Dodaj do ulubionych

"Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli jaka?

18.02.21, 12:06
Jakie przesłanki muszą być spełnione? Kto o tym zdecyduje, że sytuacja kobiety jest "szczególnie trudna"?

Zdaje się, że cała ta PO-wska burza mózgów debatowała, debatowała i główne co ustaliła to to, że muszą się spotkać, żeby debatować...
Obserwuj wątek
    • meflst0feles Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli jaka? 18.02.21, 17:52
      don.kichote napisał:

      > Jakie przesłanki muszą być spełnione? Kto o tym zdecyduje, że sytuacja kobiety
      > jest "szczególnie trudna"?

      Jak to kto, to kobieta (wspomagana przez psychologa) oceni najlepiej w jakiej jest sytuacji i jeśli nie będzie to sytuacja szczególnie trudna, to nie podejmie decyzji o aborcji. A ty myślałeś że ksiądz proboszcz ?
      Brawa dla PO, szczerze mówiąc mniej się po nich w tej sprawie spodziewałem.
      • don.kichote "Mowa - trawa"! 18.02.21, 18:07
        Gdyby miało być tak jak sugerujesz, nie użyto by sformułowania "szczególnie trudna sytuacja".
        To sformułowanie, to ukłon w stronę konserwatystów, taki swoisty koń trojański już teraz sygnalizowany by ewentualnie docelowo wprowadzić go do przyszłej ustawy...

        meflst0feles napisał:

        > Jak to kto, to kobieta (wspomagana przez psychologa) oceni najlepiej w jakiej j
        > est sytuacji i jeśli nie będzie to sytuacja szczególnie trudna, to nie podejmie
        > decyzji o aborcji. A ty myślałeś że ksiądz proboszcz ?
        > Brawa dla PO, szczerze mówiąc mniej się po nich w tej sprawie spodziewałem.

        Mniej nie mogli, bo Hołownia pokazał więcej!
        • adam.eu Re: "Mowa - trawa"! 18.02.21, 18:13
          don.kichote napisał:

          > Gdyby miało być tak jak sugerujesz, nie użyto by sformułowania "szczególnie
          > trudna sytuacja
          ".
          > To sformułowanie, to ukłon w stronę konserwatystów, taki swoisty koń trojański
          > już teraz sygnalizowany by ewentualnie docelowo wprowadzić go do przyszłej usta
          > wy...

          O właśnie, słuszna uwaga!!!
        • margit49 Re: "Mowa - trawa"! 19.02.21, 12:46
          don.kichote napisał:

          > Gdyby miało być tak jak sugerujesz, nie użyto by sformułowania "szczególnie
          > trudna sytuacja
          ".
          > To sformułowanie, to ukłon w stronę konserwatystów, taki swoisty koń trojański
          > już teraz sygnalizowany by ewentualnie docelowo wprowadzić go do przyszłej usta
          > wy...
          >

          Może i tak być. Zdaje się podobnie jest w Niemczech, jest rozmowa z lekarzem i psychologiem. A le decyzję podejmuje tylko i wyłącznie kobieta. I wiele Polek korzystało z tej możliwości, tym bardziej, że praktykują polscy lekarze i polski personel medyczny
          • don.kichote Re: "Mowa - trawa"! 19.02.21, 14:56
            margit49 napisała:

            > Może i tak być. Zdaje się podobnie jest w Niemczech, jest rozmowa z lekarzem
            > i psychologiem. A le decyzję podejmuje tylko i wyłącznie kobieta. I wiele Pol
            > ek korzystało z tej możliwości, tym bardziej, że praktykują polscy lekarze i po
            > lski personel medyczny

            Zatem, teraz należałoby rozstrzygnąć kto ma rację - czy kolega meflst0feles, twierdzący że zwrot szczególnie trudna sytuacja, to nic nie znacząca figura retoryczna, mająca na celu ukrycie prawdziwych intencji kobiet z PO, czyli tak de facto aborcję na życzenie;
            czy ja twierdzący, że owo sformułowanie, nie jest tylko figurą retoryczną a ukłonem w stronę konserwatystów, tak na prawdę, utrudniające aborcje i umożliwiające powrót do tzw. kompromisu
            • margit49 Re: "Mowa - trawa"! 19.02.21, 15:27
              don.kichote napisał:

              > czy ja twierdzący, że owo sformułowanie,
              > nie jest tylko figurą retoryczną a ukłonem w stronę konserwatystów, tak na pra
              > wdę, utrudniające aborcje i umożliwiające powrót do tzw. kompromisu

              >
              Bliżej mi do Mefista:) tak, uważam to zdanie za figurę retoryczną, mającą również uspokoić konserwatystów.
              Aborcja jest sprawą osobistą każej kobiety i żaden konserwatysta nie powinien tu się wtrącać.
              I dopoki zarodek/płód w jej ciele nie ma zdolności do samodzielnego życia, to decyduje kobieta.
              • don.kichote Re: "Mowa - trawa"! 19.02.21, 17:11
                margit49 napisała:

                > Bliżej mi do Mefista:) tak, uważam to zdanie za figurę retoryczną, mającą równi
                > eż uspokoić konserwatystów.

                Mnie też. Osobiście jestem za aborcją na życzenie, ale... nie rozmawiamy tu o naszych naszych "pobożnych" życzeniach a o realnych możliwościach. A te wyglądają tak, że na dziś PO nie postawiła sprawy jasno i stoi - jak mówiła Nalla Rokitowa - w rozkroku a wyjaśnienia kol. "mefist0feles" można między bajki włożyć.


                > Aborcja jest sprawą osobistą każej kobiety i żaden konserwatysta nie powinien t
                > u się wtrącać.

                I dlatego, mamy to co mamy?

                > I dopoki zarodek/płód w jej ciele nie ma zdolności do samodzielnego życia, to
                > decyduje kobieta.

                Póki co, to tylko pobożne życzenia. Na dziś nie do wykonania. Po to wymyślono "szczególnie trudną sytuację"!
                Dlatego to nie do końca jasne stanowisko PO, uważam za błąd. W tej sytuacji jasne opowiedzenie się po którejś ze stron, wyszłoby im na zdrowie...
              • don.kichote Re: "Mowa - trawa"! 19.02.21, 21:12
                x2468 napisał:

                > Jakiego kompromisu?

                Tego z 1993 roku. Ale masz rację! To nie był kompromis. To był prawacki zamordyzm, w którym także politycy obecnej PO, mają swój niechlubny udział.

                > Tego wywalczonego przez PO czy kaznodzieje Hołownię?

                Ani Hołownia, ani PO, żadnego kompromisu jeszcze nie wywalczyły/li!
                PO chciałaby lecz boi się a Hołownia, musi jeszcze poczekać na czas, w którym będzie mógł o czymkolwiek decydować.
                • pies.na.czarnych Re: "Mowa - trawa"! 19.02.21, 21:16
                  Wszyscy się wypowiedzmy’ - postuluje Szymon w sprawie aborcji. I dodaje ‚Co jeszcze możemy zrobić w tej sprawie?’
                  Odpowiadamy: Możemy dać wybór i zaufać kobietom. Tylko tyle panie Szymonie.
                  A może powinniśmy zrobić referendum w sprawie kastracji Pana Hołowni?
                  Wszyscy się wypowiedzmy i zdecydujmy razem w imieniu Pana Szymona.
                  Efekt będzie taki, jakiego oczekuje zainteresowany.
                  www.facebook.com/sokzburaka/videos/757700828199458
      • don.kichote Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli jaka? 18.02.21, 18:19
        adam.eu napisał:

        > O tym zadecyduje odkrycie towarzyskie Jarosława K.

        Nie będzie musiała.

        PO cały czas twierdzi, że jest przeciw aborcji na życzenie. To oni określą warunki graniczne owej "trudnej sytuacji" i na pewno nie będzie tak, że kobieta będzie mogła podjąć decyzję o aborcji po rozmowie z psychologiem!
        • adam.eu Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli jaka? 18.02.21, 18:39
          Szukałem, czy ktoś z PO nie podpisał sławetnego wniosku do TK, ale nie znalazłem. Oprócz PISu i Konfederacji jest tylko jeden od Kukiza.

          Jednak w PO jest grupka posłów, którzy w ostatniej kadencji większości PO PSL nie brała udziału w głosowaniu nad procedowaniem wniosku o złagodzenie aborcji. O dziwo, o ile dobrze przeciw wyrzuceniem tamtego wniosku do kosza był Jarosław K.
          • taniarada Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli 18.02.21, 18:56
            adam.eu napisał:

            > Szukałem, czy ktoś z PO nie podpisał sławetnego wniosku do TK, ale nie znalazłe
            > m. Oprócz PISu i Konfederacji jest tylko jeden od Kukiza.
            >
            > Jednak w PO jest grupka posłów, którzy w ostatniej kadencji większości PO PSL n
            > ie brała udziału w głosowaniu nad procedowaniem wniosku o złagodzenie aborcji.
            > O dziwo, o ile dobrze przeciw wyrzuceniem tamtego wniosku do kosza był Jarosław
            > K.
            >
            adasiu co ty chcesz udowodnić swoim zachowaniem ?c
          • adam.eu Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli 18.02.21, 19:09
            adam.eu napisał:

            > Jednak w PO jest grupka posłów, którzy w ostatniej kadencji większości PO PSL n
            > ie brała udziału w głosowaniu nad procedowaniem wniosku o złagodzenie aborcji.
            > O dziwo, o ile dobrze przeciw wyrzuceniem tamtego wniosku do kosza był Jarosław
            > K.

            To było trzy lata temu.

            Kaczyński wśród tych posłów PiS, którzy chcieli dalszych prac nad projektem liberalizującym aborcję
          • don.kichote Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli 18.02.21, 19:21
            adam.eu napisał:

            > Szukałem, czy ktoś z PO nie podpisał sławetnego wniosku do TK, ale nie znalazłem

            A co to zmienia?
            Nie znalazłeś, bo PiS-i byli pewni orzeczenia jeszcze przed złożeniem wniosku do TK i dlatego nie musieli się starać i szersze jego poparcie.
            Przecież wiemy że "oni" są w PO. Znamy ich z nazwiska i - przynajmniej ja - wiem, że gdyby PiS-i dali im ów wniosek do podpisu, bez wahania by go podpisali!

            A tak na marginesie, to "słyszący płacz zarodków", był ministrem w rządze PO i wcale się ze swoimi skrajnymi poglądami nie krył!!!
    • don.kichote Za, a nawet przeciw! 18.02.21, 19:36
      W tej chwili Kidawa twierdzi, że decyzje o aborcji podejmie kobieta, ale po konsultacji z lekarzem, psychologiem
      i że mimo iż decyzja ostatecznie będzie kobiety, to nie będzie to aborcja na życzenie.

      Ktoś to rozumie???
        • meflst0feles Re: Za, a nawet przeciw! 18.02.21, 22:15
          pies.na.czarnych napisała:

          > Wszyscy :)

          Wszyscy jak widać nie, ale co bardziej kumaci chyba mniej więcej rozumieją o co chodzi kobitkom z Platformy. Realnie rzecz biorąc, to społeczeństwo raczej nie jest jeszcze gotowe na poparcie postulatu aborcji na życzenie i ciężko to będzie przeforsować (oczywiście nie mówię o tym sejmie, tylko o kolejnym), ale jak ubierzemy to w „szczególnie trudną sytuację” kobiety, to zaczyna to brzmieć jak konsensus. Niestety raczej nic z tego nie będzie, bo plecący swoje trzy po trzy symetryczni storpedują najsłuszniejsze inicjatywy, byleby tylko „dowalić” peowcom.
          • don.kichote Re: Za, a nawet przeciw! 19.02.21, 12:21
            meflst0feles napisał:

            > ... co bardziej kumaci chyba mniej więcej rozumieją o co chodzi kobitkom z Platformy.
            > ... ale jak ubierzemy to w „szczególnie trudną sytuację” kobiety, to zaczyna to brzmieć jak
            > konsensus.

            No patrz pan, jakie te "kobitki z Platformy" sprytne.
            W życiu bym się nie domyślił, że „szczególnie trudna sytuacja” (kobiety) to taki szyfr - oczywiście dla kumatych - znaczący tak na prawdę "hulaj dusza, piekła nie ma" czyli - dla niekumatych - aborcję na życzenie!

            > Realnie rzecz biorąc, to społeczeństwo raczej nie jest jeszcze gotowe na poparcie postulatu aborcji na życzenie

            To też szyfr dla kumatych?
            Przedstawicielki "Strajku Kobiet", jeszcze w 2020 - po ogłoszeniu wyroku TK - twierdziły, że za liberalizacją jest 70% a aborcją na życzenie - ponad 50. Z tych danych nie wynika, iż "społeczeństwo raczej nie jest gotowe"?!

            > Niestety raczej nic z tego nie będzie, bo plecący swoje trzy po trzy
            > symetryczni storpedują najsłuszniejsze inicjatywy, byleby tylko „dowalić” peowcom.

            No i na koniec mamy wroga!
            Wiemy kto tak naprawdę strzela POKO a to w stopę a to w kolano!
            To nie PiS, czy jacyś inni pretendenci do koryta.
            Tak! To "symetryści", wrzód na doopie PO nieustannie przypominający im kim jeszcze tak niedawno byli i co robili, kiedy teraz, przebrani w ornat ogonem ma mszę dzwonią!!
            • meflst0feles Re: Za, a nawet przeciw! 19.02.21, 18:35
              don.kichote napisał:


              > No patrz pan, jakie te "kobitki z Platformy" sprytne.
              > W życiu bym się nie domyślił, że „szczególnie trudna sytuacja” (kobiety) to ta
              > ki szyfr - oczywiście dla kumatych - znaczący tak na prawdę "hulaj dusza
              > , piekła nie ma" czyli - dla niekumatych - aborcję na życzenie!

              Stawiasz problem zerojedynkowo, a to nie jest bramka logiczna i zacząłeś wchodzić w tą delikatną materię prymitywnie, jak nie przymierzając Kaczor z Przyłębską. "Aborcja na życzenie" jest sformułowaniem niezręcznym i może sugerować czyjś kaprys, czyjeś widzimisię.
              Tymczasem za decyzją o aborcji zazwyczaj kryje się rzeczywisty dramat kobiety, która się na nią decyduje i trudna sytuacja, w jakiej się znalazła.
              Dlatego przekonuje mnie podejście, które zaproponowały posłanki Platformy, jest bardziej empatyczne. A wsparcie psychologa potrzebne choćby po to, żeby pomóc uświadomić kobiecie czy aborcja w jej sytuacji to faktycznie stan wyższej konieczności, czy też może rzeczywiście tylko życzenie - z tym że osób z jej otoczenia, które wywierają na nią presję.

              >
              > To też szyfr dla kumatych?
              > Przedstawicielki "Strajku Kobiet", jeszcze w 2020 - po ogłoszeniu wyroku TK - t
              > wierdziły, że za liberalizacją jest 70% a aborcją na życzenie - ponad 50. Z tyc
              > h danych nie wynika, iż "społeczeństwo raczej nie jest gotowe"?!

              To też nie jest prawda, za aborcją na życzenie jest mniejszość, mogę później poszukac wynikow sondazy.
              • don.kichote Re: Za, a nawet przeciw! 19.02.21, 22:05
                meflst0feles napisał:

                > Stawiasz problem zerojedynkowo, a to nie jest bramka logiczna

                Bo problem jest zerojedynkowy. Nie można być trochę w ciąży. Nie można mówić że zostawia się wybór kobiecie, jednocześnie twierdząc, że nie jest to aborcja życzeniowa.

                > i zacząłeś wchodzić w tą delikatną materię prymitywnie, jak nie przymierzając Kaczor z Przyłębską

                Łał! Cóż za wyszukana metafora! Jestem pod wrażeniem!!!

                > "Aborcja na życzenie" jest sformułowaniem niezręcznym i może sugerować czyjś
                > kaprys, czyjeś widzimisię.

                Powiedz to gimnazjalistce, maturzystce, studentce I czy II-go roku, młodej energicznej robiącej karierę japiszonce, 35-cio letniej gospodyni z trójką "odchowanych" dzieci, którym świat się zawalił po potwierdzeniu informacji, że są w ciąży.
                Tak! To może sugerować kaprys, czy czyjeś widzimisię, ale tylko dla pozbawionego empatii, sfanatyzowanego kołtuna. Głównie jest to jednak - jak piszesz - dramat. Dramat złamanego życia z jednej strony i dramat podjęcia decyzji o aborcji z drugiej, w sytuacji kiedy wiedzą, że za czyn ten, w kołtuńskim kraju, będą stygmatyzowane do końca życia!

                > Dlatego przekonuje mnie podejście, które zaproponowały posłanki Platformy, jest
                > bardziej empatyczne.

                Gdyby nie sformułowanie o "szczególnie trudnej sytuacji", może też dałbym się przekonać. A tak - nie wierzę im. Znam i obserwuję to "towarzystwo" od lat i wiem, że światopogląd tych "liberalnych" i tych "konserwatywnych" niewiele się różni i że jedni i drudzy, są bardziej "kościelni" niż sam Hołownia! (Nie pomyl "kościelnych" z wierzącymi!)

                > A wsparcie psychologa potrzebne choćby po to, żeby pomóc
                > uświadomić kobiecie czy aborcja w jej sytuacji to faktycznie stan wyższej konie
                > czności, czy też może rzeczywiście tylko życzenie - z tym że osób z jej otoczen
                > ia, które wywierają na nią presję.

                Co do psychologa nie mam zastrzeżeń tyle tylko, że zdeterminowana, postawiona "pod ścianą" kobieta potraktuje tę "pogawędkę" jako wymóg formalny, który trzeba "zaliczyć" by uzyskać zgodę.
                Ponadto, lata kościelnej indoktrynacji zrobiły swoje i tylko kobiety "wyzwolone" (wiem że to truizm) stać będzie na ten krok.

                > To też nie jest prawda, za aborcją na życzenie jest mniejszość, mogę później po
                > szukac wynikow sondazy.

                Nie wiem. Powtarzam za "Strajkiem Kobiet"
                • meflst0feles Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 00:13
                  don.kichote napisał:

                  > Nie można mówić że zostawia się wybór kobiecie, jednocześnie twierdząc, że nie jest to aborcja życzeniowa.

                  Dlaczego nie można, tak ci wyszło na sumatorze? Owszem, można i świadczą o tym duże różnice w odpowiedziach, w zależności od tego o co zapytamy.

                  W listopadowym sondażu United Surveys dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej” zapytano m.in. o poparcie dla aborcji na życzenie, czyli sytuacji, w której kobieta po prostu nie chce urodzić dziecka.
                  Poparcie dla takiego przerwania ciazy wyrazilo 23,7% pytanych: www.wprost.pl/kraj/10383680/niemal-co-czwarty-polak-popiera-aborcje-na-zyczenie-sondaz.html

                  A jednak w niedawnym sondażu IPSOS dla OKO.press 53% respondentów odpowiedziało twierdząco na pytanie "Czy Pana/Pani zdaniem kobieta powinna mieć prawo do przerwania ciąży do 12 tygodnia jej trwania?": oko.press/az-53-proc-za-aborcja-na-zadanie-do-12-tygodnia-blizej-europy-dalej-od-kosciola-sondaz-oko-press/

                  Z kolei w ostatnim sondażu "Polityki" pytano tylko młode kobiety i nawet w tej grupie zdania są mocno podzielone, bo 44% z nich opowiedziało się za tym, że aborcja powinna być dopuszczalna
                  do 12 tygodnia ciąży decyzją kobiety, a 38% uznało że powinna być dopuszczalna z tymi ograniczeniami, jakie obowiązywały przez wyrokiem TK: www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2104551,1,sondaz-polityki-mlode-polki-o-aborcji-i-macierzynstwie.read

                  Możesz gardłować, że mamy kołtuńskie społeczeństwo, w żaden sposób nie zmienia to jednak faktu, że dobór słów ma znaczenie i jest kluczowy do osiągnięcia szerszego porozumienia.
                  • don.kichote Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 19:30
                    meflst0feles napisał:

                    > don.kichote napisał:
                    >
                    > > Nie można mówić że zostawia się wybór kobiecie, jednocześnie twie
                    > rdząc, że nie jest to aborcja życzeniowa.
                    >
                    > Dlaczego nie można, tak ci wyszło na sumatorze?

                    Tu logika ma zastosowanie - nie matematyka.
                    Skoro wybór ma być kobiety a jedynym kryterium obostrzającym ten wybór ma być rozmowa z psychologiem, to - jak byś tego nie zaklinał - będzie to aborcja na życzenie a twierdzenie że tak nie jest, jest nielogiczne i sprzeczne z rzeczywistością i nie zmienią tego słupki poparcia, czy dezaprobaty zjawiska...
                    • adam.eu Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 20:09
                      don.kichote napisał:

                      > Tu logika ma.......................................

                      Pogubiłem się. Masz sprecyzowane stanowisko co do ustawy o aborcji?
                      Albo Twoje wewnętrzne przekonania, których jesteś pewny i gotowy bez obaw przedstawić na forum?
                      Byłbyś gotów decydować czy współdecydować, która kobieta może, a która nie może dokonać aborcji?
                      Albo czy potrafisz zasugerować, kto i na jakich zasadach miałby podejmować taką decyzję?
                      Osobiście nie wiem, jak to robić. Dochodzę jedynie do wniosku, że warto edukować, edukować, rozmawiać i obiecywać pomoc państwa czy organizacji w realnym i zagwarantowanym zakresie.
                      A decyzję zostawić kobietom i ich partnerom.
                      • don.kichote Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 20:47
                        adam.eu napisał:

                        > Pogubiłem się.

                        Gdybyś przeczytał cały wątek a nie wybrane wypowiedzi to wiedziałbyś o co w nim chodzi i nie pogubiłbyś się.

                        > Masz sprecyzowane stanowisko co do ustawy o aborcji?

                        Mam i pisałem o nim w tym wątku. Jestem za aborcją na życzenie!

                        > Albo Twoje wewnętrzne przekonania, których jesteś pewny i gotowy bez obaw przed
                        > stawić na forum?

                        Czego nie rozumiesz? Cały czas przedstawiam swój jasny i jedyny pogląd

                        > Byłbyś gotów decydować czy współdecydować, która kobieta może, a która nie może
                        > dokonać aborcji?

                        Nie! Skoro jestem za aborcją na życzenie to takiej potrzeby nie będzie!

                        > Albo czy potrafisz zasugerować, kto i na jakich zasadach miałby podejmować taką
                        > decyzję?

                        Kobieta i nikt inny. (Partner, tylko pod warunkiem, że kobieta będzie tego chciała!)

                        > Osobiście nie wiem, jak to robić. Dochodzę jedynie do wniosku, że warto edukowa
                        > ć, edukować, rozmawiać i obiecywać pomoc państwa czy organizacji w realnym i za
                        > gwarantowanym zakresie.

                        A może wystarczy wziąć przykład z państw ościennych, albo wrócić do kształtu ustawy z czasów słusznie minionych?

                        > A decyzję zostawić kobietom i ich partnerom.

                        Cały czas o tym piszę!
                        A ten wątek, jest o hipokryzji "kobiet z PO", które z jednej strony zgodnie twierdzą, że są przeciw aborcji na życzenie a z drugiej, że decyzja będzie należała do kobiety pod warunkiem przeprowadzenia rozmowy z psychologiem.
                        Dla mnie to dalej aborcja na życzenie, a rozmowa z psychologiem, to tylko formalność niezbędna do jej dokonania!

                        Myślę, że teraz masz jasność. Prościej nie potrafię. Sorry...
                        • adam.eu Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 21:02
                          Sądzę, że nie warto kruszyć kopii o sposób działania w tej sprawie kobiet z PO.
                          Nie wiem, dlaczego niektóre z nich tam poszły, ale to nie chce mi się zastanawiać i tutaj pisać.
                          Dziękuję za czytelną odpowiedź :-)

                          PS. Gdzieś sugerowałem i powtarzam, nie podoba mi skrobanka na życzenie, ale nic mądrzejszego ponad to, co powyżej napisałem nie wymyśliłem.
                          • bardzo.cicho Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 21:18
                            Nie znamy motywów kobiet, ktore dokonują aborcji na życzenie. Moze oprócz tych trzech, znanych są inne, równie istotne. Np. nieplanowana ciąża w zaawansowanym wieku kobiety, ciężka sytuacja osobista spowodowana posiadaniem juz nieuleczalnie chorego dziecka. To nie moralne zmuszac kobiety do bycia matką, a tym bardziej inkubatorem przez 9 miesiecy. Można nienachalnie, delikatnie uwrażliwiać. A i tak ostatecznie nie możemy być pewni nawet samych siebie, czy nie zaistniałyby kiedykolwiek okoliczności, które skłoniłyby nas do terminacji ciąży. Ja się nie zarzekam.
                            • don.kichote Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 21:55
                              bardzo.cicho napisał(a):

                              > Nie znamy motywów kobiet, ktore dokonują aborcji na życzenie.

                              Czyżby? Sama wymieniłaś dwa. Ja gdzieś wyżej, wymieniłem chyba 4 - to już 6.
                              Ale czy to ważne? Ile aborcji, tyle motywów tak samo ważnych (a może ważniejszych) dla podejmującej decyzję kobiety, jak te trzy...

                              > Ja się nie zarzekam.

                              I tak trzymaj! To nie jest obowiązkowe! To ma być Twoja decyzja i nikomu nic do tego!!!
                              • taniarada No i? 21.02.21, 01:57
                                don.kichote napisał:

                                > bardzo.cicho napisał(a):
                                >
                                > > Nie znamy motywów kobiet, ktore dokonują aborcji na życzenie.
                                >
                                > Czyżby? Sama wymieniłaś dwa. Ja gdzieś wyżej, wymieniłem chyba 4 - to już 6.
                                > Ale czy to ważne? Ile aborcji, tyle motywów tak samo ważnych (a może ważniejszy
                                > ch) dla podejmującej decyzję kobiety, jak te trzy...
                                >
                                > > Ja się nie zarzekam.
                                >
                                > I tak trzymaj! To nie jest obowiązkowe! To ma być Twoja decyzja i nikomu nic do
                                > tego!!!
                                >
                                > Grzech (śmiertelny) w wymiarze jednostkowym grozi ludzkiej duszy wiecznym potępieniem. Natomiast w wymiarze społecznym, zinstytucjonalizowanym, oznacza tworzenie fundamentów pod budowę cywilizacji śmierci, w której ludzka osoba zostaje jedynie pozornie uwolniona spod władzy zła, w rzeczywistości zaś jest coraz bardziej mu podporządkowana.
                                Dlatego nigdy nie należy ustawać w walce z grzechami, przede wszystkim swoimi, ale nie tylko.


                            • adam.eu Re: Za, a nawet przeciw! 21.02.21, 09:30
                              bardzo.cicho napisał(a):

                              > Nie znamy motywów kobiet, ktore dokonują aborcji na życzenie.
                              .............................................................

                              Słowo "życzenie" to zdecydowanie ująłbym w cudzysłów w Twojej wypowiedzi, w wielu innych również.
                          • don.kichote Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 21:42
                            adam.eu napisał:

                            > Sądzę, że nie warto kruszyć kopii o sposób działania w tej sprawie kobiet z PO.

                            A ja, wprost przeciwnie. Nie wierzę w zapewnienia, że jedynym co trzeba będzie spełnić, to rozmowa z psychologiem.
                            W tytule wątku, zawarłem konkretne pytanie, na które do tej pory nikt nie odpowiedział a owe tajemnicze "szczególnie trudne warunki", kilkakrotnie eksponowane podczas wystąpienia "Kobiet z PO" i zupełnie niezauważane przez PO-lubnych interlokutorów w tej dyskusji, mają tu kluczowa znaczenie i wg. mnie, dopiero kiedy zostaną spełnione, kobieta będzie mogła porozmawiać z psychologiem i ostatecznie zdecydować!

                            Kiedy poznamy prawdziwy kształt ustawy i znaczenie słów o trudnych warunkach?
                            Może nigdy, jeśli - jak przewiduję - PiS-i wygrają następne wybory. W przeciwnym wypadku, pod koniec wygranej przez opozycję kadencji, kiedy rządzącym potrzebna będzie kiełbasa wyborcza i w tym celu, uruchomią proces legislacyjny...

                            > PS. Gdzieś sugerowałem i powtarzam, nie podoba mi skrobanka na życzenie, ale ni
                            > c mądrzejszego ponad to, co powyżej napisałem nie wymyśliłem.

                            To wolny kraj i póki co, mamy jeszcze wolność przekonań...
                            • bardzo.cicho Re: Za, a nawet przeciw! 20.02.21, 22:56
                              Na forum emama był kiedyś wątek, w którym wypowiadały się kobiety, które usunęły ciążę. Wniosek był taki, że co człowiek, to inny światopogląd. Drugi to taki, że "precz z kontrolą nie swoich ciał".
                              • taniarada Co za brednie 21.02.21, 02:00
                                bardzo.cicho napisał(a):

                                > Na forum emama był kiedyś wątek, w którym wypowiadały się kobiety, które usunęł
                                > y ciążę. Wniosek był taki, że co człowiek, to inny światopogląd. Drugi to taki,
                                > że "precz z kontrolą nie swoich ciał".
                                "Bo grzech to przede wszystkim występek przeciwko drugiemu człowiekowi, zadawanie mu cierpienia, unieszczęsliwiania go, dążenie do jego zguby."

                                Jakby usunąć "drugiemu" to by było idealnie. Nie ma większego znaczenia czy to występek człowieka przeciw innemu człowiekowi, czy człowieka przeciw jemu samemu. Ta druga sytuacja jest trudniejsza w ocenie, ale tak samo ważna.
                            • meflst0feles Re: Za, a nawet przeciw! 21.02.21, 01:16
                              don.kichote napisał:

                              > W tytule wątku, zawarłem konkretne pytanie, na które do tej pory nikt nie odpow
                              > iedział a owe tajemnicze "szczególnie trudne warunki", kilkakrotnie eksponowane
                              > podczas wystąpienia "Kobiet z PO" i zupełnie niezauważane przez PO-lubnych int
                              > erlokutorów w tej dyskusji

                              Ja odpowiedziałem, lecz nie przyjmujesz argumentów, prawdopodobnie ze względu na swoją na awersję do "liberałów" (na marginesie tak jakby PO, która podwyższała VAT czy urządziła krucjatę przeciwko OFE była choćby w cudzysłowiu "liberalna", już chyba bardziej PiS, który w 2006 przegłosował obniżenie progów podatkowych, a jego troska o biednych to ściema. Z finansowego punktu widzenia od koalicji PO-Hołownia-Lewica, która pewnie będzie chciala przywracać odpowiedzialność budżetową, przeorać progi podatkowe i rynek pracy, docisnąć samozatrudnionych, to PO-lubnym "liberałom" chyba bardziej opłaca się koalicja PiS-Konfederacja, która z kolei do końca rozwali społeczeństwo).
                        • meflst0feles Re: Za, a nawet przeciw! 21.02.21, 01:04
                          don.kichote napisał:

                          > A ten wątek, jest o hipokryzji "kobiet z PO", które z jednej strony zgodnie twierdzą, że są przeciw aborcji na życzenie a z drugiej, że decyzja będzie należał a do kobiety pod warunkiem przeprowadzenia rozmowy z psychologiem.

                          Tu nie ma hipokryzji, jest realna ocena sytuacji, bo większość społeczeństwa wcale nie popiera "aborcji na życzenie", na co wskazują sondaże, i to nawet wśród najbardziej wydawałoby się zainteresowanych takim rozwiązaniem młodych kobiet - vide podlinkowany wcześniej artykuł "Polityki".
                          Oraz jest pewien szacunek dla poglądów oponentów takiego rozwiązania, oni mają swoje mocne argumenty. Zgodnie z obowiązującym prawem nawet chomika nie można poddać eutanazji na życzenie właściciela, weterynarz musi potwierdzić taką konieczność, zdajesz sobie sprawę ze skali nagonki, którą rozpęta prawica, kiedy przyszły parlament przystąpi do procedowania ustawy pod hasłem "aborcji na życzenie" ?
                          Sam gdzieś poniżej przyznajesz, że ciężko będzie przepchnąć ustawę liberalizującą przepisy, tylko że nie wyciągasz z tego wniosków. Za to posłanki PO (w zasadzie KO, N. poparła ich stanowisko) są bardziej koncyliacyjne, bo nie chodzi o to żeby MIEĆ "RACJĘ" i walczyć z wiatrakami, tylko o to żeby rozwiązać problem.
                          Dlatego (moim zdaniem) dokonały tu pewnej redefinicji i wstępnie proponują stan prawny, w którym aborcja na życzenie formalnie będzie zakazana, w praktyce jednak dostępna.
    • taniarada Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli jaka? 18.02.21, 19:44
      To jest struktura zewnętrzna. Gdy przestanie być potrzebna jej założycielom (nie słupom POsadowionym na różnych "funkcjach"), zniknie. Trwa testowanie nowego "projektu Hołownia". Pomyślne wyniki testu spowodują "wyprowadzenie sztandaru" tzw. "platformy" i przepoczwarzenie POstkomuny w kolejny twór posłusznie wykonujący rozkazy mocodawców.Amen.
    • taniarada Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli jaka? 18.02.21, 21:23
      Był taki czas kiedy w USA pierwsza (czarna) aktywistka na rzecz aborcji zorientowała się po statystykach że aborcja jest w pewnym stopniu nie tylko rodzajem eugeniki ale wcielonym rasizmem i diametralnie zmieniła zdanie. Szkoda że pruskie dziadki (kto da więcej?) z POKO nie słyszały o tych faktach.
    • pies.na.czarnych Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli jaka? 19.02.21, 19:01
      Obywatelki Unii Europejskiej mogą dokonać w Czechach aborcji, także wówczas, gdy przyjechały do kraju na krótko i tylko w tym celu - oświadczyło w czwartek ministerstwo zdrowia w Pradze. Tym samym resort zaprzeczył wcześniejszej interpretacji, którą w listopadzie przedstawiono w liście podpisanym przez ministra zdrowia Jana Blatnego.
      www.tokfm.pl/Tokfm/7,171710,26806307,czeskie-ministerstwo-zdrowia-z-nowym-stanowiskiem-polki-beda.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_TokFm&fbclid=IwAR22vg-xDSjQV5U8F2jTnbm8-eARgsLYPeB2VzmpBb4s_1FByqZKdE-PkWU
    • jola.iza1 Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli jaka? 19.02.21, 23:50
      Witaj, przecież wiesz, że to mało ważne jakie przesłanki, ważne, że to tylko teoria . W praktykce chodziło o SŁUPKI. Aborcja do 12 tygodnia w nowym sejmie, czyli za dwa i pół roku z nie wiadomo jak długim hakiem i na jakich zasadch. Liczmy kto zagłosuje za : Lewica prawie cała+Ci z PO/KO i Polski 2050 którzy zgodnie z sumieniem są za, trochę mało jeżeli weźmiemy pod uwagę, że przeciw będą PSL, Konfederacja i niekoniecznie zjednoczona prawica+ Duda. Ogólnie to bardzo się cieszę, że RPO Adam Bodnar myśli tak samo jak Polska250 Szymona Hołowni :) pulsmedycyny.pl/adam-bodnar-rzecznik-praw-obywatelskich-o-wyroku-tk-ws-aborcji-grozi-glebokim-spolecznym-podzialem-1107081
      • taniarada Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli 20.02.21, 02:39
        jola.iza1 napisała:

        > Witaj, przecież wiesz, że to mało ważne jakie przesłanki, ważne, że to tylko teoria . W praktykce chodziło o SŁUPKI. Aborcja do 12 tygodnia w nowym sejmie, czyli za dwa i pół roku z nie wiadomo jak długim hakiem i na jakich zasadch. Liczmy kto zagłosuje za : Lewica prawie cała+Ci z PO/KO i Polski 2050 którzy zgodnie z sumieniem są za, trochę mało jeżeli weźmiemy pod uwagę, że przeciw będą PSL, Konfederacja i niekoniecznie zjednoczona prawica+ Duda. Ogólnie to bardzo się cieszę, że RPO Adam Bodnar myśli tak samo jak Polska250 Szymona Hołowni :) pulsmedycyny.pl/adam-bodnar-rzecznik-praw-obywatelskich-o-wyroku-tk-ws-aborcji-grozi-glebokim-spolecznym-podzialem-1107081
        PO gdzieś skręciła? Przecież idzie cały czas prosto do celu, którym jest chu.,du.a i kamieni kupa.
      • pies.na.czarnych Re: "Szczególnie trudna sytuacja"? Czyli 21.02.21, 18:06
        > Ogólnie to bardzo się cieszę, że RPO Adam Bodnar myśli tak samo jak Polska250 Szymona Hołowni

        Coś ci się chyba pozajączkowalo. Hołownia chce referendum, czyli o przerwaniu ciąży ma decydować Godek, albo osoby takie jak ja, które maja zadecydować o sprawach konkretnych kobiet. Bodnar mówi coś zupełnie innego.

        Źródło: Puls Medycyny
        pulsmedycyny.pl/adam-bodnar-rzecznik-praw-obywatelskich-o-wyroku-tk-ws-aborcji-grozi-glebokim-spolecznym-podzialem-1107081

        Byłbym absolutnym przeciwnikiem sięgania po referendum, kiedy nie ma ku temu podstawy społecznej i przedyskutowania problemu. Mam wrażenie, że jesteśmy okopani w swoich poglądach, jeśli chodzi o poszczególne siły polityczne" – ocenił.
    • piq taka koncepcja w połączeniu z przesłanką mater-... 21.02.21, 01:17
      ...-ialną aborcji (trudne warunki finansowe matki) i wykluczenie potencjalnych ojców z procesu decyzyjnego otwierają drogę do zniesienia alimentacji dzieci przez ojców.

      Jeśli potencjalny ojciec jest wykluczony z decydowania o urodzeniu-aborcji a decyzję podejmuje potencjalna matka ("mój brzuch moja sprawa"), to urodzenie oznacza, że matkę stać finansowo i życiowo na wychowanie potomstwa. Prosty argument: ktoś niepodejmujący decyzji nie może odpowiadać za skutki decyzji cudzych, czyli w przełożeniu na prosty język "jak cię nie było stać, to po coś rodziła".

      Można na tej podstawie zgłosić projekt ustawy znoszącej alimentację ojców dla urodzonych dzieci, bo to logiczne i prawnie uzasadnione.
      • taniarada Re: taka koncepcja w połączeniu z przesłanką mate 21.02.21, 17:28
        piq napisał:

        > ...-ialną aborcji (trudne warunki finansowe matki) i wykluczenie potencjalnych
        > ojców z procesu decyzyjnego otwierają drogę do zniesienia alimentacji dzieci pr
        > zez ojców.
        >
        > Jeśli potencjalny ojciec jest wykluczony z decydowania o urodzeniu-aborcji a de
        > cyzję podejmuje potencjalna matka ("mój brzuch moja sprawa"), to urodzenie ozna
        > cza, że matkę stać finansowo i życiowo na wychowanie potomstwa. Prosty argument
        > : ktoś niepodejmujący decyzji nie może odpowiadać za skutki decyzji cudzych, cz
        > yli w przełożeniu na prosty język "jak cię nie było stać, to po coś rodziła".
        >
        > Można na tej podstawie zgłosić projekt ustawy znoszącej alimentację ojców dla u
        > rodzonych dzieci, bo to logiczne i prawnie uzasadnione.
        No to zgłoś.A najlepiej do Pana Boga.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka