stanpan
01.06.20, 10:00
Przecież można by jakoś podsumować tę prezydenturę, a właściwie panaprezydenturę.
I to tak na poważnie nie skupiając się na tym ile czasu w swojej działalności przeklęczał, czy przemodlił, albo w jakim tempie podpisywał to co mu podsuwają, czy jakie opowiadał kawały i jakie przy tym robił głupie miny.
Przez na poważnie to bym rozumiał między innymi :
ile razy złamał konstytucję?
Ile razy kłamał?
Ile razy opowiadał bajki?
Ile razy zamykał się w pałacu i rżnął głupa, ze nie widzi ważnych zdarzeń w tym kraju?