Dodaj do ulubionych

"Tylko łzy i utrata majątku życia"

05.11.18, 21:23
W ten sposób całość rządów PO podsumowala dziś M.Wassermann.

Kilka razy wklejałem tu prowizoryczną listę błędów i zaniechań PO z 2012, przypominam żeby nie było, że jestem bezkrytycznym apologetą opozycji.

W czasie rządów PO bezpiecznie i suchą nogą przeszliśmy dwie fale potężnego światowego kryzysu. W czasie ostatniego ćwierćwiecza Polska awansowała aż tak, że w Niemczech nadal żyje się znacznie lepiej, ale różnice są już porównywalne. Nie astronomiczne. Poziom rozwoju Polski zrównuje się z poziomem najuboższych państw starej Europy, a do poziomu Czech robi na wyciągnięcie ręki.

Nie wchodzę w szczegóły obecnego odwracania najlepszych od stuleci zmian w Polsce. Chcę powiedzieć, że podła kampania cmentarnych agitacji, oszczerstw skończyła się i nie sensu ich powtarzanie. Dlatego switowanie całości zmian, których pełnym ucieleśnieniem była dekada rządów PO/PSL słowami "tylko łzy i utrata majątku życia" kasuje Wassermann całkowicie. Pełna ubogość, moralna i umysłowa (intelektualna).

--
Będzie i Polska! Ale za jaką cenę… Najpierw będą nią władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
Obserwuj wątek
    • buldog2 Pytanie o PIS 05.11.18, 22:07
      Wpis wyżej to wstęp. Wiadomo także i to nie ocena, a opis prawdy materialnej, stwierdzenie faktu, że PIS jest najbardziej skorumpowaną, złodziejską, antypaństwową i amoralną formacją, jaka kiedykolwiek rządziła Polską. Także agenturalną.

      Tematem wątku jest pytanie o to, co robić po odejściu PISu od władzy, ukaraniu winnych przestępstw (łamania prawa, Konstytucji, złodziejstwa, w tym złodziejstwa zafałszowanego pod postacią fikcyjnych posad, nienależnych odpraw i podobnych, nieformalnego sprawstwa kierowniczego tych przestępstw), i odkłamaniu kłamstw i oszczerstw, przede wszystkim antypolskiego kłamstwa o zamachu smoleńskim, usunięciu z życia publicznego medialnych i in. fasad reżymu (w rodzaju Przyłębskiej, Wolfganga, Piotrowicza, Kryże, bpa Głodzia, Bulteriera i Co.).
      Czy po tym wszystkim można przejść do traktowania tego, co po procesie, jak to powiedzieć - dezynsekcji? - zostało, jako normalnej siły politycznej, wyrażającej poglądy oraz interesy niemałej części społeczeństwa?
      Czy to już niemożliwe?

      Wstęp był dlatego, że kolejny pokaz podłości i kretynizmu Wassermann trochę mną wstrząsnął.
      Żeby w ewentualnej rozmowie nie pomijać ich, jako immanentnych cech, istoty aktywu PIS.
    • qqazz Nie fanzol 05.11.18, 22:32
      Złotówka mocno się zdewaluowała w stosunku do czeskiej korony przez ostatnie 20 lat, poziom siły nabywczej Czechów odleciał nam turboodrzutowcem.


      pozdrawiam
      • buldog2 Re: Nie fanzol 05.11.18, 22:36
        To kwestia dyskusyjna, a nie napisałem, że dogoniliśmy Czechów (różnica w PKB per capita to ok. 20% i to nie jest przepaść, jaka była dawniej). Ale to sprawa poboczna, głównym tematem wątku jest co innego.
        • inocom Re: Nie fanzol 05.11.18, 22:43
          buldog2 napisał:

          > To kwestia dyskusyjna, a nie napisałem, że dogoniliśmy Czechów (różnica w PKB p
          > er capita to ok. 20% i to nie jest przepaść, jaka była dawniej). Ale to sprawa
          > poboczna, głównym tematem wątku jest co innego.

          W Pradze zarabia się tyle, że statystyczny Niemiec może tylko o tym pomarzyć.
          10 koron z 90 groszy podrożało do 1.7 zł.
            • buldog2 Re: Nie fanzol 05.11.18, 22:49
              Znalazłem coś takiego:
              Analizując różnice regionalne, nie dziwi czołowa pozycja Pragi, gdzie przeciętne miesięczne zarobki brutto wynoszą 34,8 tys. CZK (1,3 tys. EUR), znacznie więcej niż w kolejnych regionach

              czechrepublic.trade.gov.pl/pl/czechy/gospodarka/co-warto-wiedziec-o-gospodarce/166651,zarobki-w-republice-czeskiej.html

              Zatem daj spokój z wypowiedziami w stylu Wassermann. Jeśli masz coś konkretnego do powiedzenia, to napisz. Jak nie, to sobie odpuść (przynajmniej tu).
            • qqazz Re: Nie fanzol 05.11.18, 22:57
              Konkretne dane są takie za 20 lat temu tak jak pisze incom korona stała około 1,1zł za 10k a na granicy potrafili liczyć i po 1 zł albo i nizej, a dzisiaj za 10 koron trzeba płacić około 1,7 zł. Gdybyś miał choc trochę pojecia w temacie to byś nie zadawał głupich pytań.
              Ale rozumiem ze dla świeżo upieczonego gimbusa z nową "maturom" na poziomie podstawowym na 30% takie tematy to prehistoria która wymaga analizy ekspertów z PAN.
              • czizus Re: Nie fanzol 06.11.18, 09:45
                qqazz napisał:

                > Konkretne dane są takie za 20 lat temu tak jak pisze incom korona stała około 1
                > ,1zł za 10k a na granicy potrafili liczyć i po 1 zł albo i nizej, a dzisiaj za
                > 10 koron trzeba płacić około 1,7 zł. Gdybyś miał choc trochę pojecia w temacie
                > to byś nie zadawał głupich pytań.
                > Ale rozumiem ze dla świeżo upieczonego gimbusa z nową "maturom" na poziomie pod
                > stawowym na 30% takie tematy to prehistoria która wymaga analizy ekspertów z PA
                > N.


                Jesteś kompletnym, takim klasycznym idiotą PIS - owskim. Czesi zawsze byli bogatsi od Polaków i zawsze mieli lepiej rozwiniętą gospodarkę a przed II w.ś byli na poziomie Holandii, Niemiec , . . itd.. Od zawsze było to społeczeństwo mieszczańskie a polskie wiejskie. Również w czasach komunistycznych Czesi mieli silniejszą(około dwukrotnie) gospodarkę. Dopiero przemiany w Polsce po 1989 r. i przystąpienie do UE uruchomiły dynamiczny rozwój Polski, . . . . . . , do tego stopnia że dzisiaj poziom życia w Polsce i w Czechach są zbliżone(wcześniej była przepaść na korzyść Czech) a PKB per capita w Polsce to około 75 - 80% czeskiego.

                W Pradze jest więcej ciekawych zabytków ale jako miasto w całości jest szaro-bure. Warszawa jest zdecydowanie bardziej nowoczesnym miastem i ogólnie robi chyba lepsze wrażenie. To moja opinia bo bywam w Pradze ale i opinia wielu Czechów. Wcześniej Praga zdecydowanie przebijała Wa-wę. Dzisiaj na pewno nie.

                Generalnie jest tak, że rządy Tuska i wcześniejsze po 1989 r. doprowadziły kraj do dynamicznej modernizacji, rozwoju gospodarczego i zdecydowanej poprawy poziomu życia ludzi. Jak wjeżdżam autostradą do Polski z Niemic to nie widzę w zasadzie żadnej różnicy cywilizacyjnej.
                Pani Wassermann kłamie(jak cały PIS zresztą), jest "totalnie" niekompetentna i ma jak widać duży kłopot z umiejętnością poznawczą. PIS - miernoty wrzeszczeli, że kraj w ruinie ale na drugi dzień po wygranych wyborach z tej ruiny zafundowali społeczeństwu 500+ i inne świadczenia społeczne i przechwalają się do dzisiaj jaką to dobrą gospodarkę mają(no tak spadła ta gospodarka tym debilom z nieba).
                • eiran Re: Nie fanzol 06.11.18, 10:15
                  Porównywanie Warszawy do Pragi wypada wciąż - mimo wszystko - na korzyść tej ostatniej. Praga ma po prostu lepsze położenie, więcej oryginalnych zabytków, a także infrastrukturę (metro, obwodnica), którą trudno odrobić. Warszawa natomiast zdążyła wyprzedzić Budapeszt czy Bukareszt, choć wciąż brakuje jej klimatu jaki mają Praga czy Wilno.
                • jureek Re: Nie fanzol 06.11.18, 12:58
                  czizus napisał:

                  > W Pradze jest więcej ciekawych zabytków ale jako miasto w całości jest szaro-bu
                  > re. Warszawa jest zdecydowanie bardziej nowoczesnym miastem i ogólnie robi chyb
                  > a lepsze wrażenie. To moja opinia bo bywam w Pradze ale i opinia wielu Czechów
                  > . Wcześniej Praga zdecydowanie przebijała Wa-wę. Dzisiaj na pewno nie.

                  Chyba tylko te zabytki praskie oglądasz, bo gdybyś wyszedł poza dzielnice Praga 1 czy ewentualnie Praga 3, to zauważyłbyś, że Praga jest zdecydowanie lepszym miejscem do życia niż Warszawa. Dużo lepiej zorganizowany transport zbiorowy (przejazd z jednego końca miasta na drugi nie zajmuje więcej niż pół godziny), nasycenie restauracjami, piwiarniami i winotekami nie tylko centrum, ale także zwykłych osiedli mieszkaniowych jest nieporównywalne z Warszawą, warszawski ogród zoologiczny nie umywa się do praskiego, podobnie z terenami zielonymi, o które w Pradze dba się, żeby służyły ludziom. Masz w Warszawie takie coś jak Czereśniowa Górka?
                  www.praha-priroda.cz/ovocne-sady-a-aleje/sady-a-aleje-dle-katastru/hrdlorezy/vrch-tresnovka/
                  Nie słyszałem też, żeby w Pradze planowane takie budowle, jak warszawki Nycz-Tower, który zaburzy korytarze wentylacyjne miasta.
                  Oczywiście i Praga ma swoje problemy, jak np. modernizacje starych kamienic prowadzące do tego, że opuszczają je stali mieszkańcy i całe ulice zmieniają się w miejsca zakwaterowania turystów. Najgorzej wygląda to w trzeciej dzielnicy. Problem jest już jednak rozpoznany i myślę, że nowy prezydent miasta ("pirat" zresztą) znajdzie sensowne rozwiązania.




                  • czizus Re: Nie fanzol 06.11.18, 13:18
                    jureek napisał:

                    > Chyba tylko te zabytki praskie oglądasz, bo gdybyś wyszedł poza dzielnice Praga
                    > 1 czy ewentualnie Praga 3, to zauważyłbyś, że Praga jest zdecydowanie lepszym
                    > miejscem do życia niż Warszawa. Dużo lepiej zorganizowany transport zbiorowy.

                    To wszystko prawda i nie twierdzę, że Wa-wa jest ciekawsza i lepsza do zycia. Twierdzę tylko, że jest miastem które zostało bardzo efektywnie zmodernizowane po 1989 r., żyje się tu całkiem niezle a było mocno zaniedbane i sprawia wrażenie miasta nowocześniejszego od Pragi, . . . . . . , oczywiście z pozycji oglądającego te miasta turysty, co przyznają często sami Czesi.
            • inocom Służę inwalidzie. 05.11.18, 22:57
              buldog2 napisał:

              > Może byś podał konkretne dane, to raz. Dwa, to kwestia poboczna. Trzy, a może j
              > ednak wykrztusisz coś na temat zasadniczy?

              businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/srednia-placa-brutto-w-czechach-i-kw-2018-r/r0k40sh
              Czesi w całym kraju mają medianę 4282 złotych. Miediana w Pradze 6 330 złotych.
              • qqazz Inwalida zwyczajnie nie ma pojęcia 05.11.18, 23:19
                jaki był kurs korony do złotówki 20 lat temu i w pale mu się nie mieści że był inny (dużo korzystniejszy dla Nas) niż obecnie, ale skąd ma to kacap wiedzieć jak na rublu chowany. Pewnie do dzisiaj nie odróżnia starej pięćdziesiątki ze Świerczewskim od 50 dolarów.

                pozdrawiam
                • eiran Re: Inwalida zwyczajnie nie ma pojęcia 08.11.18, 08:52
                  Przez 20 lat od 1998 roku, qaziu, kurs korony czeskiej do euro wzrósł o jakieś 25%. Można dyskutować, na ile to korzystne dla czeskiej gospodarki (na mój ogląd - tak średnio), ale twierdzenie że wynika z tego wniosek o totalnym upadku Polski w stosunku do Czech, świadczy o dyletanctwie głosiciela takiej tezy. W ostatnich kilku latach Czechy - w obliczu kłopotów związanych z aprecjacją własnej waluty, zacieśniły związek korony z euro.
              • eiran Re: Służę inwalidzie. 07.11.18, 18:21
                inocom napisał:

                > Czesi w całym kraju mają medianę 4282 złotych. Miediana w Pradze
                > 6 330 złotych.
                >
                Z artykułu wynika, że 6.330 to średnia płaca w Pradze, a nie mediana (czy też "miediana"). Tak kompletnie nie rozumiesz tego co czytasz, czy nie rozumiesz różnicy?
          • jureek Re: Nie fanzol 06.11.18, 09:25
            inocom napisał:

            > W Pradze zarabia się tyle, że statystyczny Niemiec może tylko o tym pomarzyć.

            Przesadzasz.
            Tramwajarz w Pradze zarabia 35 tys. koron brutto (to jest Praga, bo średnia w Czechach to 28 tys.), nie jest to pensja marzenie dla niemieckiego tramwajarza. Ale faktem jest, że w Czechach płaci się pracownikom więcej niż w Polsce i jakoś pracodawcy nie bankrutują z tego powodu.
            • eiran Re: Nie fanzol 06.11.18, 14:39
              Maszynista w metrze w Moskwie może zarobić nawet 150.000 rubli miesięcznie. Ale to nie znaczy, że zarobki w Rosji są wyższe niż w Polsce.
              • jureek Re: Nie fanzol 06.11.18, 15:07
                eiran napisał:

                > Maszynista w metrze w Moskwie może zarobić nawet 150.000 rubli miesięcznie. Ale
                > to nie znaczy, że zarobki w Rosji są wyższe niż w Polsce.

                Ile dostaje na wejściu kasjerka w polskim Lidlu? W Czechach na prowincji jest to 28 tys. koron.
                Jeśli zaś chodzi o średnie wynagrodzenie, to dostępne są dane za 2017 rok i wtedy było ono w Czechach o 16% wyższe niż w Polsce. Masowych bankructw pracodawców z powodu płacenia więcej pracownikom nie odnotowano.
                • jureek Re: Nie fanzol 06.11.18, 15:21
                  jureek napisał:

                  > Ile dostaje na wejściu kasjerka w polskim Lidlu? W Czechach na prowincji jest t
                  > o 28 tys. koron.

                  Żeby ktoś sobie nie pomyślał, że Czechy to taka idylla pracownicza, polecam reportaże Sašy Uhlovej z cyklu „Bohaterowie pracy kapitalistycznej”.
                  Np. ten:
                  krytykapolityczna.pl/swiat/ue/czechy-reportaz-sasa-uhlova-supermarket/
                • eiran Re: Nie fanzol 07.11.18, 07:28
                  Prawdę powiedziawszy, 16% różnicy to chyba mniej, niż różnica pomiędzy PKB na głowę w obu krajach. Pomijam ten drobny szczegół, że korona jest dość sztywno związana z euro, a złoty o wiele mocniej się waha, tak więc dane należałoby jakoś uśrednić. Poza tym, Czechy (obok Holandii i krajów skandynawskich) są krajem o najniższym zróżnicowaniu dochodów (niski "GINI"). Polska do 2015 poprawiała swoja pozycję, teraz tendencja jest odwrotna, ale to zupełnie inna sprawa.
                  • jureek Re: Nie fanzol 07.11.18, 15:52
                    eiran napisał:

                    > Prawdę powiedziawszy, 16% różnicy to chyba mniej, niż różnica pomiędzy PKB na g
                    > łowę w obu krajach.

                    Jakość życia to nie tylko płace, to także stan usług publicznych.
                    Ile w Czechach przeznacza się na służbę zdrowia, a ile u nas? Jak tam jest rozwinięty transport publiczny, a jak u nas?
                    nowyobywatel.pl/2018/11/05/droga-jest-transportu-brak/
                    nowyobywatel.pl/2018/01/08/pociagi-ktore-nie-spia/

                    • eiran Re: Nie fanzol 07.11.18, 17:41
                      To zależy. Komunikacja publiczna w Warszawie, a mam wrażenie że i w paru innych dużych miastach, działa nie gorzej niż w dużych miastach w Czechach. Jakość autostrad na pewno jest wyższa u nas. Co co kuleje, to komunikacja publiczna na prowincji. Jeśli chodzi o wydatki na zdrowie, to formalnie w Czechach są prawie dwa razy wyższe na głowę, natomiast średnia długość życia jest prawie identyczna. Byłaby identyczna, gdyby nie różnice nawyków "kulinarnych" (cudzysłów ma znaczenie) pomiędzy polskimi a czeskimi mężczyznami.
                      • jureek Re: Nie fanzol 07.11.18, 18:02
                        eiran napisał:

                        > To zależy. Komunikacja publiczna w Warszawie, a mam wrażenie że i w paru innych
                        > dużych miastach, działa nie gorzej niż w dużych miastach w Czechach.

                        Może w największych miastach wygląda podobnie (choć np. w Warszawie nie kupisz biletu sms-em, a w Pradze kupisz), ale już porównanie stutysięcznego Opola z podobnej wielkości Ołomuńcem wypada dla Opola tragicznie.

                        > Jakość au
                        > tostrad na pewno jest wyższa u nas.

                        Szczególnie jak się stoi w korkach przed punktami poboru opłat ;)

                        > Co co kuleje, to komunikacja publiczna na prowincji.

                        Kuleje? W wielu miejscach nie ma co kuleć, bo w ogóle jej nie ma.

                        > Jeśli chodzi o wydatki na zdrowie, to formalnie w Czechach są prawie
                        > dwa razy wyższe na głowę, natomiast średnia długość życia jest prawie identyczna

                        Czyli co? Postulaty młodych lekarzy, żeby zwiększyć nakłady na służbę zdrowia, były bez sensu?

                        • eiran Re: Nie fanzol 07.11.18, 18:17
                          jureek napisał:

                          > > Jakość au
                          > > tostrad na pewno jest wyższa u nas.
                          >
                          > Szczególnie jak się stoi w korkach przed punktami poboru opłat ;)

                          Ile czasu spędziłeś w takiej kolejce w ciągu ostatniego roku? Bo ja, szczerze mówiąc, najwyżej kilka minut. Nie jeżdżę często autostradami, płatny odcinek który najczęściej pokonuję kosztuje 1,60 zł. Choć generalnie koszty przejazdów są wysokie, ale finansowanie z budżetu się nie udało, a wczasach kiedy Pol proponował winiety, łączna długość autostrad była kilkadziesiąt razy mniejsza niż teraz.

                          >
                          > > Co co kuleje, to komunikacja publiczna na prowincji.
                          >
                          > Kuleje? W wielu miejscach nie ma co kuleć, bo w ogóle jej nie ma.

                          Na przykład gdzie w ogóle nie ma?

                          >
                          > > Jeśli chodzi o wydatki na zdrowie, to formalnie w Czechach są prawie
                          > > dwa razy wyższe na głowę, natomiast średnia długość życia jest prawie ide
                          > ntyczna
                          >
                          > Czyli co? Postulaty młodych lekarzy, żeby zwiększyć nakłady na służbę zdrowia,
                          > były bez sensu?
                          >

                          Ustalanie wydatków na fragment systemu ochrony zdrowia jako stałego kawałka PKB, to głupi pomysł.
                          • jureek Re: Nie fanzol 07.11.18, 18:42
                            eiran napisał:

                            > Ile czasu spędziłeś w takiej kolejce w ciągu ostatniego roku? Bo ja, szczerze m
                            > ówiąc, najwyżej kilka minut.

                            Co najmniej kilkanaście godzin. W poprzednim roku było więcej, teraz więcej jeżdżę koleją, też niestety poza połączeniami międzymiastowymi mocno niedorozwiniętą.

                            > > > Co co kuleje, to komunikacja publiczna na prowincji.
                            > >
                            > > Kuleje? W wielu miejscach nie ma co kuleć, bo w ogóle jej nie ma.
                            >
                            > Na przykład gdzie w ogóle nie ma?

                            Na przykład w Kolanowicach, gmina Łubniany. Takich miejscowości, z których nie ma żadnego połączenia do miasta powiatowego, jest w Polsce mnóstwo.
                            • eiran Re: Nie fanzol 07.11.18, 18:54
                              Nie wiedziałem gdzie to jest, ale z tego co widzę, z Kolanowic do wsi Węgry, gdzie jest przystanek z całkiem spora liczbą połączeń, odległość wynosi 1,5 km. Ja mieszkam na obrzeżach Warszawy, do najbliższego przystanku (akurat w moim przypadku kolejowego) mam 1.300 metrów i nie wydaje mi się to dramatem. Choć oczywiście wiem że są wsie, z których do najbliższego przystanku jest dalej niż odległość Kolanowice-Węgry. (a może chodzi o jakieś inne Kolanowice).
                              • jureek Re: Nie fanzol 07.11.18, 19:33
                                eiran napisał:

                                > Nie wiedziałem gdzie to jest, ale z tego co widzę, z Kolanowic do wsi Węgry, gd
                                > zie jest przystanek z całkiem spora liczbą połączeń, odległość wynosi 1,5 km. J
                                > a mieszkam na obrzeżach Warszawy, do najbliższego przystanku (akurat w moim prz
                                > ypadku kolejowego) mam 1.300 metrów i nie wydaje mi się to dramatem.

                                Zauważasz tę różnicę, że w Warszawie maszerujesz chodnikiem, a tam zasuwasz szosą bez pobocza? Poza tym ta spora liczba połączeń z Węgier do Opola, to chyba jakiś żart? W weekendy są to raptem 3 połączenia. Porównaj to sobie na przykład z liczbą połączeń między Šilheřovicami a Ostrawą. Odległość podobna, przy czym położenie Węgier jest korzystniejsze, bo leżą przy drodze krajowej, a Šilheřovice "na końcu świata". Ostatni autobus z Opola do Węgier, czy to w tygodniu, czy w weekendy, odjeżdża o 21. Jaką to daje szansę ludziom ze wsi na uczestnictwo w kulturze na przykład?

                                > Choć oczy
                                > wiście wiem że są wsie, z których do najbliższego przystanku jest dalej niż odl
                                > egłość Kolanowice-Węgry. (a może chodzi o jakieś inne Kolanowice).

                                O te Kolanowice właśnie mi chodziło. I to był pierwszy przykład, jaki mi się nasunął. W okresie wakacji cały powiat namysłowski był wyłączony z komunikacji publicznej, teraz funkcjonuje ona tam tylko w szczątkowym zakresie. Pludry położone przy linii kolejowej i ruchliwej drodze wojewódzkiej nie ma żadnego połączenia z powiatem, a na wyremontowanym za grube pieniądze dworcu zatrzymują się 2 pociągi tygodniowo. Tam zaś, gdzie zaś jeszcze coś jeździ, samorządy nie potrafią nawet postarać się o jakiś wspólny rozkład jazdy wszystkich przewoźników, choć mają wszystkie potrzebne do tego dane. Na dworcach autobusowych trzeba biegać od stanowiska do stanowiska, bo brak zbiorczej tablicy z wszystkimi odjazdami.
                                To też jest obraz Polski po prawie 30 latach od obalenia komuny.
                                  • jureek Re: Nie fanzol 07.11.18, 20:29
                                    eiran napisał:

                                    > Nie mam bladego pojęcia, kto i po co miałby żartować:
                                    >
                                    > wegry.turawa.pl/!abc/wegry_2004/tools/pks.html

                                    Coraz lepiej udają Ci się te żarty! Teraz jakieś historyczne rozkłady sprzed chyba kilkunastu lat wklejasz. Google Ci to wyrzuciło? W ten sposób potwierdziłeś moje stwierdzenie z poprzedniego postu, że samorząd nie potrafi nawet zadbać o porządny rozkład jazdy, choć ma wszystkie potrzebne do tego dane.
                                    • eiran Re: Nie fanzol 07.11.18, 20:35
                                      Nie mam pojęcia z jakiego czasu jest ten rozkład, prowadzi doń "oficjalna strona miejscowości". Trudno żebym jeździł na miejsce i sprawdzał, czy rozkład jest aktualny czy nie, ale nie wydaje się, żebym był właściwym adresatem pretensji.
                                      • jureek Re: Nie fanzol 07.11.18, 20:50
                                        eiran napisał:

                                        > Nie mam pojęcia z jakiego czasu jest ten rozkład, prowadzi doń "oficjalna stron
                                        > a miejscowości".

                                        To jest ta strona:
                                        wegry.turawa.pl/index.html
                                        W jaki sposób z oficjalnej strony miejscowości doszedłeś do tego rozkładu? W który punkt menu kliknąłeś?
                                        • eiran Re: Nie fanzol 08.11.18, 07:16
                                          Nie potrafię tego odtworzyć, choć być może rzeczywiście wylądowałem na rozkładzie poprzez wyszukiwarkę, jeśli takie potwierdzenie będzie dla ciebie źródłem satysfakcji. Tak czy owak, cztery połączenia w weekend nie wydają mi się katastrofą w odniesieniu do wsi liczącej mniej niż 1000 mieszkańców, podobnie jak i odległość 1,5 km marszu dla mieszkańców wsi sąsiedniej. Nie będę też zaprzeczał, że większość wsi w Czechach ma bogatszą ofertę połączeń za pomocą komunikacji publicznej, choć bez trudu mogę znaleźć przykład wsi gorzej skomunikowanej z resztą kraju niż nieszczęsne Kolanowice, gmina Łubniany.
                                          • jureek Re: Nie fanzol 08.11.18, 13:47
                                            eiran napisał:

                                            > Nie potrafię tego odtworzyć, choć być może rzeczywiście wylądowałem na rozkładz
                                            > ie poprzez wyszukiwarkę, jeśli takie potwierdzenie będzie dla ciebie źródłem sa
                                            > tysfakcji. Tak czy owak, cztery połączenia w weekend nie wydają mi się katastrofą

                                            Nie pisałem, że to katastrofa, tylko, że nie można mówić, że jest to sporo połączeń. Zadaję sobie sprawę, że Węgry i tak mają dobrze w porównaniu z na przykład dużymi obszarami Mazowsza, gdzie zlikwidowano przewozy PKS-ów Ciechanów, Ostrołęka i Mińsk Mazowiecki. Podpowiesz, dokąd mają maszerować mieszkańcy takich wsi jak Zatory czy Brodowo-Wity, żeby dostać się do Pułtuska?
                                  • lech1966 Re: Nie fanzol 07.11.18, 21:23
                                    jureek napisał:

                                    > jureek napisał:
                                    >
                                    > > W weekendy są to raptem 3 połączenia.
                                    >
                                    > Muszę sprostować. Nie 3 lecz 4.

                                    Pisi przez trzy lata nic z rozkładem nie zrobili ( choć nie wiem kto.>politycznie< rządził gminą przez ostatnie lata ). Ale dwa rządy Tuska przez 8 lat też nic z tym nie zrobiły. Nie piszę tego tylko po to aby się przyczepić, wyżej pisałeś że brak wspólnego rozkładu to obraz państwa i ja się z tym zgadzam. To w sumie drobne sprawy, ale dla części społeczeństwa bardzo dokuczliwe.
                                    • jureek Re: Nie fanzol 08.11.18, 13:51
                                      lech1966 napisał:

                                      > Pisi przez trzy lata nic z rozkładem nie zrobili ( choć nie wiem kto.>polit
                                      > ycznie< rządził gminą przez ostatnie lata ). Ale dwa rządy Tuska przez 8 la
                                      > t też nic z tym nie zrobiły.

                                      Zgadza się. I jedni, i drudzy preferują "marszrutkowy" model komunikacji publicznej, a nie taki, jaki sprawdza się w Europie Zachodniej, czy też w Czechach i na Słowacji.
                            • xystos Re: Nie fanzol 07.11.18, 20:47
                              "Na przykład w Kolanowicach, gmina Łubniany. Takich miejscowości, z których nie ma żadnego połączenia do miasta powiatowego, jest w Polsce mnóstwo"


                              no i Panu niech będą dzienki,sodomia
                              i gomornia do tych miejsc niedociera.
        • buldog2 Re: Nie fanzol 05.11.18, 22:43
          To kwestia odrębna i poboczna, ale masz, opinię faceta, który zjeździł byłe demoludy:

          Alexandr Volkov
          Как человек, сваливший из РФ и живущий в этой самой Восточной Европе, вставлю свои 5 копеек. Во-первых, про Польшу стоит говорить отдельно. Да. Поездив по Польше реально видно, что все у них более развито. Живут зажиточнее. Качество дорог сравнивать нечего. Цены в Варшаве в целом поменьше. Язык похож. Желал бы такой жизни другим братьям из разных стран экс-СССР. Что с другой стороны. При бюджете в менее 100 миллиардов дотации еврофондов составляют 13,4 миллиардов. Про "половину из них возвращают в следующие годы" - это утверждение не соответствует действительности. Как впрочем и по другим странам у вас приводятся неверны е цифры. Вот тут были хорошие инфографики. www.lefigaro.fr/economie/le-scan-eco/dessous-chiffres/2016/06/25/29006-20160625ARTFIG00007-brexit-l-europe-ne-coutait-pourtant-pas-si-cher-au-royaume-uni.php Далее. Они нагло не входят в еврозону по сути демпингуют. Но при этом рынком ЕС вполне пользуются. Да и вообще по бизнесу через них кстати экспортируется товары и из РФ. Знаю один такой пример с мебелью. Потом продается под польским лейблом. Никаких сертификатов СЕ никто не делает. ну и просто слух от местных, словам поляков "экономическое чудо" началось с того, что всем раздавали беспроцентные кредиты на недвижимость. Тогда массово понастроили хороших и качественных домов.

          Jako człowiek, który spieprzył z Rosji i mieszka w tejże Europie Wschodniej, dorzucę swoje trzy grosze.

          Przede wszystkim, o Polsce warto mówić oddzielnie. Tak. Najeździwszy się po Polsce można zobaczyć, że u nich wszystko jest bardziej rozwinięte. Żyją dostatniej. Jakości dróg nie ma co porównać. Ceny w Warszawie w całości niższe. Język podobny.

          Życzyłby takiego życia innym braciom z różnych krajów byłego ZSRR. Z drugiej strony. Przy budżecie poniżej 100 miliardów euro dotacje z eurofunduszy wynoszą 13,4 miliarda euro. O tym, że "połowa z nich powraca w kolejnych latach" [cytat z tekstu podstawowego - bul] - podane stwierdzenie nie jest prawdziwe. Również w przypadku innych krajów podajecie nieprawidłowe dane.

          Tutaj były dobre infografiki.
          www.lefigaro.fr/economie/le-scan-eco/dessous-chiffres/2016/06/25/29006-20160625ARTFIG00007-brexit-l-europe-ne-coutait-pourtant-pas-si-cher-au-royaume-uni.php

          Dalej. Oni brutalnie nie wchodzą do strefy euro i w gruncie rzeczy prowadzą dumping. Ale jednocześnie w pełni wykorzystują rynek UE.
          A i ogólnie rzecz biorąc, w biznesie poprzez nich eksportuje się towary z Rosji. Znam taki jeden przykład z meblami. Później sprzedaje się je pod polską marką. Żadnych certyfikatów CE nikt nie wydaje ani nie robi. Po prostu wśród tubylców, w bezpośrednich kontaktach, zgodnie ze słowami Polaków krąży opinia o tym, że „cud gospodarczy” rozpoczął się od tego, że wszystkim rozdawano nieoprocentowane pożyczki na nieruchomości.

          Wtedy masowo budowano dobre i wysokiej jakości domy.

          **
          Pasażu o "nieoprocentowanych" kredytach nie komentuję. Po prostu tłumaczyłem.

          A może coś na temat napiszesz?
          • qqazz Re: Nie fanzol 05.11.18, 23:12
            W nosie mam twoje wklejki i wspomnienia z ojczyzny, na granicę czeska jeżdżę od ponad 20 lat i widzę jak się wszystko zmienia, jedna rzecz jest prawie stała - ceny w Czechach, jedna ruchoma - kurs złotówki do korony.
            Radziłbym skończyć z ta propagandą, Ja wiem Ty sowietskij czieławiek, tak zaprogramowany i tak nadajesz boś z sojuza i sie zachłysnąłeś jewropą gdzie zegarki na baterię można kupić za dolara, tylko w ogóle nie zauważasz że twoje zacofane kategorie myślenia tutaj nie pasują.
            • inocom Re: Nie fanzol 05.11.18, 23:19
              qqazz napisał:

              > W nosie mam twoje wklejki i wspomnienia z ojczyzny, na granicę czeska jeżdżę od
              > ponad 20 lat i widzę jak się wszystko zmienia, jedna rzecz jest prawie stała -
              > ceny w Czechach, jedna ruchoma - kurs złotówki do korony.
              > Radziłbym skończyć z ta propagandą, Ja wiem Ty sowietskij czieławiek, tak zapro
              > gramowany i tak nadajesz boś z sojuza i sie zachłysnąłeś jewropą gdzie zegarki
              > na baterię można kupić za dolara, tylko w ogóle nie zauważasz że twoje zacofane
              > kategorie myślenia tutaj nie pasują.

              Ceny idą i tam w górę. 15 lat temu piwo u Malika kosztowało 22 korony, teraz 25 :)
              Za to żarcie poszło w górę. Z 60 koron za talerz zrobiło się koło 120. Ale co prawda, to prawda ceny w sklepach się nie zmieniły znacząco. Oczywiście w koronach.
      • porannakawusia Re: Nie fanzol 05.11.18, 22:38
        qqazz napisał:

        > Złotówka mocno się zdewaluowała w stosunku do czeskiej korony przez ostatnie 20
        > lat, poziom siły nabywczej Czechów odleciał nam turboodrzutowcem.

        Hłe, hłe - a gdzie indziej to Murzynów biją i oni tam mają gorzej, hłe, hłe!
        Za PiSu się polepszyło, wszystkim wzrosło!
        Zwłaszcza ceny prądu, coooooo?
        Hłe, hłe?
    • piq rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 05.11.18, 22:44
      ...gdzie Wassermannowie mają dom. Podobno przy jego budowie zmarł lub zginął jeden z robotników zatrudnionych oczywiście na czarno. Jego zwłoki porzucono gdzieś w okolicy w miejscu publicznym, a wpływy rodzinne sprawiły, że nikt nie drążył tematu. Nie wiem, czy to prawda, czy tylko plotki, bo nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale jeśli prawda, to poziom moralny w tej rodzinie jest równy poziomowi moralnemu Marty Dziewicy, jej stryja i jej babci, starachowickiej powstanki.
        • erte2 Re: rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 05.11.18, 23:44
          buldog2
          Przepraszam Cię, ale dałeś się rozrobić pisim jak małe dziecko. Dałeś się wciągnąć w dyskusję nad wyższością korony nad złotówka, Skody nad Polonezem, knedliczków nad schabowym i Beherovki nad Wyborową. A główny temat gdzieś zniknął, rozmył się i przepadł.
          A przecież najważniejsze jest to co dalej, jak uda nam się wrócić do normalności po przeprowadzeniu depisizacji (skojarzenie z dezynfekcją, dezynsekcją i deratyzacją jest oczywiście przypadkowe ale nie zabronione).
          Bo nie da się ukryć że nie będzie to łatwe i proste. I nie chodzi mi o banalne przywrócenie podstawowych zasad demokracji, odwrócenie bezprawnych zmian w sądach, trybunałach i organizacji państwa; nawet nie o odsunięcie od władzy całej populacji misiewiczów i przyłębskich. To wszystko da się zrobić.
          Natomiast dużo trudniejsze będzie usunięcie mentalnego spustoszenia jakie dokonało się pod wpływem nachalnej propagandy, a także postrzeganego na każdym kroku bezprawia będącego dziełem rządu, prezydenta, sejmu i innych instytucji państwowych, jak również na co dzień uprawianej hipokryzji i zakłamania. Bo to są wzorce, to są standardy które trudno będzie usunąć.
          Podobne spustoszenia poczyniła wśród Polaków komuna tworząc "nowego człowieka" o bolszewickiej mentalności (i niech nas nie zmylą poszczególne Czerwce, Październiki czy Grudnie).
          A kiedy wydawało nam się że po ćwierćwieczu wolności i demokracji już mamy to "załatwione" - to okazało się ze wystarczyło niewiele czasu żeby nam to odebrać zagrawszy na wydawałoby się już nieistniejącej nucie populizmu i utajonego gdzieś tam wpojonego bolszewizmu (i - paradoksalnie - wcale nie dotyczy to byłych PZPR-owców).
          • buldog2 To jest na temat 05.11.18, 23:55
            Ależ! Nie daję się wkręcić.
            Odpowiadam, ale za każdym razem zwracam im uwagę na główny temat. W nadziei, że może coś...

            No właśnie. To jest na temat. Ale co robić? Można coś zrobić? Co?
            • erte2 Re: rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 06.11.18, 01:44
              qqazz
              W pierwszym wpisie buldog napisał czystą prawdę; tekst pod którym i ja podpisałbym się bez zastrzeżeń. Bo oczywiście wszystkie rządy do roku 2015 (wyjąwszy epizod 2007 - 2007) rządziły lepiej lub gorzej, mniej lub bardziej udolnie, ale żaden z rządzących nie odważył się tak bezczelnie i na rympał rozwalać państwa, łamać konstytucji, zawłaszczać mediów i rządzić tak naprawdę "bez żadnego trybu". I owo "bez żadnego trybu" jest po prostu kwintesencją tych rządów - tak jak misiewicze są ich synonimem kadr, a łgarstwo sposobem na życie.
              • buldog2 Re: rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 06.11.18, 14:47
                Tak. "Bez żadnego trybu" znaczy bez żadnych zasad. Bandyterka.

                --
                Będzie i Polska! Ale za jaką cenę… Najpierw będą nią władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
                Nasze rządy będą przeciwieństwem rządów prawa – prezes PIS
            • lech1966 Re: rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 06.11.18, 21:59
              qqazz napisał:

              > Erte, bulbog to tuman który robi porównania z d..py, nie dał sie wciągnąc tylko
              > został trafiony na tym, że nie ma pojęcia o podstawowych realiach i pisze głup
              > oty, a do tego jeszcze się spruł.

              A skąd ma to wiedzieć skoro czytuje tylko ruskie gazety.
          • inocom Re: rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 06.11.18, 00:01
            erte2 napisał:

            Buldog się nie rozbił. Okazał li tylko siłę tego co odziedziczyliśmy po PO. Stertę kamieni.
            Czesi startowali z porównywalnego poziomu do Polski. Zostawili .N daleko w tyle.

            Są rzeczy, które w Polsce idą piorunem. Muzyka to nie tylko już DDD :)
            Mamy naprawdę zdolnych artystów. Czesi zaś w tym czasie wyczochrali Niemców. Przykładowa Škoda, VW przy niej teraz to bękart. Czesi przejęli Know-how nie wkładając w to ani halerza. :)
            • buldog2 Re: rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 06.11.18, 07:20
              Nieprawda. Kolejny raz kłamiesz odnośnie Czech. Przed wojną Czechy były najbardziej rozwiniętą częścią Europy, po komunie miały PKB bodajże 2 razy wyższy, niż nasz i wielkie tradycje - kultura techniczna, kadry itd. Od razu inwestycje niemieckie.

              Raz już o tym rozmawialiśmy i podałem dane, więcej nie będę. Powtórzę: kłamiesz.
              • buldog2 Kłamiesz 06.11.18, 08:31
                Ktoś jednak może się na te kłamstwa nabrać, dlatego zacytuję kilka ubiegłorocznych wpisów z Forsa.pl, konkretnie z
                forsal.pl/artykuly/1090482,czechy-doganiaja-strefe-euro-reszta-krajow-europy-srodkowej-w-tyle.html

                Terminator

                W 1990r. Czechy miały jeszcze 2X wyższy PKB PPP per capita niż Polska! W 2017r. PKB PPP per capita Czechy: 38000$/Polska: 29700!PKB PPP per capita Polski wynosi teraz ok.80% tego z Czech! W procentach PKB per capita PPP EU27, 2017r.: 100%/Czechy: 91%/Polska.71%!Jest pewny postęp!

                JJ

                Male kraje, takie jak Czechy maja ta wlasciwosc, ze potrafia szybko rosnac, ale rownie szybko potrafia znalezc sie w recesji. Wystarczy, ze jakies duzy producent samochodow wybuduje tam fabryke, zeby PKB wystrzelilo w kosmos.

                tom

                Od 25 lat miedzy nami i Czechami roznica GDP (PPP) wynosi ok 6.000 USD. Okolo 1990 roku Czesi mieli 12.000 a my ok 6.000 PKB na glowe. Jednakze procentowo sukcesywnie roznica spada. Co ciekawe w 1990 roku Ukraina miala PKB takie jak Polska ok. 6.000 USD.

                .

                Skoro u Czechów jest tak bogato, to czemu płaca minimalna jest tam niższa niż w Polsce? Polska 453 euro, Czechy 407 euro tvn24bis.pl/pieniadze,79/eurostat-porownal-place-minimalne-w-ue-w-styczniu-2017-r,714648.html

                Daeg

                Ludzie, przestancie sie podniecac jakie to Czechy sa super. Cala Byla Czechoslowacja jest jak Polska. Byliscie? Widzieliscie? Pojedziecie na weekend do Pragi i juz myslicie ze tam takie bogactwo. Zapraszam do Warszawy, niczym sie to nie rozni. Cudze chwalicie, swego nie znacie. Wyleczcie sie w koncu ze swoich niczym nieuzasadnionych kompleksow
      • taniarada Re: rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 06.11.18, 09:16
        piq napisał:

        > ...gdzie Wassermannowie mają dom. Podobno przy jego budowie zmarł lub zginął je
        > den z robotników zatrudnionych oczywiście na czarno. Jego zwłoki porzucono gdzi
        > eś w okolicy w miejscu publicznym, a wpływy rodzinne sprawiły, że nikt nie drąż
        > ył tematu. Nie wiem, czy to prawda, czy tylko plotki, bo nie jestem w stanie te
        > go sprawdzić, ale jeśli prawda, to poziom moralny w tej rodzinie jest równy poz
        > iomowi moralnemu Marty Dziewicy, jej stryja i jej babci, starachowickiej powsta
        > nki.
        Podobno to ci pchła weszła do łóżka.
      • eiran Re: rozmawiałem z miejscowymi na Bielanach,... 06.11.18, 09:26
        Zostawiłbym to. Nie wiadomo czy to prawda. O zachowaniu Wassermanna w stanie wojennym (wówczas komunistycznego prokuratora) pozytywnie mówił Bartłomiej Sienkiewicz. Ja Sienkiewiczowi wierzę jak mało komu, o ile w ogóle komukolwiek w polityce. Tak że, dzięki jemu, zachowuję w sumie pozytywny obraz całokształtu tego pana.
      • buldog2 Oczywiście, kłamiesz. 06.11.18, 08:40
        W 2009 sami Rosjanie z uznaniem pisali, że dokoła recesja i tylko Polska ze swoim 4% wzrostu na powierzchni (tol'ko Pol'sza na pławu).
        Tu:
        tomnierajcuje.blogspot.com/2013/10/
        we wpisie Skumulowany wzrost PKB w krajach UE 2007-2014
        mamy obalenie twoich kłamstw:

        We wpisie Skumulowany wzrost PKB w UE w okresie 2007-2012 podaliśmy dane statystyczne za miniony już okres 2007-2012 - wynikało z nich, że Polska zdecydowanie najlepiej przeszła przez okres kryzysu i dalece wyprzedziła Europę tempem wzrostu.

        Eurostat publikuje też szacunki wzrostu gospodarczego na lata 2013 i 2014. Uzupełniliśmy przedstawioną poprzednio tabelę o te dane i obliczyliśmy skumulowany wzrost w okresie dłuższym o dwa kolejne lata, a więc 2007-2014. Dane zostały naturalnie posortowane według kolumny E, która zawiera skumulowany wzrost w przedłużonym okresie - od najgorszych do najlepszych wyników.


        [url=http://lh5.ggpht.com/-kbBz2DmjQYE/Um5CVTKFBkI/AAAAAAAAX7w/1esiVRYQ6rU/s1600/image%25255B5%25255D.png]Wykres[/url]

        --
        Nasze rządy będą przeciwieństwem rządów prawa – prezes PIS
      • buldog2 "Jak gonimy Unię" 06.11.18, 08:52
        Kłamiesz.
        Z tego samego bloga
        tomnierajcuje.blogspot.com
        wpis na temat "Jak gonimy Unię".

        "Jak gonimy Unię
        Oceniając postęp gospodarczy, zawsze warto mieć świadomość, jak nam idzie w odniesieniu do innych. Na obrazku zebrałem dane z Eurostatu pokazujące, jak zbliżaliśmy się do średniej UE na przestrzeni lat 2002-2014.

        Linie pokazują nie spadek czy wzrost PKB per capita, lecz STOSUNEK do średniej unijnej, czasem rosnący, czasem malejący (jak np. w UK). Nam na szczęście cały czas rośnie, gdyż rozwijamy się szybciej niż Unia. W 2002 r. mieliśmy 47% poziomu UE, teraz mamy ponad 68%. Dogonimy zapewne między 2025 i 2030 rokiem, raczej bliżej 2030 roku. Obrazowo to ujmując, zapewne będziemy skakać po 10 punktów procentowych co pięciolecie.

        Ekstrapolacji na rok 2014 r. dokonałem na podstawie dostępnych danych kwartalnych Eurostatu.
        Źródło danych: Eurostat - Tables, Graphs and Maps Interface (TGM) table"

        I najważniejsze, wykres z tego wpisu.
        Link:
        lh5.ggpht.com/-vpW-g0rzv_4/VSI56QmVGrI/AAAAAAAAcMs/MU80XFWIJhE/s1600/GonimyPKBUE%25255B5%25255D.png
        --
        Nasze rządy będą przeciwieństwem rządów prawa – prezes PIS
    • derff Re: "Tylko łzy i utrata majątku życia" 06.11.18, 08:40
      Jeśli już to PIS nie kiwneło palcem w sprawie firm pożyczkowych które udzielają przez internet kredytów najbiedniejszym na lichwiarskich warunkach. Ludzie porem tracą mieszkania albo rodzice oddają ogromne sumy za swoje nieodpowiedzialne dzieci.
    • taniarada Re: "Tylko łzy i utrata majątku życia" 06.11.18, 09:18


      Kawał aroganckiego, sprytnego i wyszczekanego chama. Właściwie przez cały czas jego ciało dawało sygnały, że permanentnie łże. Cóż z tego, że rozumienie jego odpowiedzialności za Amber Gold (i nie tylko zresztą za to) jest powszechne, skoro PIS okazał się towarzystwem całkowicie pozbawionym jaj. Jedyne co do tej pory robią to nieustanne tłoczenie (swojemu elektoratowi zresztą, pozostali oglądają i słuchają innych mediów!) tego samego przekazu od trzech lat. Wszyscy już to wiemy! Już na pamięć się nauczyliśmy! Pora ich wreszcie zamykać
    • buldog2 Re: "Tylko łzy i utrata majątku życia" 06.11.18, 09:23
      Niezależnie od bardzo wątpliwych prób odwracania uwagi i skręcania wątku, temat główny pozostaje otwarty. Dodam, że nie zagłosuję na żadną partię, jeśli w programie nie będzie miała twardo zapisanego postulatu rozliczenia PISu, jego oszustów i złodziei, zdrajców, ze wszystkiego co zrobili.
      Co robić z przyszłą masą upadłościową po PISie. Jest sens z nimi rozmawiać, czy na tylko na pohybel i wieczną hańbę? Tak jak poprzednia Targowica.
      Dla mnie jest sprawa jest niejasna, nieoczywista.

      --
      Będzie i Polska! Ale za jaką cenę… Najpierw będą nią władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
      Partia Interesów Sowieckich - Obraza

      Nasze rządy będą przeciwieństwem rządów prawa – prezes PIS
      • taniarada Re: "Tylko łzy i utrata majątku życia" 06.11.18, 09:32
        buldog2 napisał:

        > Niezależnie od bardzo wątpliwych prób odwracania uwagi i skręcania wątku, temat
        > główny pozostaje otwarty. Dodam, że nie zagłosuję na żadną partię, jeśli w pro
        > gramie nie będzie miała twardo zapisanego postulatu rozliczenia PISu, jego oszu
        > stów i złodziei, zdrajców, ze wszystkiego co zrobili.
        > Co robić z przyszłą masą upadłościową po PISie. Jest sens z nimi rozmawiać, czy
        > na tylko na pohybel i wieczną hańbę? Tak jak poprzednia Targowica.
        > Dla mnie jest sprawa jest niejasna, nieoczywista.
        >
        > --
        > B

        To nie za twojego życia Śliniak .Bo PIS tych oszustów Platformy Nieobywatelskiej też nie zamyka.Liczą na wzajemności.
        Daj trzy przykłady oszustwa ,złodziejstwa i zdrady.O Putinie mi nie pisz.Bo widziałem żółwiki Tuska.Ogólnie zmień płytę.Ta się zdarła.
        • buldog2 Re: "Tylko łzy i utrata majątku życia" 06.11.18, 14:04
          Oczywiście, było coś więcej, niż żółwiki PISu z Putinem, bo na żółwiki to nikt sobie z przełożonym nie pozwolił. Ale jak sam zaprosił, to wdzięczenie się, i toasty, i w ogóle.
          Trzech ewidentnych (że na pewno PO i tylko PO) afer PO wymienić nie potrafię, ale podejrzeń o współudział kilka mam. Ale nie w związku ze zdradą.
          Oczywiste, że obie partie są zblatowane, naprawdę nikt nikogo nie rusza, wszystko na pokaz.
      • taniarada Re: "Tylko łzy i utrata majątku życia" 06.11.18, 10:10
        xystos napisał:

        > a gdyby AmberGold dało zyski to też by płakali?,podobnie z "frankowiczami" - ws
        > zyscy ci podjeli
        > ekonomiczne decyzje i zyski lub straty
        > są ich wyłączną sprawą.
        > Każdy rząd ma zabezpieczyć interesy polskie .Po to głosujemy na na nich.Tu nie było niejasnych sytuacji .Oszust funkcjonował przy akceptacji służb podległych premierowi .Mało tego pracował ram też syn .Pod przybranym nazwiskiem.Najlepiej powiedzieć jak Cimoszewicz powodzianom.Trzeba się było ubezpieczyć .Amen.
      • stasi1 Re: "Tylko łzy i utrata majątku życia" 08.11.18, 09:34
        Gdyby były ale z założenia miało ich nie być. Boi z czego miały by te zyski wyjść? Tu model biznesowy polegał na tym że wciągamy do gry coraz wiec ej nowych graczy. Stayrm płacimy to co wpłacą nowicjusze. Kiedyś zbraknie tych nowych. Wina państwa polegała na tym że ci ludzie nie mogli założyć firmy a dwa że jako firma powinna składać raporty finansowe, czego nie robiła i nic się nie działo. Frankowicze mieli szanse aby wyjść na swoje, banki legalnie działały
    • buldog2 Problem jak był, tak jest 07.11.18, 16:27
      Wszelkie wątki poboczne są rozwijane, a nadal nikt nie chce odnieść się do tematu zasadniczego.
      Czy tzw. aparat PIS, to praktycznie wyłącznie oszuści, karierowicze, zdrajcy i złodzieje, czy też jest tam coś wartego zachowania.
      Jak po likwidacji bezprawia i ukaraniu winnych, jeśli to wszystko nastąpi, powinniśmy traktować to co z PISu zostanie.
      • klodawa1952 Re: Problem jak był, tak jest 07.11.18, 16:37
        buldog2 napisał:

        > Wszelkie wątki poboczne są rozwijane, a nadal nikt nie chce odnieść się do tema
        > tu zasadniczego.
        > Czy tzw. aparat PIS, to praktycznie wyłącznie oszuści, karierowicze, zdrajcy i
        > złodzieje, czy też jest tam coś wartego zachowania.
        > Jak po likwidacji bezprawia i ukaraniu winnych, jeśli to wszystko nastąpi, powi
        > nniśmy traktować to co z PISu zostanie.
        kto to jest MY w Twojej wypowiedzi?
        • buldog2 We, the people 22.11.18, 09:10
          Jak po likwidacji bezprawia i ukaraniu winnych, jeśli to wszystko nastąpi, powinniśmy traktować to co z PISu zostanie.

          MY, Naród Polski.
          MY, opozycja demokratyczna.
          MY, dysydenci.
          MY, całe społeczeństwo obywatelskie.
          • lech1966 Re: We, the people 22.11.18, 18:53
            buldog2 napisał:

            > Jak po likwidacji bezprawia i ukaraniu winnych, jeśli to wszystko nastąpi, powi
            > nniśmy traktować to co z PISu zostanie.
            >
            > MY, Naród Polski.
            > MY, opozycja demokratyczna.
            > MY, dysydenci.
            > MY, całe społeczeństwo obywatelskie.

            MY naród Polski możemy mówić, ale tobie przynajmniej nie wypada buldog
    • klodawa1952 Re: "Tylko łzy i utrata majątku życia" 07.11.18, 16:36
      buldog2 napisał:
      > Kilka razy wklejałem tu prowizoryczną listę błędów i zaniechań PO z 2012, przyp
      > ominam żeby nie było, że jestem bezkrytycznym apologetą opozycji.
      Mogę mieć prośbę o powtórzenie tej listy.
      Może była jakaś tajna czy bardzo poufna ;)
      • buldog2 Proszę bardzo 07.11.18, 17:07
        Re: Jedyne co wzbiera to frustracja u platfonsówbuldog2 13.02.16, 21:33


        Platformie się należała alternatywa i odejście od władzy.
        Powtórzę kolejny raz listę grzechów PO:
        Lista przewin PO v. 1.1 (z roku 2012)

        1. Brak skutecznych prób redukcji deficytu budżetowego.
        2. Brak programu b. szerokich preferencji zagranicznych inwestycji.
        3. Powiększanie, fatalne powiększenie liczebności administracji.
        4. Brak pomocy firmom innowacyjnym (wiem, co piszę, na przykładzie kolegi, który zamówienia ma z całego świata, a brak ok. miliona dolarów do uruchomienia produkcji).
        5. Brak przeniesienia wydatków budżetowych z dotowania postępowego elektoratu na R&D i zwiększenia ich do rozmiarów (proporcjonalnie) co najmniej takich, jak w Niemczech, oraz programu szybkiego dojścia do finansowania takiego, jak w krajach skandynawskich.
        6. Powiększanie, fatalne powiększenie liczebności administracji.
        7. Niemal całkowita uległość wobec lobby prawniczego.
        8. Brak wschodniej polityki gospodarczej takiej, jaką prowadzą Niemcy.
        9. Brak adaptowania gospodarki polskiej do konkurencji z wielkimi koncernami w warunkach gospodarki globalnej, np. na wzór Korei Płd.
        10. Brak odpowiedniego finansowania i skandaliczny poziom publicznych mediów.
        11. Uległość wobec wyzysku przez związkowe lobby górników i podobne.
        12. Uległość wobec PSL i utrzymywanie przywilejów KRUS.
        13. Brak rozliczenia prawdziwych afer poprzedniego rządu (już nie mówię o wcześniejszych), np. prawdziwej afery hazardowej.
        14. Brak przyznania Ojcu Dyrektorowi możliwości cyfrowej emisji sygnału na drodze innej (np. ustawowej), niż ogólna. Tetrapodiom też się należy TV, było o tym nawet w mediach mętnego nurtu (np. w TOK FM mówiła o tym P. Dominika Wielowieyska).

        Należałoby powiedzieć jeszcze o skandalicznej sprawie ACTA i braku należytego odporu kłamstwom o zamachu smoleńskim. Postawa wobec ACTA została zrewidowana, dlatego nie ma jej w spisie, a była to jedna z najgorszych rzeczy w czasie rządów PO. Kłamstwo o zamachu smoleńskim, bo jego skutki trwają i do sprawy będziemy wracać - chodzi o brak sprzeciwu wobec PiSowskich bredni na temat zamachu i brak publikacji np. ostatniej rozmowy Kaczyńskich.
        ***
        Tak jak mówimy od kilku lat - Platformie należy się odejście. Ale, znów tak jak mówimy, PiS(b) alternatywą nie jest. Jest złem daleko większym, godzącym w fundamenty państwa i naszej tożsamości kulturowej, narodowej. PiS(b) sprowadza Polskę do roli raba Europy i pomiotła Rosji.
        Posłużę się cytatem:
        PiS nie robi, tylko mówi, a jak robi, to odwrotnie, niż mówi - © Piq.
        PiS(b) zmienia znaczenia słów i to jego świadome działanie jest jednym z najgorszych, jakie popełnia. PiS(b) ze wszystkich zabija polską kulturę, to co w niej stanowi o rozwoju, jest wartościowe.

        Дyмaю, вaши нacтoящие хoзяевa дoвoльны вaшей пoдрывнoй рaбoтoй.

        --
        Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Magdolot. "Opozyturę" wymyślił ukos. - © Miętowe Loczki.
        Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka