Dodaj do ulubionych

Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać

24.01.21, 06:58
tak jak teraz. Nie było innego wyjścia. Pacjent z miasta X musi się szczepić w mieście Y, a pacjent z miasta Y musi się szczepić w mieście X.
Obserwuj wątek
        • comeaculpa Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 24.01.21, 09:04
          Pamiętam jak stałem w kolejce 1,5 godziny, aby zrealizować kartki na mięso. Została dla mnie już tylko kiełbasa z baraniną. Kupiłem ją, bo co miałem zrobić. W mieszkaniu dwoje małych dzieci, które powinny jeść choć trochę mięsa. No obiad były kartofle z kiełbasą. Smród tej baraniny aż odrzucał.
        • adam.eu Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 24.01.21, 09:54
          horpyna4 napisała:

          > No, fakt. W ten sposób odbywały się dostawy towarów do sklepów za PRL. To, co a
          > bsolutnie było nie do kupienia w jednej miejscowości, zalegało półki sklepowe w
          > innej.

          Za Gierka starali się lepiej zaopatrywać sklepy na Śląsku i Zagłębiu (spróbuj kogoś z np. Sosnowca nazwać Ślązakiem) i Warszawie. Nie wiem, jak to było w północnej Polsce. Tak więc w wielkich miastach jako tako, a prowincja jeździła po kilkadziesiąt km na zakupy. Kolega mówił, że przy nim nawet przysłowiowy ocet (starsi wiedzą, o co chodzi) wykupili, ktoś w kolejce powiedział, że gdzieś brakło octu i później każdy w kolejce kupował ocet, nie dla wszystkich starczyło, tacy to spekulanci.
          • horpyna4 Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 24.01.21, 15:33
            Miałam na myśli raczej towary przemysłowe. Ale ze spożywczymi też tak bywało.

            W Warszawie był problem z kupieniem lepszej wędliny, bo po szynkę, czy polędwicę, ustawiały się ogromne kolejki. A na prowincji w wielu miejscach (akurat trafiłam na różne kierunki, bo okolice Częstochowy i Podlasie) polędwice sopockie wisiały na hakach, a miejscowi czekali na dostawę kiełbasy zwyczajnej.

            Podczas urlopu w roku 1981 w małym nieście powiatowym na Pałukach kupowałam masło bez kartek w miejscowym barze mlecznych z marżą wręcz symboliczną. I to nie w żadnych porcjach, tylko w całych kostkach. Towary przemysłowe też tam były normalnie, a jak wróciłam do Warszawy, to zdziwiłam się mocno, że w sklepach nie ma butów.

            Nie pamiętam już, w którym roku, ale raczej w latach 80., kupno na wigilię karpia, czy śledzia, było w Warszawie możliwe, jeżeli stało się całą noc w kolejce. Jak to zobaczyłam, to wsiadłam w podmiejski autobus i w Konstancinie kupiłam obie te ryby niemal w biegu, bez kolejki. W kolejce w Centrali Rybnej na warszawskim Mokotowie stałabym pewnie trzy razy dłużej, niż tamta podróż w obie strony.

            W roku 1983 zaopatrzyłam się w okolicach Bytowa w najlepsze gatunki herbaty. Kupowałam je w różnych sklepach w niewielkiej ilości, żeby nie siać paniki, ale uzbierało się tego całkiem sporo. Wtedy w Warszawie można było dostać tylko dwa gatunki: Popularną i Gruzińską, co dla takiej herbaciary, jak ja, nadawało się najwyżej do farbowania tkanin na beżowo.

            Co do octu, to były z nim problemy w sezonach grzybowych. Wtedy nieraz brakło, bo centralna dystrybucja nie ogarniała, że ludzie robią marynaty.
              • matylda1001 Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 24.01.21, 23:51
                Jednak na prowincji musiało być gorzej bo pamiętam jak kwitła turystyka zakupowa. Do Warszawy na Dworzec Centralny zjeżdzały tłumy i waliły prosto do Domów Centrum. Były nawet awantury o to, że "goście" wszystko wykupują przed południem gdy warszawiacy są w pracy, padały propozycje żeby towar dostarczać do sklepów po południu jak tamci już wyjadą ale nie pamiętam czy to doszło do skutku bo w tamtych latach jeszcze nie ja odpowiadałam za domowa aprowizację :) Sąsiadka pracujaca w Hali Mirowskiej (asortyment głównie spożywczy) opowiadała, że pod halę podjeżdzały autokary z całej niemal Polski i przyjezdni wykupowali wszystko co tylko było. Ja z kolei byłam kilka razy po zakupy w Łodzi. Tam można było kupić fajne ubrania, przede wszystkim dla dzieci.
                  • adam.eu Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 25.01.21, 09:28
                    yoma napisała:

                    > Wspomnienia kombatanckie :)
                    >
                    > Wspominajcie. Niech pisia gówniażeria się uczy, jak za chwilę może być.

                    Tak, przy brakach dobrami można sterować ludźmi, np. dobry rząd dla pracowników np, byłej Huty Warszawa {obecnie ArcelorMittal ) dawali, a zasadzie sprzedawali co tydzień gotowe paczki lepszej jakości mięsa i wędlin nieosiągalnego w sklepach, a teraz nagradzają prokuratorów szczepionkami poza kolejkową logiką i wysyłają na prowincję niepokornych z dnia na dzień, a na forum ich trolle to popierają.
                • adam.eu Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 25.01.21, 09:18
                  Było w Warszawie dużo lepiej, Warszawiacy psioczyli, że tylko jakieś paszteciki w puszkach są bez przerwy osiągalne, a na prowincji to nawet tego nie było. Z opowiadań wiem, że ludzie nocą ustawiali się przed mięsnymi, aby mieć nadzieję, że akurat coś rzucą i starczy dla nich. To jest, to był tzw. sprawiedliwy socjalizm, sterowany centralnie rynek, do tego krok po kroku dąży PIS razem KK. A do Łodzi, do Tuszyna to były organizowane wycieczki jeszcze pod koniec lat 80 tych.
    • m.c.hrabia Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 24.01.21, 08:35
      tak samo wygląda jak "szpital narodowy" organizowany przez tego samego osobnika

      Szpital tymczasowy na stadionie PGE Narodowy będzie miał docelowo 1,2 tys. łóżek, w tym 100 łóżek OIOM – oświadczył pod koniec października szef KPRM Michał Dworczyk.

      najważniejsze to się nakraść, nachapać po samą grdykę. a hołota może zdychać.
      • taniarada No i ? 24.01.21, 10:47
        comeaculpa napisał:

        > Pamiętam jak mleko w proszku dla niemowląt rzucali w Tomaszowie Mazowieckim. Wi
        > ęc jeździłem kilkadziesiąt kilometrów, aby to mleko dla dziecka kupić.
        Ja jeździłem do Czech po ROACCUTANE .Chłopak miał ciężki trądzik .A lek w Polsce cholernie drogi.Trzeba było jeszcze jechać do firmy po paszport służbowy .Ale wyleczyłem.Ogólnie co to ma do rzeczy.Wspominki o occie i innych "wspaniałych lat komuny .To może kiedy indziej .
      • taniarada Czyli co? 24.01.21, 10:32
        m.c.hrabia napisał:

        > W Polsce do tej pory wykonano 684 277 szczepień (dane na 24.01, godz. 7:30).
        >

        >
        >
        > i]W ciągu doby w Wielkiej Brytanii przeciw COVID-19 zaszczepiono przeszł
        > o 478 tys. osób, [/i]
        Jak masz te przeróżne choroby, to prosze je uczciwie wpisać do kwestionariusza przed szczepieniem. Na 90% będziesz zdyskwalifikowany do szczepienia.
        80 % 80-latków nie powinno się szczepić! Sądząc ze statystyk chorobowości w tej grupie wiekowej!
        Oni powinni być chronieni odpornością populacyjną, a nie szczepieniem. Paniatno? Bzdurne jest porównywanie co się dzieje w innych krajach.
    • m.c.hrabia Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 24.01.21, 14:32
      Jeszcze nawet nie zaczęły się szczepienia osób w wieku powyżej 70 lat, a Ministerstwo Zdrowia już każe szpitalom przesuwać wolne terminy na późniejszy okres. KPRM w komunikacie przesłanym do przychodni prosi też o nieumawianie nowych pacjentów do 21 lutego, jeżeli osiągnięto limit 30 wizyt w tygodniu.


      www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/koronawirus-rzad-kaze-szpitalom-i-przychodniom-przekladac-szczepienia-mamy-pisma/smfxzje,79cfc278
      • edico Re: Narodowy Plan Szczepień musiał przebiegać 24.01.21, 20:20
        Cała tajemnica Narodowego Bałaganu Szczepionkowego.
        Rząd kazał szpitalom i przychodniom przekładać szczepienia przed startem zapisów.
        Jeszcze nawet nie zaczęły się szczepienia osób w wieku powyżej 70 lat, a Ministerstwo Zdrowia już kilka dni wcześniej kazało szpitalom przesuwać wolne terminy na późniejszy okres. KPRM w komunikacie przesłanym do przychodni prosiło też o nieumawianie nowych pacjentów do 21 lutego, jeżeli osiągnięto limit 30 wizyt w tygodniu.
    • edico Re: Narodowy Plan Szczepień 24.01.21, 20:00
      comeaculpa napisał:

      > tak jak teraz. Nie było innego wyjścia. Pacjent z miasta X musi się szczepić w
      > mieście Y, a pacjent z miasta Y musi się szczepić w mieście X.

      Narodowy Plan Szczepień z poziomu organizacyjnego przeniósł się teraz na poziom polityczny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka