"Godzina W"- czy warto było?

01.08.18, 08:34
Im jestem starszy i mam więcej wiedzy w tym temacie tym bardziej się zastanawiam, czy naprawdę warto było poświęcić życie 200 tysięcy Warszawiaków i przepiękne miasto Warszawa, które zostało obrócone w gruzowisko?
Co nam to dało?
    • m.c.hrabia Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 08:53
      NIE

      Co nam to dało?

      Muzeum , co roku piękne obchody ze wzniosłymi mowami, no i te syreny o 17.
      • 002ryjgnojonyjaknitras Muzeum jako jedyna spuścizna po Lechu 01.08.18, 11:26
        m.c.hrabia napisał:

        > NIE
        >
        > Co nam to dało?
        >
        > Muzeum , co roku piękne obchody ze wzniosłymi mowami, no i te syreny o 17.

        Więcej do tej pory nie odnaleziono i już pewnie nie znajdą
    • horpyna4 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 08:55
      Widzisz, problem jest w tym, że nie było dobrego rozwiązania. Każde przyniosłoby negatywne skutki.

      Moja matka, mieszkająca cały czas w Warszawie i orientująca się w sytuacji, twierdziła, że powstanie i tak musiało wybuchnąć, bo ludzie byli zdeterminowani. Nie wszyscy oczywiście, ale wystarczająco dużo, żeby je wywołać. Być może należało je nieco powstrzymać i nie dać sprowokować się tej zołzie Wasilewskiej, ale ludzie wtedy nie wiedzieli tego, co wiemy dzisiaj. Wygodnie jest oceniać po czasie, jak się już zna efekty.

      Myślę, że jej ocena była realna - nie należała do czynnych powstańców i nie była napaloną nastolatką; w momencie wybuchu powstania miała już 29 lat. Uratowała się niemal cudem z rzezi Woli.
      • 002ryjgnojonyjaknitras Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 09:20
        horpyna4 napisała:
        > Myślę, że jej ocena była realna - nie należała do czynnych powstańców i nie był
        > a napaloną nastolatką; w momencie wybuchu powstania miała już 29 lat. Uratowała
        > się niemal cudem z rzezi Woli.

        A co spowodowało tą rzez?
      • wadera3 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 10:38
        Mój śp. Ojciec, mający wówczas 19 lat, walczył w Powstaniu, był kilkakrotnie ranny, siedział w oflagu i zawsze również twierdził, że determinacja była taka, że Powstanie musiało wybuchnąć. Każdy(prawie każdy) chciał walczyć za wszelką cenę. Nie myślało się o tym co potem.
        • yoma Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 10:41
          Młodzież karmiona patriotycznymi hasłami...
          • m.c.hrabia Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 10:49
            yoma napisała:

            > Młodzież karmiona patriotycznymi hasłami...
            >

            ginie pierwsza ,jako mięso armatnie , dowódcy wydający rozkaz ,umierają ze starości, we własnym łóżku
            • 004ryjgnojonyjaknitras Powiem więcej 02.08.18, 07:52
              m.c.hrabia napisał:

              > yoma napisała:
              >
              > > Młodzież karmiona patriotycznymi hasłami...
              > >
              >
              > ginie pierwsza ,jako mięso armatnie , dowódcy wydający rozkaz ,umierają ze star
              > ości, we własnym łóżku
              >
              >
              I na dodatek obwieszeni orderami za wysłanie kwiatu polskiej młodzieży na rzeź
        • pisi.dziewic.z.zoliborza I w tym problem 01.08.18, 16:01
          wadera3 napisała:

          > Mój śp. Ojciec, mający wówczas 19 lat, walczył w Powstaniu, był kilkakrotnie ra
          > nny, siedział w oflagu i zawsze również twierdził, że determinacja była taka, ż
          > e Powstanie musiało wybuchnąć. Każdy(prawie każdy) chciał walczyć za wszelką ce
          > nę. Nie myślało się o tym co potem.
          >
          • xystos Re: I w tym problem 01.08.18, 20:27
            19sto letni oficer?
    • man_sapiens Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 09:31
      Najbardziej mnie zdumiewa chwalenie się, wręcz duma z tego, że z bronią w ręku walczyły dzieci.
      Mało czego w swojej historii Polacy powinni się wstydzić bardziej.
      Kiedy terroryści w Afryce wysyłają na front dzieci z bronią w ręku to cały świat kipi z oburzenia i słusznie.

      Podejrzewam, że PW było prowokacją Stalina. Pozbył się większości sił AK i polskich elit nie tracąc przy tym nawet jednego żołnierza. Tylko Sowieci odnieśli z powstania korzyści.
      • mazala1 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 09:40
        Idziesz dobrym tropem. Znam prace historyków, w których usiłują dowieść, że usadowienie Hitlera było także dziełem Stalina. Stąd Pakt R-M, ale później do gry wkroczyli Anglicy i powstaje " Barbarossa".
      • 004ryjgnojonyjaknitras Leszek Miller powiedział,że 1 zabiry Niemiiec= 100 03.08.18, 14:52
        man_sapiens napisał:

        > Najbardziej mnie zdumiewa chwalenie się, wręcz duma z tego, że z bronią w ręku
        > walczyły dzieci.
        > Mało czego w swojej historii Polacy powinni się wstydzić bardziej.
        > Kiedy terroryści w Afryce wysyłają na front dzieci z bronią w ręku to cały świa
        > t kipi z oburzenia i słusznie.
        >
        > Podejrzewam, że PW było prowokacją Stalina. Pozbył się większości sił AK i pols
        > kich elit nie tracąc przy tym nawet jednego żołnierza. Tylko Sowieci odnieśli z
        > powstania korzyści.
        >

        100 zabitych Polaków!!!
    • erka-4 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 09:40
      www.youtube.com/watch?v=qV9Pp9aLRLo&feature=youtu.be
      • aga-kosa Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 10:02
        002ryju, jestem zdania, że z powodu nierozważnej decyzji niepotrzebnie zginęli ludzie i narazili na zniszczenie miasto.
        Bo my lubimy być "Bohatyrowiczami".
        Tak "romantycznie" ginęli z pieśnią na ustach nastoletnie dzieci a dowódcy swoje cztery litery trzymali z daleka od tragedii.
        Piotr Zychowicz napisał książkę "Obłęd'44" - czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi wywołując Powstanie Warszawskie. Przeczytaj - podyskutujemy.
        Czesi mają piękną Pragę bo nie mieli powstania. aga
        • qwardian Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 12:37
          Ale przed wojną Warszawa nie była Pragą, tylko obrzydliwym bliskowschodnim bazarem i obcym gettem, z obcobrzmiącymi nazwami ulic..
          • snajper55 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 13:21
            qwardian napisał:

            > Ale przed wojną Warszawa nie była Pragą, tylko obrzydliwym bliskowschodnim baza
            > rem i obcym gettem, z obcobrzmiącymi nazwami ulic..

            Ach , jak niektórzy tej Warsawy nienawidzą... Pewnie Polski też. A taka była prawda

            "Perła Północy, Mały Paryż − tak zagraniczni goście nazywali przedwojenną Warszawę. Miasto imponowało elegancją i światowym stylem. Nowoczesność, rozwój, ale także wspaniałe życie kulturalne − kawiarnie, kabarety i dancingi niewątpliwie wpłynęły na sławę stolicy."


            www.salon24.pl/u/salon-kulturalny/836465,zycie-codzienne-w-przedwojennej-warszawie-zobacz-jak-wygladal-paryz-polnocy
            S.
            • qwardian Irkuck, Azja, tak określano Warszawę... 01.08.18, 14:42
              wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,17920093,Nedza_przedwojennej_Warszawy.html
          • yoma Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 13:57
            >z obcobrzmiącymi nazwami ulic..

            ???
            • m.c.hrabia Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 14:08
              yoma napisała:

              > >z obcobrzmiącymi nazwami ulic..
              >
              > ???
              >
              nie powiesz ,że Aleje Jerozolimskie to po Polsku
              • yoma Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 14:51
                Nie mówiąc o Pałacu Namiestnikowskim. Nie, tak tylko ciekawa byłam, co rozmówca miał na tzw. myśli.
            • snajper55 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 16:30
              yoma napisała:

              > >z obcobrzmiącymi nazwami ulic..
              >
              > ???

              Aleje Jerozolimskie?

              S.
          • 004ryjgnojonyjaknitras Przed wojną była zwana Paryżem północy. 05.08.18, 09:47
            qwardian napisał:

            > Ale przed wojną Warszawa nie była Pragą, tylko obrzydliwym bliskowschodnim baza
            > rem i obcym gettem, z obcobrzmiącymi nazwami ulic..
            >

            Jak można być Polakiem i PiS_dolić takie bzdury?
            Wam z PiS_dogłowiem nienawiść padła na mózg.
      • erte2 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 14:14
        erka-4
        A co w tym spocie robi sołtys z Brzeszcza?
        • aga-kosa Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 14:23
          Powracam do "Obłęd '44" tam autor podaje informację o udziale gen Sikorskiego i pozostałych.
          Wyguglaj sobie : "Układ Sikorski- Majski, porozumienie, na którym zależało aliantom.
          Powstańcy nie mieli szans na wygranie - byli mięsem armatnim..
          Teraz ja mam wątpliwości czy jesteśmy dziś dobrze uzbrojeni i czy nowy "Sikorski" nie układa się z jakimś "Majskim" aga
    • xystos Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 09:44
      czy warto było prowadzić wojnę obronną z niemcami?,a puźniej czy warto bylo rezygnować z pomocy marchala?,czy warto było organizować cały cyrk z solidarnością z skoczkiem przez płoty z ostrymi łokciami?

      wiele pytań,odpowiedzi zbyteczne
      znamy je z histori
      • man_sapiens Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 12:55
        Odpowiedzi wcale nie zbyteczne
        > czy warto było prowadzić wojnę obronną z niemcami?
        Pytanie retoryczne bo mieliśmy wyboru - zostaliśmy napadnięci. Zapewne lepiej byłoby uniknąć wojny np. przez lepsze związanie sojuszami (dyplomacja) i przyzwoite wyposażenie naszej armii - czy się dało nie wiem

        > ,a puźniej czy warto bylo rezygnować z pomocy marchala?
        To było fatalne, ale to nie my podjęliśmy decyzję i nie mieliśmy szansy jej podjąć, decyzja zapadła w Moskwie.
        (zakładam, że chciałeś napisać później i plan Marshalla)

        > czy warto było organizować cały cyrk z solidarnością z skoczkiem przez płoty
        > z ostrymi łokciami?

        Warto było, przyniosło nam to wyzwolenie spod bolszewickiej dyktatury z ZSRR. Było to zrobione w odpowiednim momencie, właściwie przygotowane i miało skuteczne wsparcie także z Zachodu. Od początku jasne były cele i zostały - po kilku latach - osiągnięte.

        W 1944 było oczywiste, że Powstanie jest skazane na klęskę - przy braku uzbrojenia, braku ustaleń jakiekolwiek współdziałania z zachodnimi aliantami (i z sowieckim aliantem) i jakiegokolwiek planu zarówno na wypadek przegranej jak i zwycięstwa. Jedynym zwycięzcą w Powstaniu był Stalin.
      • erte2 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 14:16
        xystos
        Kto to jest ten "marchal"? I co znaczy "puźniej"?
        • xystos Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 20:33
          sv.m.wikipedia.org/wiki/Marshallplanen
          zbędne "c" jedno "l" zamało
          ale powinniśmy się zrozumeć
      • 004ryjgnojonyjaknitras A co ma PiSi debilu skok przez płot Wałęsy do 05.08.18, 20:06
        xystos napisał:

        > czy warto było prowadzić wojnę obronną z niemcami?,a puźniej czy warto bylo rez
        > ygnować z pomocy marchala?,czy warto było organizować cały cyrk z solidarnością
        > z skoczkiem przez płoty z ostrymi łokciami?
        >
        > wiele pytań,odpowiedzi zbyteczne
        > znamy je z histori
        >


        Do planu marshalla? Przecież Wałęsa był wtedy debilu dzieckiem!!!
    • yoma Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 10:20
      Matko, co roku to samo... Nie, nie warto było. Jedź do Wrocławia, Krakowa, Gdyni, stań w środku miasta i wtedy zapytaj.
      • szwampuch58 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 11:34
        i co roku nowe zdjecia,nowe wspominki powstancow,nowe fakty .... kurde powoli te szalenstwo staje sie nudne
    • yoma Re: Pomijajac te za i przeciw, 01.08.18, 10:40
      m.facebook.com/JakiNaprawdeJestJaki/photos/a.220977198498830.1073741828.220965701833313/279270016002881/?type=3&source=48&__tn__=EHH-R
      • 141288bs [...] 01.08.18, 10:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • yoma Re: Pomijajac te za i przeciw, 01.08.18, 11:17
          Wiesz, ponumerowany, Warszawa to jest takie dziwne miasto. Ma komunikację miejską. I ona działa. A dla powstańców jest darmo.

          Istnieją także taksówki w Warszawie. A nawet życzliwi sąsiedzi. Wiem, wiem, dla ciebie nie do pomyślenia.
          • erte2 Re: Pomijajac te za i przeciw, 01.08.18, 14:24
            yoma napisała:

            Warszawa to jest takie dziwne miasto. Ma komunikację miejską. I ona działa. A dla powstańców jest darmo.

            To akurat nie jest specjalny powód do chwalenia się. W większości polskich miast (w których jest komunikacja miejska) jest ona darmowa dla osób powyżej 70. roku życia (tzw. "dojrzałość komunikacyjna"). A zważywszy że najmłodsi uczestnicy Powstania dobiegają dziś dziewięćdziesiątki....
            • yoma Re: Pomijajac te za i przeciw, 01.08.18, 14:53
              Ale wiesz, co było w wykasowanym poście numerkowanego?
              • taniarada Re: Pomijajac te za i przeciw, 01.08.18, 19:20
                yoma napisała:

                > Ale wiesz, co było w wykasowanym poście numerkowanego?
                >
                Lubisz klikać?
        • yoma Re: Pomijajac te za i przeciw, 01.08.18, 11:19
          ps

          >stajesz w obronie Pani Powstaniec

          Czyżby Pani Powstaniec potrzebowała obrony? Warto wiedzieć...
    • co-mi-tam Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 12:51
      Prawdopodobnie nikt z młodych powstańców takiego dylematu nie miał.
      Moim zdaniem pytanie, chociaż w podtekscie adres posiada, postawione być powinno - kto i w jakim celu sprowokował PW.
      Z perspektywy czasu zdaje się ono retoryczne jednak. Wiemy bowiem kto i czym się kierował.
      Cel główny: zająć Warszawę przed Ruskich, nie ważne jakim kosztem.
      Kiedy jednak okazało się, że koszty ludzkie i rzeczowe przekraczają wyobrażenie, decydenci wsadzili "końce w wodę" a młodzież sama musiała zdobywać broń i aprowizację. Sporo czasu upłynęło do pierwszych "zrzutów" - niedopracowanych zresztą ani co do jakości jak i celnosci.

      Tak więc pozostaje nam dziś czcić z szacunkiem "warszawskie dzieci" i nie zabierać mikrofonu gdy padają gorzkie słowa prawdy z ich ust.
    • mariner4 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 13:05
      Nie było warto. Ale decyzja została podjęta także w obawie, że walki wybuchną spontanicznie w sposób niekontrolowany. Ale to też wina "góry". Propaganda zrobiła swoje wywołując wśród żołnierzy AK nadmierną pewność siebie. Żołnierze ryzykowali i przegrali ale prawie 200 tysięcy cywilów nikt o zdanie nie pytał.
      M.
    • a-lfa Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 13:13
      Samym powstańcom należy się ogromny szacunek - ale pomysłodawcą czyli tym co wydali rozkaz należał się sąd i kula w łeb. O ile szary powstaniec czy nawet lokalny dowódca mógł nie zdawać sobie sprawy z pewnych uwarunkowań politycznych i z tego iż na pomoc Armii Radzickiej nie ma co liczyć to w Londynie wiedziano o tym doskonale. Bo niby jaki interes miał Stalin przeszkadzać Niemcom i Polakom się powyrzynać co z jednej strony osłabiało to silę obronną armii Niemieckiej z drugiej dodatkowo pozwalało mieć pewność iż zastanie się teren / miasto posprzątany ze sporej cześć AK - owskich bojówek z którymi mogłyby być tylko same kłopoty z punktu widzenia Rosjan. W Londynie wyżsi dowódcy musieli o tym wszystkim doskonale wiedzieć - w końcu mieli raporty wywiadu a i relacje z tego co się dzieje na "wyzwolonych" przez Armie Czerwoną terenach i jaki jest jej stosunek do bojowców / partyzantów z AK czy ogólnie "nie swoich". A jednak wydano rozkaz powstania czego efektem było prawie całkowite zniszczenie miasta nie mówiąc o ogromnej liczbie ofiar. Okazało się iż nic się nie zmieniło przez te 80 lat które upłynęły od powstania styczniowego (również od początku skazanego na klęskę) i niestety Polakom najlepiej wychodzi "najpiękniej na świecie przegrywać".
      Odnosząc się do stwierdzenia iż Powstanie i tak by wybuchło mogę stwierdzić jedynie co następuje: W Polsce armia podziemna była bardzo dobrze zorganizowana i były tam pełne struktury wojskowe obowiązywała też zasada bezwzględnego posłuszeństwa (w końcu każdy kto wchodził w konspirację albo był byłym wojskowym albo składał regularną przysięgę wojskową i był dokładnie poinformowany jakie konsekwencje grozą za samowolkę lub złamanie wydanego rozkazu) - dlatego pozwolę sobie mieć wątpliwości czy już zaraz natychmiast gdyby nie wydano rozkazu doszłoby do jakiego samozwańczego powstania . Rolą dowódców jest chłodzić rozpalone głowy w tym jak trzeba to i karami bo od tego są dowódcami. Zresztą gdyby doszło do jakiegoś samozwańczego zrywu to zapewne tak jego skutki uboczne jak i zniszczenia byłby zdecydowanie mniejsze a już na 100% nie dałby pretekstu Rosjanom do czekania aż Niemcy wykonają za NKWD brudną robotę posprzątania Warszawy z wrażych elementów. I jeszcze jedno dowódca który nie potrafi zapanować nad swymi podwładnymi i daje się ponieść emocją nie nadaje się do bycia dowódcą. Jestem przekonany iż ani AK ani struktury państwa podziemnego nie przetrwałyby okupacji gdyby dowódcy kierowali się emocjami i nie wymagali od swych podwładnych bezwzględnego przestrzegania dyscypliny i wykonywania poleceń / rozkazów. Samowolny wybuch powstania na skalę taka co wybuchło to śmierdzi na kilometr political fiction. To jest gdybanie co by było gdyby. Bo nikt, absolutnie nikt nie wie na 100% co by się stało gdyby rozkaz wybuchu powstania nie został wydany. Można tyko i wyłącznie domniemywać.
      • 004ryjgnojonyjaknitras Re: "Godzina W"- czy warto było? 03.08.18, 18:43
        FAkt!
    • weteran-czasu Powstańcy podejrzewali, że ze Wschodu pomocy 01.08.18, 15:55
      nie dostaną ale byli też przekonani, że z Zachodu pomoc nadejdzie szybko.
      Takie mieli zapewnienia ze strony dowództwa.
      Niestety pomoc nie nadeszła. Po prostu Powstańcy zostali perfidnie oszukani.
      • a-lfa Re: Powstańcy podejrzewali, że ze Wschodu pomocy 01.08.18, 18:25
        Cóż - szary powstaniec mógł wierzyć w cuda i liczyć na pomoc zachodu. Generalicja w Londynie musiała sobie zdawać sprawę iż możliwości zaopatrzenia powietrznego walczącej Warszawy były praktycznie równe zero. Zresztą droga powietrzną mozna było zaopatrzyć oddział partyzancki nie wymagający np. broni przeciwpancernej czy też setek kilogramów amunicji nie wałczące miasto. Czasy mostów powietrznych to okres ok. 10 - 15 lat później gdy technologia poszła naprzód (most powietrzny zaopatrujący Berlin zachodni) i dodatkowo przecież tam było lotnisko z zapleczem nikt niczego nie dostarczał zrzutami.
    • rabbi.rozencwajg "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 18:06
      002ryjgnojonyjaknitras napisał:
      Co nam to dało?
      ----------------------------------------------
      Jest nas coraz to mniej i jestesmy coraz glupsi...
      I o to chodzilo!
      wps.neon24.pl.neon24.pl/post/144877,1-sierpnia-1944-roku-syjonistyczna-zbrodnia-na-polakach

      • snajper55 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 18:34
        rabbi.rozencwajg napisał(a):

        > Jest nas coraz to mniej i jestesmy coraz glupsi...

        Wy, antysemici, zawsze byliście głupi. A że jest was coraz mniej? To tylko powód do radości. :)

        S.
        • taniarada Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 18:48
          snajper55 napisał:

          > rabbi.rozencwajg napisał(a):
          >
          > > Jest nas coraz to mniej i jestesmy coraz glupsi...
          >
          > Wy, antysemici, zawsze byliście głupi. A że jest was coraz mniej? To tylko powó
          > d do radości. :)
          >
          > S.
          Czy antysemita jest głupi? Śmię wątpić.
    • taniarada Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 18:46
      Platfusy i reszta lewactwa ma dylemat.Płaczki z GW warto było.Patrząc na tych miękkich chłoptasiów co walczą codziennie z Kaczyńskim .To na sto% warto było .I amen w pacierzu .
      • m.c.hrabia Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 18:58
        To na sto% warto było .I amen w pacierzu .
        Да, товарищ
      • adam.eu Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 23:10
        taniarada napisał(a):

        > Platfusy i reszta lewactwa ma dylemat.Płaczki z GW warto było.Patrząc na tych
        > miękkich chłoptasiów co walczą codziennie z Kaczyńskim .To na sto% warto było
        > .I amen w pacierzu .

        Człowieku, takie pytania, wątpliwości, przekonanie, że nie warto było pojawiały się wcześniej, niż powstała PO. Zmień więc swoją retorykę.
    • superspec Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 20:42
      35% Suwerena uważa że tak

      fakty.interia.pl/polska/news-decyzja-o-wybuchu-powstania-warszawskiego-byla-sluszna-sonda,nId,2613812
      • m.c.hrabia Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 20:45
        dokładnie tyle ile liczą fanatycy religii smoleńskiej,
        dlaczego nie dziwi?
        • weteran-czasu Re: "Godzina W"- czy warto było? 03.08.18, 14:57
          Słuszne spostrzeżenie!
    • rzewuski1 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 22:50
      Dlaczego twierdzicie ze powstania nie można było powstrzymać?
      ludzie chyba nie są samobójcami i nie rzucają się na uzbrojonego po zęby wroga z kawałkiem zardzewiałego noża .
      AK to było wojsko i ich obowiązkiem było wykonywać rozkazy , ludność w całej swej masie nie miała prawie broni a AL była za słaba liczebnie by coś zrobić, sami pewnie nie mieli dużo broni i nie mogli jej ludności dać.

      Mikołajczyk chciał mieć argument w rozmowie z Rosjanami a AK chciało zając miasto by przywitać Rosjan jako gospodarze ale się nie udało bo nie mogło się udać.
    • j-k nie warto bylo - ale chyba nie bylo wyjscia 01.08.18, 22:56
      Niemcy wydali rozporzadzenie 28-go lipca
      o stawieniu sie 100 tys warszawiakow do kopania rowow.
      - warszawiacy to zignorowali...

      istnialo przypuszczenie, ze Niemcy beda w odwecie wyciagac z domow tysiace ludzi
      i ich rozstrzeliwac, za odmowe wykonania rozkazu...
    • buldog2 Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 23:21
      Bicie piany w tym wątku, chyba że chciałeś, żeby potakiwano.
      Oczywiście, nie opłacało się, lepiej żeby go nie było. To bezsporne i już kilka lat to powtarzamy.
      Ale nie do końca wiadomo, czy było to bezsporne dla dowództwa w Warszawie. Znaczy, powinno być, ale czy było? Tego nie wiemy, bo nie znamy ich pełnego obrazu sytuacji.

      Sam zadałbym o zbadanie, jakie przesłanki przemawiały za powstaniem, jakie przeciw.
      W pytaniach idących dalej nie widzę sensu, bo to subiektywne oceny i spekulacje. I lans pytających.
      • adam.eu Re: "Godzina W"- czy warto było? 01.08.18, 23:31
        Opierając się li tylko na PIS propagandzie można wyciągnąć wnioski, że powstanie opłaciło się.
        • buldog2 Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 00:54
          PISowcom, którzy lansowali się na muzeum, na pewno się opłaciło. Rodzinie Swintkowskiego też, bo gdyby mieszkańcy przeżyli w spokoju, może nie byłoby tak łatwo z grabieżą i "podarowaniem" JARowi willi na Żoliborzu, Konstancinie (komuniści wysiedlili Konstancin dla swoich, tak jak Niemcy wysiedlili część Warszawy tylko dla Niemców).
      • 141288bs Warto bylo... 01.08.18, 23:47
        dla podtrzymania ducha walki o Polske o swoja Ojczyzne.Kazdy kto nie czuje sie Polakiem od czasu PRL-u do dzis bedzie mowil,ze nie warto bylo.
        Dzisiejsza uroczystosc dobitnie pokazala ducha patriotyzmu ,tkwiacego w sercach Polakow,
        w sercach od najstarszego do najmlodszego Polaka. - Te przedszkolaki na ramionach swoich ojcow,spiewajace o warszawskich dzieciach, daja poczucie pewnosci niezlomnosci poczucia patriotyzmu...,to jest budujace. I nie powinnismy przejmowac sie,ze na tej uroczystosci nie
        bylo nikogo z totalnej opozycji z SLD i PSL-u...po prostu,kto czul sie Polakiem tam byl,jesli nie byl obecny osoba, duchem i sercem byl razem z zgromadzonymi na Placu Pilsudskiego.
        Spodziewam sie ,iz ten watek nie spodoba sie cenzorom Gazeta pl.i usuna go,a ja ponownie do ktoregos dnia i godziny, nie bede mogl pisac z powodu naruszenia zasad regulaminu tego forum.
        • cronny Re: Warto bylo... 02.08.18, 00:24
          Gdyby nie Powstanie, w willach na Żoliborzu mieszkaliby prawdopodobnie spadkobiercy prawowitych właścicieli. A nie kwaterunkowe pieszczochy komuszego reżimu. Warto było!
        • piq jesteś bucem skończonym albo rosyjską wywłoką,... 02.08.18, 02:02
          ...Cyferkow. Co najmniej 150 tys. ludzi poszło do piachu, najlepiej zorganizowany, wyszkolony i do pewnego momentu uzbrojony oraz najliczniejszy garnizon AK został rozbity; a ty, juyu sowiecki, idziesz w ślady agenta NKWD Okulickiego i prdolisz, że chwalenie bezsensownego zbiorowego samobójstwa ma być oznaką "patriotyzmu"? Spadaj, wszo, bo cię sponiewieram. Większego durnia od ciebie nie ma na tym forum, a może i w ogóle.

          Te przedszkolsaki, PiSdo, śpiewają i tańczą "patriotycznie" na zwłokach półtorej setki tysięcy ludzi, bo Warszawa stoi na trupach i krwi rozlanej przez debili rzucających młodzież do bezsensownej walki kosztem niekombatantów, zwykłych ludzi, cywilów. Powstanie było przegrane już drugiego dnia, a w atakach pierwszego dnia straty oddziałów szturmowych, ty cholerna swołoczy, wynosiły po 90%. Tymczasem ta słaba ciota Komorowski, sterowana przez agenta NKWD Okulickiego, sługusa komunistow w peerelu Rzepeckiego i zadufanego cyca Pełczyńskiego, przy współudziale cymbała Chruściela (ktory zlożył fałszywe meldunki o podchodzeniu Rosjan pod miasto) nie rozpoczęła negocjacji z Niemcami, nie poddała garnizonu, tylko skazała Warszawę i jej mieszkańców na ponad dwa miesiące egzekucji. Bezcenne zbiory i dokumenty naszej historii, których nawet nie zdążono skatalogować w archiwum akt dawnych, poszły z dymem. Miasto też poszło z dymem. I tylko takie pajace jak ty się z tego cieszą. Także takie tchórze jak Jarosław Kaczyński, które z powstania uczyniły sobie wizytówkę, bo osobistej odwagi nigdy nie miały, więc się legitymują cudzym "akostwem" tych, ktorzy nie mogą im za to strzelić ze stena w cycki.

          Nie ma z czego być dumnym, durniu. I nie udawaj tutaj więcej patrioty, bo przyjdę i dam ci z liścia w głupi pysk. Won za Don, ruski parobie z PiSu.
          • taniarada Forumułowa hałastra nie wie 02.08.18, 06:16
            Co to jest patriotyzm i wola walki.Taki jak piq w dwóch postaciach woli wszystko opluwać i piszczeć ciągle na necie.Amen i Bóg z tobą.O honorze nie napiszę.
          • 141288bs Re: jesteś bucem skończonym albo rosyjską wywłoką 02.08.18, 08:13
            Szmacie nie bede odpowiadal,to nie ma sensu. Podpowiem ci,piq, zazyj lyche waleriany.
    • erte2 Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 00:26
      002ryjgnojonyjaknitras napisał:
      "Godzina W"- czy warto było?
      To jest pytanie na które nikt i nigdy nie udzieli dobrej odpowiedzi, a tym bardziej my, urodzeni już po wojnie, i dla których tamten czas i tamte okoliczności są absolutną abstrakcją, a które znamy bardziej z filmów i powieści. To trochę tak (przy zachowaniu wszelkich proporcji) jak anegdotyczna opowiastka o dzisiejszym dziesięciolatku któremu dziadek opowiada o stanie wojennym, a on: "Jak to - w całym Tesco tylko ocet"?
    • tanebo2.0 Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 00:56
      Powstanie nie było przeciwko Niemcom. Było przeciwko sowietom. AK miało w 44' problem - nie dało się współpracować z sowietami. Wilno jasno to pokazało. Musieli zrobić coś w Warszawie. Wg AK Powstanie miało wyglądać jak w 1918 - Niemcy mieli dać się dobrowolnie rozbroić i uciec. Sęk w tym że tego nie zrobili. Dlatego powstańcy nie mieli broni - mieli się dozbroić na Niemcach. Ale nie wyszło... Ale nie wyszło i zrobiła się rzeź... Wtedy Powstanie straciło sens.
      • a-lfa Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 07:39
        W teorii pewnie tak. Tyle iż okupacja w 1918 a w 1944 to były dwie różne sprawy i zasadniczo inne podejście. W 1918 roku nie miano do czynienia fanatykami ogarniętymi dodatkowo paranoicznym strachem nie tyle przed AK i Armią Podziemną w Polsce co przed nadciągającym nieubłaganie ze wschodu Lewiatanem w postaci Armii Czerwonej która byłą równie nastawiona fanatycznie i ziała żądzą zemsty. Tak więc o dobrowolnym poddaniu się nie było nawet mowy. Zresztą I wojna światowa a II wojna światowa to zupełnie coś innego mimo iż dzieliło je tylko 25 lat. W II WŚ poziom okrucieństwa został podniesiony kilkakrotnie wyżej. W porównaniu z nią I WŚ to byłą wojna dżentelmenów.
        Zresztą mam pytanie czy Rząd w Londynie zastanowił się co by się stało gdyby teoretycznie zakładając udało się przejąc tę część Warszawy z rąk Niemców? Przecież Rosjanie nigdy by nie uznali takowych władz. Moze ofiar cywilnych byłoby mniej ale obawiam się iż po wejściu Armii Czerwonej NKWD pokazałoby iż jest równie pomysłowe i okrutne jak Gestapo i SS.
        • tanebo2.0 Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 08:03
          Co gorsza, zachód też by ich nie uznał. Na ten czas wojna była w toku. Ardeny były następnej zimy a sołdatów czekała jeszcze przeprawa przez Bałkany. O Japonii nie wspomnę. Wojna jeszcze nie była wygrana. Za wcześnie na kłótnie aliantów. A w Jałcie Polska przypadła Stalinowi. Tylko że po operacji "Ostra Brama" rząd na uchodźstwie zaczął się orientować że zachód go z lekka wydy... Co by było? To co z szesnastoma...
          • xyz_xyz1 Re: "Godzina W"- czy warto było? 04.08.18, 07:30
            Dokładnie tak. A jak było w innych miastach gdzie powstań nie był co zostały "wyzwolone" przez Rosjan? Armia znikałą po jakimś czasie ale zostawały "cywilno - wojskowe" struktury NKWD. A NKWD wraz z naszym nowo utworzonym UB można rzec kontynuowało prace swych młodszych kolegów po fachu z gestapo i SS. Czyli innymi słowy nawet gdyby powstanie wygrało niczego by to nie zmieniło. Los Polski i tak został już dawno ustalony.
    • piq oprócz tego, że powstanie wymusił agent Okulicki.. 02.08.18, 02:15
      ...będący konfidentem NKWD, na słabym i głupkowatym Komorowskim, na spółkę z Rzepeckim (wysługującym się później peerelowi), Pełczyńskim i Chruścielem, że klęska powstania była oczywista już 2. dnia, to mitem jest, że powstanie wiązało "znaczne siły" niemieckie. W istocie zostało stłumione w większości siłami policyjnymi, tyłami esesowsko-gestapowskimi i inną chałastrą. Regularne wojsko tylko pomagało niewielkimi oddziałami. Dlatego nawet jako "poświęcenie hetmana" było idiotyczne. Przykro mi, ale nie mogę patrzeć, jak tawariszczi tacy jak Cyferkow mają wzwód na widok przedszkolaków śpiewających "Warszawskie dzieci pójdziemy w bój" do wtóru dziarskich orkiestr wojskowych na zwłokach 150 tysięcy ludzi.
      • matigrypl Re: oprócz tego, że powstanie wymusił agent Okuli 02.08.18, 06:03
        Tacy działacze, jak Stepan Łenkawski zasłużyli, żeby ich imionami były nazywane ulice, żeby stawiać im pomniki.

        Pomnik w Uhrynkach przedstawia naturalnej wysokości postać Łenkawskiego z prawą ręką ułożoną na sercu. Na postumencie wyryte zostały stworzone przez banderowskiego „bohatera” przykazania „Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”:

        1. Zdobędziesz Państwo Ukraińskie albo zginiesz w walce o nie;

        2. Nie pozwolisz nikomu plamić chwały ani czci Twojego Narodu;

        3. Pamiętaj o wielkich dniach naszych Walk Wyzwoleńczych;

        4. Bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walk o chwałę Włodzimierzowego Tryzuba;

        5. Pomścisz śmierć Wielkich Rycerzy;

        6. O sprawie nie mów z kim można, ale z kim trzeba;

        7. Nie zawahasz się spełnić najniebezpieczniejszego czynu, jeśli tego będzie wymagać dobro sprawy;

        8. Nienawiścią i bezwzględną walką będziesz przyjmował wrogów swojego Narodu;

        9. Ani prośby, ani groźby, ani tortury, ani śmierć nie przymuszą ciebie do wyjawienia tajemnicy;

        10. Będziesz dążyć do poszerzenia siły, chwały, bogactwa i przestrzeni Państwa Ukraińskiego.
        Dmytro Doncow

        Dmytro Doncow (1883-1973)

        Podczas drugiej wojny światowej „Dekalog OUN-UPA” wykorzystywany był w szkoleniach ideologicznych członków UPA. Zawarte w broszurach objaśnienia „Dekalogu” tłumaczyły w sposób zbrodniczy wartości, którymi powinien kierować się ukraiński nacjonalista.

        Ukraińska Armia Powstańcza (UPA) – formacja zbrojna stworzona przez frakcję banderowską Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów 14 października 1942 roku – jest odpowiedzialna za dokonanie mordu na polskiej ludności zamieszkałej na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej. Według dotychczasowych ustaleń podczas wojny z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło na tych terenach ponad 100 tysięcy Polaków.

        Warto się przyjrzeć punktowi ósmemu i wydedukować jak to jest naprawdę z ukraińcami. Znam ich multum i nie spotkałem jeszcze ukraińca doprowadzonego do stanu nietajniaczenia się aby nie okazał się w końcu banderowskim nacjonalistą!
    • piq polecam coroczne podsumowanie prawicowego... 02.08.18, 02:18
      ...historyka:
      www.salon24.pl/u/predatorxl/885474,awantura-warszawska-kleska-juz-pierwszego-dnia
      • taniarada Re: polecam coroczne podsumowanie prawicowego... 02.08.18, 06:18
        piq napisał:

        > ...historyka:
        > www.salon24.pl/u/predatorxl/885474,awantura-warszawska-kleska-juz-pierwszego-dnia
        Różne ciule tam piszą.Więc się nie szczytuj.
        • a-lfa Re: polecam coroczne podsumowanie prawicowego... 02.08.18, 07:59
          Bez względu na taki czy inny stosunek emocjonalny jedno przyznają wszyscy: Powstanie Warszawskie nie miało żadnych szans na zwycięstwo bez aktywnego włączenia się regularnej armii. Niestety jak to było do przewidzenia Rosjanie po prostu dali Niemcom 5 miesięcy na posprzątanie tego co zostało z Warszawy. Po raz kolejny okazało się iż wielka polityka jest ważniejsza niż kilkaset tysięcy istnień ludzkich. Inna sprawa iż ZSRR był zdania iż jednostka nie ma wartości i u siebie też liczbę ofiar wszelkich czystek czy Wielkiego głodu mozna było liczyć w milionach.
          • tanebo2.0 Re: polecam coroczne podsumowanie prawicowego... 02.08.18, 08:23
            Pytanie czy sowieci byli w stanie. Dostali właśnie lanie pod Radzyminem. Na flankach mieli Wermacht. Mieli uderzać na Warszawę?
            • m.c.hrabia Re: polecam coroczne podsumowanie prawicowego... 02.08.18, 08:53
              a nawet jakby byli w stanie ,to po kiego mieliby to robić ?
            • a-lfa Re: polecam coroczne podsumowanie prawicowego... 05.08.18, 13:54
              Czy byliby czy nie tego nie wie nikt - to zapytania i odpowiedzi dobre na powieść z gatunku political fiction. Nawet jesli mieli możliwość fizyczną to nie mieli żadnego interesu politycznego ani strategicznego by się do tej awantury aktywnie włączać.
    • mazala1 Pytanie autora wątku jest jednoznacznie pytaniem o 02.08.18, 06:52
      światopogląd odpowiadającego a wynika z nierozumienia odwiecznej dychotomii pomiędzy duchem i materią. Odpowiedzi na nie można poszukiwać wyłącznie w sferze politycznej. Naukowej odpowiedzi na podobne pytania być, po prostu, nie może.
      Z zainteresowaniem przeczytałem nieco obszerniejsze odpowiedzi-wywody kilku forumowiczów. Dostrzegłem w nich polityczne sympatie do założeń polityki rosyjskiej, niemieckiej, żydowskiej i narodowo polskiej.
      Wśród odpowiadających wyrafinowaną i jednocześnie bezczelną fałszywością wyróżnił się forumowicz piq, którego, pomimo podejrzenia o chorobę, zaliczam do lobbystów na rzecz rosyjskich liberałów.
      • piq prezentujesz, tawariszczu macała, rosyjski punkt.. 02.08.18, 10:50
        ...widzenia. Dla was wykrwawianie się Narodu Polskiego z najlepszych jednostek i zbiorowości to od czasu powstania styczniowego, równie głupiego co warszawskie, sprowokowanego przez ochranę i nawet podobnie po fakcie uzasadnianego (nastroje, branka itp.), jest niezmiennym celem. Twoje niezdarne wysiłki, żeby zrzucić z siebie na mnie odium antypolskiej prorosyjskości, są typowe dla rosyjskiej szkoły maskirowki - oskarżać innych o własne łajdactwa, jak to robiła Targowica z hiperpatriotyzmem na paszczach. Zatem spadaj, kagiebowska wywłoko, mało kto się nabierze na twoje pseudointelektualne wylewy. Chyba tylko ta tirówka Tania.

        Nawiasem: pierniczenie o "odwiecznej dychotomii pomiędzy duchem a materią" świadczy, że jesteś ćwierćinteligentem czytającym wyłącznie streszczenia, złote myśli i wikicytaty. Wskaż tę dychotomię, ćwoczku, choćby w duszy. A jeśli już odwołujesz się pośrednio do Kartezjusza, to może razem z relatywistyczną etyką? Precz, niedouczony parobku. Znowu cię zaorałem.
      • cronny Powstanie miało tyle sensu co lądowanie smoleńskie 02.08.18, 13:37

        Zawsze się znajdzie jakiś cwany polityk, który podpuści naiwniaków i jakiś ambitny, ale beznadziejnie niekompetentny oficer, który zachęci ich do błędnej decyzji mówiąc: "zmieścisz się".
        • mazala1 Re: Powstanie miało tyle sensu co lądowanie smole 02.08.18, 14:40
          cronny napisał:

          >
          > Zawsze się znajdzie jakiś cwany polityk, który podpuści naiwniaków i jakiś ambi
          > tny, ale beznadziejnie niekompetentny oficer, który zachęci ich do błędnej decy
          > zji mówiąc: "zmieścisz się".
          >
          >

          Czyżbyś uważał, że właśnie jedynie ty nie zostałeś podpuszczony przez jakiegoś cwanego polityka i w Świecie obowiązującej, ideowej nieprawdy reprezentujesz nieistniejącą prawdę?

          ps

          Czy nie należysz do tego samego kółka zainteresowań co piq?
        • taniarada Re: Powstanie miało tyle sensu co lądowanie smole 02.08.18, 18:29
          cronny napisał:

          >
          > Zawsze się znajdzie jakiś cwany polityk, który podpuści naiwniaków i jakiś ambi
          > tny, ale beznadziejnie niekompetentny oficer, który zachęci ich do błędnej decy
          > zji mówiąc: "zmieścisz się".
          >
          > Jesteś kretynem .Nie napiszę dosadniej.Skąd się tacy kocą?
      • taniarada Re: Pytanie autora wątku jest jednoznacznie pytan 02.08.18, 18:32
        mazala1 napisał:

        > światopogląd odpowiadającego a wynika z nierozumienia odwiecznej dychotomii po
        > między duchem i materią. Odpowiedzi na nie można poszukiwać wyłącznie w sferze
        > politycznej. Naukowej odpowiedzi na podobne pytania być, po prostu, nie może.
        > Z zainteresowaniem przeczytałem nieco obszerniejsze odpowiedzi-wywody kilku for
        > umowiczów. Dostrzegłem w nich polityczne sympatie do założeń polityki rosyjskie
        > j, niemieckiej, żydowskiej i narodowo polskiej.
        > Wśród odpowiadających wyrafinowaną i jednocześnie bezczelną fałszywością wyróżn
        > ił się forumowicz piq, którego, pomimo podejrzenia o chorobę, zaliczam do lobby
        > stów na rzecz rosyjskich liberałów.
        Wyzywa od ruskich.A sam jest ruskim trollem i pochlaptusem.Choć się do tego nie przyznaje.Amen i hosanna.
    • m.c.hrabia Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 09:23
      warto, żeby zobaczyć jak gowino zakłada opaskę i krzyczy płyniemy
      • matigrypl Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 18:01
        Mędrkowanie i anty polska propaganda z perspektywy czasu nie ma zadnego sensu. Sprawę da się tylko wyjaśnić w oparciu o tamten tragiczny czas. Jeśli o mnie chodzi to choćbym wiedział na sto procent że idę na zginienie to poszedłbym na powstanie czy walczyłbym na Wołyniu. Po prostu dla mnie jest słodką myśl ze paru gnoi zdążyłbym wysłać na łono Abrahama.
        Ciekawy watek poruszył jakiś banderowiec o wysyłaniu dzieci do walki. Jeśli to taki wrażliwiec to niech zaprotestuje przeciwko banderowskiemu mordowaniu niemowląt, dzieci, kobiet i starców. Przecież ukraina to takie państwo że tam właśnie za bezsensowne mordy zostaje się bohaterem! A dzieciom to się nie dziwię bo wiedząc jaki los spotkał wymordowane dzieciaki na Woli inne dzieci po prostu nie miały wyjścia.
        Obłuda szwabów i swiji nie ma granic i pewnie świat straci w końcu cierpliwość i upomni się o swoje ofiary.
        • matigrypl Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 18:06
          Dodam tylko że banderowscy oprawcy zabierali swoje dzieci na mordercze wyprawy. I jakoś nie mieli oporów moralnych a dzisiaj rozdzierają szaty.
          • taniarada Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 18:39
            matigrypl napisał(a):

            > Dodam tylko że banderowscy oprawcy zabierali swoje dzieci na mordercze wypraw
            > y. I jakoś nie mieli oporów moralnych a dzisiaj rozdzierają szaty.
            Po co się u takiego wpisujesz.Po co ci taka rozmowa z chamem.
            • rabbi.rozencwajg Biada przegranym! 02.08.18, 22:06
              Nie zgadzam się na świętowanie kolejnych rocznic Powstania Warszawskiego jako przykładu patriotyzmu i pokazywania tego wydarzenia jako wzorca do naśladowania.

              1 sierpnia powinien być obchodzony jako narodowa żałoba, wspomnienie niepotrzebnych ofiar i nieodpowiedzialnych polityków i dowódców.

              Bór-Komorowski, Okulicki i „Monter”– Chruściel – ich nazwiska powinny być otoczone hańbą, a nie powinno się nazywać ich przeklętymi imionami ulic i placów. Kiedy już opadnie nieodpowiedzialna tzw. polityka historyczna PiS-u będziemy odgłupiać nasze ulice i przestrzeń publiczną.

              Powstanie Warszawskie wybuchło jako nieprzytomna awantura kliki krajowych dowódców AK wbrew wyraźnemu zakazowi rządu londyńskiego.

              Nie miało od początku żadnych szans na zwycięstwo, a rzeź, jaką zafundowali nam Bór-Komorowski, Okulicki i „Monter” była czymś przerażającym. Zginęło 180 tys. mieszkańców warszawy, poległo 18 tys. młodych żołnierzy AK, którzy bez broni zostali wysłani do walki z czołgami i lotnictwem. Straty niemieckie wynosiły 1570 zabitych i kilka tysięcy rannych.

              Na jednego zabitego Niemca ginęło ponad 100 Polaków. I to po niemieckiej stronie ginęli jacyś szeregowcy, albo wręcz kryminaliści z oddziałów Dirlewnagera, a po naszej poeci, młodzi inżynierowie, młoda, patriotyczna inteligencja, której tak zabrakło po wojnie. Strzelaliśmy do wrogów brylantami. A co?

              A jeśli do tego dodamy straszliwe zniszczenia materialne, spalone archiwa, zniszczone zabytki, zniszczoną stolicę to po prostu nie mieści się w głowie, że jakiś odpowiedzialny polski polityk może dziś powiedzieć „warto było!”

              Każdy dowódca wojskowy, który by wywołał taką bitwę powinien zostać postawiony przed sądem polowym i rozstrzelany. Hańba! Wieczna hańba Borowi-Komorowskiemu, Leopoldowi Okulickiemu i Antoniemu Chruścielowi.

              Dlaczego więc do dziś świętujemy tę tragiczną rocznicę, tak jakbyśmy wygrali? Dlaczego nie protestują historycy, dlaczego prezydent popisuje się i wykrzykuje: „Warto było!”? Dlaczego nikt – z wyjątkiem kilku publicystów, czy historyków – nie ma odwagi krzyknąć: hańba! Zamiast paplać; „warto było!”

              To jest pytanie o polski rozum [czyli o byt fikcyjny – admin]. Sądząc po tych gromkich obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego – straszliwej rzezi, pokazywanej jako zwycięstwo, polska polityka została pozbawiona rozumu.

              Jeśli po latach, patrząc na efekty nie potrafimy ocenić własnej przeszłości, to znaczy, że polska przestrzeń publiczna została wyprana z rozumu w stopniu, jaki zagraża naszej egzystencji dziś. I zagraża naszej przyszłości. To znaczy, że jesteśmy tchórze, którzy przed szantażem głupców milczą zamiast wstać i krzyknąć: NIE!

              Bo skoro nie mamy odwagi, to znaczy, że nie potrafimy ocenić jednoznacznej przeszłości i nie mamy dowagi ukształtować myślenia obywateli. To jak będziemy mogli oceniać niepewną, pełną niewiadomych teraźniejszość? W jaki sposób będziemy na chłodno rozważać nasze obecne zagrożenia i możliwości.

              Emocje zamiast rozumu prowadzą nas na manowce, tak jak wyprowadziły tamtych decydentów i tamto, stracone pokolenie.

              A dziś? Burmistrz zadłużonego po uszy miasta nie ma za co spłacić rat poprzednich pożyczek, więc bierze 29 mln kredytu. Drogi tego miasta pełne są dziur, mieszkań nie ma, nie ma pracy, zadłużenie bije rekordy. Ale jednocześnie za te kredyty burmistrz buduje pomnik Piłsudskiego, który nigdy w tym mieście nie był, nie miał z nim żadnych związków, a pomnik stawiany w 2018 r. pasuje jak krawat do kufajki. Monument kosztować będzie 500 tys., placyk wokół 1 milion i mieszkańcy nie protestują! Na litość!

              Narodzie opamiętaj się! Inaczej zostanie po nas wspomnienie jakichś dziwaków, którzy nie potrafili załatać dziury w chodniku, ale stawiali pomniki za miliony. Jak te wymarłe plemiona na Wyspie Wielkanocnej, po których nie pozostało śladu oprócz dziwacznych, nie wiadomo po co postawionych wielkich kamiennych posągów.

              Janusz Sanocki
              Autor jest posłem na Sejm RP
              • taniarada Re: Biada przegranym! 02.08.18, 22:58
                Głupi link ,głupio to popierasz .Krótko się wpisałem.
              • piq no i poseł Sanocki wykazał się racjonalnością,... 03.08.18, 21:40
                ...a racjonalność jest największym przymiotem konserwatysty. Dodam jeszcze od siebie, że jest to wychowywanie Narodu do "osobowości ofiary", czego żaden wielki naród nie robi, a co robiono przez cały peerel w rosyjskim interesie.
        • m.c.hrabia Re: "Godzina W"- czy warto było? 02.08.18, 18:09
          Jeśli o mnie chodzi
          to zesrałbyś się w najgłębszej piwnicy , a smród twojej sraczki, może i zabiłby jakiegoś wrażliwego szczura.
        • snajper55 Re: "Godzina W"- czy warto było? 03.08.18, 00:10
          matigrypl napisał(a):

          > Przecież ukraina to takie państwo że tam właśnie za bezsensowne mordy zostaje się
          > bohaterem!

          To tak jak w Polsce. Robi się bohaterów z tak zwanych "żołnierzy wyklętych".

          S.
        • piq problem z takimi matołkami jak ty, mati, polega... 03.08.18, 21:29
          ...na tym, że przeceniają swoje możliwości. Gwarantuję ci, chłopczyku, że nie wysłałbyś na "łono Abrahama" nawet jednego gnoja, chyba że przypadkiem. Albowiem przypuszczalnie nawet nie umiesz strzelać, nie masz pojęcia o taktyce piechura w różnych warunkach terenowych, jak również choćby o taktyce drużyn, plutonów czy tym bardziej kompanii. Byłbyś wśród tych 90% strat w pierwszych atakach na podstawowe cele operacyjne, z których wszystkie się załamały. Zakładam, że nie jesteś zwykłym tchórzem, jak Jarosław Kaczyński, który swoją lękliwość wywrzaskuje w buńczucznych przemowach, że chętnie zginąłby za Ojczyznę, ale okoliczności mu nie pozwalały, tylko zwykłym głupcem.
          • taniarada Re: problem z takimi matołkami jak ty, mati, pole 03.08.18, 22:02
            Tak człowieku pieprzysz.Że głowa mała.To ty jesteś matołem z historii.Powstanie było wyższą koniecznością.Stalin zatrzymał się pod Warszawą.A mógł pędzić do granic zachodnich.Przestań szkalować powstańców i odpłyń.
    • herr7 Re: "Godzina W"- czy warto było? 03.08.18, 11:11
      Odpowiedź jest oczywista - nie! To jedynie politrucy poprzebierani za historyków usiłują w tej fatalnej decyzji dopatrzeć się jakichś pozytywnych aspektów. Pocieszające jest to, że pomimo kultu "żołnierzy wyklętych", a być może właśnie dlatego na idiotyzmy popełnione przez tzw. rząd na wychodźstwie i jego krajowych zauszników patrzy się w sposób bardziej obiektywny niż jeszcze 10 lat temu.
      • taniarada Re: "Godzina W"- czy warto było? 03.08.18, 19:30
        herr7 napisał:

        > Odpowiedź jest oczywista - nie! To jedynie politrucy poprzebierani za historykó
        > w usiłują w tej fatalnej decyzji dopatrzeć się jakichś pozytywnych aspektów. Po
        > cieszające jest to, że pomimo kultu "żołnierzy wyklętych", a być może właśnie d
        > latego na idiotyzmy popełnione przez tzw. rząd na wychodźstwie i jego krajowych
        > zauszników patrzy się w sposób bardziej obiektywny niż jeszcze 10 lat temu.
        Twoja racja jest najważniejsza .Racja mojsza niż twojsza..Dzień Świra polecam.I spadaj.
Pełna wersja