Dodaj do ulubionych

Towarzysz Pieprzak ma takie fajne pomysly

26.11.19, 12:35
a niewdzięczne miasta nie chcą go zapraszać i płacić za jego "występy", od tylu lat towarzysz Pieprzak "bawi" społeczeństwo, a tu masz, nie chcą go, a gdyby zwrócił, bez podtekstów, się do gnoma, by każde województwo obligatoryjnie przez cały rok zapraszało by satyra do swoich powiatów, to byłby satyr syty i kasa pełna, do Matousza tez by mógł się zwrócić, chociaż temu wierzyć nie można, kłamie toto jak wynajęte, a, nie, czekaj, on jest wynajęty.


--
Niezwłocznie potrzebuję czcionki do sarkazmu.
Obserwuj wątek
    • erte2 Re: Towarzysz Pieprzak ma takie fajne pomysly 26.11.19, 13:16
      Towarzysz pietrzak jan życiorys ma taki dość, powiedzmy, dwuznaczny. Ale ab ovo:
      Towarzysz pietrzak jan był synem komuszej posłanki na sejm w pierwszych latach PRL-u, która nie bardzo mając czas na zajmowanie się latoroślą posłała go do szkoły komunistycznych janczarów (zwanej na wzór sowiecki Korpusem Kadetów) w której był od dzieciństwa poddany totalnej indoktrynacji co pozostało mu na całe życie. Naturalną kontynuacją tejże był wyższy stopień edukacji czyli szkoła oficerska którą ukończył w najciemniejszych latach stalinizmu i wtedy rozpoczął też służbę w LWP którym dowodził niejaki Rokossowski Konstanty, sowiecki namiestnik i "Polak z przydziału". A po roku 1956. pozbyto się obydwu z wojska na fali odwilży i pewnego rodzaju "repolonizacji" armii.
      Nieco zdezorientowany towarzysz pietrzak jan rozpoczął normalną pracę, ale później towarzysze z KC doszli do wniosku że taki talent marnować się nie może i towarzysz pietrzak został "rzucony na odcinek" kultury studenckiej (warszawski klub "Hybrydy") początkowo jako w pewnym sensie "strażnik ideologii", a później awansowany na dyrektora. A przypominam że w owym czasie nasz "bohater" nie był ani studentem, ani absolwentem żadnej uczelni wyższej.
      A dalej to już poszło - kabaret "Pod egidą" czyli swojego rodzaju "wentyl bezpieczeństwa" (którego programy i teksty były uzgadniane w Komitecie Centralnym PZPR), studia magisterskie w WSNS przy KC PZPR (zaszczytu studiowania w tej "Alma Mater" mogli dostąpić jedynie zasłużeni towarzysze), no i przynależność do PZPR aż do wyprowadzenia sztandaru.
      A na koniec pytanie jak najbardziej otwarte - czy dzisiejsza działalność towarzysza pietrzaka jana wynika z jego "elastycznego" charakteru (że tak to łagodnie ujmę), czy też stanowi kontynuację zadań postawonych mu i wszczepionych w dzieciństwie i młodości?
      • taniarada Znamy te bajki o wentylu 26.11.19, 14:28
        erte2 napisał:

        > Towarzysz pietrzak jan życiorys ma taki dość, powiedzmy, dwuznaczny. Ale ab ovo
        > :
        > Towarzysz pietrzak jan był synem komuszej posłanki na sejm w pierwszych latach
        > PRL-u, która nie bardzo mając czas na zajmowanie się latoroślą posłała go do sz
        > koły komunistycznych janczarów (zwanej na wzór sowiecki Korpusem Kadetów) w któ
        Tak pieprzyli esbecy.I ty dalej powielasz te kłamstwa i bzdury.Wszystko jest na Wiki ,więc niepotrzebnie się wysilasz.U każdego coś można znaleźć kto wyrastał w komunie.U ciebie też misiu.
        • erte2 Re: Znamy te bajki o wentylu 26.11.19, 15:25

          taniarada
          matołeczku, esbecy hołubili towarzysza pietrzaka bo było on dla nich ze wszech miar pożyteczny.
          Po pierwsze pilnował w Hybrydach żeby się to towarzystwo za bardzo nie rozbrykało, a jak ktoś się próbował wyrwać spod tej kurateli natychmiast zostawał sprowadzony na ziemię.
          Po drugie - "Pod Egidą" kanalizował nastroje, a jego wszystkie "odważne i drapieżne" teksty były co do przecinka uzgadniane w KC PZPR (w którym zresztą bywał nader częstym gościem),
          Po trzecie - jakimś dziwnym trafem ten "bezkompromisowy krytyk komuny" jakoś nie miał nigdy specjalnych problemów i z lokalami w Warszawie, i z wyjazdami "dolarowymi" do wrażego USA, i ogólnie wiodło mu się znakomicie.
          Tak że matołeczku gdybyś trochę choć umiał myśleć to na podstawie tych przesłanek sam byś doszedł do wniosku że z towarzyszem pietrzakiem janem jest coś nie tak; ale jeśli założysz że był on esbecką wtyką to wszystko zaczyna się układać w logiczną całość.
    • farkasarka Gadzinówka zwana dla jaj TVP INFO mu to finansowo 26.11.19, 14:44
      czandra1 napisał:

      > a niewdzięczne miasta nie chcą go zapraszać i płacić za jego "występy", od tylu
      > lat towarzysz Pieprzak "bawi" społeczeństwo, a tu masz, nie chcą go, a gdyby z
      > wrócił, bez podtekstów, się do gnoma, by każde województwo obligatoryjnie przez
      > cały rok zapraszało by satyra do swoich powiatów, to byłby satyr syty i kasa p
      > ełna, do Matousza tez by mógł się zwrócić, chociaż temu wierzyć nie można, kłam
      > ie toto jak wynajęte, a, nie, czekaj, on jest wynajęty.
      >
      >
      zrekompensuje, jest tam bardzo częstym gosciem, a Qrwizja dobrze płaci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka