Dodaj do ulubionych

A teraz serio (bo czasem sobie żartujemy)

24.10.20, 13:32
Wszystkim domorosłym teologom, ocipiałym dogmatykom i och..jałym fanatykom chciałbym zwrócić uwagę na to, że ten rzekomo absolutnie bezwarunkowy, święty i nienaruszalny zakaz zabijania, który circa 3 tysiące lat temu rzeczywiście pojawił się w żydowskim prawie plemiennym, w swojej rozwiniętej, pełnej wersji powinien brzmieć:

Nie zabijaj kogo popadnie i całkiem bez powodu, a w szczególności swojaków.

Pragnę zwrócić uwagę szanownego oszołomstwa na to, że kiedy Żydzi dotarli do Ziemi Obiecanej, niosąc w Arce Przymierza kamienne tablice z Bożymi przykazaniami, podbili tę krainę nie słowem Bożym i słodkim popierdywaniem z ambony, tylko ogniem i mieczem, wyrzynając przy tym całkiem niemało Kananejczyków. A wtedy Ten, który zakazał im zabijania, nie tylko wcale się na nich nie pogniewał, ale wręcz z serca im błogosławił.
Spróbujcie to przemyśleć, kiedy znowu zechce wam się fundować swoim bliźnim kolejną gehennę na podstawie dwóch hebrajskich słów sprzed tysięcy lat - słów, których najwyraźniej nie ogarniacie swoimi przyćmionymi główkami.

A jeśli jesteście apostołami tak kategorycznego i bezwarunkowego zakazu zabijania i czcicielami Złotego Cielca Życia jako najwyższej wartości, to dlaczego stawiacie pomniki tym, którzy zabijali innych ludzi? Dlaczego modlicie się pod pomnikami samobójców, którzy oddali swe życie za wiarę albo za Ojczyznę? Czy wykombinowaliście sobie jakieś wartości najnajwyższe, które jednak górują nad tą najwyższą?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka