Dodaj do ulubionych

Nadgorliwość gorsza od faszyzmu...

17.05.20, 08:31
Opowiadał mi ktoś z rodziny, że w czasie wojny pracował w piekarni w jednym z miast GG. Opowiadający powiedział, że z jakiegoś powodu ostrzegł się na łyso. Pewnego razu do tej piekarni przyszło dwóch ss-manów i jeden z nich jak zobaczył ostrzyżonego na łyso kazał mu stanąć pod murem i chciał go zastrzelić - wtedy drugi ss-man powiedział do kolegi, no coś ty, przecież go znasz,i wiesz, że tu pracuje. Po chwili puścił i obaj odeszli. Obaj to byli faszyści ale jeden z nich nadgorliwy - mieli tam jakiś rozkaz, że mógł rozstrzelać na miejscu uznając za uciekiniera.
To tak ku przestrodze - nie wiesz jak się zachować - zachowaj się przyzwoicie.
Obserwuj wątek
    • erte2 Re: Nadgorliwość gorsza od faszyzmu... 17.05.20, 09:48
      janadam59 napisał:

      To tak ku przestrodze - nie wiesz jak się zachować - zachowaj się przyzwoicie.

      To jest, jak rozumiem, cytat z Bartoszewskiego, ale adresowany do ludzi z natury przyzwoitych. Ale problem w tym że w PiS-ie nie ma ludzi przyzwoitych.
        • obcy8 Re: Nadgorliwość gorsza od faszyzmu... 17.05.20, 12:59
          janadam59 napisał:

          > Przyzwoici są wszędzie, czasem tylko nie mają odwagi, ale to może się zmienić.
          > Nikt nigdy nigdzie nie był bohaterem przez 24 na dobę, to, że czasem ktoś zosta
          > je bohaterem to często chwilowy impuls.
          bardzo trafne powiedzenie z tymi 24 godzinami ale imo ten impuls nie bierze się z niczego tylko z wychowania więc częściej jest odwrotnie że porządny miewa chwile słabości albo puszczą nerwy i zareaguje impulsywnie czyli agresją

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka