Dodaj do ulubionych

Gowin może zmusić PiS do wprowadzenia stanu klęski

04.05.20, 14:58
Gowin podobno stoi lepiej, niż się wydawało. W takiej sytuacji w ogóle nie musi głosować przeciwko PiSSowskiej ustawce korespondencyjnej. Wystarczy, że zgłosi wniosek o odroczenie lub przerwanie posiedzenia Sejmu do dnia 11 maja albo i później, np. po 24 maja, dniu drugiej tury wyborów.

W takiej sytuacji pierwsza tura wyborów odbędzie się według zasad dotychczasowych, tj. przed otwarciem lokali wyborczych PKW w związku z epidemią (PiS raczej nie odważy się znieść stanu epidemii albo chociaż zagrożenia epidemicznego) będzie zmuszona do zamknięcia lokali wyborczych (tej kompetencji ustawa covidova jej nie odebrała) do odwołania i do północy tego zamknięcia nie odwoła. W poniedziałek PKW stwierdzi, że w związku z brakiem oddanych głosów żaden z kandydatów nie dostał się do drugiej tury wyborów, a ona sama po drugiej turze 24 maja (dwa tygodnie są przewidziane na protesty wyborcze) złoży sprawozdanie wnioskując do Sądu Najwyższego o unieważnienie wyborów. Sąd Najwyższy będzie musiał poczekać na rozpatrzenie wszystkich protestów wyborczych, np. dotyczących niepowołania licznych komisji obwodowych, więc nie będzie mógł dokonać unieważnienia wyborów wcześniej niż w czerwcu, a może i w lipcu. Nowe wybory będzie więc można przeprowadzić najwcześniej w drugiej połowie sierpnia albo we wrześniu.

W czasie oczekiwania na unieważnienie wyborów Sejm odrzuci ostatecznie ustawę kopertową oraz wybierze Gowina na marszałka Sejmu, w związku z czym 6 sierpnia Gowin rozpocznie pełnienie obowiązków prezydenta, co bardzo osłabi szanse Dudusia w zbliżających się wyborach.

Mając taką perspektywę rząd zapewne krzywiąc się niemożebnie wprowadzi jednak stan klęski (wyjątkowy Sejm może odrzucić) zapewniając Dudusiowi przedłużenie kadencji.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka