Dyskusja sejmowa na temat kary śmierci

24.10.04, 19:04
kara_smierci.k-raj.com.pl/debata20102004_projektPIS.htm
Komentarz:
Abolicjoniści: macie krew na rękach!
    • Gość: P-77 Re: Dyskusja sejmowa na temat kary śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 19:23
      > Komentarz:
      > Abolicjoniści: macie krew na rękach!
      Może jakieś uzasadnienie.
      • yossarian18 Re: Dyskusja sejmowa na temat kary śmierci 24.10.04, 19:32
        Dla lewusów życie bandziorów i zwyrodnialców jest ważniejsze niż życie ich
        ofiar!
        • leszek.sopot Co za "lewus" to powiedzial? 24.10.04, 19:52
          " [...] Rada Europy zdołała doprowadzić do zniesienia kary śmierci w
          prawodawstwie większości swoich państw członkowskich. Ciesząc się z tego
          szczytnego osiągnięcia i oczekując, że zostanie ono rozszerzone na cały świat,
          ufam gorąco, że już wkrótce nadejdzie chwila, gdy ludzie zrozumieją również, że
          dokonuje się ogromna niesprawiedliwość, gdy życie niewinnej istoty w łonie
          matki nie jest chronione. Tak radykalna sprzeczność jest możliwa tylko wówczas,
          gdy wolność jest oderwana od prawdy wszczepionej w istotę rzeczy, a demokracja
          zostaje pozbawiona więzi z transcendentnymi wartościami. [...]"

          Czy wiesz kogo nazywasz "lewusem"?
          • yossarian18 Re: Co za "lewus" to powiedzial? 24.10.04, 20:18
            Jak zwykle odwracasz kota ogonem, czepiasz się słówek i mówisz nie na temat!
            Rozmawiamy o karze śmierci dla morderców a nie o zabijaniu dzieci poczętych,
            jeśli jednak już zahaczyłeś o ten temat: to co podałeś to tylko wyjątek
            potwierdzający regułę, większość lewicowców jest za aborcją i jednocześnie za
            ochroną życia zwyrodnialców.
            • leszek.sopot Jan Paweł II 24.10.04, 20:21
              Widac z tego, ze nie rozpoznales tego "lewicowca". Jest to fragment
              przemowienia Jana Pawla II.

              Jan Paweł II
              WARTOŚCI RELIGIJNE I MORALNE WSPÓLNYM DZIEDZICTWEM
              3 XI 2000r — Przemówienie Jana Pawła II do uczestników Konferencji Ministrów
              Rady Europy
              W piątek 3 listopada 2000 r. w Sali Klementyńskiej Ojciec Święty przyjął na
              audiencji uczestników Konferencji Ministrów Rady Europy, która została zwołana
              dla uczczenia 50. rocznicy podpisania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Na
              spotkaniu byli obecni również Sekretarz Stanu kard. Angelo Sodano i abp Julián
              Herranz, przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Interpretacji Tekstów Prawnych.
              W imieniu zebranych powitali Jana Pawła II Lamberto Dini, minister spraw
              zagranicznych Włoch i Walter Schwimmer, sekretarz generalny Rady Europy.
              Poniżej zamieszczamy przemówienie Ojca Świętego.

              www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/przemowienia/rada_europy_03112000.html
              • Gość: patefon/ PR Albert Camus IP: *.d2.club-internet.fr 24.10.04, 20:35
                "Wypowiadajac sie za samego siebie, uwazam, ze kara smierci, nie tylko, ze nie
                sluzy niczemu, ale jest rowniez szkodliwa.(...) kara smierci uwlacza naszemu
                spoleczenstwu, a jej zwolennicy nie potrafia podac rzeczowych argumentow na jej
                skutecznosc w zapobieganiu morderstw(...)

                1. spoleczenstwo nie kieruje sie przykladem kary smierci w zaprzestaniu morderstw.

                2. Nigdy nie spotkalismy sie z przykladem, ze morderca kiedykolwiek zastanawial
                sie mordujac, ze dopasc go moze kara smierci. Wprost przeciwnie, samo wyzwanie
                oczekujacej go ewentualnie kary smierci prowokowalo tysiace mordercow do
                bardziej wyrafinowanej w swym bestialstwie zbrodni.(...)"

                (to tylko skromniutki kawalek, wstrzasajacej rozprawy Mistrza w tej kwestii)
                Albert Camus, Refleksje na temat kary smierci
                (Laureat Literackiej Nagrody Nobla)

                (pisane w czasch gilotynowania glow w e Francji)

                Camus spedzil nad tym tematem troche czasu, prowadzac rzetelne naukowe badania.
                Wybacz Yossi, ale wpisywanie idiotycznych sloganow ubliza nie autorytetom, bo te
                pozostana, lecz Tobie samemu jak i ziobrowym podpuszczaczom, po ktorych zostanie
                pyl jeno Panie, jeno Pyl...
              • yossarian18 Re: Jan Paweł II 24.10.04, 20:41
                kara_smierci.k-raj.com.pl/
                kara_smierci.k-raj.com.pl/kkk.html
                "2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione,
                tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania
                kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony
                ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem".
                kara_smierci.k-raj.com.pl/art.html
                • leszek.sopot Godność zabójcy 24.10.04, 20:50
                  [...]
                  Godność zabójcy
                  Kościół przez stulecia dopuszczał — za Św. Tomaszem z Akwinu — uśmiercenie
                  drugiego człowieka w obronie własnej. Takie myślenie obecne jest jeszcze w
                  nowym Katechizmie Kościoła Katolickiego.
                  Jan Paweł II, opierając się na uniwersalnym orędziu biblijnym, wyciąga zeń
                  wnioski bardziej radykalne, niż dotychczasowe kościelne nauczanie. Poddaje
                  krytyce pozbawianie życia nie tylko istoty niewinnej, ale także napastnika.
                  Zwraca uwagę na zapisane w Księdze Rodzaju słowa świadczące o tym, że Bóg broni
                  przed innymi ludźmi zagrożonego życia Kaina. „Nawet zabójca — pisze Papież —
                  nie traci swej osobowej godności i Bóg sam czyni się jej gwarantem”. Dlatego
                  kard. Joseph Ratzinger nie wykluczył konieczności przeredagowania fragmentów
                  katechizmu, które dotyczą kary śmierci.
                  www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/5przykazanie_niez.html
                  • Gość: patefon do Yossi IP: *.d2.club-internet.fr 24.10.04, 20:59
                    wybacz stary, ale masz gdzies uznane autorytety, a przez ciebie, wyznawany
                    autorytet to: ignorancja i zacietrzewianie w jednej personifikacji, tym samym w
                    wielu i wspolczesnie zyjacych wydanich.
                    jak zwykle w waszym stylu:
                    rzeczowych argumentow
                    b r a k
                    • Gość: patefon Re: do Yossi IP: *.d2.club-internet.fr 24.10.04, 21:12
                      to ze szafujecie i manipulujecie wypowiedziami ojca Swietego i Ewangelia,
                      przestalo mnie juz dziwic.

                      ale to , ze poparte naukowo prawdy (kara smierci zwieksza ilosc okrunych i
                      wyrafinowanych zbrodni) do was nie trafia, badz wygodnictwem szerzenia tylko
                      wiekszego zametu, szerokim lukiem je omijacie dla celow czysto politycznych---to
                      tylko swiadczy o waszej bezwglednosci wobec ofiar zabojstw.
                      • Gość: P-77 Re: do Yossi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:20
                        Roman Giertych też jest przeciwnkiem kary śmierci.
                        A poza tym różnica między problemem kary śmierci a problemem aborcji jest taka,
                        że w przypadku płodu dyskusyjne jest to czy w sensie biologicznym można uznać
                        go za człowieka w sytuacji osób urodzonych (a takimi są potencjalni skazani)
                        raczej nie.
                        Wreszcie warto nadmienić, że historia recydywisty, który usiłował zgwałcić 11-
                        latkę nie stanowi argumentu za karą śmierci - facet i tak by jej nie dostał
                        nawet gdyby była. Mogę to łatwo uzasadnić.
                    • yossarian18 Re: do Yossi 24.10.04, 21:19
                      www.upr.lublin.pl/lys1.php3?i=23
                      "- Jakie masz prawo zadawać śmierć?! - spytała go pani doktor. - Nawet państwo,
                      kiedy zabija, sankcjonując taki odwet paragrafami, nie jest w porządku, bo
                      zabijanie to barbarzyństwo, i nazywanie tego sprawiedliwością to też
                      barbarzyństwo! W cywilizowanych krajach zniesiono karę śmierci, brzydząc się
                      nią, i słusznie! Czy można nie brzydzić się czymś, co obraża człowieczeństwo,
                      hańbi człowieka, jest ahumanitarne, bydlęce...
                      - Powiem pani coś, jeśli zechce mnie pani wysłuchać - przerwał jej Petroniusz. -
                      W wielu krajach zachodnich, w których karę śmierci zniesiono, morduje się bez
                      skrupułów i bez strachu, bo...
                      - Kim pan jest? - zapiszczała.
                      - Heldbaum, współpracownik pana Karśnickiego, do usług.
                      - Nie potrzebuję pańskich usług, panie Heldbaum!
                      - Z pewnością, ale potrzebuje pani kompasu do poruszania się przez krainę
                      współczuć, żeby mogła pani trafić do współczuć właściwych, to jest takich, na
                      które zasługują nie ci, których pani teraz obdarza litością. W tych krajach, o
                      których wspomniałem, bardzo często morduje się lub okalecza dzieci. Przyczyn
                      jest bez liku, od seksualnych, poprzez kidnapingowe i sadystyczne, aż do zemst
                      na rodzicach. Lecz główną z przyczyn jest brak strachu przed okrutną karą!
                      Porywacz nerwowo nie wytrzymuje, lub okup się spóźnia, więc ciach, dziecko w
                      łeb! Albo je dusi. Albo je topi. Mafia sycylijska dopiero co zastrzeliła dwóch
                      siedmioletnich chłopców i ich matkę, bo tatuś coś przewinił panom mafiosom. W
                      zeszłym tygodniu w Mediolanie banda porywaczy wdarła się do domu przemysłowca,
                      żeby mu porwać córeczkę, matka ją zasłoniła i nie chciała oddać, więc kropnęli
                      i matkę i dziecko, i poszli sobie. Pif-paf!, tak po prostu, proszę pani, czy to
                      trudno nacisnąć cyngiel? Albo podłożyć bombę w domu towarowym? Łatwiusieńko.
                      Takie rzeczy dzieją się w tych krajach przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni w
                      roku. A przecież ja mówię tylko o dzieciach, dorosłych zabija się dużo
                      częściej, dla morderców życie człowieka jest tyle warte, co życie kurczaka. Wie
                      pani dzięki komu? Dzięki pani. I dzięki takim jak pani.
                      - Pan zwariował, to brednie, nie będę tego słuchać! - szepnęła.
                      - A czy ja zmuszam panią? Proszę odwrócić się i odejść. Uciekać przed prawdami,
                      obrażać się na prawdę, tak zwanego Greka udawać, jest łatwiusieńko, nieomal tak
                      łatwo, jak uciąć palec lub ucho porwanemu dziecku, żeby rodzice zmiękli. Umówmy
                      się, że ja będę mówił dalej, a pani pokaże mi plecy kiedy pani zechce i już nie
                      będzie pani musiała znosić moich słów. Będę mówił wciąż o dzieciach, bo to
                      lepiej trafia do wyobraźni. Nawet do wyobraźni kobiet... Wie pani, co jest
                      teraz plagą krajów, w których panuje cywilizacja? Tak zwane kampanie promocyjne
                      mafii narkotycznych. Przed każdą ze szkól grupa bandziorów rozdaje dzieciom
                      cukierki z kokainą lub heroiną. Po kilku takich cukierkach dzieciak jest
                      uzależnionym dożywotnio narkomanem. Albo śliczne nalepki do zeszytów. Dzieci
                      przylepiają je liżąc klej - klej nasycony kokainą. Kilka nalepek i ma się
                      klienta na cale jego zmarnowane życie. Działalność prawie bezkarna, bo nawet
                      jak ktoś wpadnie, to grozi mu tylko cela z telewizorem, z której i tak kumple
                      lub adwokaci prędzej czy później uwolnią...
                      Nie mogła odejść, jakby ją zaczarował. Ale wprawiało ją to w gniew:
                      - Co pan chce przez to udowodnić?! Że zabójstwo w odwecie to słuszny czyn?! A
                      może to cnota?
                      - Chcę tylko uzasadnić to, co już pani wytknąłem. Bo pani się myli. To ludzie
                      pani pokroju, którzy żądają zniesienia kary śmierci lub gdzie indziej obstają
                      przy utrzymaniu tego zniesienia, posługując się hasełkami typu: humanitaryzm,
                      barbarzyństwo, okrucieństwo, sadyzm, deptanie ludzkiej godności i temu podobne,
                      to oni depczą godność człowieka! Depczą godność człowieka krzywdzonego,
                      bezkarnie mordowanego, i pozbawiają go praw, angażując się w obronę zabójców!
                      Prawo do życia ma mieć ten, kto bez skrupułów zabiera życie innym! Humanitaryzm
                      dla morderców, a co dla ofiar? Prawo do nekrologu, tak? Uważam, że to właśnie
                      jest obrażaniem człowieczeństwa, bo to jest negowanie praw do dysponowania
                      własnym życiem, to jest deptanie ludzi pogrzebanych, którzy nie zasłużyli na
                      śmierć okrutną, nieoczekiwaną i niezawinioną. To ten wasz selektywny
                      humanitaryzm, przeznaczony tylko dla zbirów, podczas gdy kupa ofiar to kupa
                      zeschłych liści, szkoda sobie głowę zawracać, to on jest barbarzyństwem, bo
                      tworzy cywilizację taniego życia, które można odebrać jak przedmiot! Podpisując
                      się na swoich apelach i petycjach, podpisujecie zgody in blanco dla morderców
                      na bezkarne mordowanie!
                      - To obrzydliwa demagogia, jak pan może tak mówić! Pan sam nie wierzy w to, co
                      pan mówi! Czy pan nie wie...
                      - Wiem, wiem! Wiem, co piszą, znam tych mędrków z pani albumu dobrych serc!
                      Kara śmierci nie odstrasza, tego dowodzą statystyki! Ktoś słusznie powiedział,
                      że istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, cholerne kłamstwa i statystyki. Za
                      pomocą statystyki można nawet udowodnić, że Ziemia jest płaska - większość
                      ludzi widzi ją płaską. Albo że sionce wędruje wokół Ziemi - miliony to widzą.
                      Ale prawdą to nie jest. Kara odstrasza, a kara śmierci odstrasza bardzo! Nie
                      odstraszy kogoś, kto w afekcie zabija gacha swej żony na gorącym uczynku, lecz
                      odstraszy tych, co z zimną krwią popełniają zbrodnie - porywaczy, bandytów,
                      sadystów, trzy razy się zastanowią, zbyt duże ryzyko. W tej dzielnicy długo nie
                      będzie gwałciciela, mogą pani ręczyć!... Milczała, nie mogąc lub nie potrafiąc
                      się odszczeknąć, a on dal akord na finał, na nokaut, chciał ją wyliczyć:
                      - Czas przyjrzeć się własnemu sercu, droga pani. Nigdy nie pojmę dlaczego
                      ludzie o wielkich sercach, tacy jak pani, orędownicy zniesienia kary
                      najsurowszej, mają tak niewiele szacunku, tak niewiele serca, tak niewiele
                      humanitaryzmu dla czteroletniej dziewczynki zgwałconej i uduszonej, lub dla
                      rodziny strażnika, którego zastrzelono, a tak wiele szlachetnych stów dla
                      obrony łotra, który z braku jakiejś dziwki pod ręką skrzywdził tę dziewczynkę
                      lub osierocił inną, i dla handlarza narkotyków, który unieszczęśliwia cale
                      generacje? Tacy jak wy nie bronią prawa do życia, lecz swobody okradania z
                      życia, podtrzymują gmach strachu, a burzą gmach wolności, do której jednostka
                      winna mieć prawo. Życzę pani wielu miłych lat bez wieczornych nie zaplanowanych
                      spotkań z osobnikami, na których pani głosuje! ".
                      • leszek.sopot Ks. Marek Łuczak "Katolicy wobec kary śmierci" 24.10.04, 21:40
                        Yossarianie, jesli nie jestes katolikiem, to nie czytaj tego tekstu.

                        Ks. Marek Łuczak
                        Katolicy wobec kary śmierci

                        W Stanach Zjednoczonych trwała kampania wyborcza. Jednym z kandydatów do fotela
                        prezydenckiego był G. W. Bush.
                        Jan Paweł II kilkakrotnie zwracał się do niego z prośbą o ułaskawienie
                        skazanych na śmierć. Niestety, szanse na ich uratowanie były nikłe. W Teksasie,
                        gdzie rządził obecny prezydent USA, rocznie wykonywano więcej egzekucji niż we
                        wszystkich pozostałych stanach razem wziętych.
                        W sporze o dopuszczalność kary śmierci polityka ma bardzo duże znaczenie.
                        Ponieważ w społeczeństwach jest wysoki stopień przyzwolenia na stosowanie
                        takiej kary, stosunek polityków do jej legalizacji staje się również
                        instrumentem zyskiwania popularności w przedwyborczych rankingach.
                        Także w Polsce niektóre partie polityczne deklarują gotowość wprowadzenia kary
                        śmierci. Taki ”zabieg” najczęściej zbiega się z nagłośnieniem przez media
                        wstrząsających szczegółów dokonanych w ostatnim czasie zbrodni. Im bardziej
                        drastyczne, tym większa aprobata dla kary śmierci, i tym większa wartość tego
                        tematu w społecznej debacie. Radykalizm poglądów pozwala ”wygrać” kilka procent
                        poparcia.
                        Ten scenariusz rozegrał się niedawno. Kiedy nagłośniono zabójstwo w pociągu
                        młodej dziewczyny, natychmiast jedna z partii ogłosiła deklarację wprowadzenia
                        kary śmierci. Odpowiedni projekt ustawy zgłosiła już nawet w Sejmie.

                        www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TM/karasmierci_ml.html
                      • Gość: patefon Re: do Yossi IP: *.d2.club-internet.fr 24.10.04, 21:54
                        wybacz, ale poslugujesz sie literatura piekna, podczas gdy na tym watku
                        otrzmujesz konkretne fakty naukowe, badz cytaty autorytetow Kosciola.
                        kolejna argumentcja, no , tak slepo, na chybil trafil, coby na emocjach zagrac...
                        • leszek.sopot do patefona 24.10.04, 22:08
                          Ze zwolennikami kary smierci jest tak, ze swoich przeciwnikow potrafia zalewac
                          tylko demagogia i obrazliwymi slowami. Jak widzisz, nie potrafia nawet
                          przeprosic Papieza, za to, ze mimowolnie zaliczyli go - jako tego, ktory
                          opowiada sie przeciw zabijaniu - za nazwanie go w ohydny sposob, tak jak tak
                          poslanka PiS, ktora z trybuny sejmowej nazwala wszystkich opowiadajacych sie
                          przeciw karze smierci do Frontu Obroncow Mordercow.
                          Gdybym yossarianowi i jakiemukolwiek zwolennikowi kary smierci przedstawil na
                          formum swoimi slowami to, czego naucza Papiez, nazwaliby mnie tak jak
                          nazywaja... Dyskusji z nimi nie ma zadnej. Dlatego w takich pyskowkach lepiej
                          przedstawic slowa Papieza, porzynajmniej jest mniej bluzgow.
Pełna wersja