Dodaj do ulubionych

Dopóki ktoś panu magistrowi Zbyszkowi (bo z punktu

26.02.20, 20:57
Dopóki ktoś panu magistrowi Zbyszkowi (bo z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa i obywateli o niego chodzi, a nie jego małżonkę, choć to ona - wedle "Brody" - niegdyś nabroiła) stanowczo nie powie, żeby, ze względu, na przykład, "stan zdrowia" oddał się do dyspozycji Prezesa i premiera i dokładnie się wytłumaczyć, jak to z tą oblubienicą było, by móc wykluczyć udział mafii w rządzeniu państwem (chyba, że rządowi doktorzy prawa i w tym wypadku wytłumaczą "ciemnemu ludowi", że jest to zgodne z Konstytucją), dopóty zakon będzie bronił go w zaparte.
Jestem jednak sceptyczna, nie po to instytucje państwa skolonizowali, żeby teraz się przyznawać do jakich "trupów w szafie".
Prędzej powiedzą, że to "wina Tuska" niż zechcą w inny sposób niż powarkiwanie medialnych bulterierów opinii publicznej wyjaśnić, na czym polegały antyszambry połowicy ministra sprawiedliwości (a może jeszcze czegoś więcej) z "Pruszkowami" i "Mokotowami" - czy to naprawdę nieprawda, że nie miały one via rzeczona połowica wglądu do jego ministerialnego laptopa.
Partia jest święta, nie myli się i nie wymięka.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka