Sędziowie!!! Dopóki nie zostanie skazany Sadowski

16.10.04, 15:46
prawomocnym wyrokiem odpierdolcie się od reszty społeczeństwa.
Kolega sędzia wie o koledze sędzi, że ten złamał prawo(nie prawo, tylko w tym
przypadku przepisy) i nic?
Cały wymiar sprawiedliwości, a m.in. Piwnik, Sadowski to jedno bagno i nie
można mówić o SPRAWIEDLIWICH wśród tego chorego tworu. Człowiek sprawiedliwy,
nie ukrywa prawdy o kolegach, jeżeli oni dalej czynią ZŁO.
NOwy
    • Gość: l nowotworze!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.10.04, 16:25
      nowytor napisał:

      > Dopóki nie zostanie skazany Sadowski prawomocnym wyrokiem odpierdolcie się od
      reszty społeczeństwa.

      Dlaczego zakładasz, że zostanie skazany? Na razie już raz sąd się sprawą
      zajmował i w Sadowskim wuny nie znalazł. Skąd masz tę pewność, ze powinien być
      skazany?
      Przestrzegaj prawa, to się tobą żaden sędzia nie będzie musiał zajmować. Jeśli
      zasłużysz, mam nadzieję że zosatniesz ukarany.
      • nowytor Na razie kolesie (tfu ich mać) nie dopuścili do 16.10.04, 17:16
        procesu.
        • Gość: l to nieprawda IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.10.04, 19:42
          Proces był, przed sądem dyscyplinarnym i zakończył się korzystnie dla
          Sadowskiego. teraz prokuratura postanowiła do sprawy wrócić, więc zwrócili się
          o uchylenie immunitetu, co też nastąpiło, sam Sadowski się za tym opowiadał.
          • Gość: sąd najważniejszy U nas jest wszystko tajne, łamane przez poufne. IP: *.czajen.pl / 195.205.230.* 16.10.04, 19:48
            Kto spowodował wypadek? Tego nawet my nie wiemy.
            • nowytor Masz artykuł, sprawdź daty - może ci się coś 16.10.04, 20:07
              rozjaśni.
              kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1163258&MASK=5913257
              Najważniejsze żebyś sprawdził w jakiej kolejności następowały fakty medialne.
              Ile czasu upłynęło, żeby ktoś w końcu przestępcę wykopał z ministerialnego fotela.
              A sąd dyscyplinarny ??? Bandyta spowodował bardzo poważny w skutkach wypadek
              (był pijany?) i tak długo immunitet???
              Sądy partyjne-sądy dyscyplinarne jak w SLD. Całe to bractwo kijami rozpędzic.
              • mn7 Re: Masz artykuł, sprawdź daty - może ci się coś 16.10.04, 20:22
                nowytor napisał:


                > Najważniejsze żebyś sprawdził w jakiej kolejności następowały fakty medialne.
                > Ile czasu upłynęło, żeby ktoś w końcu przestępcę wykopał z ministerialnego
                fotela.

                Najważniejsze, żebyś ty zrozumiał, że domniemanie niewinności obejmuje kazdego,
                nawet jesli go bardzo nie lubisz, bo go omyłkowo bierzesz za czerwonego. Jest
                więc on przestęcą w takim stopniu jak ty.
                Ważne jest też żebyś się zastanowił dlaczego nagle go zaczęto "wykopywac z
                fotela", skoro nigdy nie ukrywał tego incydentu ze swojej przeszłości i nikomu
                to nie przeszkadzało kiedy wcześniej zajmował wysokie stanowiska.

                > A sąd dyscyplinarny ??? Bandyta

                Puierwsze słyszę, zeby mu ktoś zarzucał bandytyzm. Owszem, nieumyślne
                spowodowanie wypadku owszem, ale bandytyzmu na pewno nie.

                > spowodował bardzo poważny w skutkach wypadek
                > (był pijany?)

                Nie, nie był.

                > i tak długo immunitet???

                Jak to "długo"? Stwierdzono, że nie popełnił przestępstwa, więc nie było czego
                uchylać.

                > Sądy partyjne-sądy dyscyplinarne jak w SLD.

                Jak widze uważasz, że sąd rejonowy w Radomiu czy innym Grójcu lepiej osądzi tę
                sprawę, niż Sąd Najwyższy.

                > Całe to bractwo kijami rozpędzic.

                Kij przydałby się na ludzi tak bezmyślnych i zaslepionych jak ty.
                • Gość: milicjant Re: Masz artykuł, sprawdź daty - może ci się coś IP: *.czajen.pl / 212.244.182.* 16.10.04, 20:56
                  mn7 napisała:
                  Jak to "długo"? Stwierdzono, że nie popełnił przestępstwa, więc nie było czego
                  > uchylać.

                  Zawiniła poszkodowana, która osmieliła się skorzstać z drogi publicznej.
                  Nie rozumię tylko po co teraz niewinnemu uchyla się immunitet? Może to tak "pod
                  publiczkę"?

                • nowytor Domniemanie niewinności??? 16.10.04, 21:30
                  Hm, nie wiem co powiedzieć? Ty zacznij pisać na jakimś forum-humorum, bo jaja
                  robisz niemożliwe. Ale muszę przyznać, że z tą "domniemaną niewinnością"
                  Sadowskiego to mnie zastrzeliłeś.
                  No w ogóle oprócz "milicjanta" wypowiedzi są niesamowite, nawet ta, że o
                  niewinności zadecydował "dyscyplinarny sąd" partyjny sędziów, oni chyba wszyscy
                  kończyli prawo na Uniwersytecie Gdańskim.
                  • mn7 Re: Domniemanie niewinności??? 17.10.04, 19:20
                    nowytor napisał:

                    > Hm, nie wiem co powiedzieć? Ty zacznij pisać na jakimś forum-humorum, bo jaja
                    > robisz niemożliwe. Ale muszę przyznać, że z tą "domniemaną niewinnością"
                    > Sadowskiego to mnie zastrzeliłeś.

                    Nigdy o czymś takim nie słyszałeś? A widzisz, zawsze to się człowiek czegoś
                    nauczy. Pamiętaj, że jeśli tobie ktoś kiedyś będzie cokolwiek zarzucał, to w
                    świetle prawa jesteś niewinny aż do prawomocnego wyroku. Tak samo w USA albo w
                    Niemczech.

                    > No w ogóle oprócz "milicjanta" wypowiedzi są niesamowite, nawet ta, że o
                    > niewinności zadecydował "dyscyplinarny sąd" partyjny sędziów,

                    To nie jest żaden sąd partyjny. Wyższym Sądem Dyscyplinarnym jest Sąd
                    Najwyższy.

                    oni chyba wszyscy
                    > kończyli prawo na Uniwersytecie Gdańskim.

                    Raczej wątpliwe, bo ten wydział istnieje od niedawna i jest raczej mały.

                    A może byś tak jakiś konkretny argument powołał? Tylko pluć i obrażac innych
                    potrafisz? Jesteś po prostu żałosny.
                    • nowytor Czy ty nie jesteś debilem 'ich1'? 17.10.04, 19:47

                      • mn7 Re: Czy ty nie jesteś debilem 'ich1'? 18.10.04, 07:09
                        Nie, nie jestem ich1. Co więcej, nie jestem także debilem, czym różnię się od
                        ciebie.
                    • Gość: ws Re: Domniemanie niewinności??? IP: *.aster.pl 17.10.04, 19:57
                      może nowytor jest żałosny, lecz w jego emocjonalnej wypowiedzi jest wiele
                      prawdy zawartej co do korporacyjnej lojalnosci sędziowskiej. Można by tu
                      przywoływać wiele przypadków na potwierdzenie tej tezy. Praktycznie wszystkie
                      profesje o korporacyjnym charakterze wykazują ten sam grzech dziwnie pojętej
                      zawodowej solidarności. A teraz do rzeczy. Opiszę w skrócie swój przypadek.
                      Prawie dziesięć lat temu miałem bardzo powazny wypadek, w którym ucierpiały
                      oprócz mnie jeszcze dwie osoby, ja najmniej. Wszyscy jechaliśmy tym samym
                      samochodem, ja go prowdziłem. Jedna z tych osób doznała złamania jakiejś tam
                      kości prawej ręki, więc dostała zwolnienie dłuższe niż 7 dni, tak więc
                      podpadłem pod prokuratora. W trakcie ustalania przyczyn, które doprowadziły do
                      wypadku ustalono co następuje:
                      1. wypadek miał miejsce w nocy,
                      2. samochód wypadł z drogi i uderzył w przydrożne drzewo (obowiązywał już
                      przepis, że drzewa rosnące przy drodze powinny być usunięte),
                      3. samochód wpadł w poślizg na "bardzo łagodnym łuku" drogi, na błocie,
                      najprawdopodobniej nawiezionym z sąsiadującego pola,
                      4. w łuk wjeżdżałem z predkością ok. 50 a wyjeżdżałem z 70 km/h - ograniczenia
                      prędkości na tym odcinku nie obowiązywały oprócz 90 km/h, gdyż to była bardzo
                      łagodny łuk drogi,
                      5. po wypadku zostałem poddany badaniom lekarskim, które wykazały, że nie piłem
                      alkoholu (0 prom. we krwi) oraz, że nie byłem zapięty pasami bezpieczeństwa
                      (według biegłego lekarza) co bylo wierutnym kłamstwem, gdyż oprócz badania krwi
                      z wynikiem 0 prom. i ogólnego słownego wywiadu lekarskiego, lekarz ten o więcej
                      się nie postarał, ja zaś musialem udowadniać, że nie jestem "wielbłądem"
                      pokazując podczas przesłuchania na policji siniaki na moim ciele powstałe po
                      zapiętych pasach bezpieczeństwa.
                      A teraz pytania konkursowe do mn7:
                      1. Czy sprawa została umożona? a jeżeli nie to dlaczego?
                      2. Czy doszło do rozprawy sądowej?
                      3. Czy zostałem skazany? i ewentualnie dlaczego?
                      4. Czy pan Sadowski jest lepszy ode mnie?, a jeżeli jest tak to czym?
                      Przepraszam za pogmatwaną relację, ale mam nadzieję, że jednak coś z niej
                      wyczytasz i udzielisz mi odpowiedzi.
                      • mn7 odpowiedź dla ws 18.10.04, 07:08
                        Gość portalu: ws napisał(a):

                        > może nowytor jest żałosny, lecz w jego emocjonalnej wypowiedzi jest wiele
                        > prawdy zawartej co do korporacyjnej lojalnosci sędziowskiej. Można by tu
                        > przywoływać wiele przypadków na potwierdzenie tej tezy. Praktycznie wszystkie
                        > profesje o korporacyjnym charakterze wykazują ten sam grzech dziwnie pojętej
                        > zawodowej solidarności.

                        Chociaż w różnym stopniu. Wśród sedziów jest to niewątpliwie słabsze, niż wśród
                        lekarzy, gdzie przybiera rozmiary patologiczne.

                        A teraz do rzeczy. Opiszę w skrócie swój przypadek.
                        > Prawie dziesięć lat temu miałem bardzo powazny wypadek, w którym ucierpiały
                        > oprócz mnie jeszcze dwie osoby, ja najmniej. Wszyscy jechaliśmy tym samym
                        > samochodem, ja go prowdziłem. Jedna z tych osób doznała złamania jakiejś tam
                        > kości prawej ręki, więc dostała zwolnienie dłuższe niż 7 dni, tak więc
                        > podpadłem pod prokuratora. W trakcie ustalania przyczyn, które doprowadziły
                        do
                        > wypadku ustalono co następuje:
                        > 1. wypadek miał miejsce w nocy,
                        > 2. samochód wypadł z drogi i uderzył w przydrożne drzewo (obowiązywał już
                        > przepis, że drzewa rosnące przy drodze powinny być usunięte),
                        > 3. samochód wpadł w poślizg na "bardzo łagodnym łuku" drogi, na błocie,
                        > najprawdopodobniej nawiezionym z sąsiadującego pola,
                        > 4. w łuk wjeżdżałem z predkością ok. 50 a wyjeżdżałem z 70 km/h -
                        ograniczenia
                        > prędkości na tym odcinku nie obowiązywały oprócz 90 km/h, gdyż to była bardzo
                        > łagodny łuk drogi,
                        > 5. po wypadku zostałem poddany badaniom lekarskim, które wykazały, że nie
                        piłem
                        >
                        > alkoholu (0 prom. we krwi) oraz, że nie byłem zapięty pasami bezpieczeństwa
                        > (według biegłego lekarza) co bylo wierutnym kłamstwem, gdyż oprócz badania
                        krwi
                        >
                        > z wynikiem 0 prom. i ogólnego słownego wywiadu lekarskiego, lekarz ten o
                        więcej
                        >
                        > się nie postarał, ja zaś musialem udowadniać, że nie jestem "wielbłądem"
                        > pokazując podczas przesłuchania na policji siniaki na moim ciele powstałe po
                        > zapiętych pasach bezpieczeństwa.
                        > A teraz pytania konkursowe do mn7:
                        > 1. Czy sprawa została umożona? a jeżeli nie to dlaczego?
                        > 2. Czy doszło do rozprawy sądowej?
                        > 3. Czy zostałem skazany? i ewentualnie dlaczego?
                        > 4. Czy pan Sadowski jest lepszy ode mnie?, a jeżeli jest tak to czym?
                        > Przepraszam za pogmatwaną relację, ale mam nadzieję, że jednak coś z niej
                        > wyczytasz i udzielisz mi odpowiedzi.

                        Pytanie 1, 2 i 3. Domyślam się, że zostałeś skazany z art. 177 k.k. Widocznie
                        sąd uznał, że jednak mozna Ci przypisac sprawstwo i winę tego wypadku. Zgadłem?

                        Rozumiem, że naprawdę istotne jest dla Ciebie pytanie 4, więc odpowiadam: nie j
                        est lepszy. A jeśli już, to w tym, że jemu nie można było (być może
                        niesłusznie) przypisać odpowiedzaialności karnej, natomiast Tobie (być może
                        niesłusznie) można było.
                        Wystarczy choć przez chwilę pomyśleć, żeby sobie uświadomić, że istnienie
                        mechanizmu blokującego stawianie dowolnego zarzutu w dowolnej chwili dowolnemu
                        sedziemu jest w Polsce bezwzględnie konieczne. Gdyby nie było immunitetu,
                        rządzący (zwłaszcza ci, którzy rządzą obecnie) mogliby bez najmniejszego
                        wysiłku utrącić każdą sprawę karnę, chocby starachowicką. W sprawie FOZZ tez
                        byłoby to bajecznie łatwe i dawno zrobione. Teraz nie jest to mozliwe, własnie
                        dzięki istnieniu immunitetu.
                        Pies jest pogrzebany gdzie indziej. Czy sąd dyscyplinarny powinien wnikac w
                        meritum sprawy? Zasada ekonomii procesowej to dyktuje - żeby nie było
                        dublowania procesu w sytuacji, gdy i tak nalezałoby uniewinnić. Źle to jednak
                        wygląda w odbiorze społecznym. Byloby lepiej, gdyby sad dyscyplinarny zajmował
                        się tylko i wyłącznie wnioskiem o uchylenie immunitetu, meritum pozostawiając
                        sadowi powszechnemu.
                        Oczywiście ludziom o umyśłe nowytora dalek byłoby mało i dalej powtarzaliby
                        ze "kolesie chronią", ale na to nie ma rady - tacy ludzie są w kazdym
                        społeczeństwie a internet daje im możliwość powielania swojej hate-speech bez
                        ograniczeń.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: ws Re: odpowiedź dla ws IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.04, 08:06
                          dziękuję za odpowiedź
                          Pozdrawiam
              • Gość: l Re: Masz artykuł, sprawdź daty - może ci się coś IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.10.04, 20:28
                Nie zzastanawiałeś się skąd to nagłe wygrzebanie tej dawno, zdawałoby się,
                zakończonej sprawy?
          • nowytor Sąd dyscyplinarny, powiadasz? puknij się w łeb 16.10.04, 19:48

    • Gość: l Re: Sędziowie!!! Dopóki nie zostanie skazany Sado IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.10.04, 20:25
      Nowotwora coś chyba dawno na forum nie było, jeśli nawet nie zauważył, że ten
      immuitet jest uchylony.
    • wpia a mnie to najbardziej nielubisz 17.10.04, 20:29
      i powiem szczerze że Sadowski był o wiele lepszym ministrem sprawiedliwosci niż
      durny Kalwas.
      • Gość: al do nowytor albo nowegotora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:43
        Małe pytanko: Zostałeś może skazany prawomocnym wyrokiem za "niewinność"
        oczywiście czy sprawa nadal się toczy?
        • nowytor Nie, nie byłem oskarżony itd. 18.10.04, 12:35
          Byłem poszkodowanym. Jedno wielkie upokorzenie w sądzie i w trakcie przesłuchań
          'poszkodowanego-świadka", bo sprawcą był "synuś" SLDowskiego kacyka. W związku z
          zachowaniem prokuratora, później sądu, wprawdzie pośrednio, ale wymierzyłem
          złodziejowi sprawiedliwość.
          Mojemu sąsiadowi nawalony "fisza" wjechał w dom, nawet sprawa się nie odbyła -
          wytłumaczono mu, że nie warto. Nawet nie poznał nazwiska sprawcy.
          Takich przykładów mógłbym przytoczyć mnóstwo. Cały wymiar sprawiedliwosci jest
          chory. Sędziowie, prokuratorzy, policja - chronią "swoich".
          I życie w menelskim społeczeństwie staje się nie do zniesienia.
          Nowy
          • Gość: l Re: Nie, nie byłem oskarżony itd. IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 18.10.04, 19:30
            > I życie w menelskim społeczeństwie staje się nie do zniesienia.
            > Nowy

            Treść i forma twoich różnych wypowiedzi wskazuje, że to raczej ty jesteś
            przedstawicielem menelstwa.
            • nowytor Albo ja jestem menelem albo menelstwem 18.10.04, 20:22
              jest reszta Polaków (łącznie z tobą). A jaka jest Polska i jej mieszkańcy - to
              chyba jest oczywiste.
              To jest jak z owsikami żyją w gównie i tego nie zauważają.
              ty gnojku nie zdajesz sobie sprawy z jaką pogardą wyrażają się o Polakach inne
              nacje i trudno bronić Polski, np. ze względu na takie menelstwo utaplane w
              gównie jak ty.
              Nowy
              • Gość: l No tak, jednak miałem rację. IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 18.10.04, 22:49
                No tak, jednak miałem rację.
                • nowytor ty zasrańcu, nie widziałem żebyś się wpisał 19.10.04, 05:03
                  w wątku o opieszałości sądu. Nie znalazłeś adresu?
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16821455&a=16821455
                  i ty gnojku bronisz sędziów i wymiaru sprawiedliwości.
                  ciebie czerowna władza już dawno zgwałciła i najwyraźniej to polubiłeś.
                  • Gość: al Re: Spokojnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 09:33
                    skąd u ciebie tyle agresji i kim ty jesteś żeby innych mieszać innych z błotem.
                    Rzeczywistość wbrew twojemu przekonaniu nie jest czarno-biała: oni-źli, my-
                    dobrzy. Idąc tą drogą można by twierdzić, że wszyscy lekarze to konowały i
                    łapówkarze, policjanci lenie i mordercy przypadkowych przechodniów, księża
                    pedofile a mechanicy samochodowi to już prawdziwi zwyrodnialcy itd, itd. Albo
                    jesteś bardzo młody albo zupełnie zagubiony w rzeczywistości stąd agresja i
                    frustracja.
                    • nowytor Rzeczywistość jest "czarna" 19.10.04, 10:50
                      Na dzisiejszej stronie forum jest chyba z 5 wątków o wymiarze sprawiedliwości. i
                      KAŻDY z nich przedstawia sędziów, prokuratorów etc. takimi jacy oni rzeczywiście
                      są.
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2345709.html
                      Jak to się dzieje, że złodzieje z Samoobrony kradną (bo tak to nazwać trzeba) i
                      nie siedzą w więzieniach, nie oddają zrabowanego majątku - nie mówiąc o takich
                      Jaskierniach, czy innych gadach.
                      I co najistotniejsze nie sędziowie podnoszą te tematy, ale gazety!!!
                      Od czasu do czasu mam do czynienia z "prawnikami" i oni nawet się nie tajniaczą
                      ze swoimi przekrętami przed osobami postronnymi - wiedzą, że nikt im nic nie
                      zrobi i w zwiazku tym mają wszystko i wszystkich w dupie.

                      A dlaczego tak się pluję? Bo "wszyscy Polacy" (ta discopolowa rodzina) nauczyli
                      się tak żyć i nie wiem co mogłoby to zmienić?
                      • Gość: milicjant Towarzysze sędziowie robią postępy! IP: *.czajen.pl / 195.205.230.* 19.10.04, 16:11
                        Po 15 letnim postępowaniu skazali Grzegorza Ż. na 300 zł grzywny.
    • nowytor Czy AGORA prywatne śledztwo w mojej sprawie 19.10.04, 16:16
      przeprowadza?
      uom.gazeta.pl:8080/uom/katalog/kat_body.jsp?xx=248678
      IP 193.42.230.51
      Dysponent Agora SA
      Publisher of Gazeta Wyborcza
      Kraj PL
      Sieć GWNET
      Zakres 193.42.228.0 - 193.42.231.255
      Stan na 19.10.2004 16:15:43
Inne wątki na temat:
Pełna wersja