Dodaj do ulubionych

Ochrońmy Polskę przed ideologią mańkuctwa

11.06.20, 20:11
Musimy to zrobić, bo ideologia mańkuctwa jest niezgodna z prawem naturalnym i nauczaniem Kościoła katolickiego i w sposób oczywisty zagraża polskiej rodzinie, a przede wszystkim polskim dzieciom.

Nie muszę chyba dodawać, że nie obronimy Ojczyzny przed mańkuctwem, jeśli na urząd Prezydenta RP wybierzemy szmaję.

W celu zmobilizowania żywotnych sił narodu do walki z perwersyjnym mańkuctwem cytuję fragmenty artykułu Ludwika Stommy.

Jest rzeczą oczywistą, iż w naszej tradycji prawe lepsze jest od lewego. Po prawej stronie są prawo, prawość, prawidłowość, prawictwo; po lewej – lewizna, lewactwo, działanie na lewo etc. Nic lepiej z mańkutem wywodzącym się z włoskiego manca (lewa ręka), który wiąże się za pośrednictwem francuskiego manquer z mankiem czy mankamentem. [...] Po prostu kultura dokonała kiedyś, w przedźródłowych czasach, takiego wyboru. Jak łatwo się domyślić został on w pewnym momencie uświęcony przez Kościół, który mocny w objawienie wpisał go do „porządku naturalnego”. Żegnamy się więc i błogosławimy ręką prawą, dla której zarezerwowane jest też w liturgii wszystko co najświętsze. Z nieubłaganą konsekwencją działa natychmiast zasada opozycji. Można cytować setki przykładów zarządzeń i bulli eklezjastycznych potępiających leworęcznych, zakazujących pisania i malowania lewą ręką. Mańkuctwo ostatecznie pogrąża oskarżonego o czarownictwo, bywa częstym dowodem w procesach o herezje etc. Nie ma w tym nic dziwnego.

Ciekawsze natomiast, choć też nie zaskakujące, iż w sukurs objawieniu podąża z zapałem nauka. Nie będziemy iść na łatwiznę i przytaczać tu siedemnasto- czy osiemnastowiecznych traktatów. Ale jeszcze w światłym XX wieku (1916) pisze na przykład profesor, szef katedry psychologii na Uniwersytecie Brukselskim pani Josefa Joteyko (czuję rodaczkę przez skórę): „Zważywszy, iż mańkuci nie stanowią więcej niż 2,8 proc. społeczeństwa, uznać należy, że jest leworęczność anomalią anatomiczną i tak też powinna być traktowana. Mańkuctwo ma charakter atawistyczny i degeneracyjny zdeterminowany dziedzicznie. Często łączy się z epilepsją. Jest częste wśród chorych umysłowo i kryminalistów”. Pani Josefa Joteyko nie jest bynajmniej gołosłowna. Wspierają jej stwierdzenia, jak najpoważniejsze, statystyczne badania. Tak wybitny psycholog niemiecki Rudolf Ganter doliczył się, że chorych na padaczkę jest wśród leworęcznych 21,9 proc., podczas kiedy w populacji „normalnej” zaledwie 2 proc. Jeśli chodzi o debilów, to odpowiednio cyfry wynoszą 18,7 proc. i 6 proc. Na podstawie obserwacji przeprowadzonych w szpitalach psychiatrycznych ustalić da się natomiast, że pośród chorych na epilepsję jest mańkutów 45,9 proc., zaś pośród debilów 45,8 proc.


www.leworeczni.pl/pl/i/Z-naukowego-punktu-widzenia/23
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka