lupus.lupus
25.10.04, 11:09
w mediach ...
"Jeden z ostatnich programów Jana Pospieszalskiego, poświęcony
problemowi “teczek” byłych tajnych współpracowników esbecji, a wywołany
artykułami prasowymi, które zasady udostępniania teczek potraktowały z surową
krytyką - otóż ten program prowadzony był w sposób budzący poważny sprzeciw.
Jedna strona reprezentowała stuprocentowe racje, druga - zgłaszająca
zastrzeżenia - traktowana była po prostu wrogo i pogardliwie. Padały
pseudoargumenty ad personam, klasycznie “poniżej pasa”. Przerywano
przeciwnikom, zakrzykiwano ich. Prowadzący program nie reagował na żaden
chwyt demagogiczny, nie żądał przyzwoitego poziomu dyskusji. Dziwnie dobrani
goście dzielili się na tych, którzy mają po swojej stronie całą rację,
demonstrowaną z nieukrywaną pogardą dla przeciwników - i na tych
zasługujących tylko na najwyższą podejrzliwość (w imię słynnego argumentu:
widocznie sami mają czego się bać...).
tygodnik.onet.pl/1539,1196545,felieton.html