Dodaj do ulubionych

Bliska mi osoba w niedzielę po południu została (p

24.10.20, 18:50
Bliska mi osoba w niedzielę po południu została (po kilku telefonach) zabrana przez karetkę do jednego z warszawskich szpitali. Z cięższych objawów - ucisk w klatce piersiowej i problemy z oddychaniem. Udało się cudem znaleźć wolną izolatkę bez stania karetki w wielogodzinnej kolejce. Pobyt w izolatce do północy, podstawowe badania, tomografia klatki piersiowej itd.
Ucisk w klatce ustąpił.
Po rozmowie z lekarzem:
- na tomografii widać uszkodzenia płuc, ale nie bardzo duże
- saturacja niska 91%, ale jeszcze nie wymaga podawania tlenu (tlen podają poniżej 90%)
- szpital przepełniony ciężko chorymi na covid, ten chory niech wróci do domu i gdyby jeszcze bardziej się pogorszyły - niech dzwoni na pogotowie
- jak wrócić do domu w nocy w takim stanie? no może np. po taksówkę niech chory zadzwoni
Żadna taksówka nie chciała się zatrzymać pod szpitalem (wiemy czemu), więc chory w dosyć ciężkim stanie wracał w nocy na piechotę 4km...

Premierze najlepszego rządu na świecie, ministrze Niedzielski, ministrze Szumowski który przygotowałeś fantastyczne niewidzialne plany na jesień - czemu kur..a do tego doprowadziliście?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka