych przez los. Jest ich liderem i zarazem uosobieniem. Zatem powinniśmy to rozpatrywać w kategorii podziałów społecznych, klasowych, mentalnych. Jest też człowiekiem nienowoczesnym, obiektywnie mówiąc, zapewne jakaś część narodu nie chce tej nowoczesności, nienawidzi jej, najchętniej cofnęłaby się o jakieś 200 lat - mówi w rozmowie z wiadomo.co prof. Andrzej Friszke, historyk, członek pierwszego Kolegium IPN (1999-2006) oraz członek Rady IPN (2011-2016)"

po chwili dodaje: " Naród PiS to zbiorowa wola etniczna, spleciona z ludowym kościołem, uosabiana przez elitę tak widzianego narodu, czyli partię i jej wodza. Przecież w gruncie rzeczy w PiS jedyną osobą, która decyduje, jaka jest linia partii, jest wódz."

a dalej są tylko jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości opinie "uczonego i polityka w jednym"

Przeczytajcie sami, przemyślcie i... odważnych zapraszam do debaty nad przeczytanym tekstem.
Uprzedzam, że będę starał się racjonalnymi argumentami i logicznym wnioskowaniem wykazać, że Profesor swoją narrację oparł jedynie na obronie własnej, uprzywilejowanej pozycji zarówno w świecie nauki jak i w sferze publicznej.



wiadomo.co/prof-andrzej-friszke-pis-dziala-jak-ppr-w-latach-czterdziestych/
    • lumpior Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 09:03
      No to Staniszkis ma wsparcie.
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 09:03
      Bardzo jestem, Marianie, ciekaw tych twoich racjonalnych argumentów, bo jeszcze nigdy żadnego nie przedstawiłeś.
    • zapijaczony-ryj Trafnie ocenił mgr.Julię LeweL4 09.07.18, 09:09
      " O poziomie intelektualnym pani sędzi Przyłębkiej też się dowiedzieliśmy, jak została wybrana."
    • wariant_b Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 09:26
      No dobra, ale zacznijmy od początku, a nie od wybranego fragmentu:

      JUSTYNA KOĆ: "Gazeta Wyborcza" sugeruje, że wiceprezes TK Mariusz Muszyński od lat 90.
      prowadzi obecną prezes TK Julię Przyłębską. Czy to możliwe?

      ANDRZEJ FRISZKE: Ta sprawa nie jest nowa. O mętnej przeszłości sędziego Muszyńskiego dowiedzieliśmy się, gdy został wybrany. O poziomie intelektualnym pani sędzi Przyłębskiej
      też się dowiedzieliśmy, jak została wybrana.


      > Uprzedzam, że będę starał się racjonalnymi argumentami i logicznym wnioskowaniem
      > wykazać, że Profesor swoją narrację oparł jedynie na obronie własnej, uprzywilejowanej
      > pozycji zarówno w świecie nauki jak i w sferze publicznej.

      Proszę racjonalnymi argumentami i logicznym wnioskowaniem wykazać,
      że prof. Friszke mija się z prawdą, gdyż przeszłość pana Muszyńskiego
      jest krystalicznie czysta, a poziom intelektualny pani prezes TK nie budzi
      żadnych zastrzeżeń, a wręcz uznawana jest za światowy autorytet,
      gdyż jest to najwybitniejszy konstytucjonalista, jakim dysponował PiS.
      • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 09:33
        To nie jest początek.
        • m.c.hrabia Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 09:41
          scarhart napisał:

          > To nie jest początek.


          Tak, to jest racjonalny argument.
          • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 09:48
            m.c.hrabia napisał:

            > scarhart napisał:
            >
            > > To nie jest początek.
            >
            >
            > Tak, to jest racjonalny argument.
            >
            Jestem tego samego zdania.
        • jureek Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 09:52
          scarhart napisał:

          > To nie jest początek.

          W taki sposób chcesz debatować?
          • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 09:58
            jureek napisał:

            > scarhart napisał:
            >
            > > To nie jest początek.
            >
            > W taki sposób chcesz debatować?

            Jako Autor wątku i zapraszający do debaty wziąłem na siebie określenie warunków w tym kolejności omawianych tematów Tekst zaczyna się od dwóch, zdaniem moim, kluczowych stwierdzeń Profesora, które rzutują na sens całego wywiadu.. Czy to niewłaściwie?
    • pies_na_czarnych Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 09:26
      > Uprzedzam, że będę starał się racjonalnymi argumentami i logicznym wnioskowaniem...

      :D
      • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 09:49
        pies_na_czarnych napisała:

        > > Uprzedzam, że będę starał się racjonalnymi argumentami i logicznym wniosk
        > owaniem...
        >
        > :D
        >

        :D
    • alistair_p Może napiszesz o co ci chodzi? n/t 09.07.18, 09:29



      • scarhart Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywiadzie 09.07.18, 09:37
        opuścił sferę naukową i wszedł beztrosko na grunt publicystyki naukowej, ryzykując utratę wiarygodności jaką powinien cieszyć się naukowiec.
        • wagonetka Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 09:41
          ale to nie twoje zmartwienie, prawda?

          • scarhart Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 09:44
            wagonetka napisał(a):

            > ale to nie twoje zmartwienie, prawda?
            >

            To zmartwienie każdego rozsądnego człowieka. Utrata wiarygodności naukowej niesie znane skutki i otwiera drogę do "królestwa' zabobonów i bełkotu"
            • wagonetka Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 09:45
              scarhart napisał:

              > To zmartwienie każdego rozsądnego człowieka.

              właśnie
              czyli nie twoje

              • scarhart Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 09:47
                W taki sposób chcesz debatować?
                • wagonetka Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 09:50
                  debatować z tobą można tylko w ten sposób
                  • scarhart Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 09:54
                    wagonetka napisał(a):

                    > debatować z tobą można tylko w ten sposób

                    Sposób jaki proponujesz nie jest debatą. Jest rodzajem wrestlingu udającego debatę.
                    • wagonetka Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 09:59
                      jedyne, co proponuję to obsmiać pomysł debatowania z tobą jako sam w sobie kuriozalny :-)

                      • scarhart Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 10:10
                        Zrób więc jak proponujesz.
            • alistair_p Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 10:04
              Dalej uważam,że nie bardzo wiesz o co chodzi :-) A jeśli piszesz o rozsądnych ludziach,to ciebie to nie dotyczy.
              To zmartwienie każdego rozsądnego człowieka. Utrata wiarygodności naukowej niesie znane skutki i otwiera drogę do "królestwa' zabobonów i bełkotu"
              • scarhart Re: Chodzi mi o to, że Profesor jawnie w tym wywi 09.07.18, 10:10
                alistair_p napisał:

                > Dalej uważam,że nie bardzo wiesz o co chodzi :-)

                Nie zabieraj więc głosu i nie rozmawiaj z nierozsądnym człowiekiem bo szkodzisz sobie w ten sposób. Tracisz czas.

                Czy to rozsądna uwaga?
        • scarhart sry: wszedł na grunt publicystyki politycznej 09.07.18, 09:41
          scarhart napisał:

          > opuścił sferę naukową i wszedł beztrosko na grunt publicystyki naukowej, ryzyku
          > jąc utratę wiarygodności jaką powinien cieszyć się naukowiec.
    • scarhart Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych zdań 09.07.18, 09:30
      Profesor był łaskaw powiedzieć:

      1- Dla mnie postać prezesa Kaczyńskiego jest odpychająca i w tym, co mówi, nie widzę niczego specjalnie mądrego.

      i

      2- Jego wizje "układu", "sieci", które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził.

      Zdanie pierwsze, jakie myśli Profesora przekazuje. Zastanówcie się i odpowiedzcie, bardzo proszę.
      Zdanie drugie, zawiera nieprawdę historyczną bo przecież była Magdalenka i był OS. Było więc zawarte porozumienie czyli układ, który mógł być realizowany skutecznie jedynie poprzez sieć powiązań, nieprawdaż?
      • pies_na_czarnych Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 09:35
        Nadal jesteś zamurowany.
        • scarhart Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 09:45
          pies_na_czarnych napisała:

          > Nadal jesteś zamurowany.
          >
          W taki sposób chcesz debatować?
          • pies_na_czarnych Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 09:54
            Słuchaj zamurowany. Lata minęły, zmieniasz nicki, ale twoja upierdliwość jest na tym samym poziomie. Debata z tobą to jak gra w szach z gołębiem.
            • scarhart Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 10:12
              pies_na_czarnych napisała:

              > Słuchaj zamurowany. Lata minęły, zmieniasz nicki, ale twoja upierdliwość jest n
              > a tym samym poziomie. Debata z tobą to jak gra w szach z gołębiem.
              >
              Nie trać więc czasu.
      • jureek Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 09:56
        scarhart napisał:

        > Profesor był łaskaw powiedzieć:
        >
        > 1- Dla mnie postać prezesa Kaczyńskiego jest odpychająca i w tym, co mówi, nie
        > widzę niczego specjalnie mądrego.

        Gdyby powiedział, że postać prezesa jest sympatyczna, a w tym, co mówi jest wiele mądrego, to nie opuściłby sfery naukowej i nie ryzykowałby utraty wiarygodności?
        • scarhart Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 10:07
          jureek napisał:


          > Gdyby powiedział, że postać prezesa jest sympatyczna, a w tym, co mówi jest wie
          > le mądrego, to nie opuściłby sfery naukowej i nie ryzykowałby utraty wiarygodno
          > ści

          Nie.
          Nie powinien naukowiec takich zdań wypowiadać. Jeśli je jednak wypowiedział to tym samym wkroczył do sfery publicystyki politycznej. Miał do tego oczywiście prawo jako zwykły obywatel a nie jako Profesor. Wykorzystywanie stopni naukowych poza obszarem kompetencji jest w Polsce nagminne i skutkuje utratą autorytetu nauki.
          • wagonetka o co ci chodzi? 09.07.18, 10:11
            scarhart napisał:

            > Miał do tego oczywiście prawo jako zwykły obywatel

            wypowiedział te zdania jako zwykły obywatel a ty, jako jeszcze bardziej zwykły obywatel udowodnij, że pan Friszke się myli

            • yoma Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:15
              Chodzi mu o to, że według niego "mieć opinie" mogą tylko chłopi oderwani granatem od pługa po czterech klasach szkoły podstawowej. Nawet Pol Pot tego nie wymyślił.
              • scarhart Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:17
                yoma napisała:

                > Chodzi mu o to, że według niego "mieć opinie" mogą tylko chłopi oderwani granat
                > em od pługa po czterech klasach szkoły podstawowej. Nawet Pol Pot tego nie wymy
                > ślił.
                >

                Nie wypisuj absurdów w tym wątku. Spoważniej odrobinę.
                • yoma Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:21
                  Obiecałeś przedstawiać racjonalne argumenty i logiczne wnioskowanie. Zrób to.
                  • scarhart Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:30
                    yoma napisała:

                    > Obiecałeś przedstawiać racjonalne argumenty i logiczne wnioskowanie. Zrób to.
                    >

                    Cierpliwości. Najpierw pragnę uświadomić wam, żer Profesor już w pierwszym zdaniu do czytelnika wywiadu jasno wyraził, że będzie mówił językiem empatii a nie faktów. To bardzo ważne! Następnie wygłosił zdanie zawierające nieprawdę, ponieważ rzeczywistość transformacji ustrojowej musiała zasadzać się na jakiś układzie - porozumieniu z przeciwnikiem politycznym. Nieprawdaż? Do tego służyły Magdalenka i potem OS. Czy bełkoczę?
                    • yoma Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:31
                      Owszem.
                      • scarhart Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:38
                        yoma napisała:

                        > Owszem.
                        >

                        Nie trać więc czasu i nie wystawiaj sobie świadectwa osoby niemądrej, słuchając bełkotu. Pa :)
            • scarhart Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:15
              wagonetka napisał(a):

              > scarhart napisał:
              >
              > > Miał do tego oczywiście prawo jako zwykły obywatel
              >
              > wypowiedział te zdania jako zwykły obywatel a ty, jako jeszcze bardziej zwykły
              > obywatel udowodnij, że pan Friszke się myli
              >
              Miałaś ze mną nie debatować.

              Właśnie staram się to zrobić pomimo, że mi w tym przeszkadzacie. Wybierzcie przedstawiciela swojego lub w jakiś inny sposób uporządkujmy naszą rozmowę żeby była podobna do debaty.
              • wagonetka Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:17
                scarhart napisał:

                > Właśnie staram się to zrobić

                co prawda jeszcze nie zacząłeś, ale proszę bardzo

                udowodnij na początek swoją opinię "a dalej są tylko jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości opinie"

                • scarhart Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:24
                  wagonetka napisał(a):

                  > scarhart napisał:
                  >
                  > > Właśnie staram się to zrobić
                  >
                  > co prawda jeszcze nie zacząłeś, ale proszę bardzo
                  >
                  > udowodnij na początek swoją opinię "a dalej są tylko jeszcze bardziej oderwane
                  > od rzeczywistości opinie"
                  >
                  Przyjąłem inną kolejność debaty nad tekstem Profesora. Czytaj mój post w, którym zaproponowałem analizę dwóch pierwszych zdań omawianego tekstu.
                  Musisz zrozumieć, że symultaniczna debata to rzecz wyjątkowo kłopotliwa i dlatego proszę o wybranie swojego delegata lub delegatów, nie więcej jednak jak trzech. Chyba rozumiesz dlaczego?
                  • wagonetka Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:27
                    scarhart napisał:

                    > Przyjąłem inną kolejność debaty nad tekstem Profesora.

                    nie
                    ty pierwszy wygłosiłeś swoją opinię "a dalej są tylko jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości opinie", więc zgodnie z regułami ty pierwszy masz ją udowodnić a rozmówcy, jeśli zechcą będą mogli dyskutować z twoimi argumentami

                    na razie napisałeś tylko coś w rodzaju "Friszke jest gupi" i chcesz o tym debatować - a chyba nie jesteśmy w piaskownicy, prawda?

                    • scarhart Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:36
                      wagonetka napisał(a):

                      > scarhart napisał:
                      >
                      > > Przyjąłem inną kolejność debaty nad tekstem Profesora.
                      >
                      > nie
                      > ty pierwszy wygłosiłeś swoją opinię "a dalej są tylko jeszcze bardziej oderwane
                      > od rzeczywistości opinie", więc zgodnie z regułami ty pierwszy masz ją udowodn
                      > ić a rozmówcy, jeśli zechcą będą mogli dyskutować z twoimi argumentami
                      >
                      > na razie napisałeś tylko coś w rodzaju "Friszke jest gupi" i chcesz o tym debat
                      > ować - a chyba nie jesteśmy w piaskownicy, prawda?
                      >
                      Nic podobnego nie napisałem!
                      Szanuję pracę Profesora i rozumiem jego odruch ludzki polegający na podjęciu się politycznej obrony swoich, nazwijmy to, dóbr materialnych i nie tylko.
                      Napisałem już, że dwoma pierwszymi zdaniami Profesor dał sygnał dla, "takie mrugnięcie okiem" inteligentnych czytelników, że w tym wywiadzie nie zajmie pozycji uczonego. Kumasz? Przecież doskonale wiedział, jaki poziom intelektualny reprezentuje przeciętny czytelnik.
                      • wagonetka Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:41
                        nie rozumiesz

                        ja proszę o argumenty na twoją tezę, cyt. "a dalej są tylko jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości opinie"

                        może wymiń w punktach opinie Friszkego, które, twoim zdaniem, są oderwane od rzeczywistości i po kolei je zbij, tak będzie ci łatwiej

            • pies_na_czarnych Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:24
              I tak dobrze, że zamurowany nie oskarża go o robienie polityki co dla pisich równa się ze zdradą stanu.
              • yoma Re: o co ci chodzi? 09.07.18, 10:30
                A zatem pisi do ciupy za zdradę stanu. Cbdo.
          • yoma Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 10:12
            Np. dr hab Krystyna Pawłowicz, dr Duda...
          • jureek Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 10:40
            scarhart napisał:

            > Nie.
            > Nie powinien naukowiec takich zdań wypowiadać. Jeśli je jednak wypowiedział to
            > tym samym wkroczył do sfery publicystyki politycznej. Miał do tego oczywiście p
            > rawo jako zwykły obywatel a nie jako Profesor. Wykorzystywanie stopni naukowyc
            > h poza obszarem kompetencji jest w Polsce nagminne i skutkuje utratą autorytetu
            > nauki.

            Czyli co? Powinien w podpisie opuścić tytuł profesorski?
            Czy może uważasz, że jeśli jakiś biochemik pochwali w jakiejś publicznej wypowiedzi Kaczyńskiego, to straci wiarygodność jako biochemik? A przy okazji upada autorytet biochemii?
            • scarhart Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 11:01
              jureek napisał:


              > Czyli co? Powinien w podpisie opuścić tytuł profesorski?
              > Czy może uważasz, że jeśli jakiś biochemik pochwali w jakiejś publicznej wypowi
              > edzi Kaczyńskiego, to straci wiarygodność jako biochemik? A przy okazji upada a
              > utorytet biochemii?

              Nie wiem co powinien zrobić Profesor Friszke. On sam wiedział i zrobił to. Zajmuję się analizowaniem zdań Profesora. Staram się odnaleźć sens tych zdań. Naukowcy pragnący zachować swój i nauki autorytet nie powinni się wypowiadać publicznie na tematy polityczne podobnie jak sędziowie.
              • m.c.hrabia Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 11:22
                a lekarze?
              • jureek Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 11:25
                scarhart napisał:

                > Nie wiem co powinien zrobić Profesor Friszke.

                Niby nie wiesz, a poniżej piszesz, że powinien siedzieć cicho.

                > On sam wiedział i zrobił to. Zajm
                > uję się analizowaniem zdań Profesora. Staram się odnaleźć sens tych zdań. Nauko
                > wcy pragnący zachować swój i nauki autorytet nie powinni się wypowiadać publicz
                > nie na tematy polityczne podobnie jak sędziowie.

                Czyli kto Twoim zdaniem ma prawo wypowiadać się na tematy publiczne bez ryzyka utraty autorytetu? Dobry stolarz utraci autorytet dobrego stolarza, jeśli wypowie się na temat polityczny? Chciałbyś, żeby o polityce wypowiadali się tylko politycy?
                Mam nadzieję, że teraz nie będziesz migał się od odpowiedzi na postawione pytania.

                • scarhart Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 12:23
                  Nauka to bardzo specyficzny zawód, różny od wszystkich innych, które są po prostu legalnym sposobem zarobkowania. Naukowcy, to "szaleńcy" , którzy, powodowani ciekawością, pragną odkryć prawa zwane naturalnymi a ostatnio także prawa jakim podlega rozum i umysł człowieka. Ich autorytet epistemologiczny jest niezbędny dla zapewnienia odpowiednich warunków rozwoju gatunku homo-sapiens, dlatego właśnie nie powinni, podobnie jak sędziowie, zabierać publicznie głosu w sprawach walki politycznej o władzę nad społeczeństwem. Tak uważam. Uważam także, że politycy nie powinni reprezentować materialnych interesów jakiś grup tylko troszczyć się o wspólny interes obywateli państwa, póki ono istnieje.
                  POlitycy
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 14:11
                    Dlatego prof. Kik czy prof. Radziejowska powinni zamilknąć.
                    • scarhart Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 15:09
                      religijnych.uczuc.obraza napisał:

                      > Dlatego prof. Kik czy prof. Radziejowska powinni zamilknąć.
                      >
                      Nie potrafisz się trzymać tematu debaty to nie bierz w niej udziału.
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 15:16
                        Ta twoja głupawka, Marian, nie ma ani tematu, ani nie jest debatą. Więc idź odpocznij.
                        • scarhart Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 15:52
                          religijnych.uczuc.obraza napisał:

                          > Ta twoja głupawka, Marian, nie ma ani tematu, ani nie jest debatą. Więc idź odp
                          > ocznij.
                          >
                          Przysłowia mówią co innego o uporze niekompentnego dyskutanta powtarzającego z uporem tą samą myśl.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 16:01
                            Dobrze sie Marian określiłeś żeś niekompetentny. Ale dyskutantem to ty nie jesteś.
                            • scarhart Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 16:07
                              religijnych.uczuc.obraza napisał:

                              > Dobrze sie Marian określiłeś żeś niekompetentny. Ale dyskutantem to ty nie jest
                              > eś.
                              >

                              Wielu tak twierdzi. I racji nie mają.
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 17:20
                                Wrecz przeciwnie. Tych wielu ma rację.
      • titerlitury Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 10:15
        W pierwszym zdaniu profesor wyraża swoją subiektywną opinię na temat posła Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście twoja, w tej właśnie kwestii, może się diametralnie różnić, jednak nie zdołamy ich wartościować na gruncie logiki, bo tu idzie o emocje (profesor używa słowa "odpychająca" - silnie nacechowanego emocjonalnie, a przecież ty możesz twierdzić z przekonaniem, że poseł Jarosław Kaczyński nie tylko nie jest "odpychający", ale zgoła "interesujący", ba! wręcz "pociągający"!).
        Moją uwagę zwróciła inna kwestia poruszona przez ciebie:
        opuścił sferę naukową i wszedł beztrosko na grunt publicystyki naukowej (politycznej - jak raczyłeś sprostować) ryzyku
        > jąc utratę wiarygodności jaką powinien cieszyć się naukowiec.
        I ja tu stawiam pytanie jak to jest, że ryzyko utraty takiej reputacji łączysz z krytyką PiS i posła Jarosława Kaczyńskiego? Czy gdyby profesor Fiszke był apologetą tzw dobrej zmiany, lub jej funkcjonariuszem, jak profesorowie Krasnodębski czy Zybertowicz, to takie ideologiczne zaangażowanie ròwnież obarczone byłoby ryzykiem "utraty wiarygodności jaką powinien cieszyć się naukowiec"?
        • yoma Re: Zacznijmy debatę od analizy dwóch, pierwszych 09.07.18, 10:19
          Kolega uważa, że każdy, kto ma jakieś tam wykształcenie i zawód, powinien siedzieć cicho. Ponieważ sam ma pewnie jakieś tam wykształcenie i jest, powiedzmy, stolarzem, niech się zamknie. Inaczej naraża stolarzy na utratę wiarygodności.
    • eiran Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 09:55
      scarhart napisał:

      > a dalej są tylko jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości opinie "uczonego i
      > polityka w jednym"


      Żadna z tych dalszych opinii, panie Zaleski, nie jest oderwana od rzeczywistości, a zwłaszcza "jeszcze bardziej" oderwana od rzeczywistości. Przecież, niechlujny wielonikowcu, nie pokażesz ani jednego przykładu opinii Friszkego, oderwanej od rzeczywistości, a będziesz ją jedynie, jak na pisiackiego obrzygiwacza przystało, deprecjonował bez wskazania konkretów.
      • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 10:19
        eiran napisał:

        > scarhart napisał:
        >
        > > a dalej są tylko jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości opinie "uczo
        > nego i
        > > polityka w jednym"
        >
        >

        Panie Maleszka. Może Pan porzucić szaty uczciwego kłamczucha?
        > Żadna z tych dalszych opinii, panie Zaleski, nie jest oderwana od rzeczywistośc
        > i, a zwłaszcza "jeszcze bardziej" oderwana od rzeczywistości. Przecież, niechlu
        > jny wielonikowcu, nie pokażesz ani jednego przykładu opinii Friszkego, oderwane
        > j od rzeczywistości, a będziesz ją jedynie, jak na pisiackiego obrzygiwacza prz
        > ystało, deprecjonował bez wskazania konkretów.
        >
        >
        >
        • eiran Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 10:22
          czyli co, niechlujny opluwaczu Marianie Zaleski? Nie będziesz potrafił wskazać żadnej opinii Friszki oderwanej od rzeczywistości, poprzestając na nieporadnej próbie dyskredytacji rozmówcy, poprzez sugestię, że to Maleszka?
          • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 10:40
            Opinią wyraźnie oderwaną od rzeczywistości politycznej jest drugie zdanie z tytułowego wątku.
            • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 10:44
              scarhart napisał:

              > Opinią wyraźnie oderwaną od rzeczywistości politycznej jest drugie zdanie z tyt
              > ułowego wątku.

              możesz udowodnić, że ta opinia z drugiego zdania jest oderwana od rzeczywistości?


              • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 10:55
                Uczyiłem to już wcześnie. Czytaj moje posty.
            • eiran Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 10:57
              Pomijając, niechlujny antysemito Zaleski, ze nie potraficie odróżnić wątku od wpisu, przyjmuję że kwestionujecie następujące zdanie Friszkego o Kaczyńskim:

              Jego wizje "układu", "sieci", które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził.

              Potwierdził się, antysemicki opluwaczu? W którym fragmencie?
              • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:03
                eiran napisał:

                > Pomijając, niechlujny antysemito Zaleski, ze nie potraficie odróżnić wątku od w
                > pisu, przyjmuję że kwestionujecie następujące zdanie Friszkego o Kaczyńskim:
                >
                > Jego wizje "układu", "sieci", które głosił od wielu lat, są wymysłem, który
                > się nie potwierdził.

                >
                > Potwierdził się, antysemicki opluwaczu? W którym fragmencie?
                >
                >
                Maleszka, stary manipulatorze daj se luz. Odstaw faję.
                • eiran Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:17
                  Czyli, podsumowując, niechlujny wielonikowy opluwaczu Marianie Zaleski

                  www.facebook.com/photo.php?fbid=822780934522643&set=a.822781007855969.1073741827.100003722331263&type=3&theater

                  Zamiast odpowiedzieć na pytanie o konkrety, wolicie starą metodę polegającą na dyskredytowaniu pytającego (tym razem polehającą na bzdurnej sugestii, ze jestem Maleszką). Nawet gdybym był Maleszką, to pytania pozostają bez waszej odpowiedzi, a to dlatego, ze jako prymitywny wielonikowy obrzygiwacz i antysemita, nie macie żadnej odpowiedzi.
                  • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 12:30
                    eiran napisał:

                    > Czyli, podsumowując, niechlujny wielonikowy opluwaczu Marianie Zaleski
                    >
                    > www.facebook.com/photo.php?fbid=822780934522643&set=a.822781007855969.1073741827.100003722331263&type=3&theater
                    >
                    > Zamiast odpowiedzieć na pytanie o konkrety, wolicie starą metodę polegającą na
                    > dyskredytowaniu pytającego (tym razem polehającą na bzdurnej sugestii, ze jeste
                    > m Maleszką). Nawet gdybym był Maleszką, to pytania pozostają bez waszej odpowie
                    > dzi, a to dlatego, ze jako prymitywny wielonikowy obrzygiwacz i antysemita, nie
                    > macie żadnej odpowiedzi.
                    >
                    Wielokrotne odpowiadanie na to samo pytanie jest, drogi Maleszko, nużące. Układ nie powołał do życia swoim gadaniem Kaczyński tylko wynika on - ten układ- z żelaznej logiki pokojowej transformacji ustrojowej. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrozumieć to traci sens dalsza wymiana zdań w tej sprawie.
                    • eiran Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:20
                      Tak się składa, wielonikowy opluwaczu, że nie odpowiedziałeś na pytanie ani raz. I oczywiście nie odpowiesz, ponieważ jak każdy wielonikowy obrzygiwacz, nie jesteś w stanie zdobyć na rzeczową odpowiedź, ponieważ nie posiadasz żadnego własnego zdania w jakiejkolwiek sprawie, chyba że otrzymasz przekaz od sióstr Karnowskich, czy czegoś podobnego. Na przykład teologiapolityczna.pl

                      www.facebook.com/marian.zaleski
                      • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:39
                        eiran napisał:

                        > Tak się składa, wielonikowy opluwaczu, że nie odpowiedziałeś na pytanie ani raz
                        > . I oczywiście nie odpowiesz, ponieważ jak każdy wielonikowy obrzygiwacz, nie j
                        > esteś w stanie zdobyć na rzeczową odpowiedź, ponieważ nie posiadasz żadnego wła
                        > snego zdania w jakiejkolwiek sprawie, chyba że otrzymasz przekaz od sióstr Karn
                        > owskich, czy czegoś podobnego. Na przykład teologiapolityczna.pl
                        >
                        > www.facebook.com/marian.zaleski
                        >

                        Nie pij tyle bo zaczynasz bełkotać!
                        • eiran Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:57
                          No i sam widzisz, niechlujny staruszku - kiedy nie masz argumentów, próbujesz się nieporadnie wyślizgać niesmacznymi sugestiami w kierunku rozmówców. Choć to akurat twoja facjata zdaje się wskazywać na trudności z powstrzymaniem się od spożycia, a zwłaszcza z zachowaniem umiaru:

                          www.facebook.com/photo.php?fbid=812414775559259&set=a.812393912228012.1073741826.100003722331263&type=3&theater
                          • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:08
                            eiran napisał:

                            > No i sam widzisz, niechlujny staruszku - kiedy nie masz argumentów, próbujesz s
                            > ię nieporadnie wyślizgać niesmacznymi sugestiami w kierunku rozmówców. Choć to
                            > akurat twoja facjata zdaje się wskazywać na trudności z powstrzymaniem się od s
                            > pożycia, a zwłaszcza z zachowaniem umiaru:
                            >
                            > www.facebook.com/photo.php?fbid=812414775559259&set=a.812393912228012.1073741826.100003722331263&type=3&theater
                            >
                            >

                            Bez komentarza.
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:35
                              Wiadomo że bez. Przecież nie posiadasz Marian żadnych argumentów.
                              • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:39
                                religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                > Wiadomo że bez. Przecież nie posiadasz Marian żadnych argumentów.

                                I dlatego debatujecie ze mną. To oczywiste.
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:40
                                  Przecież nikt z tobą nie debatuje bo ty nie masz pojęcia co to debatowanie. Wszyscy drą tu z ciebie łacha, zafiksowańcu.
                                  • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:58
                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                    > Przecież nikt z tobą nie debatuje bo ty nie masz pojęcia co to debatowanie. Wsz
                                    > yscy drą tu z ciebie łacha, zafiksowańcu.
                                    >
                                    Drąc łacha jednocześnie pokazują swoje "intelektualne moce" inaczej , na co ich stać. To jest poznawczo wartościowe.
                                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:03
                                      Moce, których ty Marian nigdy nie osiągniesz. Za wysokie progi dla twego bezmózgowia.
                                • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:41
                                  scarhart napisał:

                                  > I dlatego debatujecie ze mną.

                                  przecież nikt tu z tobą nie debatuje :-)


                                  • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:00
                                    wagonetka napisał(a):

                                    > scarhart napisał:
                                    >
                                    > > I dlatego debatujecie ze mną.
                                    >
                                    > przecież nikt tu z tobą nie debatuje :-)

                                    Dlaczego więc napisałaś kilka postów?
                                    • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:03
                                      scarhart napisał:

                                      > Dlaczego więc napisałaś kilka postów?

                                      bo miałam taki kaprys, ale przecież na samym początku napisałam, że to, co piszesz można tylko wyśmiać, prawda?


                                      • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:06
                                        wagonetka napisał(a):

                                        > scarhart napisał:
                                        >
                                        > > Dlaczego więc napisałaś kilka postów?
                                        >
                                        > bo miałam taki kaprys, ale przecież na samym początku napisałam, że to, co pisz
                                        > esz można tylko wyśmiać, prawda?
                                        >
                                        >
                                        Nie. Nieprawda.Nie wiesz i nie rozumiesz co sama piszesz?
                                        • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:07
                                          scarhart napisał:

                                          > Nie. Nieprawda.Nie wiesz i nie rozumiesz co sama piszesz?

                                          przykro mi, homoś, ale żebyś nie wiem jak się skręcał, mądry od tego się nie staniesz :-)
                                          • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:24
                                            wagonetka napisał(a):


                                            >
                                            > przykro mi, homoś, ale żebyś nie wiem jak się skręcał, mądry od tego się nie st
                                            > aniesz :-)

                                            Mądrość to inaczej wiedza poparta życiowym doświadczeniem. Zapewne tobie do niej bliżej, co można wyczytać z twoich postów.
                                            • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:27
                                              scarhart napisał:

                                              > Mądrość to inaczej wiedza poparta życiowym doświadczeniem.

                                              niestety, znamy również starych, pretensjonalnych głupców przekonanych o swojej mądrości :-)
                                              • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:36
                                                wagonetka napisał(a):

                                                > scarhart napisał:
                                                >
                                                > > Mądrość to inaczej wiedza poparta życiowym doświadczeniem.
                                                >
                                                > niestety, znamy również starych, pretensjonalnych głupców przekonanych o swojej
                                                > mądrości :-)
                                                Znamy również niechlujnie wykształconych ludzi w średnim wieku, płci obojga, przekonanych, że mówienie, czy pisanie, nie jest na ogół rodzajem pewnej emanacji ich życiowej frustracji.
                                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 17:21
                                                  I znów celnie się Marian opisałeś.
        • yoma Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 10:23
          Zamiast obszernego cytowania wypowiedzi przedmówcy poproszę jeden racjonalny argument i przykład logicznego wnioskowania.
          • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 10:44
            Transformacja w Polsce przebiegała pokojowo. To zasługa obu stron konfliktu. Stało się to możliwe dzięki Magdalence i OS. Było więc porozumienie czyli układ. Czy spełniłem prośbę?
            • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 10:58
              scarhart napisał:

              > Transformacja w Polsce przebiegała pokojowo. To zasługa obu stron konfliktu. St
              > ało się to możliwe dzięki Magdalence i OS. Było więc porozumienie czyli układ.
              > Czy spełniłem prośbę?

              tyle, że Kaczyński mówiąc o układzie nie miał na myśli OS czy Magdalenki, bo przecież obaj bracia K. będąc uczestnikami porozumienia sami byliby w tym układzie

              "układ" według Kaczyńskiego opisał Krasnodębski (też profesor, który ryzykuje utratą wiarygodności naukowej według ciebie) w książce "Czas Kaczyńskiego. Polityka jako wieczny konflikt" - tu masz do poczytania weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19776936,teoria-ukladu-w-trzech-krokach-kaczynski-uwierzyl-w-demoniczna.html

              tak więc pan Friszke ma rację a ty nie udowodniłeś, że jego opinia jest oderwana od rzeczywistości



              • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:01
                tfu, napisałam Krasnodębski? Robert Krasowski, prawicowy publicysta, przepraszam za omyłkę


                • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:09
                  wagonetka napisał(a):

                  > tfu, napisałam Krasnodębski? Robert Krasowski, prawicowy publicysta, przeprasza
                  > m za omyłkę
                  >
                  >

                  Przedmiotem tej debaty jest jedynie "wychył " Profesora a nie innych ludzi. Nie rozumiesz co oznacza analiza konkretnego tekstu?
              • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:06
                Nie zajmuję się tym co gadał Kaczyński czy Krasnodębski tylko tym co zawierają zdania autorstwa Profesora. Układ musiał być bo wynika z logiki porozumienia a nie z czyjejś obecności przy omawianiu tego porozumienia. Kumasz?
                • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:16
                  scarhart napisał:

                  > Nie zajmuję się tym co gadał Kaczyński

                  aha
                  zdanie "Jego [Kaczyńskiego] wizje "układu", "sieci", które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził." jest oderwane według ciebie od rzeczywistości, choć nie zajmujesz się tym, co mówi Kaczyński

                  no brawo

                  • jureek Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:30
                    wagonetka napisał(a):

                    > scarhart napisał:
                    >
                    > > Nie zajmuję się tym co gadał Kaczyński
                    >
                    > aha
                    > zdanie "Jego [Kaczyńskiego] wizje "układu", "sieci", które głosił od wielu lat,
                    > są wymysłem, który się nie potwierdził." jest oderwane według ciebie od rzeczy
                    > wistości, choć nie zajmujesz się tym, co mówi Kaczyński
                    >
                    > no brawo

                    Trafiony, zatopiony!
                    • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 12:00
                      jureek napisał:

                      > wagonetka napisał(a):
                      >
                      > > scarhart napisał:
                      > >
                      > > > Nie zajmuję się tym co gadał Kaczyński
                      > >
                      > > aha
                      > > zdanie "Jego [Kaczyńskiego] wizje "układu", "sieci", które głosił od wiel
                      > u lat,
                      > > są wymysłem, który się nie potwierdził." jest oderwane według ciebie od
                      > rzeczy
                      > > wistości, choć nie zajmujesz się tym, co mówi Kaczyński
                      > >
                      > > no brawo
                      >
                      > Trafiony, zatopiony.

                      Uważasz, że nielogicznym jest analizowanie drugiego zdania Profesora w oderwaniu od tego co wcześniej mówił Kaczyński?
                      • jureek Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 12:09
                        scarhart napisał:

                        > Uważasz, że nielogicznym jest analizowanie drugiego zdania Profesora w oderwani
                        > u od tego co wcześniej mówił Kaczyński?

                        Uważam, że jeśli profesor nie mówi o układzie w ogólnym znaczeniu tego słowa, lecz o wizji "układu", jak widzi ją Kaczyński, to Twoje udowadnianie, że przecież Okrągły Stół czy Magdalenka były układami, nijak ma się do tego, co powiedział profesor. Jeśli chcesz udowodnić, że profesor nie miał racji, to musisz udowodnić istnienie nie układu w ogóle, lecz istnienie układu z wizji Kaczyńskiego, a tego nie da się zrobić bez analizy tego, co wcześniej mówił Kaczyński. Trzeba bowiem określić to, czego istnienie chce się udowodnić. Bez jasnych definicji nie ma poprawnego dowodzenia.
                        • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 12:57
                          Rozmawiamy językiem potocznym, w który z definicji nie posługujemy się determinizmem. Sens wypowiedzi Profesora przeczy sensowi wypowiedzi Kaczyńskiego. Mnie owe sprzeczności nie interesują. Z analizy tego zdania wynika bowiem, że nie tylko wizje Kaczyńskiego się nie potwierdziły ale zdaniem Profesora nie było żadnego układu w rzeczywistości. Tak więc Profesor poddał zwątpieniu samo porozumienie. A ono przecież był uznanym faktem.
                          • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:04
                            scarhart napisał:

                            > zdaniem Profesora nie było żadnego układu w rzeczywistości

                            nie
                            profesor nic takiego nie mówi, mówi tylko o tym, że wizje "układu", "sieci", które głosił Kaczyński od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził.
                            • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:11
                              wagonetka napisał(a):

                              > scarhart napisał:
                              >
                              > > zdaniem Profesora nie było żadnego układu w rzeczywistości
                              >
                              > nie
                              > profesor nic takiego nie mówi, mówi tylko o tym, że wizje "układu", "sieci", kt
                              > óre głosił Kaczyński od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził.

                              Jeśli istnienie czegokolwiek nie potwierdza rzeczywistość to, to oznacza, że ono, to coś, nie istnieje w rzeczywistości jakakolwiek by ona nie była.
                              • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:19
                                scarhart napisał:


                                > Jeśli istnienie czegokolwiek nie potwierdza rzeczywistość to, to oznacza, że on
                                > o, to coś, nie istnieje w rzeczywistości jakakolwiek by ona nie była.

                                właśnie
                                wizja układu, jaka prezentował Kaczyński nie istnieje, więc Friszke ma rację


                                • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:22
                                  Profesor nie mówił o wizji Kaczyńskiego.
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:24
                                    Jego wizje "układu", "sieci", które głosił od wielu lat

                                    Tak, to nie jest mowa o wizji Kaczyńskiego. Idź się Marian położyć.
                                    • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:36
                                      Postaraj się inaczej interpretować to co wyrzekł Profesor. Układ zawsze pozostaje układem czyli zaplanowanym i uporządkowanym zbiorem współzależności pomiędzy elementami układu. Profesorowie często nie rozumieją co mówią jeśli wychodzą poza zakres zawodowych kompetencji.
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:47
                                        Dlaczego mam interpretować słowa "jego wizja" jakoś inaczej? Bo ty tak sobie, Marian, wymyśliłeś? Przecież to jest jednoznaczne a ty robisz jakieś wygibasy pseudointeligenckie bo znów wyszedłeś na idiotę. Którym zresztą, oczywiście, jesteś.
                                  • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:25
                                    scarhart napisał:

                                    > Profesor nie mówił o wizji Kaczyńskiego.

                                    jasne, mówiąc "jego wizje" miał na myśli wizje królika Bugsa
                                    • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:46
                                      wagonetka napisał(a):

                                      > scarhart napisał:
                                      >
                                      > > Profesor nie mówił o wizji Kaczyńskiego.
                                      >
                                      > jasne, mówiąc "jego wizje" miał na myśli wizje królika Bugsa

                                      Należy odróżniać liczbę mnogą od pojedynczej w języku polskim. Jeśli Profesor użył liczby mnogiej to zrobił to celowo. Moje rozumienie układu nie wynika z żadnej wizji kogokolwiek lecz z samej istoty użytego przez Profesora określenia. Kuma już?
                                      • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:47
                                        scarhart napisał:


                                        > Należy odróżniać liczbę mnogą od pojedynczej w języku polskim. Jeśli Profesor u
                                        > żył liczby mnogiej to zrobił to celowo.

                                        "jego" to liczba pojedyncza :-)))
                                        • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:49
                                          wagonetka napisał(a):

                                          > scarhart napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Należy odróżniać liczbę mnogą od pojedynczej w języku polskim. Jeśli Prof
                                          > esor u
                                          > > żył liczby mnogiej to zrobił to celowo.
                                          >
                                          > "jego" to liczba pojedyncza :-)))
                                          "Wizje" to liczba mnoga.
                                          • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:51
                                            scarhart napisał:

                                            > "Wizje" to liczba mnoga.

                                            bo Kaczyński ma tych wizji kilka, choć żadna z nich nie ma potwierdzenia w rzeczywistości :- )

                            • titerlitury Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 14:45
                              Tym bardziej, że sami Kaczyńscy w obradach Okrągłego Stołu i nieformalnych rokowaniach w Magdalence aktywnie uczestniczyli. (Oczywiście nie byli postaciami z pierwszego planu, Lech to powiedzmy "drugi szereg", Jarosław w najlepszym wypadku trzeci.)
                              Udowadnianie tezy, że przez mityczny niemal już "układ" Kaczyński rozumie Okrągły Stół i Magdalenkę tylko nadaje jeszcze większej głębi wypowiedzi profesora Fiszke: walka z tym układem to taka bujda, że wypada tylko "skręcić" dyskusję o niej na krzywe tory absurdu..
                          • jureek Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:09
                            scarhart napisał:

                            > Rozmawiamy językiem potocznym,

                            Widzę, że nie zrozumiałeś zdania, które chcesz analizować. Przypomnę:
                            "Jego wizje "układu", "sieci", które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził."
                            Wytłuściłem to, co jest istotne dla sensu tego zdania, także w rozumieniu jak najbardziej potocznym. Język potoczny nie oznacza bowiem zamazywania sensu i intencji, a więc nawet w jak najbardziej potocznej interpretacji widać, że profesor nie mówi o jakimkolwiek układzie, lecz o jego (czyli Kaczyńskiego) wizji takiego "układu".
                            • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:19
                              Z faktu wytłuszczenia jakiegokolwiek wyrazu w zdaniu Profesora nie wynika nic innego jak tylko akcent interpretacyjny sensu zdania Profesora. Ponieważ nie siedzę w głowie Profesora nie wiem jaki wyraz w zdaniu nadaje sens całemu zdaniu. Analizuję więc sens jakiegokolwiek układu , który wynika z OS, a który mógł się nie sprawdzić w rzeczywistości. Znowu bełkoczę?
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:25
                                Tak Marian, bełkoczesz i wijesz się jak glista.
                                • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 13:48
                                  Doskonały przykład mowy odwołującej się nie do faktów lecz do wyobrażeń. Nie rozumiesz znaczenia i szanujesz ludzkiej mowy boś oszołomionym materialistą jest.
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 14:12
                                    Twoja ocena jak zwykle głupia jest.
                              • jureek Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 14:32
                                scarhart napisał:

                                > Z faktu wytłuszczenia jakiegokolwiek wyrazu w zdaniu Profesora nie wynika nic i
                                > nnego jak tylko akcent interpretacyjny sensu zdania Profesora.

                                Wytłuszczenie to nie był żaden akcent, tylko zwrócenie Ci uwagi na to, co pominąłeś.
                                Analizujesz rzeczy, których profesor nie napisał, nie napisał bowiem, że niepotwierdzonym wymysłem jest jakikolwiek układ, natomiast pomijasz w analizie to, co profesor naprawdę napisał.
                                • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:18
                                  Jedyną prawdą jest że Profesor pisał. Analizuję to co napisał. Nie wkładaj w moje posty tego co nie napisałem ani ja, ani Profesor. Powinniśmy się zgodzić, że Profesor napisał. że nie było układu, że Kaczyńskiego nie lubi i że nic specjalnie mądrego Kaczyński nie powiedział. Profesor pomylił więc mówienie "polityka " z wyznaniami Mędrca.
                                  • jureek Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:27
                                    scarhart napisał:

                                    > Powinniśmy się zgodzić, że
                                    > Profesor napisał. że nie było układu,

                                    Nie zgodzę się, bo tego profesor nie napisał.
                                    I wybacz, ale nie chce mi się już po raz któryś Ci tłumaczyć, co naprawdę napisał profesor.
                                    Nawet moja cierpliwość kiedyś się kończy.
                                    Poza tym widzę, że wcale nie o dyskusję Ci chodzi.
                                    • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 16:39
                                      jureek napisał:

                                      > scarhart napisał:
                                      >
                                      > > Powinniśmy się zgodzić, że
                                      > > Profesor napisał. że nie było układu,
                                      >
                                      > Nie zgodzę się, bo tego profesor nie napisał.
                                      > I wybacz, ale nie chce mi się już po raz któryś Ci tłumaczyć, co naprawdę napis
                                      > ał profesor.
                                      > Nawet moja cierpliwość kiedyś się kończy.
                                      > Poza tym widzę, że wcale nie o dyskusję Ci chodzi.
                                      Dobrze widzisz. Chodzi mi o debatę na określony temat.
                                      • jureek Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 17:23
                                        scarhart napisał:

                                        > Dobrze widzisz. Chodzi mi o debatę na określony temat.

                                        Jaka jest różnica między dyskusją a debatą?
                • m.c.hrabia Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:19
                  Układ musiał być bo wynika z logiki porozumienia

                  logiczne,
                  jak kupuję kartofle na bazarku to wchodzę w układ.
    • yoma Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 10:11
      Wykaż. Dlaczego odważnych?
      • wagonetka Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 10:12
        Wykaż. Dlaczego opinie pana Friszke są "jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości"?
      • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 15:26
        yoma napisała:

        > Wykaż. Dlaczego odważnych?
        >

        Żaden z was nie podjął rękawicy i nie wystąpił pojedynczo w roli adwersarza. Atakujecie moje argumenty gromadnie, często przeinaczając moje wpisy. Nie proś o konkretne przykłady bo to strata czasu. Uważacie się za "specjalistów od posiadania racji" a nie potraficie jej dowieść w sposób racjonalny uprawiając jedynie "młóckę słowami-cepami". Stąd tyle epitetów pod moim adresem. Reprezentujecie na FK odłam "totalnej opozycji", której ateistyczna obsesja utrudnia, w znacznym stopniu, racjonalną debatę. Mam nadzieję, że w drugiej części debaty zmienicie swoje nastawienie i do mnie i do tekstu Profesora.
    • erte2 Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 10:18
      scarhart
      Misiu, pan profesor Friszke oprócz tego że jest historykiem jest przede wszystkim obywatelem Polski. A jako taki ma pełne prawo do swoich poglądów i może je swobodnie prezentować.
      A więc nie widzę tu jakichkolwiek sprzeczności czy konfliktu. To raz.
      Dwa - jeśli już tak dbasz o status profesorskiej niezależności to dlaczego nie rażą cię wygłaszane publicznie teksty panów Zybertowicza, Krasnodębskiego czy Nowaka, ewidentnie przecież zaangażowane politycznie; a przecież oni też są profesorami?

      Otóż, ponieważ i tak nie spodziewam się od ciebie rzeczowej odpowiedzi - odpowiem sobie sam.
      Bo pan profesor Friszke po prostu mówi prawdę. Bo znakomicie scharakteryzował zarówno pisi elektorat, jaki samego "wodza". Bo - w odróżnieniu od wymienionych przez mnie - mówi to co myśli i nie włazi prezesowi w dupę jak tamci.
      Można nie wymagać niezależności myślenia i własnych poglądów od tępych aparatczyków w rodzaju suskiego, zielińskiego czy błaszczaka. To są posłuszni i bezmyślni wykonawcy poleceń "z góry", takie "członki wysunięte z ramienia na czoło" którzy nie są od myślenia tylko mają robić to co im kazano. Natomiast od profesorów można wymagać więcej - niezależności poglądów, krytycyzmu i własnego zdania, bo to oni, a nie politycy są elitą. A przynajmniej powinni być.
      • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny 09.07.18, 10:54
        erte2 napisał:


        Dobry człowieku!
        Wiemy wszyscy, że i Stasiński Starszy przy tobie racji mieć nie może. Wiemy również, że logika wywodu była i jest piętą twoich produkcji. Tak stało się i tym razem. Winę za to ponosi obfitość "talentu pisarsko-oratorskiego i mikroskopijna znajomość posługiwania się logiką w narracji.
        Profesor nie jest pyszałkiem i dlatego w drugim zdaniu wyraźnie uprzedził do kogo jest skierowany Jego tekst, ponieważ doskonale znał światopogląd tych, co natychmiast dostrzegają coś , co jest "specjalnie mądre" :)
        • erte2 Re: Ryzykowny, polityczny 09.07.18, 12:46
          scarhart
          Winę za to ponosi obfitość "talentu pisarsko-oratorskiego....

          Miło że doceniasz mój talent pisarsko-oratorski, jako że z wykształcenia nie jestem humanistą (może z wyjątkiem niezłej szkoły średniej i pewnych umiejetności wyniesionych z domu).
          Natomiast nie dziwi mnie specjalnie dalsza część twojego wywodu, składająca się głównie z ataku personalnego "na moja osobę" (to takie ulubione sformułowanie niejakiej kempy beaty, a więc powinno ci być bliskie). Cóż, przyzwyczaiłem się już do tego że jak pisie nie mają argumentów to używają inwektyw.


          Profesor nie jest pyszałkiem i dlatego w drugim zdaniu wyraźnie uprzedził do kogo jest skierowany Jego tekst,

          Oczywiście że nie jest pyszałkiem; jest po prostu człowiekiem inteligentnym i doświadczonym i doskonale wie że jego słowa nie trafią do "wyznawców kultu smoleńskiego", adresatów polityki historycznej w wydaniu pisowskim ani też do półfaszystów z ONR -u, Młodzieży Weszpolskiej i innych osobników o IQ asymptotycznie zmierzającym do zera.

          A co do mojej umiejętności logicznego myślenia - no cóż, na szczęście nie jesteś dla mnie wyrocznią w tej materii, więc pozwól że tą twoją opinią specjalnie się nie przejmę. A mówiąc wprost i w zrozumiałym dla ciebie języku - mam ją w dupie.
          • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny 09.07.18, 13:07
            erte2 napisał:


            >
            > Miło że doceniasz mój talent pisarsko-oratorski, jako że z wykształcenia nie je
            > stem humanistą (może z wyjątkiem niezłej szkoły średniej i pewnych umiejetności
            > wyniesionych z domu).
            >
            > A co do mojej umiejętności logicznego myślenia - no cóż, na szczęście nie jeste
            > ś dla mnie wyrocznią w tej materii, więc pozwól że tą twoją opinią specjalnie s
            > ię nie przejmę. A mówiąc wprost i w zrozumiałym dla ciebie języku - mam ją w du
            > pie.

            Do tych umiejętności wyniesionych z domu zaliczyć należy savoir-vivre. Bez wątpienia. Co do wykształcenia twego sprawa również jest oczywistą. Jest ono niechlujne.
            • erte2 Re: Ryzykowny, polityczny 09.07.18, 16:50
              scarhart
              Do tych umiejętności wyniesionych z domu zaliczyć należy savoir-vivre. Bez wątpienia. Co do wykształcenia twego sprawa również jest oczywistą. Jest ono niechlujne.

              Widzisz misiaczku - przez już całkiem niemało lat mojego życia nauczyłem się że do różnych ludzi należy mówić językiem dla nich zrozumiałym. Dlatego w rozmowie z kimś przyzwoitym i inteligentnym używam języka ludzi kulturalnych i porządnych, natomiast z prymitywami i młotami rozmawiam językiem dla takich osobników zrozumiałym. Dlatego powtarzam - twoje opinie na temat moich umiejętności logicznego myślenia, jak również wykształcenia, inteligencji a nawet wzrostu czy wagi mam po prostu w dupie.
              I daj sobie już spokój z inwektywami bo nie jesteś w stanie ani mnie obrazić, ani zdenerwować. Bo nie można obrazić się czy zdenerwować na skunksa który właśnie użył swej jedynej broni która ma do dyspozycji. Co najwyżej trzeba wywietrzyć.
              • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny 09.07.18, 16:56
                Potwierdzasz moją opinię i swoim, talencie, wykształceniu i o kindersztubie.
                • jureek Re: Ryzykowny, polityczny 09.07.18, 17:25
                  scarhart napisał:

                  > Potwierdzasz moją opinię i swoim, talencie, wykształceniu i o kindersztubie.

                  Czy o tym jest debata? Zdaje się, że odchodzisz od tematu :D
                  • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny 09.07.18, 17:49
                    jureek napisał:

                    > scarhart napisał:
                    >
                    > > Potwierdzasz moją opinię i swoim, talencie, wykształceniu i o kinderszt
                    > ubie.
                    >
                    > Czy o tym jest debata? Zdaje się, że odchodzisz od tematu :D

                    Staram się być grzecznym i odpowiadam na post dobrego człowieka, który bierze udział w debacie. Rzeczywiście odbiega to od tematu. Przepraszam.
    • yoma Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 10:28
      Reasumując: kol. Scarhart swoim prowokacyjnym wątkiem rozpowszechnia i utrzymuje na górze strony mądrą wypowiedź prof. Friszkego, niezamierzenie czyni więc dobrze.
      • pies_na_czarnych Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 10:34
        Nie wie co czyni :D
        • yoma Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:08
          A to mnie akurat nie dziwi :)
      • scarhart Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 11:10
        yoma napisała:

        > Reasumując: kol. Scarhart swoim prowokacyjnym wątkiem rozpowszechnia i utrzymuj
        > e na górze strony mądrą wypowiedź prof. Friszkego, niezamierzenie czyni więc do
        > brze.
        >

        Stwierdzenie, że "niezamierzenie" nie ma jednoznacznych podstaw.
      • erte2 Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana P 09.07.18, 12:53
        yoma napisała:

        Reasumując: kol. Scarhart swoim prowokacyjnym wątkiem rozpowszechnia i utrzymuje na górze strony mądrą wypowiedź prof. Friszkego, niezamierzenie czyni więc dobrze.

        To prawda; przyznam się że nie znałem tego wywiadu, a po zasygnalizowaniu go przez naszego wielonickowca zadałem sobie trud i znalazłem pełną wersję tegoż. I nie rozczarowałem się; mógłbym się podpisać pod każdym zdaniem


    • religijnych.uczuc.obraza Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 12:06
      wpolityce.pl/polityka/322488-prof-kik-powrot-tuska-czyli-wielkiego-psuja-do-polskiej-polityki-bylby-najgorszym-rozwiazaniem-nasz-wywiad
    • scarhart Każdy "układ" jest wynikiem porozumienia. Profesor 09.07.18, 12:42
      więc zaprzeczył rzeczywistości ponieważ stwierdził, wbrew logice skutków porozumienia, że rzeczywistość nie potwierdziła istnienia takiego, politycznego "układu".
      Moim zdaniem, zrobił to celowo, było to, zdaniem moim, "puszczenie oczka" do inteligentnego czytelnika.
      • erte2 Re: Każdy "układ" jest wynikiem porozumienia. Pro 09.07.18, 13:01
        scarhart napisał:
        ....było to, zdaniem moim, "puszczenie oczka" do inteligentnego czytelnika.

        Moje gratulacje; znakomicie to ująłeś. Nie wiem czy było to twoją intencją, ale expressis verbis właśnie dokonałeś podziału Polaków na inteligentnych i wyborców PiS-u. Z czym z grubsza i ja się zgadzam.

        P.s. Ciekawe do której grupy zakwalifikujesz siebie....?
        • scarhart Re: Każdy "układ" jest wynikiem porozumienia. Pro 09.07.18, 13:32
          Piszesz znowu nieprawdę. Nie dokonałem takiego podziału.
          Zdaniem wielu forumowych aktywistów jestem bucem, idiotą, głupkiem, zakonnikiem, pederastą i czcicielem Jarkacza oraz nienawidzącym Michnika pętakiem. Ostatnio robię na FK za "niechlujnego starca opluwacza".
          Nie potrafię się sam zakwalifikować do żadnej z wymienionych przez ciebie grup. Czasami myślę, o sobie, że nie wiele więcej wiem od innych ale potrafię odrobinę prawdziwiej rozumieć ludzie tęsknoty i poczynania. Wiedza spoczywa na fundamencie Wiary. Jestem po stronie Majmonidesa w tej kwestii a nie po stronie Arystotelesa.
          • eiran Re: Każdy "układ" jest wynikiem porozumie 09.07.18, 14:53
            Nie robisz, Zaleski, za niechlujnego starca opluwacza na fk, tylko po prostu jesteś opluwaczem.
            • scarhart Re: Każdy "układ" jest wynikiem porozumie 09.07.18, 15:11
              eiran napisał:

              > Nie robisz, Zaleski, za niechlujnego starca opluwacza na fk, tylko po prostu je
              > steś opluwaczem.
              >
              >
              Maleszko drogi zaczynasz przynudzać.
    • suender Re: Ryzykowny, polityczny "wychył" Pana Profesora 09.07.18, 13:43
      scarhart 09.07.18, 08:58

      > jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości opinie "uczonego i polityka w jednym"

      Wszyscy widzą, że ten Frischke kompromituje się na maxa jako naukowiec!
      Kto to widział, aby poważny profesor wziął sobie jako obiekt analizy formację tak nie wartą nawet wspominania jak "Dorodną Zmianę" w tym jej tfurców większych i mniejszych.
      Niech on się lepiej zamknie swoją jadaczkę.
      Gdyż aż strach kiedy jeszcze inni "akademicy" pójdą w jego ślady.
      Ale cóż tu deliberować, przecież oni (szaleni historycy) są gotowi wprowadzić swoje "naukowe wypociny" do podręczników historii dla dziatwy szkolnej. I w taki oto sposób Lechistan ostatecznie wykreują na osobliwość nie tylko europejską, ale nawet światową.

      Pozdr.
    • scarhart Zanim rozpocznę część II-gą debaty forumowej chcę 09.07.18, 15:37
      podziękować biorącym w niej udział i zapytać czy wprowadzą do dotychczasowego rozumienia tekstu Profesora jakiekolwiek zmiany- poprawki?
    • scarhart W II-ęści debaty omówmy poniższy fragment : 09.07.18, 15:50
      ..." Panie profesorze, wiemy z historii, że Polacy mają w sobie wiele z utracjusza, romantycznego sarmaty, tęsknią za PRL-em, ale mamy też mocny gen wolności. Jak to się skończy?

      Myślę, że to, co się już zdarzyło, będzie miało konsekwencje przed dłuższy czas. Tego typu podział, irracjonalizm spleciony z nacjonalizmem niestety będzie trwał w jakiejś części społeczeństwa i myślę, że przynajmniej przez pokolenie.

      Obawiam się, że nawet gdy PiS się skończy - nie wiem, w jakich okolicznościach, ale musi się to skończyć katastrofą - to pozostanie ogromna wrogość między Polakami, nieufność, odmowa budowania wspólnoty. Na pewno będzie nam ciężko. Zniszczono to, co było wielkim kapitałem Polski w latach, gdy wychodziliśmy z komunizmu.

      Tradycje Okrągłego Stołu, kompromis?

      Tak, bo to była najbardziej racjonalna postawa. Każda racjonalna polityka zmierza do pojednania obywateli ponad podziałami. Nie musi być nowego okrągłego stołu, ale musi być uznanie, że wszyscy obywatele Polski mają równe prawa. I wypracowanie kompromisu, który pozwoli realizować różne dążenia. I utrzyma Polskę w konstelacji europejskiej. A więc potrzeba realizmu w polityce. "...

      Na pierwszy ogień niech idzie pytanie pracownicy mediów. W pytaniu zawarta jest pewna wiedza, której istnieniu nie zaprzecza Profesor a która jest obarczona nieprawdą patrz np. Prof. J. Tazbir, Prof B. Geremek i inni profesorowie zajmujący się etapami historii nie najnowszej.
      Powstaje pytanie dlaczego Profesor pomija milczeniem to "dziwne pytanie" pracownicy mediów? Uważam , że takie zachowanie jest wyrazem dezaprobaty. A wy?
    • ave.duce Bicie piany przez radzieckiego człowieczka - 09.07.18, 17:28
      - prezent dla założyciela mątku:

      3.allegroimg.com/s512/06a31e/97e28b804c94a79ca800015200a3
      • scarhart Re: Bicie piany przez radzieckiego człowieczka - 09.07.18, 17:45
        ave.duce napisała:

        > - prezent dla założyciela mątku:
        >
        > 3.allegroimg.com/s512/06a31e/97e28b804c94a79ca800015200a3

        Dzięki. Przekażę komu trzeba.
Pełna wersja