Dodaj do ulubionych

abp wierzga, krzyczy i kopie....

28.11.20, 12:32
Brutalna prawda widać nie każdego wyzwala.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26555647,abp-hoser-mowi-o-nowym-nurcie-neomarksizmu-jan-pawel-ii.html#do_w=46&do_v=142&do_a=288&s=BoxNewsImg5
Wielkie słowa w obronie paskudnych czynów zakłamanych ludzi.
Obserwuj wątek
    • maotsetung Sam jest mutantkiszon 28.11.20, 13:14
      motocyklista175 napisał(a):

      > Brutalna prawda widać nie każdego wyzwala.
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26555647,abp-hoser-mowi-o-nowym-nurcie-neomarksizmu-jan-pawel-ii.html#do_w=46&do_v=142&do_a=288&s=BoxNewsImg5
      > Wielkie słowa w obronie paskudnych czynów zakłamanych ludzi.
    • asdfg2018 Re: abp wierzga, krzyczy i kopie.... 28.11.20, 16:20
      Czas tych kolesi w sukienkach już się kończy , dlatego tak wierzgają , kopią i tak spoglądają czule w stronę Kremla , Putina i Cerkwi Moskiewskiej

      .....
      lizabet28.11.2020, 15:45
      " Brzmi pokrzepiająco. Wszak jest jeden zasadniczy czynnik, który sprawia, że u nas proces upadku KK może mieć inny, bardziej dramatyczny przebieg: położenie geograficzne. Irlandia jest wyspą, otaczają ją przyjazne europejskie państwa w dużej mierze zeświecczone, u naszych wschodnich granic czai się zaś bezwzględny, cyniczny gracz, który najwyraźniej steruje procesami społecznymi i politycznymi w Polsce. Dla KK to wręcz zbawca! Gdy zatem kalka putinowskiego systemu, który dziś budowany jest w kraju nad Wisłą, zostanie ukończona, Kościół zajmie w nim eksponowane miejsce. Będzie zatem tak, że społeczeństwo, młodzież, owszem, będzie się oddalało od tej instytucji, ale formalnie, ukryta pod skrzydłami opresyjnej władzy ona sama poczuje się mocna, wypisz-wymaluj jak prawosławna cerkiew w Rosji. A nawet jeszcze mocniejsza biorąc pod uwagę, że KK w Polsce miał zawsze o wiele wyższą i bardziej uprzywilejowaną pozycję. KK o tym wszystkim doskonale wie, będzie więc grać na przedłużanie, obstrukcję wspomnianego procesu i liczyć, że karta kiedyś może się odwrócić i jeszcze mogą nadejść nowe, tłuste czasy. W końcu pięć wieków temu z okładem wydawało się, że Reformacja tu zwycięży, Watykan powoli oswajał się już z myślą, że Rzeczpospolita jest dla Kościoła stracona, że zwycięski protestantyzm, głównie kalwinizm, tak chętnie przyjmowany przez możnych i szlachtę, zatriumfuje, a jednak stało się inaczej, wystarczyła bezpotomna śmierć monarchy, który nie chciał być "królem sumień". Zatem u nas toczy się teraz śmiertelny bój o to, jakie będzie to państwo, czy obroni się jako jeden z mocnych czynników UE z jej wszystkimi wartościami, także zagwarantowaną świeckością i neutralnością światopoglądową, czy też zwycięży model putinowski, a jak on wygląda, to każdy wie. Oglądam codziennie to widowisko i, przyznam, ogarnia mnie dreszcz, i coraz bardziej zazdroszczę Irlandii położenia. Ciekawe, że coś takiego ustawicznie przewija się naszym w pamiętnikarstwie dziewiętnastowiecznym, tam stale ktoś wzdycha, że Polska nie leżała gdzieś bliżej Pirenejów... "

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka