Dodaj do ulubionych

Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem lewicy,

29.06.20, 10:35
no może tylko poza poparciem w wyborach na drugą kadencję Aleksandra Kwaśniewskiego, który po pierwszej kadencji okazał się najlepszym polskim prezydentem!
I po drugie zresztą też, tym bardziej, że po nim prezydentem został ktoś , kto do tego nie dorósł.
Dlatego też dziwię się dlaczego obecna lewica wystawia takie egzotyczne kandydatury na to stanowisko jak Magdalena Ogórek, czy Robert Biedroń.
Ta pierwza pokazuje teraz kim jest naprawdę w PiSich gadzinówkach zwanych potocznie TVP, a ten drugi może i jest niegłupi, ale społeczeństwo polskie widać jeszcze nie dorosło do deja na tym urzędzie.
Czy w takiej starej partii naprawdę nie ma nikogo kto mógłby wystarować zamiast tych dwojga ostatnich?
Np taki Zandberg?
Obserwuj wątek
    • erte2 Re: Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem lew 29.06.20, 11:08
      Pytanie co rozumiesz pod pojęciem "lewica". Czy gremium ludzi opowiadających się za bardziej sprawiedliwym podziałem tzw. owoców pracy, dążącym do równouprawnienia kobiet, mniejszości i opieki nad słabszymi, wyznających racjonalne poglądy i dalekich od metafizyki wszelkiego rodzaju - czy też to co funkcjonuje w Polsce pod pojęciem "lewica", a co de facto (z małymi wyjątkami) wywodzi się bezpośrednio z aparatu PZPR i do dziś jest po prostu Związkiem zawodowym Byłych Aparatczyków PZPR.

      Niestety. ta tzw. lewica jest cały czas skażona grzechem pierworodnym wywodzącym się z PRL-u, i tak naprawdę niewiele ma wspólnego z wartościami lewicowymi. A Aleksander Kwaśniewski (żeby nie było - doceniam jego prezydenturę choć nigdy na niego nie głosowałem) pomimo deklaracji o "sercu po lewej stronie" był i jest politykiem do bólu pragmatycznym i tak naprawdę zupełnie bezideowym, za to z kręgosłupem na tyle elastycznym że potrafił znaleźć się w każdej sytuacji i w każdym ustroju.

      W rzeczywistą partię lewicową miała szansę przekształcić się "Solidarność" (co jest takim naturalnym procesem, gdzyż związek zawodowy jest niejako z założenia lewicowy właśnie) której słynne 21. postulatów w przeważającej części były lewicowe ; niestety, ambicje polityczne wzięły górę i wyszło to co wyszło (ni pies ni wydra, coś na kształt świdra").
      Na marginesie: wywodzący się prosto z PZPR , późniejszy działacz Unii Pracy i kandydat na prezydenta Witkowski (nie pamiętam imienia) który tak ładnie w czasie debaty mówił o wartościach lewicowych, sprawiedliwości społecznej i takie tam jest najbogatszym spośród wszystkich kandydatów bo doskonale potrafił wykorzystać "wartości kapitalistyczne" i uwłaszczyć się na majątku państwowym.
        • erte2 Re: Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem lew 29.06.20, 14:16
          aga-kosa napisała:
          Kiedy tylko Zandberg pokazał się na arenie politycznej - niszczą go publikatory i z prawej i lewej strony. On jeszcze musi poczekać... aga

          Problem w tym że prawdziwa lewica nie powstaje "od góry". To musi być proces oddolny, zapoczątkowany jak na zachodzie powstaniem związków zawodowych, utworzonych na bazie żądań płacowych i polepszenia warunków pracy. Bo partie lewicowe to nie są kadry (jak przekonywał towarzysz Lenin) tylko emanacja kontestowania warunków życia i pracy. A partie lewicowe, tworzone "od góry" nawet jeśli przejma władzę to prędzej czy później przekształcają się w dyktaturę, często krwawą i bezwzględną. Związek Sowiecki, Chiny Ludowe czy przypadek wręcz kliniczny - krwawy reżim Pol-Pota są tu przykładami bijącymi po oczach. A przecież i Lenin, i Mao, i Pol-Pot "chcieli dobrze", a że lud niekoniecznie chciał się podporządkować ich wizji - tym gorzej dla ludu.
          Nie wątpię w zacne intencje Zandberga (miałem okazję poznać go osobiście i przyznaję ze robi pozytywne wrażenie), nie przypisuję mu cech diabolicznych czy dyktatorskich zapędów, ale jest on ostatnią osoba której chciałbym powierzyć władzę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka