kawa_poranna1
09.10.20, 19:16
Pamiętam jak późno w nocy, dwa podpite Kaczyńskie z imprezowymi gośćmi poszły do
szpitala w odwiedziny do mamusi.
Zachowywali się na korytarzu dosyć głośno, rechotali, aż pielęgniarka zwróciła im uwagę, że zachowują się niestosownie, tu leżą ciężko chorzy ludzie.
Najbardziej pijany z towarzystwa Lech Kaczyński prezydent Warszawy, poinformował ją, że już tu nie pracuje. Kobieta następnego dnia dostała wypowiedzenie.
Tak, że przypadek z Powązek jest typowym zachowaniem rodziny chamów Kaczyńskich.
Pamiętne ,,spieprzaj dziadu,, Lecha Kaczyńskiego, jest takim samym prostackim zachowaniem, jak wizyta jego brata na Powązkach u mamusi w czasie pandemii, bez żadnego trybu.
Bo to cham i prostak jest.
Tak został wychowany przez mamusię, w pogardzie do zwykłego człowieka, w poczuciu swojej wielkości, wbrew oczekiwaniom ojca niestety.
Jaśnie Wielmożny Pan Czarnek miał przyrodzone prawo naturalne nadane przez samego Boga , Prymasa i Kaczyńskiego do odwiedzin babci
Wiec się wszyscy inni szaraczki pocałujcie uprzejme w waszą szarą w dupę
Ponoć ta babcia na oddziale rehabilitacji, dziwne trochę, że w Lublinie rehabilitują umierające osoby.
Facio poszedł tam zarażać!