Dodaj do ulubionych

Niemcy za mocno po główce bili

12.01.20, 11:32
Zacznijmy milo i obiecująco, proszę Państwa ...
Ta zapamiętana szeroko i głęboko ofiara niemieckiej przemocy na pokładzie samolotu Lufthansy, rozdzierająco wykrzykująca "Niemcy mnie bija!!", była ponoć kiedyś ..."młodym, błyskotliwym politykiem, któremu wróżono wielką karierę. W wieku dojrzałym niegdysiejszy poseł Unii Demokratycznej, uważany za najzdolniejszego ucznia Bronisława Geremka, postanowił zostać propagandystą Prawa i Sprawiedliwości."
I tak oto, proszę Państwa, prawi ten tuz intelektu oraz niedoszły kiedyś "premier z Krakowa":
"„Pełzający bunt elity sędziowskiej, będący reakcją na ograniczenie przez państwo potęgi tej korporacji zawodowej, zszedł w ciągu minionego roku nieco na drugi plan, by na powrót gwałtownie rozpalić się w końcówce roku, po listopadowym wyroku unijnego trybunału” – pisze Rokita w „Teologii Politycznej co Tydzień”. A dalej: „Taki radykalny model oporu wobec państwa wyraźnie odwołuje się do sarmackiego dziedzictwa konfederacji (czy też rokoszu), gdzie grupa obywateli postanawia zbiorowo działać »zamiast państwa«, jednocześnie nadając legalną moc podejmowanym przez siebie aktom władczym”.
Innymi słowy, Rokita tak jak Jarosław Kaczyński i działacze jego partii uznaje, że państwo to rząd mający za sobą większość parlamentarną. Jego decyzje – faktycznie decyzje jednego człowieka – stają się prawem, a inne instytucje muszą się podporządkować jego woli. To oczywiste odrzucenie zasady trójpodziału władzy postulowanej przez Monteskiusza, który pisał: „Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności. (…) nie ma również wolności, jeśli władza sędziowska nie jest oddzielona od prawodawczej i wykonawczej”."
Na pewne usprawiedliwienie pisuarowego zamętu w mózgowych odmętach uprzejmego Jana oraz Marii, proszę Państwa, może mieć tzw. sytuacja rodzinna.
A dokładniej, równie znana z tzw. potencjału intelektualnego, tzw. małżonka o pięknym, starosłowiańskim imieniu Nelly.
" To ja wymodliłam wam Dudę" - oświadczyła niezbyt dawno w tzw. środkach masowego przekazu wspomniana pani Jano-Mariowa.
A łatwo nie było, proszę Państwa ...
"Przez miesiąc podążała w Hiszpanii drogą św. Jakuba w intencji zwycięstwa kandydata PiS. Pielgrzymka, według niej przyniosła zamierzony cel. Była „posłanka”, w czasie gdy Andrzej Duda toczył pojedynek z Bronisławem Komorowskim przemierzała 300 km szlak, który zakończyła przy grobie św. Jakuba w Santiago di Compostela.
– To był czas refleksji, modlitwy. Modliłam się m. in. za wygraną Andrzeja Dudy w wyborach, za siebie, za rodzinę, za Polskę. Cieszę się, że Andrzej wygrał wybory” – zwierzała się dziennikowi."
Wiec miejmy trochę empatii dla naszego Jana Marii, proszę Państwa.

wyborcza.pl/7,75968,25588082,rokita-dolacza-do-ataku-na-sedziow.html#s=BoxOpImg8

--
Uwaga szczur!
Obserwuj wątek
    • spokojny.zenek Re: Niemcy za mocno po główce bili 12.01.20, 12:17
      Bądź co bądź, ten człowiek kiedyś studiował prawo. Komunistyczni nauczyciele nie wspomnieli mu o czymś takim, jak podział władz? O tym, że sądownictwo to dokładnie w identycznym stopniu Państwo, jak egzekutywa? A może wspomnieli, ale go na zajęciach nie było?
      A tak serio: nic nowego, ale jednak jest coś przerażającego w śledzeniu zupełnej degrengolady tego niewątpliwie interesującego niegdyś polityka.
    • najezyn Re: Niemcy za mocno po główce bili 12.01.20, 13:19
      A nie ma Rokita racji? Nie mamy obrony przywilejów korporacyjnych? Nie jest kasta sędziowska faktycznie czymś w typie indyjskiej kasty względnie grupy świętych krów, które są bezkarne, cokolwiek uczynią? Czego trzeba więcej by to wykazać, niż sytuacji, że oto Sąd Najwyższy orzeka "nie ma niczego złego w tym, że nasz kolega kradnie wiertarki - zarządzamy zatem,by nadal jako sędzia orzekał". SĄD NAJWYŻSZY?!! Z takim podejściem do etosu sędziego? Mniejsza o to, że PiS kombinuje, jak by tu przy okazji uprzątania tego gnojowiska na swój sposób, wygodnie dla siebie, nowe siano do stajni wrzucić. Ważne, i o to chodzi milionom ludzi, że to JEST gnojowisko i koniecznie trzeba coś z tym zrobić. Bo może i lepszy jest sędzia podwieszony pod polityków, niż taki, który nikogo się nie boi i od aplikacji po emeryturę będzie dowolne łajdactwa popełniał, jako że nie ma na niego żadnego bata. Sędzia polityczny wyda niesprawiedliwy wyrok na polecenie partii - ale to jest jakiś nikły procent spraw. Sędzia bezkarny i zdemoralizowany tą bezkarnością - może wydawać wyłącznie niesprawiedliwe wyroki, biorąc po prostu w łapę od strony, która da więcej. Skoro nawet Rokita to dostrzega, gość który nie jest jakimś oszołomem - to wypadałoby się zastanowić nad istotą problemu i zacząć wrzucać pomysły, jak by tej patologii (czyli kompletnej bezkarności sędziów) zapobiegać w przyszłości.
      • eiran Re: Niemcy za mocno po główce bili 12.01.20, 14:02
        Sędzia, który ukradł element wkrętarki (a nie kradł wiertarki), został przez sąd dyscyplinarny ukarany wydaleniem z zawodu. Natomiast Sąd Najwyższy obniżył tę karę do obcięcia wynagrodzenia w 24 kolejnych wypłatach.
        Ciekawe, jaki zawód ty wykonujesz i czy w twoim zawodzie zostałbyś ukarany tak surowo w takim przypadku.
        Podejrzewam że nie, co oczywiście świadczy o niebywałej skali przywilejów korporacyjnych w twoim zawodzie, który - mam nadzieję - zdradzisz.

        --
        Przez 14 lat ayran.
        • spokojny.zenek Re: Niemcy za mocno po główce bili 12.01.20, 14:27
          W jego wypadku w ogóle nie byłoby jakiejkolwiek sprawy a jeśli, skończyłaby się stuzłotową grzywną. Ten element miał 7 złotych wartości - to było wykroczenie i to bardzo drobne w wypadku "zwykłego człowieka".
          Każdy sędzia odpowiada karnie jak zwykły obywatel a PONADTO odpowiada dyscyplinarnie. W takiej sytuacji prymitywizm kłamstwa, że w tej mierze sędziowie mają jakieś "przywileje" jest po prostu powalający.

      • spokojny.zenek Re: Niemcy za mocno po główce bili 12.01.20, 14:24
        najezyn napisał(a):

        > A nie ma Rokita racji?

        Nie.

        Nie mamy obrony przywilejów korporacyjnych?

        Nie.

        Nie jest kas
        > ta sędziowska faktycznie czymś w typie indyjskiej kasty względnie grupy świętyc
        > h krów, które są bezkarne, cokolwiek uczynią?

        Nie, i z pewnością nigdy tak nie było.

        Czego trzeba więcej by to wykazać
        > , niż sytuacji, że oto Sąd Najwyższy orzeka "nie ma niczego złego w tym, że nas
        > z kolega kradnie wiertarki

        Niewątpliwie czymś skrajnie nagannym jest łgarstwo, że kiedykolwiek SN coś takiego orzekł.



          • spokojny.zenek Re: Niemcy za mocno po główce bili 12.01.20, 16:01
            Sama ta figura retoryczna "obrony przywilejów" jest skrajnie naganna z etycznego punktu widzenia. Po pierwsze, dlatego, że nazywanie standardowych, wzorowanych na krajach zachodnich gwarancji niezawisłości sędziowskiej (też zresztą nazywanej "przywilejem", co jest manipulacją o charakterze skandalicznym!) jest spowodowane chęcią wyrobienia poczucia, że to coś niesprawiedliwego, niezasłużonego, że to coś, co sędziowie dostali (albo sami sobie nadali, co również jest manipulacją o charakterze skandalicznym) nie wiadomo za co, nie wiadomo po co i tak dalej.
            Po drugie natomiast, że wśród celów wczorajszego marszu nie sposób znaleźć czegokolwiek, co choćby pośrednio dałoby się nazwać "obroną" jakiegoś rzekomego przywileju. Dokładnie, w niezliczonych wypowiedziach, także formułowanych bardzo prostym, przystępnym językiem wyjaśniono, na czym polega problem ustawy kagańcowej - że chodzi o kwestię stosowania źródeł prawa zgodnie z ich konstytucyjną hierarchią i kwestię wykonywania wyroków TS UE, których wykonywanie jest obowiązkiem nie tylko sądów, ale KAŻDEGO organu KAŻDEGO państwa członkowskiego UE. Bo to tego się polski rząd zobowiązał z woli suwerena. Tu w ogóle nie ma żadnego "przywileju" - przekazanie w zgodzie z prawem nie jest niczyim przywilejem - jest OBOWIĄZKIEM każdego bez wyjątku sędziego, z którego nikt nie może go zwolnić, sam też nie może. Rozciąganie odpowiedzialności dyscyplinarnej ( a w kolejnym kroku; karnej) na sędziego po prostu stosującego prawo jest horrendum nieznanym nigdzie indziej w żadnym kraju UE - odkąd UE istnieje nie było takiego przypadku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka