Gość: Remy
IP: *.proxy.aol.com
23.04.02, 10:55
Wyniki Iszej tury wyborow prezydenckich zaszokowaly Francuzow. Szalony Le Pen
postawil ich na nogi - manifestuja, krzycza, brataja sie nawet z Arabami
przeciw niemu.Ci, ktorzy planowali oddanie glosow na wielkiego przegranego
Jospina, kandydata socjalistow dopiero w drugiej turze wyborow i rozproszyli
glosy na male, lewicujace partyjki, placza, bo nie moga sobie tego darowac.
Jospin byl lubiany. Gdyby nie ta sloneczna niedziela, ogromna absencja i
niepotrzebne oddanie glosow na skazanych z gory na przegrana, Jospin bylby moze
prezydentem. Chirac jest Republikaninem, demokrata ale dla biednych wiele nie
zrobi. Beda jednak na niego glosowac. Le Pen nie ma zadnych szans na wygrana.