Dodaj do ulubionych

W szpitalach kończą się maseczki, fartuchy

06.03.20, 15:36
Wystarczył jeden chory...

"Pracujemy, bo dostaliśmy dary od prywatnych firm. Rząd nadal nie przelał nam ani złotówki. W szpitalu brakuje masek, kombinezonów, oddziałowe straszą, że pielęgniarki przestaną pracować - mówią pracownicy zielonogórskiego szpitala, w którym leczony jest pierwszy pacjent z koronawirusem."

zielonagora.wyborcza.pl/zielonagora/7,35182,25764265,w-zielonogorski-szpitalu-koncza-sie-zapasy-maseczek-skafandrow.html

Gdzie indziej jest podobnie:

"Lekarze rodzinni alarmują bowiem, że  szpitale i przychodnie nie są przygotowane na epidemię koronowirusa. Dlatego Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia bezskutecznie zwracało się do wojewody wielkopolskiego Łukasza Mikołajczyka oraz ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o pilne doposażenie placówek podstawowej opieki zdrowotnej, podobnie jak policji, czy szpitali, w niezbędne środki ochrony osobistej w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w trakcie udzielania czynności medycznych."   

www.prawo.pl/zdrowie/maseczek-i-fartuchow-ochornnych-brakuje-w-przychodniach,498367.html
A przecież Morawiecki twierdził, że jesteśmy zwarci, silni i bojowi i nie oddamy wirusowi nawet guzika.

S.
--
Sukces PiS! Spada liczba chorych na raka. Gdyż szybko umierają.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka