Dodaj do ulubionych

Jesień 2020 jesienią paździerzowego patriarchy

18.11.20, 23:38
... bo my wiedzieliśmy, kim byliśmy, podczas gdy on, nigdy nie dowiedziawszy się tego, pozostał na zawsze ze swoim łagodnym gwizdem przepukliny starego nieboszczyka, wyrwany z korzeniami uderzeniem śmierci, lecąc pośród ciemnego szelestu ostatnich zlodowaciałych liści swojej jesieni ku ojczyźnie mroków prawdy zapomnienia, ze strachu uczepiony zgniłych strzępów szmat opończy śmierci i obcy krzykom oszalałych tłumów, które wyległy na ulice, śpiewając hymny radości radosnej nowiny o jego śmierci, i obcy na zawsze i na nigdy muzyce wolności i petardom wesela, i dzwonom chwały, które ogłosiły całemu światu dobrą nowinę, że nieobliczalny czas wieczności dobiegł wreszcie końca.

Gabriel Garcia Marquez Jesień patriarchy
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Jesień 2020 jesienią paździerzowego patriarch 19.11.20, 00:39
      To ja też mam cytat

      "He seemed to stare at me out of the glassy panel - stare with that wide and immense stare embracing, condemning, loathing all the universe. I seemed to hear the whispered cry, The horror! The horror!"

      Joseph Conrad, Jądro ciemności

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka