Dodaj do ulubionych

Implant z forum Świat, bo nie wiem gdzie pasuje

19.05.19, 00:19
Kogo lubią nasi sąsiedzi znad Dniepru?
Ano lubią Tuska z Wehrmachtu.
Kiedyś powszechnie akceptowali teorie zamachu smoleńskiego, co wynikało z niechęci do Rosji, ale jej absurdalność "przebiła się" za San szybciej, niż na Podkarpacie:)

Popisy hunwejbinów "dobrej zmiany" sprawiły, iż propolskie polityczne sympatie skupiły sie dziś na Donku o wilczych oczach.
I, o zgrozo, na wrogach ludu bożego toruńskiego.
Prasa ukraińska relacjonuje dzisiejszą manifestacje z jednoznaczna sympatią dla proeuropejskich liberałów i zupełnie nie ma na myśli ostatnio odkrytej europejskości jarkowej :)
A ja ciesze się, bo nie traktuję Ukraińców, jako rezerwy siły roboczej, czy buforu między nami, a Matuszką nadwolżańską.
Traktuję, jako wielkiego sąsiada, który jeszcze pokaże i będzie miło, gdy pokaże z nami, a nie przeciw nam.
Obserwuj wątek
    • borrka Mówię z pretensją 19.05.19, 08:25
      Dziwi mnie powszechna obojętność i brak zainteresowania Ukrainą.
      Mieszka u nas około 2 milionów obywateli ukraińskich i jest to Kraj, który już raz przyczynił sie niebywale do likwidacji Rzeczpospolitej.
      Mimo to, jakoś bliski, niczym kuzyn z Brwinowa.
      Na dłuższą metę problem ważniejszy, niż fantazje bezzebnego dziadka z Mickiewicza (koło burdelu Paradise, jakby kto pytał).

      Zapewniam, a znam Ukrainę - oni nie są do sprzątania i mają wielkie ambicje.
      • j-k Owszem Ukra nam wisi. 19.05.19, 08:35
        natomiast interesujemy sie Bialorusia...

        - bo to kraj Polsce pod wieloma wzgledami blizszy.

        na Bialorusi czuje sie - jak u siebie.

        na Ukrainie - nie mialem tego uczucia.

        ale... co kto lubi...
        • buldog2 Re: Owszem Ukra nam wisi. 19.05.19, 13:25
          Pełna zgoda.
          Można podać cały długi szereg ważnych racjonalnych powodów, dla których dla Polski Białoruś powinna być stawiana na co najmniej tym samym miejscu, co Ukraina. Wyżej, niż Ukraina.
            • j-k nie mialem na mysli geostrategii 19.05.19, 19:32
              - bo to co piszesz - czyli geopolityka - to oczywiste.

              mialem na mysli kraj i ludzi...
              w jednym kraju czujesz sie dobrze, a w innym jakby mniej... i dla mnie takim pozytywem jest malo znana Polakom Bialorus...

              PS. kiedys np. rowniez Slowacja byla nam bliskim krajem,
              - ale po licznych rozrobach Polakow w rejonach przygranicznych Slowacy powoli sie do nas dystansuja...
              • jabbaryt Re: nie mialem na mysli geostrategii 19.05.19, 21:48
                No tak Białoruś nam bliższa, ale oni są w sojuszu z Rosją. Ukraińców nie lubimy ale oni w sojuszu z Rosja nie są. Białoruś czysta, bezpieczna i gościnna. A na Ukrainie to różnie z tym bywa. Bywają ataki np na polski konsulat. Wołyń tez pamiętamy. Mimo wszystko uważam że na współprace z Ukrainą po prostu jesteśmy skazani niezależnie od sympatii, bo liczą się wspólne interesy. A tych mamy dużo.
              • jabbaryt Re: Owszem Ukra nam wisi. 19.05.19, 23:20
                A po czym to wnioskujesz? Z tego że podpisał z Yankesami porozumienie w sprawie tarczy antyrakietowej w Redzikowie. Nie pamiętasz już jak jak Obama, po negocjacjach z rządem Tuska 17 WRZEŚNIA ogłosił deklarację że wycofuje się z budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. Co to oznacza w języku dyplomacji? Kto wtedy sabotował te porozumienie? Kaczor? A to że Kaczyńscy zapraszają Jankesów do Polski, proponują fort Trump to tez działania prorosyjskie, A zakup, zamiast bezsensownych Caracali, zakup amerykańskiego sprzętu typu rakiety Patriot czy Himmars. Trzeba być na lekach aby twierdzić że Kaczor jest prorosyjski i chce ruskich czołgów w Polsce. To własnie rząd PC w którym był Kaczyński wymusił na Wałęsie aby nie podpisywał żadnych umów według których na terenie byłych baz rosyjskich w Polsce powstana jakies szemrane ruskie spółki.
        • borrka Łatwiej, to mieliby... 19.05.19, 11:34
          Wycofując sie ze skrajnego banderyzmu, który tak naprawdę jest ideologią garstki nacjonalistów z Hałyczyny.
          A w Polsce budzi uzasadnioną niechęc.
          I w Europie.
          Tylko... podobną niechęć, czy raczej nieufność wywołuje wśród samych Ukraińców, ale póki co, pełni rolę hamulca w naszych stosunkach.
          Bo symetria jest pełna - nasi nocą rozwala nielegalnie wystawiony pomnik UPA i czymś obrzucą całkowicie już legalna demonstrację ukraińską, to mołojcy po drugiej stronie walna z granatnika do polskiego autobusu.
          Dla ścisłości dodajmy, ze tak do końca nie wiadomo, kto burzył i kto strzelał z panzerfausta.
          To jest obustronna głupota, podsycana przez PiS i środowiska tzw. "kresowe".
          No i last but not least IPN, zarówno nasz, jak i ukraiński.

          I tak realizujemy "pełny" program Moskwabadu, dla którego poprawne stosunki polsko-ukraińskie są marą nocną.
          • buldog2 Re: Łatwiej, to mieliby... 19.05.19, 13:38
            Borrka, jakie ty bzdury piszesz!
            W czasach, kiedy Ukraina była o wiele bardziej potężna i w sposób w pełni wolny dyskutowano o priorytetach polityki zagranicznej, nikt - powtórzę: ABSOLUTNIE NIKT! - nie chciał widzieć w Polsce partnera. Nawet nie to, że strategicznego, ale w ogóle. Nie zachodni halyczanie, ale kijowscy "impercy" z czasów Juszczenki i Timoszenko mówili że partnerem strategicznym powinny być Niemcy, albo Chiny, USA daleko, neutralne. Ukraiński Focus (czyli nieoficjalnie, władze w Kijowie) drukował plany wojny wyzwoleńczej i ustanowienia w jej wyniku sprawiedliwych granic z Polską, nie tylko Polską. Zachodnia granica miała być negocjowana z Niemcami w Lembergu.
            Nawet w konflikcie z Rosją wyprosili nas z grupy negocjacyjnej.
            Teraz jest kryzys i wiele spraw jest przez to przykrytych i stonowanych, ale nic nie zniknęło. Nie myślę o ludziach, którzy przyjeżdżają, i bardzo dobrze, do nas pracować - milion-dwa - ale tych z Kijowa. Zupełnie co innego. Polska miała swoje 5 minut w 2004/2005 - Kwaśniewski itd. - w 2013 już nie, byliśmy wykonawcami. Nadal jest popularna w niektórych kręgach inteligencji, m. in. Europejskiej Prawdy (już nie Europejskiej, zresztą, jak wiemy) i koniec.
            Oczywiście, powinniśmy popierać wolną Ukrainę, co do tego nie ma sporu.



            Rety, jakie ty głupoty piszesz....
            • buldog2 Re: Łatwiej, to mieliby... 19.05.19, 13:56
              Jeszcze kryzysowe 5-10 lat. Jeśli Ukraina je przetrwa, to chyba już nic jej niepodległości nie zagrozi. Już teraz nie zagraża wróg zewnętrzny, a tylko rozkład państwa, oczywiście stymulowany przez Rosję. Ale Rosja nie chce już tam inkorporacji (jak wciąż chciałaby tego z Białorusią), tylko wasalizacji i zrobienia czegoś w rodzaju Meksyku.
            • buldog2 Re: Łatwiej, to mieliby... 19.05.19, 14:15
              Nie pamiętam dokładnie kiedy, w 2007-2008, jeden założycieli ukraińskiego IPN (nie pamiętam nazwy, nie chce mi się sprawdzać) publicznie pisał "Polska mogłaby w jednej chwili zniknąć i nawet bym tego nie zauważył". Nie facet ze środowiska lwowskich pogrobowców faszyzmu, ale z oświeconego Kijowa.

              Napaści na polskie groby i polskie placówki dyplomatyczne. Prawda, w znakomitej większości inspirowane przez rosyjski wywiad, ale jakby nie było wrogości do Polski, nie przeszłaby żadna inspiracja.

              Więcej realizmu....

              --
              Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
                • buldog2 Re: Trochę źle trafiłeś 19.05.19, 14:52
                  Ale ja mówię o faktach, nie o własnych wrażeniach.
                  Zupełnie co innego nastawienie sporej części inteligencji, ale nie inteligencja rządzi. Nie tam.
                  Zresztą, czy cokolwiek z tego co napisałem, jest nieprawdą? Choćby jedna rzecz.

                  Wyobraźmy sobie jeszcze, że Ukraina odbudowała potencjał atomowy. Takie plany były ogłaszane przynajmniej dwa razy. Technologię produkcji rakiet ma, na poziomie światowym.
                  Obecnie Ukraina jest jedynym państwem, które ma pretensje terytorialne w stosunku do Polski. Zostały one przedstawione przez przedstawicieli ukraińskiego rządu, nikt się z nich oficjalnie nie wycofał.
                  Polski rząd może oddać "kilkanaście powiatów", jak o tym było w wywiadzie dla polskiej "Rzeczpospolitej". Żeby był pokój. Ale co ma zrobić, jeśli żądania obejmą Lublin, Tarnów i wszystko po drodze? A przecież nie mówię teraz o maksymalnych wersjach regulacji niesprawiedliwych granic, takie sięgałyby po Ryki, Garwolin, Siedlce, Białystok i może rzeczywiście granica Ukrainy z Niemcami.
                  To wszystko co piszę, to nie urojenia pojedynczego człowieka. To doskonale potwierdzone fakty.
                  Np. sporządzoną Sztab Generalny Ukrainy mapę wojny wyzwoleńczej z Polską mam na dysku. Ukazała się w wydaniu papierowym. Później ślady tego numeru w necie zniknęły, ale nie wszystko zostało zatarte, został ślad po usuwaniu.
                  • borrka Można odnaleźć żądania terytorialne 19.05.19, 19:23
                    Obejmujące cały Kubań z dostępem do Morza Kaspijskiego, sięgajace Petersburga (spadek Rusi Kijowskiej) i "Krakiwa".
                    O Białorusi nawet nie mówię.

                    To oczywista banderowska paranoja, ale nie wytyczne polityki współczesnej Ukrainy.
                    Państwo aspirujące do NATO i Unii nie ma takiej opcji.
                    Są to majaczenia z gatunku "jedna bomba atomowa i wrócimy znów do Lwowa".
                    Typowe dla niezbyt uformowanych państwowości.
                    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/db/Principalities_of_Kievan_Rus%27_%281054-1132%29.jpg
                    Ja jednak wzorem Jabaryta wole ukraińskie czolgi na Wschodzie od granicy, niż radzieckie.
                    Dlatego pasuje mi stary Giedroyć.
                    • buldog2 Uzupełnienie 19.05.19, 20:22
                      Zgoda. Dziś na pewno nikt poważny nie będzie próbował wdrażać to w życie. Ale w innej konfiguracji politycznej, z dużym potencjałem państwowym Ukrainy, przy osłabieniu sąsiadów - na pewno tak.
                      Na marginesie, bardziej fantastyczne pragnienia ukraińskie dotyczyły także niektórych części Syberii, zasiedlonych zesłanymi Ukraińcami. To aż po Daleki Wschód sięgało.

                      A co my takiego robimy, żeby podobne nastroje zamienić na przychylność dla Polski? NIC. Już nie giedroyciową strefę polskiego wpływu kulturowego, o tym mowy nie ma, czego dowodzi choćby ustawa o języku.
                      Ale żebyśmy robili coś takiego, żeby nas lubili ludzie. A co potrafimy, to wyłącznie zamykać oczy, kiedy nam kradną wielomiliardowe udziały we wspólnie odkrytym złożu! Bo złodzieje to z kancelarii Juszczenki, polski prezydent ma się tym zająć...
                      No i się zajął. Jak widać.
                      Mnie by się polityka giedroyciowa podobała, naprawdę jest to program z XIX wyłożony w książeczce opisującą rozmowę Polaków z trzech zaborów. Niestety, zapomniałem autora. Może wiesz, o kogo chodzi, na forum Świat bardzo mądrze pisał o tym facet z Jekaterynburga.
                      Ale ani nikt tam nie godzi się przyjmować coś podobnego, a u nas nie chce poważnie takiej polityki prowadzić.

                      Przykład koronny. W 2005 mogliśmy tylko poskakać na placu, ale w 2013, rok po mistrzostwach w piłce nożnej byliśmy już na tyle silni gospodarczo, żeby wesprzeć pokojowe wtedy zmiany w/na Ukrainie. Wtedy tu pisałem: wyłóżmy na to kredyt 20 miliardów dolarów, o których słusznie mówił Janukowycz. Nie wszystkie pieniądze byłyby stracone, a może nawet prawie żadne w przypadku żelaznej kontroli wydawania. Stać nas było na podarowanie minimum 4 miliardów PGNiG złodziejom Juszczenki, to stać i na 20 miliardów na pomoc całemu państwu. Oczywiście te 20 miliardów, to kropla, ale ona mogłaby umożliwić i uruchomić proces zmian w/na Ukrainie. I na pewno dałaby nam dobrą markę. Wręcz rewelacyjną. Stać nas było. Pisałem tu o tym, wiem, że ludzie nawet rozmawiali, ale każdy się bał. Taką mamy klasę polityczną.

                      Druga, prawie identyczna rzecz. Kiedy chaos i zniszczenie się zaczęły, mogliśmy i nadal możemy objąć patronatem kilka województw, przede wszystkim na Wschodzie. Paradoksalnie, w zbuntowanych republikach, tam nas najbardziej lubiono, o co nawet oficjalny Kijów miał otwarte pretensje.
                      Dziś też, moglibyśmy objąć takim patronatem Charków (i okolice), może jeszcze coś - Dniepropietrowsk albo Chersoń (duża Polonia). Jakby się udało, rozwijać program.
                      O tym też pisałem tu.
                      Nikt nie śmiał nawet tematu podjąć. A na coroczne rozdawnictwo, w różnej postaci, nie tylko +500 (to jeszcze ma, przynajmniej obecnie, jakieś uzasadnienie), idzie ponad 20 miliardów rocznie i OK.

                      To możemy nadal. Cały czas.
                      W taki to sposób moglibyśmy starać się powoli przezwyciężać ofensywne zamiary Kijowa (wielka Ukraina), wobec Polski. One są w głowach ludzi, nie się co oszukiwać, że nie, tylko dziś gospodarka i możliwości Ukrainy są mniejsze, niż Polski. Gospodarka kilka razy, możliwości - jeszcze mniejsze. I to pomimo destruktywnych działań PISu.


                      Na razie granice w naszym regionie świata są w miarę stabilne. Były bardzo stabilne przed "Kosowem", teraz już, jak pokazało życie, mniej. "Kosowo" to nie był projekt pojugoslowiański, a przede wszystkim antyeuropejski.
                      Na szczęście PISowski plan wyjścia z EU ponosi fiasko w samej Polsce. Integracja nawet mocno slabnącej Unii i Polski wewnątrz Unii
                      • borrka No, tak na 95%... 19.05.19, 21:46
                        Się zgadzamy :)
                        Ten z forum Świat mial nick Mongol Szudan, ale nie pamiętam na kogo sie powolywal - jakoś to moskwabadzkim słowianofilstwem zaleciało.
                        I to jest te brakujące 5%!

                        Ale ogolnie, jak wyżej.
                        Podobnie myślę i czynię, na swym skromnym poziomie.
                      • jabbaryt Re: Uzupełnienie 19.05.19, 22:08
                        Moim zdaniem nie ma żadnego sensu angażować się finansowo w zaskarbianie sobie przyjaźni na Ukrainie. Ukraina to najbardziej skorumpowany kraj w Europie. Można wywalić tam niekończona ilość kasy a i tak wsiąknie ona niczym woda w piaski Dubaju bez żadnego efektu. Wszystko rozkradną oligarchowie i urzędnicy, a my zaskarbimy sobie nie wdzięczność Ukraińców tylko miano frajerów których można golić. Jest dobrze jak jest. Ukraińcy przyjeżdżają do Polski, zarabiają i nikt im łaski nie robi. Zresztą coś słyszałem, że Ukraińcy pracujący w Polsce będą mieli prawo do polskiej emerytury. I jeżeli tak jest to to jest właściwa forma pomocy.
                        • j-k brak zgody 19.05.19, 22:21
                          Polska nie ma zadnego interesu w silnej Ukrainie.

                          ma interes w Ukrainie "sredniej" - zdolnej zachowac swoja niepodleglosc, ale nie w silnej.

                          ta apropo´s - dostali od Polski 1 mld US $ kredytu - ktorego pewnie nigdy nie zwroca.

                          i wystarczy.
                          • buldog2 Re: brak zgody 19.05.19, 22:42
                            Polska ma interes w przyjaznej Ukrainie. A ponieważ "Ukrain" jest kilka, to przynajmniej niektórych, np. tych na Wschodzie. To jest realne i daje mocną gwarancję, że Ukraina jako całość nie wystąpi przeciw nam.
                            W górniczym Donbasie, Ługańsku tradycyjnie nas Polaków lubiono. I tam nie ma żadnego strachu przed Polską i antypolskich fobii. Podobnie może być w Charkowie - to bardzo dynamiczne i proeuropejskie miasto.
                            Fajna piosenka w stopce. Polecam.

                            --
                            Susanne Abbuehl - The Cloud
                            • j-k juz cieplej.... 19.05.19, 22:57
                              wiadomo, ze sa 3 Ukrainy:

                              zachodnia, Kijowszczyzna (centralna) i wschodnia...

                              na zachodniej nie mamy czego (ze wzgledow historycznych) szukac...
                              na wschodniej tez nie, bo nie mamy im nic do zaoferowania - a nia interesuja sie i tak Rosjanie.

                              Pozostaje Ukraina centralna (Kijowszczyzna) i to z nia trzeba sie jakos ukladac.

                              histmag.org/skad-sie-wziela-ukraina-13378/3
                              • buldog2 Re: juz cieplej.... 19.05.19, 23:21
                                Właśnie nie. Kontakty Polski z górniczym Donbasem i Ługańskiem rozwijały się bardzo dobrze, aż tak dobrze, że budziło to zainteresowanie Kijowa. Dziś naprawdę wysokorozwinięty i nie do końca zrujnowany przemysł Dniepropietrowska i Charkowa to dobra podstawa dla rozwoju konstruktywnych, obustronnie korzystnych relacji.
                                Co się stanie z Donbasem i Ługańskiem, na razie nie wiadomo. Póki co Rosjanie drukują (praktycznie rzecz biorąc, wydają paszporty DRL i ŁRL). Nie chcą wydawać własnych rosyjskich. Jak długo ten stan rzeczy się utrzyma, nie wiadomo. Ale to nie na wieczność.
    • jabbaryt Re: Implant z forum Świat, bo nie wiem gdzie pasu 19.05.19, 12:41
      Tzw prasa ukraińska należy do ukraińskich oligarchów i służy do obrony ich interesów. A oligarchia mimo ze walczy miedzy sobą to jednak wspólnie dbają o to aby zachować system oligarchiczny. Podobnie średniowieczni feudałowie tłukli się toporami, ale jednocześnie solidarnie bronili systemu feudalnego. A więc tak czy siak chłop pańszczyznę musiał obrabiać ,niezależnie od tego, który baron łeb odrąbał a któremu ten łeb odrąbano. A PiS jest partia anty-oligarchiczną wiec oligarchowie boja się go jak zarazy. A najbardziej boją się że na Ukrainie powstanie antyoligarchiczna partia wzorująca się na polskim PiSie. A to oznacza koniec ich świata i koniec systemu który im służy. Najpierw na Ukrainie a potem w Rosji. Stad ta miłość do Tuska. Stąd się biorą pieniądze, wschodnich oligarchów na Fundacje Otwarty Dialog, która chce wyłączać państwo pisowskie. Dla wschodniej oligarchii PiS to ideologiczny wróg zagrażający ich istnieniu. 2 miliony Ukraińców pracuje w Polsce i oni widza, że kasę z budżetu można przeznaczyć na 500+ a nie na lamborginini dla dzieci polityków. I jakoś państwo polskie się od tego nie zawaliło. Ba nawet ma się trochę lepiej niż państwo ukraińskie.
      • borrka A kto powiedzial... 19.05.19, 13:02
        Że PiS jest "antyoligarchiczny" ?
        W Polsce oligarchów w stylu ukraińskim nie widać, a zresztą odnoszę sie głównie do Ukraińskiej Prawdy Gongadze, a ta jest ... no właśnie ... czyja?

        PiS byłby prooligarchiczny, jak sam Rinat Achmetow , pod warunkiem pełnej wzajemności, a glównie kasy ze strony jakichs polskich quasi-oligarchów.
        • buldog2 Re: A kto powiedzial... 19.05.19, 13:20
          PIS chciał, próbował być oligarchiczny. I może sporo by mu się udało, bo np. fortuna Kulczyka była wyłudzona politycznie itd., nie wypracowana, ale za krótko rządził. A później polscy oligarchowie (nie lepsi niż ukraińscy, tylko system nie upadł aż tak, jak tam) go zlekceważyli, oligarchowie i Amerykanie, vide próby zakupu ropy i gazu w Kazachstanie przez Kaczyńskiego.
        • jabbaryt Re: A kto powiedzial... 19.05.19, 14:15
          Generalnie jak PiS dochodził do władzy to naczelny oligarcha RP czyli dr Jan albo emigrował do Londynu albo umierał w wiedeńskim szpitalu. Teraz Kulczykowie juniorzy też czmychnęli z Polski i za bardzo nie chwalą się tym gdzie obecnie mieszkają. Najlepsze lody to Kulczyk kręcił za PO gdzie se mógł kupić taki Ciech jakieś 30% ceny. Dlatego podejrzewam, że PiS jest antyoligarchiczny. A z jakich powodów to nie wiem.
          • borrka Mogę wymienić paru polskich miliarderów 19.05.19, 19:29
            Świetnie sobie radzących za PiS.
            Raczej biorą na przeczekanie, a nie wymienię, bo poznałem ich "profesjonalnie" i nie mam jednoznacznej opinii.
            Bez wątpienia nie sa w typie moskiewskich oligarchów, nawet jeśli można im wiele zarzucić.
            Zresztą, nie wiem.
      • buldog2 Re: Implant z forum Świat, bo nie wiem gdzie pasu 19.05.19, 22:33
        Powtórzę pytanie:
        PIS jest partią antyoligarchiczną?
        PIS nie zdążył wyprodukować własnych oligarchów, spośród swoich, choć starał się i wciąż się stara. Nie wyjdzie, prosta kradzież to tutaj za mało. A obecni oligarchowie, jakby podli nie byli, nie będą trzymać z PISem, co pokazali choćby Kulczyk i ten drugi (nazwiska nie pamiętam), który robił interesy w Kazachstanie.
        • j-k jasne... i tu poniekad masz racje.... 19.05.19, 22:41
          rodzimych kapitalistow potrafilo wyprodukowac PO - przymykajac oczy na nieplacone
          przez nich podatki...

          tyle tylko, ze zwyklym wyborcom to nie wystarczalo na danie im mandatu na 3-cia kadencje rzadzenia.
          zwykli ludzie tez chcieli dostac swoja (chocby mala) dzialke z rosnacego dobrobytu...
        • jabbaryt Re: Implant z forum Świat, bo nie wiem gdzie pasu 19.05.19, 23:05
          Krauze próbował robić interesy z PiSem i dlatego musiał zginać w sensie biznesowym. Oligarchowie to albo mafia albo kolesie Kwacha z ZSP. Jak twierdzi borrka polscy oligarchowie których zna nie pałają sympatia do PiSu. Ale jeżeli znasz jakichś pisowskich oligarchów to dawaj.
    • borrka Taka refleksja 20.05.19, 10:04
      Omawiając regionalne róznice nastrojów na Ukrainie zapominamy trochę o jednym:
      o istnieniu swoistego januszariatu ukraińskiego.
      Taki obywatel , tzw. sowok, jest produktem życia w CCCP i wcale nie rozstrząsa niuansów zycia w niepodległym kraju.
      1/3 jego rodziny mieszka gdzieś w Rosji i ma trochę lepiej.
      Trochę, bez szału.
      Telewizja mówi do niego jakims wiejskim dialektem, którego dobrze nie rozumie, o bohaterach banderowcach, do niedawna głównych wrogach ludu ukraińskiego, a teraz na odwrót.
      Obywatel ten siedzi na wszelki wypadek cicho, ale bacznie obserwuje.
      Wcale nie jest pewien, czy chce do wrażego NATO.
      A NATO niemal utożsamia z Jewrosojuzem.

      Jest ciężko.
      Kiedyś były "putiowki" na Krym, a teraz i putiowek, i Krymu nie ma i co obywatel ma robić latem?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka