Dodaj do ulubionych

Moje trzy grosze o sądach polskich.

16.01.20, 13:50
Nie będę ich obrońcą w obecnej sytuacji politycznej. Mają swoje grzechy na sumieniu dzięki super - immunitetowi.
Nigdy nie słyszałem by jakąś czarną owcę skasowali ze swojego stada. Mniejsza o to. Tzw reformy dzięki temu, że połowa przegrywa procesy przed naszymi sądami mają posłużyć bezkarności pisowskiego łajdactwa. Tak to wygląda na dzisiaj.
To jakiś kretynizm polityków -solidaruchów kiedy znieśli kolegia ds wykroczeń. Tzw wykroczenia, załatwiane w godzinę jakąś grzywną. Stłuczki po pijaku, ktoś komuś dał po gębie, żona bije męża etc, etc. Pierdoły. Takie sprawy obligują sądy na miesiące, lata nawet.

Coś tam usiłowały zrobić platfusy z sądem "elektronicznym". Nawet nie wiem czy to działa.

Ja uważam, że powinna powstać forma sędziów spokoju. Pełnowymiarowy sędzia z samochodem i asystentem, urządzeniem nagrywającym odwiedzającym areszty, raczej tzw "dołki". Policyjny raport, delikwent (ka) i propozycja ukarania. Jak nie, to proszę na procesy. Kosztowne.

To bardzo głupie usprawnienie, ale niewiele znam się na tym prawniczym g.

Obserwuj wątek
    • qinto Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 14:19
      Nie będę ich obrońcą w obecnej sytuacji politycznej. Mają swoje grzechy na sumieniu dzięki super - immunitetowi.
      Nigdy nie słyszałem by jakąś czarną owcę skasowali ze swojego stada.

      Zgadza si,e...cóż więcej dodać ....chcą być nadzwyczajną kastą i pozwolą sobie odebrać swoich przez lata utrwalonych przywilejów, chcą być bezkarni.
      Stąd ten nadzwyczajny kwik prosiąt odrywanych od koryta.
          • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 21:01
            spokojny.zenek napisał:

            > Proste pytanie, co konkretnie spośród rzeczy, które można by nazwać "przywileja
            > mi" ma być odebrane sędziom i przeciwko temu protestują? Jakiś jeden konkretny
            > przykład takiego "przywileju"? Ano właśnie...

            To takie samo ( wybacz zeniu słowo) piepszenie jak wasze o niezawisłości. Nikt nie odbiera sędziom niezawisłości ani niezależności. Dyscyplinowanie w korporacji przerosło sama korporacje i o tym jest reforma.
            • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 10:05
              "Nikt nie odbiera sędziom niezawisłości ani niezależności"

              O nie, nie, Lechu, nieprawda.

              Pan Piotr Schab, rzecznik dyscyplinarny, uznał za naruszanie niezawisłości sędziowskiej dokonywanie oceny przyczyn przedłużenia czasu postępowania. Ja wiem, że chodziło o pana Radzika, kumpla pana Schaba, ale to się dzieje. Skoro więc naruszeniem niezawisłości jest to ocenianie przyczyn przedłużenia czasu postępowania, to z pewnością za takowe można uznać ocenę w ogóle prawidłowości tego postępowania, dokonywaną przez np. Centrum Informacyjne Sejmu.

              --
              "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
    • yoma Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 15:20
      To już było Heniu. Akcja "chuligani wysiadka" :)

      Kolegia, gdybyś nie wiedział, zlikwidowano dlatego, że w państwie prawa człowieka może skazać niezawisły sąd, a nie karząca ręka sprawiedliwości ludowej. I tak jakoś późno je zlikwidowano.

      A jak już rozmawiamy o własnych doświadczeniach, to ja mam, odpukać, 100% skuteczności w sądach (choć-em nie prawnik) i wielcem zadowolona. Jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

      --
      Shylmagoghnar
          • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 10:06
            " I to był błąd"

            A co, trójki ludowe?

            --
            "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
            • x2468 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 10:32

              A co, trójki ludowe?
              Dlaczego nie? W Sowieckiej Rosji byly bardzo skuteczne. Pis wprowadza sowieckie prawo wiec niech bedzie konsekwentny. Tylko skad wziac potrzebne dla trojek naganty i skorzane plaszcze?

              --
              Zagłosowałeś na pis, wybrałeś Simona z Banasiem i ich patronem ułaskawionym przedwcześnie Kamińskim.
              • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 11:29
                No cóż, kiedyś można było się zetknąć z opiniami, że całe prawo wykroczeń to "relikt komunizmu" a próba tłumaczenia, że nie ma kraju na świecie, gdzie istniałoby pod taką czy inną nazwą spotykało się tylko z bluzgiem. Może więc w ogóle nikt nie powinien orzekać w takich sprawach?
      • buldog2 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 14:45
        Ale ten, kogo staranował Jarosław Wałęsa, śledczy i rzeczoznawcy zignorowali dowody i wydali fałszywe opinie, a cały wymiar ścigania i sprawiedliwości zamknął oczy na kłamstwo, miał rację, ale zdecydowanie mniejszą skuteczność.

        Jeszcze mniejszą skuteczność i zdecydowanie mniej szczęścia miał ten, którego zabił (zamordował|?) poseł PIS Dawid Jackiewicz. Trzeba było wymyślić "pchnięcie w podbródek", nieznaną kryminalistyce kwalifikację czynu (sprawdziłem, precedens w skali światowej), żeby uchronić go przed karą jeszcze skuteczniej, niż nielegalnie i nieważnie ułaskawionego Mariusza K.

        --
        Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
        Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
        Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas- piter125k, PIS, Sawuszkina 55
    • yoma Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 15:23
      >niewiele znam się na tym prawniczym g.

      Cóż za samokrytyka, do ciebie to niepodobne. Nie znasz się, ale wiesz, że to g.? Cóż, wobec tego byle mucha jest mądrzejsza od ciebie: umie odróżnić gówno od niegówna.

      --
      Rotgoldene Novemberwälder. BM #2 2019.
      • qinto Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 15:33
        yoma napisała:

        > >niewiele znam się na tym prawniczym g.
        >
        > Cóż za samokrytyka, do ciebie to niepodobne. Nie znasz się, ale wiesz, że to g.
        > ? Cóż, wobec tego byle mucha jest mądrzejsza od ciebie: umie odróżnić gówno od
        > niegówna.
        >




        Gdy tylu ludzi pochwala to samo, wtedy łatwo jest dojść do wniosku: jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić!
        Waldemar Łysiak - Statek


        Jedzmy goowna....przecież miliony much
    • no-popis Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 15:27
      haen2010 napisał:

      > Nie będę ich obrońcą w obecnej sytuacji politycznej. Mają swoje grzechy na sum
      > ieniu dzięki super - immunitetowi.
      > Nigdy nie słyszałem by jakąś czarną owcę skasowali ze swojego stada.
      Miło mi się z Tobą zgodzić.
      • qinto Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 15:30
        no-popis napisała:

        > haen2010 napisał:
        >
        > > Nie będę ich obrońcą w obecnej sytuacji politycznej. Mają swoje grzechy
        > na sum
        > > ieniu dzięki super - immunitetowi.
        > > Nigdy nie słyszałem by jakąś czarną owcę skasowali ze swojego stada.
        > Miło mi się z Tobą zgodzić.


        W tym punkcie ja się również zgadzam, jednak haen, nie postawił jak zwykle kropki nad "i".
    • najezyn Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 18:13
      Nie rozumiesz fundamentalnej oczywistości. W KAŻDYM zawodzie musi istnieć mechanizm odwoływania miernot, leni i głupców oraz karania łajdaków. I on jest - mamy już bat (choć jeszcze dramatycznie niedoskonały) na lekarzy, którzy utną nie tę co trzeba nogę, na inżynierów, którym się dom zawali, na każdego innego, kto popełni poważny błąd i wyrządzi nim krzywdę ludziom. Tylko jedni jedyni sędziowie - mają czelność żądać, by ich nigdy za żadne przewiny i błędy nie karać. Tak jakby oni wywodzili się z jakiegoś gatunku istot nieomylnych, doskonałych, które nigdy niczego złego nie zrobią. I tę arogancje trzeba jak najszybciej wyplenić, bo ona może się źle skończyć. Sąd bowiem to ogromna władza. Jak widać: dziś już jeden taki złośliwy sędzia może skutecznie podkablować Polskę u dowolnego wroga i zafundować nam jakieś sankcje a co najmniej solidne nieprzyjemności. W przyszłosci pewnie jeszcze więcej będzie mógł, bo zmierzamy ku groźnej sytuacji, gdy władza przechodzi z rąk polityków (czyli wyborcy) w ręce właśnie sędziów. A skoro tak, to tym bardziej jest potrzebny system ich weryfikacji i czyszczenia systemu z durniów, łajdaków, łapówkarzy czy innych jednostek patologicznych.
      Sędziowie pokoju - powiadasz? A oni to niby święci będą? Pomysł dobry, wybierajmy sędziów, ale tak jak wybranych posłów nadal możemy rozliczać, tak i tych sędziów powinniśmy móc.
        • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 18:57
          no-popis napisała:

          > najezyn napisał(a):
          >
          > > Nie rozumiesz fundamentalnej oczywistości. W KAŻDYM zawodzie musi istnieć
          > mecha
          > > nizm odwoływania miernot, leni i głupców oraz karania łajdaków.
          > Otóż to !

          Popieram. Wężykiem wężykiem wężykiem.👍👍👍
      • spokojny.zenek Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 21:03
        najezyn napisał(a):

        > Nie rozumiesz fundamentalnej oczywistości. W KAŻDYM zawodzie musi istnieć mecha
        > nizm odwoływania miernot, leni i głupców oraz karania łajdaków.

        Za wzorcowy uznawano system, który przed nastaniem waszych poronionych rządów istniał w zawodzie sędziowskim.

        I on jest - mam
        > Tylko jedni jedyni sędzio
        > wie - mają czelność żądać, by ich nigdy za żadne przewiny i błędy nie karać.

        Ordynarnie łżesz. NIGDY NIKT nie zgłaszał takiego żądania.


        • najezyn Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 21:12
          No to mam dla ciebie przykrą informację: właśnie dziś, nieustająco, tego właśnie domagają się polscy sędziowie. By nikt ich nie mógł osądzić, ewentualnie oni sami w ramach swojego powiedzmy samorządu. Który dał się poznać jako system ochrony swoich zawsze, wszędzie i bezwarunkowo. Rację masz tylko o tyle, że faktycznie otwartym tekstem nikt nie mówi "żądamy by nas uznano za święte krowy". Ale podobnie towarzysze z PZPR nie głosili, że są lepsi i nigdy nie są winni. Tylko po prostu tak to wyglądało: przestępstwa popełniał każdy, ale nie sekretarze partii. Ot, tacy święci.
          • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 10:31
            "By nikt ich nie mógł osądzić, ewentualnie oni sami w ramach swojego powiedzmy samorządu"

            Tak, naprawdę? To ciekawe, bo w tej akurat materii niczego deforma nie zmienia. To nadal sędziowie będą sądzić sędziów. Nie zauważyłeś, że nie masz jako wyborca PiS żadnego wpływu na postępowanie dyscyplinarne? Niemożliwe.

            "Który dał się poznać jako system ochrony swoich zawsze, wszędzie i bezwarunkowo"

            O tak, to prawda. Na przykład mający mandat pseudospołeczny rzecznik dyscyplinarny Schab obronił swojego kolegę Radzika za nieuzasadnione i notoryczne przedłużanie postępowań przed sądem. Obronił też swojego kumpla Piebiaka przed zarzutami szkalowania środowiska sędziowskiego. Nie zgłosił żadnych zastrzeżeń wobec innych kumpli, którzy wprost zarzucają swoim nieprzyjaciołom brak kompetencji. Za to namiętnie ściga sędziego, który żąda ujawnienia dokumentu podpisanego przez kumpli Schaba w ramach wykonywania uprawnień służbowych.

            I taki system właśnie PiS wprowadza. Jeśli wierzysz, że chodzi o coś innego, to bardzo mi przykro, ale dałeś się nabrać.

            Ale coś czuję, że wiesz, że o to właśnie chodzi.

            --
            "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
          • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 11:32
            Nie jest znana ani jedna wypowiedź, w której jacyś sędziowie domagaliby się takiego czegoś. Samorząd sędziowski nie mógł też nigdy dać się poznać jako "system ochrony" z tego powodu, że nie ma on żadnych kompetencji, które mogłyby służyć do takiej "ochrony".
            • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 11:42
              Samorząd chyba zostaje nienaruszony ta ustawa? Prawie wszystko zostaje po staremu. Niezawisłość i niezależność także. Obywatele uzyskują prawo wniesienia "sprzeciwu" do postępowań dyscyplinarnych. Wyroki nadal będą wydawane przez sędziów a nie przez sąd kapturowy. Z punktu prawa zmiana jest niewielka.
              • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 11:47
                Ustawa praktycznie likwiduje samorząd sędziowski. Pozostają co prawda jego organy )kolegia_ ale zamiast przedstawicieli sędziów (to istota samorządu) mają w jego skład wchodzić prezesi i ich zastępcy. Tym sposobem decyzje prezesów związane z kierowaniem sędziami nie będą już poddane żadnej kontroli. Co zresztą wpisuje się w całą filozofię ostatnich zmian - żeby władza nie była poddana już w ogóle żadnej kontroli.
                Dziwna uwaga o "sprzeciwie" jest natomiast zupełnie nie na temat - nie ma żadnego związku z samorządem.
                • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 12:04
                  Ja uważam że jedynym nowum jest ten "sprzeciw"wobec decyzji samorządu. Do tej pory wszystko odbywało się w zamkniętym gronie samorzadu. Teraz będzie druga siła która może weryfikować decyzję samorządu i odwoływać bądź wyrażać sprzeciw do decyzji samorządu. Nie mam pojęcia jaki to będzie miało wpływ na sprawność samego systemu, ale jak się te zmiany nie sprawdza zawsze można będzie je anulować bądź zmodyfikować. Trzeba podejmować próby aby zaufanie społeczeństwa do WS rosło a nie malało.
                    • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 12:29
                      W mojej ocenie to właśnie zmienia ustawa. Samorząd zostaje, ale ty mówisz " że de facto zniesiony". Wybacz że nie stosuje terminów prawniczych, nie jestem wszak prawnikiem. Mówię tylko o tym że będzie druga siła ( a nie druga strona) która może weryfikować decyzję samorządu. Samorzad to przecież ludzie, a ludzie nigdy nie byli nieomylni. Nie rozumiem co w tym złego?
                      • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 12:51
                        Niezależnie od Twojej oceny, ustawa zmienia (na gorsze zresztą) wiele kwestii. Czy jednak byłbyś łaskaw trzymać się tematu i wyjaśnić, dlaczego nie uważasz, że samorząd będzie de facto zniesiony i co w ogóle ma z tym wspólnego jakiś "sprzeciw"? Bo o to spytałam. A teraz jeszcze spytam o jakie "decyzje samorządu" chodzi? Kto miałby je "weryfikować" i skąd taki pomysł? Standardowym uprawnieniem samorządu jest opiniowanie przydziału czynności. Wyobraźmy sobie, że kolegium wydałoby pozytywną opinię. Jaki obywatel i w imię czego miałby tę opinię "weryfikować"? O czym Ty w ogóle mówisz?
                        Udawanie, że się nie widzi likwidacji samorządu nie wydaje się zresztą roztropnym pomysłem. Wyobraźmy sobie, że w jakimś przedsiębiorstwie powstaje "Rada Pracownicza", w której skład wchodzą wyłącznie: dyrektor i jego dwaj zastępcy. Da się powiedzieć, że to "samorząd"? Lektura Twoich postów pokazuje, że owszem, da się powiedzieć niestety wszystko. Czy jednak ktokolwiek takie twierdzenie potraktuje poważnie?
                        • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 13:10
                          System dyscyplinowania obecnie funkcjonujący nie sprawdził się . Nie mówię że zawsze i wszędzie nie działał bo byłoby to generalizowanie. Ale "jakość" niektórych orzeczeń nie ma się nijak do dyscyplinowania własnego środowiska. Za przykład podajesz "radę pracownicza złożona z prezesa i wiceprezesów" a czy nie tym samym są sądy dyscyplinarne złożone z "kolegów i koleżanek" pracujące w tych samych sądach?
                          Mówimy o ustawie dyscyplinującej sędziów a nie o organizacji sądów. Samorzad nadal będzie decydował o opiniowaniu i przydzielaniu czynności. Zmieni się tylko proceduralne system dyscyplinowania sędziów.
                          • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 13:58
                            Widzę, że sam nie wiesz, czy chcesz dyskutować o samorządzie czy o sądach dyscyplinarnych. Bo że Ci się jedno nakłada na drugie to chyba byłoby przesadne podejrzenie?
                            Samorząd jeśli nie będzie istniał, to z pewnością nie będzie mógł "nadal" opiniować i decydować. To kwestia czysto logiczna. Jeśli czytelny i obrazowy przykład z dyrektorem i zastępcami udającymi samorząd pracowniczy nie jest dla Ciebie zrozumiały, to niestety już jestem bezsilna.
                            Zdanie, że "zmieni się tylko proceduralnie system dyscyplinowania sędziów" jest kompletnie niedorzeczne i po prostu nieprawdziwe. Akurat w kwestii proceduralnej nie zmienia się w ogóle nic, poza detalem, że teraz osobiści rzecznicy ministra już będą mogli ścigać każdego sędziego (co zresztą i tak dotychczas samowolnie robili - wbrew aktualnie obowiązującym przepisom). Zmienić się mają akurat kwestie nie proceduralne, lecz merytoryczne - przewinieniem dyscyplinarnym mają być zachowania, które w żadnym wypadku nie maja takich charakteru i stanowią przejawy normalnej działalności sądów. Na przykład powołania się w wyroku na wyrok TS UE albo zastosowanie przepisu prawa unijnego. Oczywiście możesz udawać, ze nie rozumiesz jak to drastycznie szkodzi obywatelom, ale po co, skoro i tak nikt Ci nie uwierzy?

                            Czyli co, nie dowiemy się co miałeś na myśli pisząc, że jakiś sprzeciw miałby być dowodem, ze likwidowany właśnie samorząd sędziowski wcale nie jest likwidowany? Nie udało Ci się ustalić, o co to właściwie chodziło?
                              • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 14:30
                                Ty naprawdę nie rozumiesz, że postępowanie dyscyplinarne i jego instytucje w żaden sposób nie wiążą się z faktem istnienia lub nieistnienia samorządu zawodowego??? Skoro samorząd zostaje zlikwidowany to jakieś kwestie związane ze wszczęciem postępowania w ogóle nie mają z tym związku. A może ty nie wiesz, że sadu dyscyplinarne są w całości powoływane przez ministra i nie mają jakiegokolwiek, choćby symbolicznego, związku z samorządem sędziowskim? Ty w ogóle wiesz, co to takiego odpowiedzialność dyscyplinarna a co samorząd? Bo na razie wygląda na to, że nie masz w ogóle żadnego pojęcia, choć - jak widzę - wyprodukowałeś na te tematy setki postów.
                                • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 14:44
                                  Masz rację. Nie wiem jak to wygląda od waszej strony. Chciałbym to lepiej zrozumieć a żeby zrozumieć dobrze byłoby zrozumieć co tracicie i czy coś zyskujecie. Do tej pory uważałem że samorząd generalnie decyduje o wszystkim w sądownictwie. Czytalem trochę na ten temat ale być może nie do końca rozumiem mechanizmy. Ty masz cierpliwość żeby to choć trochę wytłumaczyć, od zenka słyszę tylko obelgi i inwektywy. A to wcale nie pomaga w zrozumieniu problemu a wylacznie usztywnia stanowisko.
                                  • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 14:59
                                    Waszej, czyli jakiej? Cały czas mówię o konkretnych faktach a nie o tym, jak coś wygląda z jakiejś strony. Kto coś "traci i zyskuje"? Wszyscy tracą - niezależne sądy a w dalszej perspektywie - przynależności do Unii i wynikające stąd gigantyczne korzyści płynące przez lata dla Polski. Wszyscy tracą przynależność do obszaru, w którym przestępców ściągało się bezpośrednio na ENA, bez jakiejś czasochłonnej procedury, a wyroki były po prostu nawzajem automatycznie uznawane. Tak już nie będzie mogło być, skoro sądy w Polsce już nie będą sądami w rozumieniu prawa UE. Zyskują miernoty i złodzieje, którzy już będą mieć zagwarantowaną całkowitą bezkarność - cokolwiek by nie zrobiły. Nie opowiadaj bajek, że niby uważałeś, jakoby "samorząd decydował o wszystkim w sądownictwie". Kwestie związane ze szczegółami organizacji pracy i jej podziału wewnątrz wydziału oraz opiniowanie różnych decyzji organów sądu to "wszystko"? Co to w ogóle jest? Gdybyś naprawdę czytał cokolwiek na ten temat to nie myliłbyś samorządu z sądami dyscyplinarnymi, które nie mają i nigdy nie miały charakteru samorządowego.
                                    W prawie każdym swoim poście piszesz albo coś rażąco nieprawdziwego albo obliczonego na sprowokowanie innych rozmówców, to się nie dziw nieszczerze, że niektórzy dają się sprowokować.
                                      • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 16:30
                                        Nadal nie wiesz? Czyli odpisywałeś mi bez czytania moich postów? WS to obywatele i tracą dokładnie to wszystko, co inni obywatele - niezależne sądy, których istnienie nie jest łaską ze strony rządzących, lecz fundamentalnym prawem każdego obywatela. I bez których żaden kraj nie może nadal należeć do UE. I to jest prawda, której żaden nieuk nie zakrzyczy swoimi wrzaskami.
                                          • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 21.01.20, 09:37
                                            Nie ma żadnej szansy na "pożytek dla obywatela" ze zniszczenia niezależności sądów. Chyba że obywatela należącego do partii rządzącej i mającego w niej silną pozycję. Wyłącznie dla takiego. Obywatel nie będzie też miał żadnego pożytku z izolacji Polski w Europie.
                                      • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 16:36
                                        "Po prostu nie wiem o co tak naprawdę idzie gra"

                                        O to, żeby ludzie ministra, tego jednego ministra, mogli kontrolować całe sądownictwo.

                                        --
                                        "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
                                          • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 20.01.20, 17:48
                                            Tak, Lechu, całe. Niektórym się wydaje, że kontrola sądownictwa to kontrola każdego sędziego. Wcale nie. Wystarczy zająć najważniejsze stołki.

                                            --
                                            "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
                                            • no-popis Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 21.01.20, 05:15
                                              sverir napisał:

                                              > Tak, Lechu, całe. Niektórym się wydaje, że kontrola sądownictwa to kontrola każ
                                              > dego sędziego. Wcale nie. Wystarczy zająć najważniejsze stołki.
                                              Otóż to !
                                              Obecnie ta mniejszość (lewacka!) trzyma za mordę (kagańcowo) tę większość sędziów.
      • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 10:27
        " I on jest - mamy już bat (choć jeszcze dramatycznie niedoskonały) na lekarzy, którzy utną nie tę co trzeba nogę, na inżynierów, którym się dom zawali, na każdego innego, kto popełni poważny błąd i wyrządzi nim krzywdę ludziom"

        Ech, spryciarzu. Bat na sędziów, którzy zabiją, też mamy. Jest tak samo dramatycznie niedoskonały jak bat na lekarzy czy inżynierów. Zestawiasz jednak ucięcie nogi i zawalenie domu z żądaniem ujawnienia dokumentu, do czego został zobowiązany dyrektor CIS. Za to chce PiS wyciągać konsekwencje. Nie za arogancję, nie za przedłużanie postępowania, nawet nie za dziwne wyroki. PiS chce wyciągać za tworzenie potencjalnego zagrożenia ujawnienia swoich machlojek. PiSowcy twierdzą, że ujawnienie listy poparcia podpisanej przez sędziego w ramach obowiązków służbowych jest sprzeczne z RODO, ale ujawnienie prywatnych kont na portalach społecznościowych to już transparentność? Bzdura.

        Zachowaj więc te frazesy, panie kolego, na spotkania z panem prezydentem Dudą. Jego elektorat chętnie łyknie bzdury, że chodzi o jakieś święte krowy i PiS chce je pozbawić tej nietykalności. Rozsądni ludzie już widzą, że chodzi o zagwarantowanie bezkarności swoim.

        "W przyszłosci pewnie jeszcze więcej będzie mógł, bo zmierzamy ku groźnej sytuacji, gdy władza przechodzi z rąk polityków (czyli wyborcy) w ręce właśnie sędziów"

        Tak, tak, oczywiście - z rąk polityków czyli wyborcy.

        No to słucham panie kolego, jaką to ja mam władzę w tej chwili? Nie jestem ani wyborcą PiS, ani PO, choć biorę udział w wyborach. Cóż więc mogę zrobić ze swoją władzą? Pocałować się w dupę?

        "A skoro tak, to tym bardziej jest potrzebny system ich weryfikacji i czyszczenia systemu z durniów, łajdaków, łapówkarzy czy innych jednostek patologicznych"

        Jasne, niech to będą wybory powszechne, a przynajmniej w jakimś okręgu sądowym. Będziemy mieli taką samą zabawę jak z politykami. Ludzie, którzy nie potrafią odczytać rozkładu na przystanku, będą wybierać sędziego, oceniając jego uśmiech, zapach, wygląd, może poparcie partyjne. To nam zagwarantuje, że co bardziej rozwojowi sędziowie będą mieli gdzieś sprawiedliwość, za to wybitnie wezmą pod uwagę głosy swojego elektoratu.

        W USA takie bezpośrednie wybory mają trochę więcej sensu. Wprawdzie - jak można wyczytać - często sędziowie są umoczeni politycznie, często popełniają świadomie grzechy z korzyścią dla swojego elektoratu, ale zawsze nad sobą mają sędziów sądów federalnych, którzy nie pochodzą z wyborów powszechnych. A u nas? Pełna gwarancja wyboru przez naród. Tak jest. Przez naród.

        Powodzenia.



        --
        "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
      • x2468 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 11:26
        Sedziowie pacanie sa karani, po za prawem jest kasta politykow. Kradna, oszukuja, klamia w zywe oczy, topia laptopy i nic. Moze Ziobro zmienil ten stan rzeczy?

        --
        Zagłosowałeś na pis, wybrałeś Simona z Banasiem i ich patronem ułaskawionym przedwcześnie Kamińskim.
          • mn7 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 16:27
            Przy okazji ostatnich wyborów "wy" tak "zweryfikowaliście" polityków, że na przykład wybraliście do sejmu całe mnóstwo takich, którzy już po kilka razy udowodnili, że nie mają kwalifikacji do bycia politykami albo wręcz powinni świat oglądać zza krat. A gdyby byli sędziami, to już dawno nie byłoby żadnego z nich w zawodzie. Taka jest prawda o tej rzekomej "weryfikacji" polityków. A teraz ci "zweryfikowani" zagwarantują sobie, że nawet nie będziesz miał szansy się dowiedzieć o ich przekrętach. Przestań więc opowiadać głodne kawałki, w które sam nie wierzysz.
        • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 21.01.20, 18:43
          x2468 napisał:

          > Sedziowie pacanie sa karani, po za prawem jest kasta politykow. Kradna, oszuku
          > ja, klamia w zywe oczy, topia laptopy i nic. Moze Ziobro zmienil ten stan rzecz
          > y?

          No iksie ale to już jest winą sędziów. Nikt inny w naszym systemie prawnym nie ma uprawnień do skazywania bądź uniewinnienia.
          • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 22.01.20, 08:32
            "Nikt inny w naszym systemie prawnym nie ma uprawnień do skazywania bądź uniewinnienia"

            Mylisz się, bo jest jeszcze Trybunał Stanu, w skład którego wchodzą politycy.

            Poza tym dlaczego ograniczasz się do spraw karnych? A co z cywilnymi? Administracyjnymi? Podatkowymi? Socjalnymi? To wszystko, to nic? Sędzia na cenzurowanym, bo orzeka w sprawach karnych, ale urzędnicy to już mogą sobie być, bo to tylko sprawy administracyjne? Czy też, ironia losu, urzędników można traktować inaczej, bo od ich decyzji można odwołać się do sądu (tego, który tak się zwalcza)?

            I w ogóle ta cała odpowiedzialność polityków, to jakaś abstrakcja. Nie ma odpowiedzialności. Ludzie w swojej masie nie rozliczają za kradzieże i oszustwa, nierzetelność, głupotę. Oceniają ciepłą wodę w kranie. Dlatego masz wójtów, burmistrzów, prezydentów, posłów i radnych, którzy są na liście podejrzanych. Bo co z tego,że złodziej, skoro taki porządny chłop to jest?

            I tak to wygląda weryfikacja wyborców.




            --
            "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
            • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 22.01.20, 17:41
              sverir napisał:

              > "Nikt inny w naszym systemie prawnym nie ma uprawnień do skazywania bądź uniewi
              > nnienia"
              >
              > Mylisz się, bo jest jeszcze Trybunał Stanu, w skład którego wchodzą politycy.
              >
              > Poza tym dlaczego ograniczasz się do spraw karnych? A co z cywilnymi? Administr
              > acyjnymi? Podatkowymi? Socjalnymi? To wszystko, to nic? Sędzia na cenzurowanym,
              > bo orzeka w sprawach karnych, ale urzędnicy to już mogą sobie być, bo to tylko
              > sprawy administracyjne? Czy też, ironia losu, urzędników można traktować inacz
              > ej, bo od ich decyzji można odwołać się do sądu (tego, który tak się zwalcza)?

              Nie będę za każdym razem pisał o wszystkich sądach i wszystkich sędziach. Już pisałem że uważam że 99% sędziów to normalni uczciwi ludzie i obywatele. Gdyby było inaczej to ten kraj już dawno by nie istniał. Pisze zawsze o tym marginesie, a jaki to margines sam nie wiem. Nie ma takich statystyk a nawet jak są to nie są odbiciem rzeczywistych danych bo według statystyki problem dotyczy ułamka procenta a w społeczeństwie narosło tyle niechęci że aż strach się bać. Tylko 4% obywateli ocenia WS zdecydowanie pozytywnie i pozytywnie. Jak to wytłumaczysz???
          • spokojny.zenek Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 22.01.20, 09:43
            Taaa. Winą sędziów jest zwłaszcza w tych wszystkich sprawach, w których prokurator nie może nawet wszcząć postępowania przygotowawczego i skierować sprawy do sądu - co jest dziś standardem w wypadku sprawców powiązanych z partią rządzącą. Winą sędziów jest to, że nie skazują w sprawach, które w ogóle nigdy do sądu nie trafiły.
            Ta paplanina lesia jest tak żałosna...
      • buldog2 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 14:48
        Jak tam program eliminacji miernot u was na Sawuszkina i jak to jest, że wciąż cię trzymają? Z takim IQ?!
        Staraj się, bo cię wycofają.

        --
        Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
        Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
        Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas- piter125k, PIS, Sawuszkina 55
    • spokojny.zenek Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 20:54
      haen2010 napisał:

      > Nie będę ich obrońcą w obecnej sytuacji politycznej. Mają swoje grzechy na sum
      > ieniu dzięki super - immunitetowi.

      Pozwól, że spytam, który konkretnie z grzechów sądów, typowo wymienianych, wynika z istnienia immunitetu sędziowskiego, nie wiedzieć czemu zwanego przez Ciebie "super-immunitetem"?

      > Nigdy nie słyszałem by jakąś czarną owcę skasowali ze swojego stada.

      Od wielu wielu lat postępowania dyscyplinarne były jawne. Przypadki wydalenia z zawodu też nie były tajemnicą. Na ogól opisywano jest w prawie. Jakiem więc cudem "nie słyszałeś"? Chyba bardzo się musiałeś starać.

      > Mniejsza o
      > to. Tzw reformy dzięki temu, że połowa przegrywa procesy przed naszymi sądami
      > mają posłużyć bezkarności pisowskiego łajdactwa. Tak to wygląda na dzisiaj.

      To niestety prawda.

      > To jakiś kretynizm polityków -solidaruchów kiedy znieśli kolegia ds wykroczeń.

      Za zniesieniem kolegiów były zgodnie wszystkie siły polityczne. Na pewno nie same "solidaruchy".

      > Tzw wykroczenia, załatwiane w godzinę jakąś grzywną.

      Po co aż w godzinę?

      > Stłuczki po pijaku,

      Jeśli po pijaku, to akurat na pewno nie kolegia :-)
      A na trzeźwo - raczej rzadko. Więszość mandatem.

      > ktoś k
      > omuś dał po gębie, żona bije męża

      To też na pewno sądy, nie kolegia. Niespecjalnie się orientujesz, czym są wykroczenia, którymi zajmowały się kiedyś kolegia.

      > etc, etc. Pierdoły. Takie sprawy obligują sąd
      > y na miesiące, lata nawet.

      Na lata na pewno nie, z powodu bardzo krótkich terminów przedawniania. Na miesiące? W mikroskopijnym wycinku wszystkich wykroczeń. Prawie wszystkie są załatwiane mandatem, spośród tych, które trafiają do sądu, większość wyrokiem nakazowym - bez rozprawy. Na rozprawę trafia jakaś marginalna część. Owszem, przesadą jest, że tym się zajmują sądy, masz 100% racji, ale gdyby tak nagle przestało być, dla całego systemu byłoby to praktycznie niezauważalne.

      > Coś tam usiłowały zrobić platfusy z sądem "elektronicznym".

      Owszem. Stworzyły go.

      > Nawet nie wiem czy to działa.

      Oczywiście że działa, tu też musiałeś się chyba niebywale starać, żeby o tym nie słyszeć. Zwłaszcza, że wybrzydzanie ma samo istnienie sądu elektronicznego i jego działanie (zbyt sprawne dla dłużników) jest jednym z ulubionych tematów "publicystyki prawnej" w sieci i w prasie tradycyjnej.

      > Ja uważam, że powinna powstać forma sędziów spokoju. Pełnowymiarowy sędzia z sa
      > mochodem i asystentem, urządzeniem nagrywającym odwiedzającym areszty, raczej t
      > zw "dołki". Policyjny raport, delikwent (ka) i propozycja ukarania. Jak nie, to
      > proszę na procesy. Kosztowne.

      Jeśli rzeczywiście miąłby powstać sąd pokoju (co jest pomysłem bardzo niemądrym) to akurat ponad wszelką wątpliwość nie w akurat takich sprawach, jak piszesz :-) No ale gratuluję oryginalności.

      > To bardzo głupie usprawnienie, ale niewiele znam się na tym prawniczym g.

      A to widać. Na początek poczytaj sobie na przykład, jakim przełomem (który pozwolił prawie całkiem zlikwidować zaległości, od kilku lat mozolnie odbudowywane przez idiotów z PiS) było wprowadzenie porozumień karnoprocesowych.
      • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 21:22
        Zeniu cytat z RP z 2015 roku.

        "OPINIE SĄDY I TRYBUNAŁY SĘDZIOWIE PRAWNICY OPINIE PRAWNE CZAS NA ZMIANY. KONSTYTUCJA
        Aktualizacja: 12.05.2015, 08:40 Publikacja: 12.05.2015
        Sądy w nowej konstytucji

        Stan sędziowski i wymiar sprawiedliwości stanowią margines życia społecznego. By to zmienić, muszą się otworzyć na świat – pisze prawnik Maciej Jamka.
        W dyskusji zapoczątkowanej przez „Rzeczpospolitą" („Po co nam resort sprawiedliwości", „Rzeczpospolita" z 20 kwietnia 2015 r.) Tomasz Pietryga konstatuje, że pełna niezależność sądownictwa w systemie podziału władz jest dziś iluzoryczna. Podając przykłady ingerencji władzy ministerialnej w niezawisłość sędziowską, stwierdza, że władza sądownicza w trójpodziale władz jest dziś „brzydszą siostrą". Dyskusja o konstytucji wywołana przez „Rz" jest być może dobrym momentem, by porozmawiać o wymiarze sprawiedliwości w perspektywie szerszej niż wojna podjazdowa sędziów z ministrem sprawiedliwości dotycząca likwidacji małych sądów, dostępu ministra do akt i tym podobnych punktów zapalnych.

        JAK JEST
        Polacy nie mają dobrego zdania o sądach. Według badań CBOS ponad 60 proc. respondentów źle lub bardzo źle ocenia funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. W bezwzględną niezawisłość sędziów wierzy zaledwie 4 proc. badanych. W dodatku opinie te ulegają pogorszeniu w ostatnich latach. Z innego badania wynika, że sądy są jednymi z najgorzej ocenianych instytucji państwa. Na wymiar sprawiedliwości w porównaniu z innymi krajami wydajemy relatywnie dużo. Mamy też relatywnie dużo sędziów. Efekty są jednak nikłe. Przyczyn jest zapewne wiele. Wpływ na to ma niewątpliwie obserwowana tendencja zmieniania procedury karnej i cywilnej z preferencją efektywności kosztem sprawiedliwości. Sąd, który zaspokaja się prawdą formalną – czy to na skutek prekluzji dowodowej, czy kontradyktoryjnego procesu – musi budzić nieufność obywateli. Ale w tym artykule skupmy się jedynie na wątkach konstytucyjnych.

        DLACZEGO TAK JEST
        W obecnym systemie za fakt, iż proces trwa osiem lat, nie odpowiada nikt. Brak odpowiedzialności jest zaprogramowany w konstytucyjny podział uprawnień pomiędzy sędziami a ministrem sprawiedliwości. Minister ponosi całą polityczną odpowiedzialność za wymiar sprawiedliwości, mając ograniczone możliwości wpływu na sądy. Kwestia braku dostępu ministra sprawiedliwości do akt stała się symbolem jego bezradności – opinia publiczna chce go bowiem rozliczać ze sposobu prowadzenia postępowań sądowych, w które nie ma on prawa wglądu. Doświadczenie pokazuje, że nie może nawet zlikwidować sądu, który ma mało pracy, aby wspomóc personelem sądy bardziej zapracowane. Nie należy zapominać, że minister sprawiedliwości ma demokratyczną legitymację. Zasadniczo jego partia odniosła zwycięstwo w wyborach, a wyborcy będą go ze stanu wymiaru sprawiedliwości rozliczać.

        Te niepełne uprawnienia ministra zderzają się z samorządowym modelem wymiaru sprawiedliwości oraz z koncepcją niezawisłości, na których to filarach gmach sprawiedliwości został zbudowany. System taki odziedziczyliśmy jako reakcję na państwo komunistyczne. Samorządność wydawała się lekarstwem na wszechpanoszące się państwo totalitarne. Nie dotyczy to tylko sędziów, ale też adwokatów i radców prawnych, notariuszy, prokuratorów, lekarzy i nauczycieli akademickich. Doświadczenia z samorządowym modelem państwa nie są zachęcające. Nie jest to zarzut. Jest to obserwacja rzeczywistych mechanizmów, jakie rządzą zbiorowościami ludzi. Nie dawniej niż tydzień temu „Rzeczpospolita" opisywała wyrok w sprawie dyscyplinarnej, w której Sąd Najwyższy poszukiwał usprawiedliwienia dla 488 dni opóźnienia w przygotowaniu uzasadnienia wyroku, wskazując na okoliczności, które mogą usprawiedliwiać sędziego. Nie zająknął się jednak na temat konsekwencji tego opóźnienia dla obywatela".

        Teraz odpowiedz mi czy ten sędzia spóźniający się 488 dni został ukarany czy jednak nie???
        • spokojny.zenek Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 21:47
          Lesio stosuje stary chwyt. Udaje, że nie uczestniczył kilkanaście miesięcy temu w ogromnej dyskusji na tym forum o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, gdzie była mowa o tym, ze bardzo częstym powodem ukarań dyscyplinarnych jest opieszałość w pisaniu uzasadnień (już kilkunastotygodniowe). Wypowiadał się, ze kary są jeszcze za łagodne, obszernie to uzasadniał. Nawet jakieś statystyki próbował wklejać. Teraz łgarz udaje, że to nie on był. Jak zawsze. I jak zawsze liczy, że ktoś się na te jego prymitywne chwyty nabierze.
          • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 21:56
            spokojny.zenek napisał:

            > Lesio stosuje stary chwyt. Udaje, że nie uczestniczył kilkanaście miesięcy temu
            > w ogromnej dyskusji na tym forum o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, g
            > dzie była mowa o tym, ze bardzo częstym powodem ukarań dyscyplinarnych jest opi
            > eszałość w pisaniu uzasadnień (już kilkunastotygodniowe). Wypowiadał się, ze ka
            > ry są jeszcze za łagodne, obszernie to uzasadniał. Nawet jakieś statystyki prób
            > ował wklejać. Teraz łgarz udaje, że to nie on był. Jak zawsze. I jak zawsze lic
            > zy, że ktoś się na te jego prymitywne chwyty nabierze.

            Brałem udział w dyskusji. To prawda, ale nie udowodniłeś jednym przykładem że ta odpowiedzialność jest realna a nie czysto wirtualna. Bo skoro SN "tłumaczy" przeszkody nie wspominając o konsekwencjach dla obywatela to to nie jest wyjaśnienie wszystkich aspektów sprawy, czyli wyrok nie powinien być wydany. Sam wiele razy tak mówiłes.
            Erystyka to nie drugie, ale pierwsze twoje imię.
              • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 22:29
                spokojny.zenek napisał:

                > Jakim - łgarzu - przykładem? Skoro przyznałeś, że uczestniczyłeś w dyskusji o k
                > araniu sędziów za opieszałość w pisaniu uzasadnień, to jakich jeszcze dalszych
                > przykładów potrzeba poza tymi licznymi, które były PRZEDMIOTEM tej dyskusji?

                Wiec jaki wyrok dostał opisywany w artykule sędzia? Dla ciebie to tylko dwa kliknięcia. Jakie zadośćuczynienie zasądził SN dla obywatela za to opóźnienie?
    • mephlstopheles Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 16.01.20, 21:46
      haen2010 napisał:

      > Nie będę ich obrońcą w obecnej sytuacji politycznej.

      No cóż, niektórzy na zawsze zatrzymują się na etapie wczesnej adolescencji. Nie musisz, tylko później nie zdziw się jak po spacyfikowaniu sędziów bezkarna władza założy kaganiec reszcie społeczeństwa.

      > To bardzo głupie usprawnienie, ale niewiele znam się na tym prawniczym g.

      Tym gorzej, bo pozostanie Ci Heniu już tylko wyrazić czynny żal przed panią urzędniczką w skarbówce za zinterpretowanie przepisu podatkowego na niekorzyść Skarbu Państwa, poprosić pana prokuratora o łagodny wymiar kary za tekst o pisowskiej swołoczy na internetowym forum, dać łapówkę panu policjantowi z grupy specjalnej "SPEED" (który Cię zatrzymał, bo taką miał fantazję) lub pocałować w dupę księdza proboszcza z prośbą o wstawiennictwo.
            • taniarada Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 10:32
              haen2010 napisał:

              > Oczywiście. Ale to całkiem inna para kaloszy. Kiepską opinię o sądach ta swołoc
              > z przerabia na własną bezkarność.
              Zapisz to sobie w kapowniczku henek bo więcej się nie będę powtarzał .Tak zwany wymiar sprawiedliwości to największa zorganizowana grupa przestępcza w Polsce.I to jest ta swołocz dla suwerena .Paniatno?
              • x2468 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 13:49
                Najwieksza zorganizowana grupa przestepcza w Polsce jest pis. Niecale 5 lat rezymu i 250 afer. 250 afer posiada na swoim koncie grupa przestepcza i cieszy sie przy tym (dla mnie pomimo to zaufaniem suwerena) Czego to nie potrafi ciemnemu ludowi wmowic bolszewicka propaganda.

                --
                Zagłosowałeś na pis, wybrałeś Simona z Banasiem i ich patronem ułaskawionym przedwcześnie Kamińskim.
            • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 10:37
              "Oczywiście. Ale to całkiem inna para kaloszy. Kiepską opinię o sądach ta swołocz przerabia na własną bezkarność"

              W tej sprawie akurat to nie jest całkiem inna para kaloszy, tylko istota. Deforma PiS zmierza dokładnie w kierunku tego, żeby sędziowie ze złą opinią mieli zagwarantowany spokój, o ile zrobią dobrze odpowiedniej osobie. To jest wręcz zakonserwowanie tej patologii, bo wprowadzenie jest wprost do systemu. Nie będzie już czynnika ludzkiego - po prostu nie posmarujesz kumplowi ministra, to już nawet nie przeniosą Cię do Suwałk, tylko wylecisz z zawodu. A wszystko pod płaszczykiem rzekomej walki z patologiami w sądownictwie.

              Z jednym się zgodzę - sędziowie bardzo niewiele zrobili, żeby społeczeństwo miało ich generalnie w szacunku. Z drugiej strony - bardzo kiepska opinia o sądach nierzadko ma pokrycie nie w immunitecie sędziowskim, tylko w porażce w postępowaniu sądowym. I to nie z powodu błędów sędziego, tylko z uwagi na filozofię "sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie".

              --
              "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
              • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 11:34
                Bzdura Sverir jeśli chodzi o te sprawiedliwość która musi być po naszej stronie. Chyba że masz na myśli SWOJA stronę. Bo odnoszę wrażenie po wyrokach że tak to dokładnie funkcjonuje. Sprawy się toczą aż do przedawnienia albo produkuje się DSR dla lepszego efektu. Ja dla przykładu nie byłem nigdy w sądzie karnym nawet jako świadek a biore udział w sprawie cywilnej gdzie nie mam akurat uwag do sędziego. Uważam że stara się prowadzić sprawę bardzo sprawnie a wszystkie utrudnienia spowodowane są pieniactwem wnioskodawcy który odwołuje się ktorys raz od wyroku mimo że koszty sądowe zostały podzielone rowno pomiędzy wszystkich uczestników a przedmiot sporu jest nizszej wartości niż koszt postępowania. Co zrobić jak głupota niektórych przekracza wszelkie granice.
                Jak widzisz chwale sędziów którzy zasługują na pochwałę, uważam że 90% to właśnie tacy sędziowie tylko nie rozumiem dlaczego ci sędziowie bronią tych 10% którzy nie zasługują aby nadal pełnić funkcję sędziego. Wszystkim awyszlo by to na dobre, i im i nam.
                • spokojny.zenek Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 11:43
                  lechutek1966 napisał:

                  > Sprawy się toczą aż do przedawnienia

                  Jaki ułamek procenta "toczy się do przedawnienia" w sądzie, kłamco?

                  > Ja dla przykładu nie byłem nigdy w sądzie karnym

                  W innej dyskusji jednak bez skrupułów wymyślisz na poczekaniu dowolne przykłady "z własnego doświadczenia".

                  > Jak widzisz chwale sędziów którzy zasługują na pochwałę, uważam że 90% to właśn
                  > ie tacy sędziowie tylko nie rozumiem dlaczego ci sędziowie bronią tych 10% któr
                  > zy nie zasługują aby nadal pełnić funkcję sędziego.

                  Kto "broni"? I jaki to ma związek z pomysłem karania za wyroki uwzględniające prawo europejskie albo nie po myśli lokalnego kacyka PiS? Wydaje ci się, ze nikt nie widzi, jak próbujesz wciąż zmieniać temat?
                  • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 17:07
                    spokojny.zenek napisał:

                    > lechutek1966 napisał:

                    > > Ja dla przykładu nie byłem nigdy w sądzie karnym

                    > W innej dyskusji jednak bez skrupułów wymyślisz na poczekaniu dowolne przykłady
                    > "z własnego doświadczenia".

                    Nigdy czegoś takiego nie pisałem, to ty mi zawsze wciskales kit że mój krytyczny pogląd w sprawie sądów wziął się z tego że mnie jakiś sąd skrzywdził. Nic takiego nie było ale do ciebie coś mówić to jak coś w rodzaju rzucania grochem o ścianę. Konfabulujesz, zmyślasz i wciskasz ciemnocie z PO kit.( bo tylko oni go kupują ) I tak ci życie płynie na budżetowej kasie.

                    > > Jak widzisz chwale sędziów którzy zasługują na pochwałę, uważam że 90% to
                    > właśn
                    > > ie tacy sędziowie tylko nie rozumiem dlaczego ci sędziowie bronią tych 10
                    > % któr
                    > > zy nie zasługują aby nadal pełnić funkcję sędziego.
                    >
                    > Kto "broni"?

                    Kto broni?? Nawet SN usiłujący wybielić sędziego który spóźnił się z uzasadnieniem wyroku 488 dni nie wspominając o obywatelach których ten wyrok dotyczył. Odpisałeś mi jaka karę dostał TEN sędzia i jakie zadośćuczynienie dostał obywatel??
                    • spokojny.zenek a lesio nadal odwraca kota ogonem... 17.01.20, 17:53
                      lechutek1966 napisał:

                      > Nigdy czegoś takiego nie pisałem

                      Lesio jak zwykle udaje, że "nie rozumie".

                      > 10
                      > > % któr
                      > > > zy nie zasługują aby nadal pełnić funkcję sędziego.

                      Te 10% to dość dokładnie ci, którzy podłączyli się pod PiS, bo w normalnym trybie nie tylko nie mieliby absolutnie
                      żadnej szansy na awans a wielu musiałoby sobie znaleźć inne zajęcie. Wśród tych wszystkich błyskotliwych pisowskich karier bardzo trudno znaleźć kogoś, kto nie miałby za sobą długiej historii spraw dyscyplinarnych albo nie uchodziłby za najsłabszego sędziego w swoim sądzie. Haniebna ustawa kagańcowa jest obliczona na to, żeby nikt nigdy nie mógł już takim właśnie osobnikom niczego zrobić,. Choćby popełniali nie wiadomo jak poważne błędy (jeden z rzeczników dyscyplinarnych) zachowywali się w sposób bezwzględnie kompromitujący swoją funkcję (drugi z nich), zalegali w horrendalny sposób z uzasadnieniami czy należeli do zorganizowanej grupy plującej na uczciwych i dobrze pracujących sędziów.

                      Tak to działa i lesio wie o tym doskonale.



                • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 12:11
                  "Sprawy się toczą aż do przedawnienia albo produkuje się DSR dla lepszego efektu"

                  Średni czas od dnia rejestracji do uprawomocnienia w I instancji wynosi w miesiącach- w zależności od obszaru okręgu - od 3,81 (obszar elbląski) do 7,99 (obszar warszawski). Odsetek spraw w I instancji, które trwają ponad 3 lata wynosi w miesiącach - w zależności od obszaru okręgu - od 0,36 (obszar suwalski) do 3,91 (obszar warszawski). Odsetek spraw w I instancji, które trwają ponad 1, wynosi w miesiącach - w zależności od obszaru okręgu - od 4,43 (obszar elbląski) do 18,72 (obszar warszawski).

                  Twoje twierdzenie o prowadzeniu spraw do czasu przedawnienia generalnie są bzdurą wyssaną z pisowskiego palca, ale doskonale obrazującą, jak fałszywe przekonanie ma społeczeństwo o postępowaniach przed sądem.

                  Drugi argument, ten o DSR - wydawało mi sie, że już pojąłeś w czym rzecz, ale jednak nadal nie. Co również doskonale wpisuje się w fałszywy obraz serwowany społeczeństwu przez służby propagandowe partii - ot, wymyśla się pojęcia, żeby swoich uniewinnić.

                  "Jak widzisz chwale sędziów którzy zasługują na pochwałę, uważam że 90% to właśnie tacy sędziowie tylko nie rozumiem dlaczego ci sędziowie bronią tych 10% którzy nie zasługują aby nadal pełnić funkcję sędziego"

                  Co jednak nie przeszkadza Ci w powtarzaniu bzdur, że sprawy toczą się albo do przedawnienia, albo do czasu znalezienia DSR, choć sam zauważasz pieniactwo wnioskodawcy. To dorzuć jeszcze do średniego czasu postępowań składanie wszelkich wniosków w ostatnim możliwym dniu czy w ogóle składanie wszelkich wniosków, z których każdy musi być rozpatrzony.

                  Serio Lechu, nie wiem, jak w jednym poście można postawić dwie tak sprzeczne ze sobą tezy i udawac, że nie wie się, o co chodzi.




                  --
                  "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
                  • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 17:22
                    Przecież obaj delikatnie generalizujemy. Ty generalizujesz że czegoś nie było a najważniejsze procesy i najważniejsze wyroki RP się przedawniły. Gawłowskiemu tez się pewnie przedawnią. Moje odczucie i nie tylko moje jest odwrotnie proporcjonalne do zakilnania faktów przez zenia. Oczywiście masz sporo racji, zwłaszcza w tym że statystycznie wygląda to nieźle. Ale statystyka to nie wszystko. Nie mogę się zenka doprosić więc może ty mi powiesz jaka kara spotkała tego sędziego spozniajcego się z uzasadnieniem 488 dni i jakie zadośćuczynienie dostał podsądny.
                  • no-popis Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 18:44
                    sverir napisał:

                    > "Sprawy się toczą aż do przedawnienia albo produkuje się DSR dla lepszego efekt
                    > u"
                    >
                    > Średni czas od dnia rejestracji do uprawomocnienia w I instancji wynosi w miesi
                    > ącach- w zależności od obszaru okręgu - od 3,81 (obszar elbląski) do 7,99 (obs
                    > zar warszawski). Odsetek spraw w I instancji, które trwają ponad 3 lata wynosi
                    > w miesiącach - w zależności od obszaru okręgu - od 0,36 (obszar suwalski) do 3,
                    > 91 (obszar warszawski). Odsetek spraw w I instancji, które trwają ponad 1, wyno
                    > si w miesiącach - w zależności od obszaru okręgu - od 4,43 (obszar elbląski) do
                    > 18,72 (obszar warszawski).
                    >
                    > Twoje twierdzenie o prowadzeniu spraw do czasu przedawnienia generalnie są bzdu
                    > rą wyssaną z pisowskiego palca, ale doskonale obrazującą, jak fałszywe przekona
                    > nie ma społeczeństwo o postępowaniach przed sądem.
                    A wiesz co to jest średnia i sprawdziłeś jakie jest odchylenie standardowe o ile wiesz co to znaczy i zrozumiesz definicję na wikiopedii.
                    Ty nie udajesz, że nie wiesz o co chodzi ale ...nie wiesz o co chodzi.
            • spokojny.zenek Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 11:24
              Już parę razy byłeś proszony o jakikolwiek przykład tego "przerabiania" Na razie bez skutku i już widać, że nie podasz takiego przykładu, bo taki nie istnieje.
              Bezkarność, to dopiero ustawa kagańcowa wprowadza - dla tych sędziów, którzy będą orzekać zgodnie z życzeniami swoich protektorów z PiS. I oczywiście dla samych przestępców z PiS.
              • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 19:20
                spokojny.zenek napisał:

                > Bezkarność, to dopiero ustawa kagańcowa wprowadza - dla tych sędziów, którzy bę
                > dą orzekać zgodnie z życzeniami swoich protektorów z PiS. I oczywiście dla samy
                > ch przestępców z PiS.

                Ty zupełnie nie rozumiesz prawa. Powtarzasz te komunały z SMS i powiększ za 1.5 PLN od POsta. Powiedz mi gdzie to jest zapisane w ustawie.
          • taniarada Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 10:36
            spokojny.zenek napisał:

            > Ustawa kagańcowa gwarantuje, że żaden przekręt i żadne łajdactwo PiSu nie będzi
            > e ukarane. A nawet że nie będzie o nim można wspomnieć. O nic innego w niej cho
            > dzi.
            Ustawa kagańcowa gwarantuje że żaden sędzia nie będzie ponad prawem.Rozumiemy się.I to wszystko trzeba zrobić w tej kadencji.Żaden kwik ,wyzwiska ,kapowanie do Brukseli nie pomoże.Zrozumiał to kasto najwyższa i bezkarna?
            • spokojny.zenek kłamiesz taniusza 17.01.20, 11:22
              taniarada napisał(a):

              > spokojny.zenek napisał:

              > Ustawa kagańcowa gwarantuje że żaden sędzia nie będzie ponad prawem

              Dokładnie odwrotnie. Gwarantuje nietykalność każdemu sędziemu, który będzie orzekał w zgodzie z oczekiwania PiS. Tak samo jak już nietykalni sa prokuratorzy odmawiający ścigania pisowskich przestępców. Jeśli natomiast jakiś sędzia będzie chciał orzekać z zgodzie z prawem, to bez najmniejszego trudu będzie można znaleźć pretekst nawet do wyrzucenia go z zawodu. I o to w ustawie kagańcowej chodzi.

              • mephlstopheles Re: kłamiesz taniusza 17.01.20, 12:29
                Dopóki Pisi likidowali niezależność takich insytuacji jak Trybunał Konstytucyjny, KRS i wymieniali Prezesów Sądów, to jeszcze od biedy różni symetryści mogli udawać, że oto toczy się na górze jakaś wojna frakcji, która nie dotyka bezpośrednio obywatela.
                Ale z ustawą kagańcową ewidentnie schodzimy już do poziomu szeregowego sędziego w Sądzie Rejonowym i do poziomu poszczególnej sprawy, na którą władza może mieć wpływ, jeśli tylko zechce. Trudno udawać, że nic się nie dzieje, a opinia publiczna nadal nie wygląda na zaniepokojoną. Haen w zasadzie zaprezentował tu poglądy mieszczące się w zakresie średniej krajowej. No cóż, taki to kraj - na zachód od Wschodu i na wschód od Zachodu.
              • lechutek1966 Re: kłamiesz taniusza 17.01.20, 16:53
                spokojny.zenek napisał:

                > taniarada napisał(a):
                >
                > > spokojny.zenek napisał:
                >
                > > Ustawa kagańcowa gwarantuje że żaden sędzia nie będzie ponad prawem
                >
                > Dokładnie odwrotnie. Gwarantuje nietykalność każdemu sędziemu, który będzie orz
                > ekał w zgodzie z oczekiwania PiS. Tak samo jak już nietykalni sa prokuratorzy o
                > dmawiający ścigania pisowskich przestępców. Jeśli natomiast jakiś sędzia będzie
                > chciał orzekać z zgodzie z prawem,

                Nie rozumiem co im przeszkadzało orzekać zgodnie z prawem wcześniej??
                • spokojny.zenek Re: kłamiesz taniusza 17.01.20, 17:47
                  Widać nic, skoro polskie sądy nie miały problemu z przestrzeganiem prawa unijnego i wykonywaniem wyroków TS UE (vide wyrok z 5 grudni i dwa z 15 stycznia). Teraz, w ramach polexitu sędziowie mieliby być karani za stosowanie się do polskiego i europejskiego prawa, o ile to stosowanie nie spodoba się politykowi PiS. A prostą konsekwencją będzie nieuznawanie polskich wyroków za granicą a z czasem - usunięcie Polski ze strefy Schengen.
                  Ja wiem, ze lesiu udaje idiotę, ale [piszę to na wszelki wypadek - dla tych, którzy naprawdę mogliby myśleć, że to coś, co nie dotyczy "zwykłych ludzi". Dotyczy i to boleśnie.
                    • spokojny.zenek Uwaga, znów lesio kłamie 18.01.20, 09:44
                      Gdyby ktoś nie wiedział: TS UE wyrok wydał 19 listopada. SN w grudniu i w styczniu zastosował się do tego wyroku. Reakcja było złożenie w rocznicę stanu wojennego ministerialnego projektu udającego poselski, w którym PiS rozciąga odpowiedzialność dyscyplinarną na każdego sędziego stosującego się do prawa europejskiego. Zwłaszcza do wyroku z 19 listopada, bo to jego zablokowanie jest celem "ustawy kagańcowej". Zgodnie z Konstytucją każdy sędzia bierze pod uwagę przede wszystkim prawo europejskie, potem ustawy (identycznie jest w każdym kraju unijnym). Ta ustawa miałaby zakazać sędziom brania pod uwagę prawa europejskiego. Między innymi dlatego jej niekonstucyjność jest oczywista (ale też z bardzo wielu innych powodów).
                        • sverir Re: Uwaga, znów lesio kłamie 18.01.20, 11:10
                          "Hiszpański SN wydał wyrok o wyższości prawa krajowego nad unijnym"

                          A to jest bardzo ciekawa sprawa, Lechu, z tym hiszpańskim SN i to jest troszkę bardziej skomplikowane.

                          Taka tam otoczka polityczna - rządząca Hiszpanią większość stanowisko miała takie, że Junqueras, zgodnie z wyrokiem TSUE, powinien zostać wypuszczony. Hiszpański Sąd Najwyższy orzekł wbrew temu stanowisku. Co ciekawe i niespotykane w ostatnich czasach w Polsce - choć wyrok spotkał się z surową krytyka, to rządząca większość nie stwierdziła potrzeby deformy sądownictwa, nie pieprzyła o prawach suwerena w wydawaniu wyroków, nie nazwała sędziów jakimiś frankistowskimi popłuczynami. To na marginesie.

                          Ad rem - hiszpański sąd najwyższy nie orzekł o wyższości prawa krajowego nad unijnym. Wręcz przeciwnie - orzekał w granicach wyroku TSUE, pomimo wątpliwości, czy w ogóle TSUE mógł w tej sprawie orzekać.
                          Po pierwsze hiszpański SN orzekł, że immunitet orzeczony przez TSUE dotyczy wolności podróżowania. I tego nie zakwestionował.
                          Po drugie hiszpański SN orzekł, że skoro na gruncie prawa europejskiego MEP mają mieć ochronę analogiczną do ochrony parlamentarzystów krajowych, to Junquerasa też to dotyczy. A wg hiszpańskiej konstytucji wybory nie chronią przed postępowaniami zakończonymi przed ogłoszeniem wyników wyborów.
                          Po trzecie, hiszpański SN stwierdził, że w dotychczasowej praktyce PE ta instytucja odmawiała uznawania za MEP kogoś, kogo nie uznają krajowe władze wyborcze. Hiszpańskie władze wyborcze orzekły o braku mandatu Junquerasa 3 stycznia. PE potwierdził, że skoro sami Hiszpanie legalnie nie uznają Junquerasa za MEP, to on też nie będzie uznawał.

                          Krótko mówiąc, Lechu, jakkolwiek orzeczenie hiszpańskiego SN nie było może dokładnie po linii orzeczenia TSUE, to jednak sąd wcale nie orzekł o wyższości prawa krajowego nad europejskim..

                          A tak na koniec - hiszpański SN zauważył, że wyborcy nie mogą w głosowaniu powszechnym podważać wyroków władzy sądowej.

                          I co powiesz Lechu - dalej jesteś zachwycony wyrokiem hiszpańskiego SN? Opartym na prawie europejskim, orzeczeniu TSUE, hiszpańskiej konstytucji i zasadzie rozdziału władzy sądowniczej od ustawodawczej i wykonawczej, niezależnej od preferencji wyborców?

                          Daj znać, jestem szczerze zainteresowany.


                          --
                          "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
                          • lechutek1966 Re: Uwaga, znów lesio kłamie 18.01.20, 11:23
                            TSUE zarządzał wypuszczenia polityka. Ich SN się na to nie zgodził. Ja nie oceniam hiszpańskiego SN oceniam tylko to że w UE TSUE nie ma patentu na ostateczne wyroki i bezwzględne stosowanie prawa unijnego. Można się stosować do wyroków TSUE ale tak samo można się nie stosować. Przymusu jak widać nie ma.
                            • sverir Re: Uwaga, znów lesio kłamie 18.01.20, 17:49
                              "TSUE zarządzał wypuszczenia polityka"

                              Nie "zarządzał" wypuszczenia polityka, bo przedmiotem nie była karna. Orzekł, że MEP posiadają szczególny immunitet od dnia ogłoszenia wyników wyborów. Zatem owszem, w konsekwencji mógłby Junqueras zostać wypuszczony. Niemniej - jeszcze raz to napiszę - hiszpański sąd najwyższy orzekł, że nie można wypuścić Junquerasa, bo ów został skazany, a orzeczenie Trybunału nie dotyczyło immunitetu w sprawie karnej, tylko immunitetu na podróż do Brukseli, celem objęcia mandatu.

                              "Można się stosować do wyroków TSUE ale tak samo można się nie stosować. Przymusu jak widać nie ma"

                              Generalnie tak, Lechu. Ale tylko wtedy, gdy orzeczenie Trybunału narusza samo prawo europejskie. Nie krajowe. Jeszcze raz Ci napiszę: hiszpański SN nie podważył wyroku TSUE. Postąpił zgodnie z nim, odpowiednio interpretując prawo krajowe, nie europejskie. W żadnym momencie hiszpański SN nie wszedł w rolę Trybunału i nie orzekał o zgodnościach lub niezgodnościach prawa europejskiego z prawem hiszpańskim.

                              Widzisz, Lechu, jeśli czegoś ta sprawa może nas nauczyć, to jak zrobić po swojemu, bez naruszania unijnych zasad.

                              Trudno mi sobie wyobrazić podobną sytuację w Polsce, ale spróbuję.

                              Trybunał orzeka w jakiejś sprawie w taki sposób, że podoba się to naszemu rządowi. Co dalej? Nasz rząd przedstawia stanowisko, co można zrobić, ale czeka na orzeczenie Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy stwierdza, że kandydat Kowalski nie może zostać MEP, ponieważ uprzednio został skazany na pozbawienie praw publicznych.

                              Co się dzieje?

                              Po pierwsze, nasz rząd - wraz z prezydentem - zaczynają nazywać naszych sędziów bolszewikami. Po drugie - do rządu i prezydenta przyłącza się parlament, który natychmiast przygotowuje deformę całego ustroju, powołując się na jakąś sądokrację. Po trzecie, suweren partii rządzącej rzekomo głośno domaga się, aby sądy uwzględniały wyniki wyborów i zmieniały wyroki karne zgodnie z preferencjami wyborców.

                              Jak to się dzieje, że na zachodzie można inaczej? Powiedz mi, Lechu, jak to możliwe?

                              --
                              "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”
              • taniarada Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 18:26
                Dobry Boże znowu epopeje.Chłopie przecież nikt tego nie czyta.Ty z zeniem się miejscami zmieniacie? Doktor Jekyll i pan Hyde jak z tej noweli .zeniu ten zły ,a tu dobry i robicie młyn na forum. I wodę z mózgu z Lecha.Mnie interesuje co zrobi prezydent z Kwiatkowskim .O to jest pytanie?
        • taniarada Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 21:37
          spokojny.zenek napisał:

          > Takiego systemu jak proponuje Henio nie ma nigdzie w Europie, nawet w krajach o
          > prawie anglosaskim. Nic nie wiadomo, żeby gdziekolwiek ktoś coś podobnego prop
          > onował. Zaraz Ci Henio napisze, że wszędzie rządzi jaikiś popis i to dlatego.
          Mr Hyde z kim ty rozmawiasz? Ta podwójna osobowość ciebie wykończy.Usuwanie moich postów nic nie daje.Zobacz ten ostatni henka .Nie w pięć ni w dziewięć.
          • spokojny.zenek Jeszcze coś dla płatnych trolli 19.01.20, 00:10
            Na liście sędziów Sądu Rejonowego w Kluczborku widnieje nazwisko sędziego przestępcy. Skazanego prawomocnym wyrokiem w czerwcu 2018 r. za molestowanie seksualne swojej asystentki. Pobiera nadal wynagrodzenie. Mija 1, 5 roku od skazania. Zastępca rzecznika Radzik popierał wniosek sędziego przestępcy, nie chciał, aby toczyła się przeciwko niemu sprawa dyscyplinarna, w której to orzeka się wydalenie - złożenie z urzędu sędziego.
            Półtora roku nie starczyło rzecznikom ministra. Od półtora roku nie ma wniosku o wydalenie, co dopiero wyroku "Izby Dyscyplinarnej". Na ściganie za noszenie koszulki z napisem "Konstytucja" albo za krytykę ministra czas jest...
            Ktoś miał trzydzieści uzasadnień do napisania i się z kilkoma spóźnił - zdaniem lesia trzeba go wydalić z zawodu. Nie to co skazanego za molestowanie...
            I już widać, że będzie tak jak z członkami grupy hejterskiej w ministerstwie, którym włos z głowy nie spadł.
            Lesio coś na ten temat?Może taniusza? A może groteskowy symetrysta Henio?
    • haen2010 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 18:05
      Moje podsumowanie jest takie:

      1. Jeżeli ktoś uważa, że mieliśmy bardzo dobre i niezależne sądy bez korupcji i pokrewnych świństw to jest normalnym ślepakiem.

      2. Jeżeli ktoś uważa, że PiS ma dobre intencje w przerabianiu sądów na wzór prokuratury to kwalifikuje się do psychiatryka.
      • lechutek1966 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 17.01.20, 19:24
        haen2010 napisał:

        > Moje podsumowanie jest takie:
        >
        > 1. Jeżeli ktoś uważa, że mieliśmy bardzo dobre i niezależne sądy bez korupcji i
        > pokrewnych świństw to jest normalnym ślepakiem.
        >
        > 2. Jeżeli ktoś uważa, że PiS ma dobre intencje w przerabianiu sądów na wzór pro
        > kuratury to kwalifikuje się do psychiatryka.

        Ok Heniek. Ale jak chcesz ruszyć ten postPRLowski beton? Trzeba zrobić mały wyłom, otworzyć ten system na zmiany. A polityków możemy zmieniać co cztery lata. Przynajmniej na to mamy wpływ.
        • haen2010 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 06:33
          O to to właśnie. Panaceum jest dość proste. Wybieralny prokurator główny przy okazji prezydenckich. Wybieralni prokuratorzy wojewódzcy przy okazji samorządowych. Z uprawnieniami do ścigania i kontroli przestępców nawet w czarnych togach.

          Jeżeli o sędziów chodzi to w ich własnym interesie leży wybieralna przez nich komisja wyłapująca kontrowersyjne wyroki i procesy. Już na szczeblu województwa. Żeby czuli mores, że immunitet nie na wszystko pozwala.
          • x2468 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 14:15
            "Swietny" czyli do d... pomysl. To oznaczaloby ze suweren wybralby sedziow polecanych przez pis lub inna populistyczna grupe. Kiedys byl posel Stoklosa(koles Szyszki), zostal poslem dzieki temu ze mial w kieszeni cal powiat. Stoklosa skonczyl w wiezieniu, gdyby Twoje pomysly wprowadzono w zycie to Stoklosa kupilby sobie paru sedziow i nigdy nie trafilby nawet do prokuratora( tak jak dzisiaj Kaczynski i paru innych).

            --
            Zagłosowałeś na pis, wybrałeś Simona z Banasiem i ich patronem ułaskawionym przedwcześnie Kamińskim.
            • haen2010 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 16:33
              No tak. Czyli lepszy taki Zbyńcio od gen. prokuratora, który po kadencji pełnej świństw i korupcji może być po prostu skasowany. Także taki wojewódzki, gdy w jego regionie rządzą bandziory, a mieszkańcy żyją w strachu o własne bezpieczeństwo.

              Coś mi się widzi, że z tobą coś nie tak. Nawet bardzo źle.
              • spokojny.zenek Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 18.01.20, 20:40
                Był kadencyjny Prokurator Generalny, wybierany w wielostopniowym konkursie, na podstawie wyśrubowanych kryteriów merytorycznych. Jakoś sobie nie przypominam, żeby Henio protestował, gdy PiS kasował niezależność prokuratury i podporządkowywał ją ściśle partii rządzącej, czyli sobie. Może nie zauważył, tak jak sądu elektronicznego, likwidacji zaległości w niektórych kategoriach spraw oraz paru innych szeroko znanych i dyskutowanych rzeczy?
          • eiran Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 19.01.20, 17:32
            A ci wybieralni prokuratorzy będą prowadzili jakieś kampanie wyborcze? Chyba powinni, jeśli mieliby przekonać wyborców do oddania na nich głosów, poprzez pokazanie że są najlepsi spośród kandydujących. Będą mieli jakieś limity na te wydatki? Będzie wolno mieć sponsorów, czy trzeba będzie finansować kampanie z własnej kieszeni? Czy wydatki kandydatów na prokuratorów, którzy przegrają będą refundowane? Do jakiej wysokości? Czy (zakładając że sponsorowanie będzie dopuszczalne), sponsorami nie będą przypadkiem osoby zainteresowane, by w przyszłości prokurator potraktował ich łagodnie? Albo żeby potraktował ostro tych, z którymi sponsor ma na pieńku?

            --
            Przez 14 lat ayran.
            • haen2010 Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 20.01.20, 17:27
              Ty zaraz o trudnościach i prawniczym g. Czy to takie wielkie halo zwyczajne Biuro Prokuratora Woj. z kompetencjami do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom regionu? Zarówno od bandziorów i oszustów zwyczajnych jak i policji z tzw służbami. Kilku (nastu) " zastępców" w zależności od potrzeb.

              Komuna ciągle żywa w naszych główkach. Najmocniej u "polityków".
              • sverir Re: Moje trzy grosze o sądach polskich. 20.01.20, 17:46
                Dobra, dobra, a wracając do tematu - to jak z tymi wybieralnymi prokuratorami będzie? Będą się popisywać czy ludzie będą rzetelnie oceniali ich pracę? Biorąc pod uwagę przekonanie ogółu społeczeństwa, że prokurator tylko oskarża, to średnio mi się widzi okres kampanii wyborczej.

                --
                "A warto tu przypomnieć, co zrobił Hitler po dojściu do władzy: rozwinął media, propagandę, zakładał nowe stacje, udostępniał wszystkim odbiorniki nastawione na jego programy. Bo wiedział, że to pozwala mu panować nad ludźmi. Kto chce mieć władzę, chce mieć media. I nie chce pluralizmu, dąży do monopolu. Czy nie do tego dąży się dziś w Polsce?”