Dodaj do ulubionych

"Czynne zbiegowisko"-co to jest?

08.08.20, 15:13
Takiej nazwy użył rzecznik granatowych furażerek.
Wszyscy widzieli kto był czynny w tym zbiegowisku i kto zacżął
Obserwuj wątek
      • m.c.hrabia Re: "Czynne zbiegowisko"-co to jest? 08.08.20, 15:51
        czynne zbiorowisko ?
        przypomnij sobie kopalnię wujek w 1981 , i będziesz miał odpowiedz co to jest,dokładnie tymi samymi słowami wmilicja tłumaczyła i dzisiaj milicja czerpie pełnymi garściami z tamtejszej milicji, powtórka z rozrywki.
        • horpyna4 Re: "Czynne zbiegowisko"-co to jest? 08.08.20, 17:02
          A mnie się przypomniał marzec 1968 i od razu poczułam się młodo. Teraz też ktoś z władzy plótł o chuliganach; syjonistów zabrakło, więc trzeba było znaleźć sobie wroga w kawałku tęczy.

          No, ale suweren na takich głosował, żeby móc bezkarnie lżyć i bić innych. Prymitywy lubią dokopywać (dosłownie) i cieszą się, że władza przymyka na to oczy, a tak naprawdę to aprobuje.

          Ale suweren wkrótce dostanie po dudzie, bo UE zamknie kranik z pieniędzmi. W Tuchowie chyba już dotarło do radnych, że się nieco zagalopowali; szukają teraz wśród swoich tego, kto rzucił ów idiotyczny pomysł.
          • j-k bzdety 08.08.20, 17:18
            horpyna4 napisała:

            > A mnie się przypomniał marzec 1968 i od razu poczułam się młodo. Teraz też ktoś
            > z władzy plótł o chuliganach; syjonistów zabrakło, więc trzeba było znaleźć so
            > bie wroga w kawałku tęczy.


            Bzdety. Nikt nie biega za "tęczowymi" i na co dzien krzywda. im sie nie dzieje.

            to "tęczowi" biegaja po ulicach - bo koniecznie chce sie dostac na ekrany telewizorow.

            P.S. Od milicji dostalem po plerach 2 razy: - w 1968 i w 1982

            w 1968 (jako uczen liceum), bo mieszkalem blisko Uniwersytetu W. i pobieglem z ciekawosci zobaczyc jak demonstruja studenci (w tym i moja starsza siostra)

            a w 1982 - jako dzialacz zdlegalizowanej "Solidarnosci"

            dzisiaj moge z cala odpowiedzialnoscia - ze jedno i drugie to byly protesty anty-rzadowe zmierzjace de facto do

            obalenia niechcianej wladzy i zmiany ustroju (co nie bylo wtedy, ze wzgledu na Moskwe) mozliwe.

            - wiec wladza reagowala stanowczo.

            dzisiejsze zadymy LGBT-owcowe nie sluza niczemu, bo nie maja o co walczyc - nikt ich bowiem nie przesladuje.

            chca sie tylko pokazac poprzez te happeningi.

            J.K.

          • krol.osle.jlawki Jest różnica, wtedy nie zatrzymywano przypadkowych 09.08.20, 10:23
            horpyna4 napisała:

            > A mnie się przypomniał marzec 1968 i od razu poczułam się młodo. Teraz też ktoś
            > z władzy plótł o chuliganach; syjonistów zabrakło, więc trzeba było znaleźć so
            > bie wroga w kawałku tęczy.
            >
            > No, ale suweren na takich głosował, żeby móc bezkarnie lżyć i bić innych. Prymi
            > tywy lubią dokopywać (dosłownie) i cieszą się, że władza przymyka na to oczy, a
            > tak naprawdę to aprobuje.
            >
            > Ale suweren wkrótce dostanie po dudzie, bo UE zamknie kranik z pieniędzmi. W Tu
            > chowie chyba już dotarło do radnych, że się nieco zagalopowali; szukają teraz w
            > śród swoich tego, kto rzucił ów idiotyczny pomysł.



            osób!
            Teraz Granatowe furazerki musiały wykonać normę, nie ważne kogo do bydy, byle ilość się zgadzała!
            • horpyna4 Re: Jest różnica, wtedy nie zatrzymywano przypadk 09.08.20, 11:43
              Owszem, w marcu 1968 obrywali też przypadkowi, którzy znaleźli się w pobliżu. Wtedy pałowano, jak leci. Zatrzymywano też, jak popadnie. Wiem, bo wtedy studiowałam.

              Oczywiście byli tacy, których konkretnie namierzano, ale i tu bywały wpadki. Pamiętam jedną Żydówkę, którą prasa wymieniała wśród tych najbardziej czynnych. Nie zauważyli tylko, że dziewczyna dużo wcześniej zorientowała się, jakie prowokacje się szykują, a że miała narzeczonego Francuza, to prędko za niego wyszła i całkiem legalnie (z możliwością powrotu) wyjechała do Francji, zanim to wszystko się zaczęło. Jej siostra niestety nie miała takiej okazji i wyjechała później, z paszportem w jedną stronę.
              • krol.osle.jlawki Teraz też będą wyrzucać 09.08.20, 12:26
                horpyna4 napisała:
                >
                > Oczywiście byli tacy, których konkretnie namierzano, ale i tu bywały wpadki. Pa
                > miętam jedną Żydówkę, którą prasa wymieniała wśród tych najbardziej czynnych. N
                > ie zauważyli tylko, że dziewczyna dużo wcześniej zorientowała się, jakie prowok
                > acje się szykują, a że miała narzeczonego Francuza, to prędko za niego wyszła i
                > całkiem legalnie (z możliwością powrotu) wyjechała do Francji, zanim to wszyst
                > ko się zaczęło. Jej siostra niestety nie miała takiej okazji i wyjechała późnie
                > j, z paszportem w jedną stronę.


                tych, którzy nie popierają kaczej ferajny!
                To tylko kwestia czasu
        • j-k a od kiedy to na protest idzie sie z kilofami ? 08.08.20, 17:06
          m.c.hrabia napisał:

          > czynne zbiorowisko ?
          > przypomnij sobie kopalnię wujek w 1981 , i będziesz miał odpowiedz co to jest,d
          > okładnie tymi samymi słowami wmilicja tłumaczyła i dzisiaj milicja czerpie pełn
          > ymi garściami z tamtejszej milicji, powtórka z rozrywki.


          a od kiedy to na protest idzie sie z kilofami i lancuchami ??

          to nie byl zaden protest - tylko proba politycznej ruchawki

          liczyli na to, ze wladza sie ugnie i odwola Stan Wojenny.
      • horpyna4 Re: "Czynne zbiegowisko"-co to jest? 08.08.20, 17:09
        Potwierdzam, wystarczały dwie osoby. W latach 60. stanęło sobie dwóch gości na chodniku przy jednej z warszawskich ulic, żeby dokończyć rozmowę, bo potem każdy miał iść w inną stronę. Nie zauważyli, że najbliższy budynek jest wojskowy; zaraz wyskoczył do nich wartownik z gadką "proszę się rozejść, tu nie wolno się gromadzić". No to się grzecznie rozeszli i zgromadzili przy następnym budynku, cywilnym.
          • pkt4a Re: "Czynne zbiegowisko"-co to jest? 08.08.20, 21:51
            Najczęściej pochodzą ze wsi lub zapyziałych miasteczek . Z deficytami wyniesionymi z domów rodzinnych Często wywodzą się z kiboli i tego typu środowisk tak jak ci którzy zaciągneli sie do antkowego "wojska weekendowego" . Po marnych szkołach , zawodówkach i wieczorówkach . Znam takiego . Reszty chyba nie muszę dodawać co sobą reprezentują . Mają w sobie dużo agresji co widać .
            A ponadto teraz mają szczelnie zakryte twarze , czują się anonimowi i ważni .
    • pies.na.czarnych Re: "Czynne zbiegowisko"-co to jest? 08.08.20, 16:15
      Prowokacja zorganizowana przez PiS i wykonana rękami milicji. W PRL było tak samo. Gdyby to się stało za czasów Tuska to pisi od rana darliby mordy o odpowiedzialności politycznej, a tu cisza. W razie większej draki zwali się winę na kulsonów i będzie git.
    • prawdawaszaboli Re: "Czynne zbiegowisko"-co to jest? 09.08.20, 19:15
      Tęczowy Rafalala zbiegł z Warszawy z rodziną ...

      Rafał Trzaskowski wyjaśnił, dlaczego nie było go na sobotnim proteście w obronie Margot. Wówczas tłum krzyczał m.in.: "Gdzie jest Rafał?". - Odwoziłem dzieci na wakacje
      metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,26196126,trzaskowski-tlumaczy-dlaczego-nie-bylo-go-na-protescie-ws.html#s=BoxOpImg5

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka