Dodaj do ulubionych

Za marsz kazali się rozebrać kobiecie do naga

12.11.20, 00:12
www.radiowroclaw.pl/articles/view/92871/Wroclaw-Sad-przyznal-racje-kobiecie-zatrzymanej-po-marszu-11-listopada
Wrocławianka 11 listopada brała udział w marszu, ale szła na jego końcu, dlatego nie dotarły do niej informacje o rozwiązaniu pochodu. Kilka dni po tym policja zatrzymała ją w miejscu w pracy (w zespole szkolno-przedszkolnym) i przewiozła na komisariat. Tam uznano, że trzeba ją przeszukać.

- Kazano mi się rozebrać się do naga i zrobić przysiad - wspomina.

Zdaniem wrocławskiego sądu zatrzymanie było bezzasadne, bo doszło do niego w szkole, czyli w miejscu jej pracy, trzy dni po marszu.

Jak ocenił sąd, wrocławianka mogła zostać wezwana telefonicznie lub listownie, bo ma stałe miejsce zamieszkania oraz pracę.

Sąd uchylił wobec kobiety i jej partnera środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i kaucji. Podkreślił, że wrocławianka ani partner nie unikali kontaktu z policją.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka