piq
27.09.19, 19:07
...Rosji w MONie i nie tylko. Sprawę podniosł Klub Jagielloński, który dostarczył sporo kadr... PiSowi, ale to porządna instytucja analityczna. W skrócie: na polskich wodach terytorialnych Rosjanie robią co chcą, jedyny okręt operacyjny marynarki wojennej RP stoi w doku nieremontowany, choć stocznia może to robić - tyle że MON wstrzymał finansowanie. Program "Orka", jak wiadomo, został przez rosyjskich agentów w PiSie zabity. Cała treść apelu w formie listu otwartego (!!!) Insytutu Jagiellońskiego do MON tu:
centrumprasowe.pap.pl/cp/pl/news/info/147294,,instytut-jagiellonski-dostep-do-morza-zobowiazuje-remont-orp-orzel-najszybszym-sposobem-zapewnienia-
Od siebie uzupełnię to, czego IJ nie napisał i co przeoczył. Szkolenie załóg okrętów podwodnych to proces długi i ciągły, największą wartością w ogóle w armiach XXI wieku jest wykwalifikowana kadra. Obecnie jaczejka GRU w Polsce doprowadziła do tego, że skompletowane niegdyś i istniejące załogi okrętów podwodnych rozpadają się, a szkolenia nie ma prawie w ogóle, bo zostały tylko dwa "kobbeny", a w przyszłym roku po ich złomowaniu nie bęzie już szkolenia w ogóle.
Najlepszym sposobem zablokowania możliwości militarnych przeciwnika w XXI wieku jest wyeliminowanie wyspecjalizowanych kadr (a i w XX były takie wypadki, jak kompletne obezwładnienie lotnictwa japońskiego w 2.w.ś. wskutek braku wyszkolonych pilotów, choć samoloty były naprawdę wartościowe). Jak ostatnio ujawniono, dane pilotów f-16 są dostępne w sieci wraz z danymi rodzin i wystarczy niewielkie komando zabójców albo kilka rakiet, żeby polskie lotnictwo nie walczyło. W wypadku floty podwodnej PiS zrobił co innego - po prostu przestał szkolić załogi.
W ten sposób oddał polskie morze rosyjskim podwodniakom. Znowu komuś z PiSu przyjdzie dobry przelew z Wniesztorgbanku na konto na Kajmanach.